Olejek tymiankowy – jak stosować

olejek-tymiankowy-eteryczny

Dzień dobry,

Zapraszam Cię do drugiej części postów poświęconych olejkowi tymiankowemu. Olejek tymiankowy to jeden z najmocniejszych olejków eterycznych, o świetnych właściwościach przeciwbakteryjnych i przeciwzapalnych, używany zwłaszcza w przypadkach problemów z górnym drogami oddechowymi. Katary, stany zapalne krtani, oskrzeli i inne „przyjemne” jesienno-zimowe historie. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat zastosowania oraz chemii tego olejku, zapraszam Cię do poprzedniego postu o olejku tymiankowym (i gorąco polecam przeczytać ten wpis), gdzie znajdziesz wiele ciekawych informacji.

Dzisiaj powiemy sobie o praktycznym użytkowaniu olejku tymiankowegoJeśli jesteś tutaj pierwszy raz, przypomnę, że jest to post z cyklu „Poznaj moje olejki”, w którym opowiadam o olejkach eterycznych dostępnych w moim sklepie (specjalizuję się w sprzedaży starannie wyselekcjonowanych olejków najwyższej jakości). Jestem jednak przekonana, że bez względu na to, gdzie kupisz swój olejek, znajdziesz tutaj wiele ciekawych informacji!

Zaparz zatem herbatę i zaczynamy!

ps. ten post naprawdę będzie długi, zaparz sobie tę herbatkę, nie pożałujesz. Polecam też obejrzeć film.

olejkitymiankowe

Olejek tymiankowy – jak stosować?

Olejek tymiankowy w skrócie

Jeśli czytałaś/czytałeś poprzedni wpis (tak, ten który podlinkowałam u góry), możesz ominąć ten akapit:). To ściągawka dla nowych czytelników.

Poniżej szybkie przypomnienie podstawowych faktów o olejku tymiankowym:

  • olejek tymiankowy należy do olejków GARS czyli „Ogólnie uznawanych za bezpieczne”
  • olejek tymiankowy jest bardzo mocno przeciwbakteryjny i przeciwzapalny, bywa uznawany za naturalny antybiotyk
  • olejek tymiankowy to bardzo mocny antyoksydant
  • używany jest głównie w przypadku kataru, zapaleń górnych dróg oddechowych, ułatwia oddychanie
  • przy cerze tłustej/trądzikowej
  • do przeciwzapalnych płukanek do ust
  • grzybicach i infekcjach bakteryjnych
  • najmocniejsze przeciwzapalne właściwości mają olejki tymiankowe o chemotypie tymol/karwakrol (takie są dostępne w moim sklepie)
  • olejek tymiankowy należy do grupy tzw. olejków gorących to znaczy, że może podrażniać skórę (zwłaszcza bez rozcieńczenia)
  • olejek tymiankowy bywa używany w przemyśle spożywczym do aromatyzacji potraw
  • olejek tymiankowy bywa fałszowany, dlatego ważne jest aby zaopatrzyć się w olejek wysokiej jakości
  • olejek tymiankowy słynie z pozytywnego oddziaływania na górne drogi oddechowe

Jeśli nadal jesteś ze mną, jeszcze kilka drobnych (ale ważnych uwag).

Zanim zaczniemy..

Taka notka prawna. Ten post jest informacyjny i hobbystyczny. Nie służy diagnozowaniu czy leczeniu jakiejkolwiek choroby i proszę, jeśli chcesz to robić, skontaktuj się z lekarzem i farmaceutą. To samo, jeśli na cokolwiek chorujesz, jesteś w ciąży, karmisz piersią itepe itede. Nie traktuj informacji zawartych tutaj jako porady medycznej, nie ponoszę odpowiedzialności za użycie zamieszczonych tutaj porad i stosujesz je na własną odpowiedzialność.

To, co przeczytasz niżej jest oparte na mojej najlepszej wiedzy ziołoznawczej, najnowszej dostępnej mi literaturze i własnym doświadczeniu, a także opiniach znajomych i klientek, jednak na pewno rozumiesz, że każdy używa olejków i ogólnie jakichkolwiek ziół na własną odpowiedzialność.

Jest jeszcze jedna kwestia: każdy z nas ma inny organizm (i inne bakterie;)) oraz inne problemy. Zwłaszcza zimą i jesienią. Od moich klientek wiem, że olejek tymiankowy może dawać spektakularne efekty (wiem, że to nie tylko kwestia moja i mojej rodziny), jednak czasem zdarza się, że u kogoś innego nie zadziała. Proszek działający na wszystkich i już po godzinie to tylko w reklamach:).

Niemniej, postaram Ci się podpowiedzieć jak można zrobić, aby dać olejkowi tymiankowemu szansę jak najlepszego działania.

tymianek-bialy-3374

Olejek tymiankowy – podejście kombinowane czyli nie samym tymiankiem człowiek żyje!

Kiedyś napiszę więcej o różnych sposobach aplikacji olejków eterycznych. W przypadku olejku tymiankowego moim zdaniem warto rozważyć podejście kombinowane czyli:

  • połączenie kilku sposobów aplikacji (kąpiel, masaż, inhalacja)
  • po drugie, równolegle z olejkiem (jeśli nie macie przeciwskazań) zaczęłabym pić imbir, ale nie byle jak, tylko wedle tej metody. Dostaję za nią wiele podziękowań od czytelniczek i znajomych i wiem, że wielu osobom „imbirówka” pomogła
  • jeśli sięgasz po tymianek, bo coś jest nie tak z górnym drogami oddechowymi, rozważyłabym włączenie do suplementacji witaminy C oraz soku/miodu z rokitnika, który jest naturalnym źródłem witaminy C. Osobiście używam Solgar 1000mg (nie podrażnia żołądka). Co do  soku z rokitnika, w przyszłym tygodniu pokażę Ci jak zrobić złoty sok rokitnikowy na sterydach* (to taka przenośnia, nie będzie tam sterydów:)), w sam raz na przeziębienie.
  • można też rozważyć włączenie oleju z czarnuszki , mocno przeciwzapalnego również.
  • z automatu łączę olejek tymiankowy z olejkiem pomarańczowym. Olejek pomarańczowy w aromaterapii ceni się ze względu na właściwości podnoszące odporność. Poza tym świetnie pachnie, działa podnosząco na duchu i umila chorobę!:)

Ogólnie uważam, że warto połączyć kilka sposobów aplikacji. Czasem smarowanie tymiankiem klatki piersiowej pomaga, czasem to za mało. Chcemy, żeby tymianek wszedł nam do tkanki tłuszczowej i dalej, do krwi. Dlatego smaruję sobie brzuch, uda (tam, gdzie jest tłuszczyk;)), stopy.  Kąpiel z olejkami eterycznymi zwiększa ekspozycję i sprawia również, że nasycam się olejkiem (i przez kilka godzin on sobie krąży). Bardzo dobry efekt daje też dyfuzowanie w pomieszczeniu. Ja wiem, że jak idziesz do pracy to się nie da tak,  zwłaszcza, jeśli masz  olejek taki jak mój, o b. mocnym zapachu, ale jeśli akurat jesteś w domu to warto spróbować.

 

Jak stosować olejek tymiankowy – dyfuzowanie.

Pierwszym i jednym z najlepszych sposobów jest dyfuzowanie olejku tymiankowego. Możesz to zrobić w kominku, ale dużo lepsze jest dodanie kilku kropli do nawilżacza powietrza (używam nawilżaczy ultradźwiękowych). Olejek tymiankowy i tymol są bardzo dobrze wchłanianie drogą dyfuzji.

Moje olejki tymiankowe są bardzo mocno stężone i polecam nie dawać do dyfuzora więcej niż 4- 5 kropli jednorazowo (można dodać 1-2 kropli pomarańczy).

Przy małych dzieciach (tak poniżej 3 lat mniej więcej) poleca się dodawać 2 krople do dyfuzora, przy noworodkach nawet 1.

Mniej znaczy więcej!:)

Dyfuzowanie jest o tyle fajnie, że:

  1. Jest to naturalna i najbardziej oczywista droga przyjmowania olejku
  2. Jest to bardzo łagodny sposób przyjmowania, trudno przedawkować olejek tą drogą:)
  3. Dyfuzowanie lekko dezynfekuje powietrze, co jest ważne, kiedy w domu są inni chorzy. Po prostu mniejsza szansa, że zarazy się rozniosą.

ps. tak, będzie też post o dyfuzorach, może przez weekend. Daj mi proszę chwilkę, chciałabym jeszcze na blogu pokazać kilka innych fajnych, niekoniecznie olejkowych rzeczy:)

Przed rozpoczęciem dyfuzowania sprawdź oczywiście, czy Twój sprzęt się do tego nadaje i czy czegoś przez przypadek nie popsujesz:)

olejki-eteryczne-miseczka-3470-2

Inhalacje i nebulizacje

Dyfuzowanie dotyczy całego pomieszczenia, możesz jednak chcieć zrobić sobie inhalację.

Tradycyjny sposób to oczywiście miska z ciepłą wodą, olejek, ręcznik i wdychamy. Polecam go tak sobie, ponieważ olejek tymiankowy jest mocno drażniący i może powodować podrażnienia skóry, po drugie często ludzie używają wody zbyt gorącej, która niszczy część olejków. Niemniej można, jest to dość dobry (choć nie idealny) sposób i można spróbować. Nie dawałabym więcej niż 1 – 2 kropelek olejku tymiankowego.

Drugi sposób to nebulizacja, za pomocą specjalnego urządzenia – nebulizatora (AKA przyjaciel astmatyka). Olejek tymiankowy oraz olejek z rumianku rzymskiego  teoretycznie nadają się do tego typu inhalacji.

Osobiście nebulizuję się olejkiem tymiankowym białym : olejek tymiankowy pełny był dla mnie za mocny i podrażniał mi skórę pod oczami oraz trochę błony śluzowe w buzi. Przy nebulizacji wystarczy jedna kropelka (oczywiście rozpuszczona w wodzie/soli fizjologicznej) i naprawdę to jest dużo.  Trzeba się też upewnić, czy Wasz nebulizator nadaje się do rozpraszania olejków eterycznych.

O nebulizacji/inhalacji kiedyś napiszę na pewno więcej, w każdym razie jest taka opcja*:).

*Uwaga! Nie stosuje się jej bezpośrednio podczas napadu duszności!

Czyli sprawa wygląda tak: sama się nebulizuję, ale wydaje mi się, że łagodniejszą i bezpieczniejszą opcją jest dyfuzowanie olejku w pomieszczeniu.

Kąpiel z olejkiem tymiankowym

Kąpiel łączy dwie drogi dostawania się olejku:

  • inhalację (bo w wannie robi się nam tymiankowa sauna:)
  • przenikanie przez skórę (bo przecież w tymianku się kąpiemy:))

Ogólna zasada jest taka:

  • nie wpuszczasz olejku tymiankowego bezpośrednio do wanny. Będzie sobie pływał i podrażniał Ci skórę, a tego nie chcesz
  • olejek tymiankowy chcesz więc w czymś rozpuścić, na przykład w soli, miodzie, kubku jogurtu i dopiero dodać do wanny
  • dla dorosłych podaje się zazwyczaj 10 – 20 kropli (ja od razu dodaję z 10 kropli pomarańczy)
  • dla dzieci połowę tego
  • dla dzieci poniżej 6 r.ż: 5 kropli
  • dla dzieci poniżej 1-2 r.ż wystarczy 1-2 kropelki

Przypominam. Nie kąp się w olejku bez rozcieńczenia, to jest naprawdę mocna rzecz. Przynajmniej mój:)

Maści i smarowidła z olejkiem tymiankowym

tymianek-bialy

 

Bardzo prosta, bardzo skuteczna rzecz.

Bierzesz 1/3 kubka oleju (jaki lubisz albo masz, kokosowy jest w porządku, smalec dobrej jakości, tłuszcz kaczy jeśli Ci nie przeszkadza zapach, jojoba ale oliwa czy słonecznikowy też będą:)). Zazwyczaj daje się 15 – 20 kropli olejku tymiankowego, miesza i zakręca słoiczek.

Taką mieszanką smaruje się:

  • klatkę piersiową
  • stopy
  • ja dodatkowo uda i brzuch, bo chcemy, żeby przez tkankę tłuszczową się nam tymianek dostał tam gdzie trzeba

Uwierz, nie musisz pić olejku, żeby przeniknął do Twojego krwiobiegu. Przeniknie!

 

Olejek tymiankowy a ciąża i karmienie piersią

Olejek tymiankowy jest generalnie uznawany za bezpieczny, o ile odpowiednio stosowany (może podrażnić skórę, ale to podrażnienie szybko zanika i jest jakby wpisane w jego naturę:)). Według Roberta Tisseranda, światowej klasy specjalisty ds. bezpieczeństwa olejków eterycznych, nie ma przeciwwskazań do jego (prawidłowego) stosowania.  W domyśle, może być używany od 3 m-ca życia.

Co do Mam w ciąży, nie ma badań (bo nikt nie robi przecież badań na kobietach w ciąży i karmiących obecnie), natomiast olejkiem tymiankowym karmiono myszy i nie wpłynęło to mutanogennie na płód. Tyle Wam mogę powiedzieć (oczywiście skonsultuj się z lekarzem itepe itede), natomiast wedle Tisseranda to olejek generalnie bezpieczny. Pamiętajcie, mówimy tu o normalnym stosowaniu, nie o sytuacji, gdzie znacząco przekracza się dawki czy tam wypije przez przypadek, wtedy oczywiście, że wszystko jest toksyczne.

Gdybym była w ciąży, może bym się w nim jakoś specjalnie nie kąpała codziennie, ale wcieranie w klatkę piersiową stosowałyśmy 2-3 razy z moją ciężarną kuzynką  i pomógł jej przy uporczywym katarze (jak się domyślacie, niewiele jej lekarz mógł dopomóc „tradycyjnie”). Także, nie zachęcam ani nie namawiam, piszę jak jest*.

* o aromaterapii dla kobiet w ciąży też będzie wpis.

Stężenia w stosowaniu olejku tymiankowego ze względu na wiek

Olejek tymiankowy jest olejkiem relatywnie bezpiecznym, ale drażniącym. Jeśli go za słabo rozcieńczysz, Twoja skóra się zaczerwieni, może lekko szczypać, taka jest po prostu natura tego olejku. Nie ma to zazwyczaj nic wspólnego z przedawkowaniem czy z alergią, która zdarza się niezwykle rzadko. Podrażnienie zazwyczaj szybko schodzi samoczynnie. Mnie standardowo szczypie na klatce piersiowej, a np. na stopach tylko lekko rozgrzewa:).

Drażni słabiej niż chilli, więc nie jest aż tak strasznie jak brzmi:)

Ponieważ jest to olejek drażniący stężenie max. 1% powinno być odpowiednie dla większości osób (wtedy raczej nie podrażni), chociaż jeśli masz b. wrażliwą skórę, możesz spróbować mniej.

Poniżej podglądowe stężenia na skórę  według Roberta Tisseranda (traktuj je tylko jako pomocną wskazówkę). Te stężenia dotyczą limitów podrażniających skórę (czyli to nie jest tak, że jak dasz więcej, to Cię zabije czy coś). Zapewne nic się nie stanie, jeśli dasz trochę więcej, chodzi o to, żeby niepotrzebnie nie wywoływać podrażnienia, jeśli nie trzeba no i promować dobre praktyki używania olejków eterycznych:)

  • niemowlęta do 3 m-ca: nie używać
  • 3 miesiąc: 0.1 – 0.2%
  • dzieci 3 – 24 mce: 0.25 – 0.5%
  • dzieci 2 – 6 lat: 0.51%
  • w zwyż: 1%

Mam nadzieję, że Ci się przydadzą!

Olejek tymiankowy jest niezwykle wydajny i naprawdę,  zwłaszcza do smarowideł, potrzeba go malutko:)

Olejek tymiankowy i katar z głowy?

olejki-eteryczne-opakiwanie-3357

Z mojego doświadczenia, olejek tymiankowy to jeden z najlepszych olejków pomagających na katar AKA nieżyt nosa. Mi zazwyczaj pomaga w oddychaniu przy pierwszych zastosowaniach i nie potrzebuję niczego innego (od razu go czuję w nosie, a powiedzmy, że wcześniej nie czułam nic), po 2 – 3 dniach jest już znacząco lepiej. Zaobserwowałam to też u mojej siostry, znajomych i wielu klientek:)

Niestety, przyczyny nieżytów nosa są przeróżne i nie ma 100% skuteczności (to byłoby w sumie dziwne). Najgorzej jest tam, gdzie pojawiają się stany zapalne zatok i bardzo gęsta wydzielina, często olejek – czy cokolwiek innego – mają małe szanse tam dojść.

Zazwyczaj w takich wypadkach trzeba czegoś więcej i często przemyślanego planu działania.

Nie jestem lekarzem i farmaceutą, więc nie traktuj tego jako porady medycznej (przepraszam, że tak ciągle to powtarzam, ale wiesz jaki jest teraz świat), ale gdybym ja miała taki problem, potraktowałabym go mocniej niż samą inhalacją tymianku (czyli kąpiel/dyfuzowanie/smarowanie). Poczytaj o metodach rekombinowanych (było to nieco wyżej) oraz rozważ zaopatrzenie się w aerozol do nosa. Dobre efekty dają aerozole oparte o ksylitol – ksylitol sprawia, że filmy bakteryjne tworzące się w nosie się „rozmiękczają”  i dzięki temu olejek może lepiej działać oraz dostać się dalej. Wiem o jednym dostępnym w Polsce, Xlear, ale popytajcie w aptece, nie mam dużego rozeznania w tym temacie. Najpierw udrażniasz, a potem próbujesz dyfuzować/inhalować tymianek. Powinno pomóc.

Jest jeszcze inna opcja, której tutaj nie będę rozważać, bo braknie mi miejsca;). Czasem, przez krótki okres, można rozważyć doustne stosowanie olejków (osobiście preferuję goździkowy, który znoszę lepiej niż oregano), jednak zazwyczaj  (w 99% przypadków) nie ma takiej potrzeby i przy takiej ekspozycji jak powyżej, to tymianek będzie krążył w Twoich żyłach tak czy siak.

 

Olejek tymiankowy, stosuj bezpiecznie!

Naturalny olejek tymiankowy wysokiej jakości jest produktem bardzo mocno stężonym. Poważnie – pracuję w sumie na co dzień z olejkiem tymiankowym, uwielbiam go, ale też nauczyłam się go szanować.

Poniżej kilka zdroworozsądkowych porad dotyczących bezpieczeństwa używania olejku tymiankowego (i ogólnie wszystkich olejków)

  • trzymaj olejki z dala od dzieci i zwierząt (oczywista oczywistość)
  • nie połykaj: najwięcej wypadków z olejkami eterycznymi zdarza się przez przypadkowe połknięcie, zwłaszcza przez dzieci (patrz pkt 1). Czym innym jest połknięcie, czym innym doprawienie kilkoma kropelkami garu zupy. Nie połykaj.
  • jeśli ktoś z Twoich domowników połknął olejek eteryczny (nie mówię tu o kropelce, ale dzieci np. mają tendencję do wypijania całych buteleczek), natychmiast skonsultuj się z lekarzem (i to jest sprawa pilna)
  • ogólnie jeśli coś to konsultuj się z lekarzem:)
  • nie używaj bez rozcieńczenia
  • nie nakładaj bezpośrednio na skórę
  • ani na błony śluzowe i oczy
  • nie próbuj nawet wlewać go w żadne otwory ciała (wlewanie olejku np. do nosa, uszu to baardzo zły pomysł! Nie chcesz tego)
  • myj ręce po użyciu stężonego olejku, uważaj na oczy – to tak jak z krojeniem chilli, nie chcesz sobie zatrzeć
  • jeśli zatrzesz sobie oczy/skórę/błonę śluzową, nie ma sensu przemywanie wodą. Będzie Cię piekło jeszcze bardziej. Spróbuj przemyć olejem, mlekiem, jogurtem. Wszystko, tylko nie woda: olejek się w niej nie rozpuszcza, tylko sobie rozmażesz tymianek wszędzie.
  • ogólnie to traktuj tymianek jak chilli i powinno być dobrze! Chilli też powinni sprzedawać z takimi ostrzeżeniami;)
  • dokręcaj zakrętkę, żeby olejek dobrze Ci służył przez długi czas!
  • jeśli masz uczulenie na tymianek, to go nie używaj (aż się głupio czuję, że piszę taką oczywistość, ale to tak dla porządku)

Olejki tymiankowe w moim sklepie

olejkitymiankowe

Mam nadzieję, że wiesz już sporo o olejku tymiankowym!

Przyznaję, że ten post powstał głównie dzięki moim czytelniczkom i klientkom (klientom również:)), które zadawały wiele pytań: mam nadzieję, że odpowiedziałam na większość z nich!

Jeśli poszukujesz najwyższej jakości olejków tymiankowych, mogę Ci zaproponować dwa (obydwa to chemotyp tymol)”

  • Tymianek biały, pochodzący z Francji: słodki i z moich doświadczeń bardzo łagodny (nawet jak na ct. tymol), odpowiedni dla młodszych dzieci. Jeśli chcę się inhalować, to inhaluję się właśnie tym (jest łagodniejszy). Ma piękny zapach.
  • Tymianek pełny z Hiszpanii, ma ciekawy profil zapachowy i jest bardziej drażniący, powiedziałabym, że raczej dla młodzieży i dorosłych. Dodam od razu, że tymianek dobrze miesza się z pomarańczą (która ma właściwości wspomagające system odpornościowy no i cudnie pachnie!).

Ogólnie olejki tymiankowe lubię tak bardzo, że często kąpię się z nimi po prostu dla samej przyjemności wdychania pięknego zapachu!:)

Pozdrawiam Cię tymiankowo!

tymiankidwa-3440

Podobał Ci się ten post? Podaj dalej!

ps. korzystałam głównie z dwóch książek: „Safety of essential oils 2e” R. Tisseranda oraz „Aromatherapy for Health Profesionals 4e” ed. Shirley Price (czyli najnowsze, najświeższe edycje).

  • Paulina7887

    Witam,
    czy olejek tymiankowy rzeczywiście pomaga w walce z łojotokową skorą głowy? Jeżeli tak to w jaki sposób i w jakich dawkach aplikować to cudo?:) Z góry dziękuję !

  • Pati

    WItaj,czy moglabys mi polecic dobry i niedrogi dyfuzor?DZiekuje.

  • agata81

    Mam kilka olejków eterycznych, którym minął termin przydatności i w związku tym moje pytanie: czy po upływie terminu, oprócz tego, że olejek może nieco stracić na mocy, może wystąpić jakieś niebezpieczeństwo jego stosowania ? Niektorych zostało mi całkiem sporo i po prostu troche żal je wyrzucić. No i jak to jest z tym stosowaniem olejków w ciąży, bo co strona w necie to inne informacje – będę wdzięczna za taki wpis.

  • Olejki eteryczne do nebulizatora się raczej nie nadają (przynajmniej nie do tego z apteki), olejki mają inną gęstość, aparatura może się popsuć i wtedy producent gwarancji nie przyjmuje, niestety :<

  • Urszula Gaj

    Witam, czy na pewno korzystała Pani z książki R. Tisseranda „Safety of essential oils” 3 edycja? To dziwne…a kto jest współautorem?

  • Abrakadabra

    „Jest jeszcze inna opcja, której tutaj nie będę rozważać, bo braknie mi miejsca;).”
    Ale dlaczego??? Przecież olejki są genialne do stosowania doustnego!!! Bardzo, bardzo proszę o taki wpis!!!:-)

    • Dlatego, że olejki e teryczne z zasady nie są przeznaczone do użytku wewnętrznego i zdecydowana większość osób zajmujących się nimi zawodowo odradza tego tymu zastosowanie (ja tam nie wezmę odpowiedizalności np. za to,że ktoś kupi u mnie olejek z oregano i poparzy sobie błony śluzowe:)). Jest rzeczywiście szkoła aromaterapeutyczna gdzie przyjmuje się stosowanie wewnętrzne, ale wtedy trzeba znać dawkowanie oraz przeciwskazania i interakcje tak skocentrowanego produktu z lekami: zazwyczaj robi się to pod kierunkiem aromaterapeuty (w Polsce nie ma takiego zawodu więc nawet nie ma o czym mówić), a założę się, że 99,99% osób stosujących olejki doustnie nie zdaje sobie z tego sprawy;). Wszystkie przypadki zatruć olejkami są związane z nieprawidłowy, ustnym podaniem albo interakcją (klasyczny przykład: eukaliptus i wywołanie ataku padaczkowego u dziecka). 99% przypadków nie ma konieczności podawania olejków doustnie (w zaawansowanych chorobach dużo lepsze jest podanie doobytnicze, jeśli już wewnętrznie się bawimy), ale to już naprawdę trzeba wiedzieć co się robi.

      • Abrakadabra

        Aromaterapeuta. Pięknie brzmi. Przydałby się ktoś taki! Poszłam ostatnio do lekarki po skierowanie na badania. Tak się kobieta rozgadała o swoich chorobach, że się popłakała. Żaden z kolegów po fachu nie umie jej pomóc. Zamknęłam buzię na mocną kłódkę, choć cisnęło mi się trochę prostych porad, nie stosowanych zazwyczaj w medycynie konwencjonalnej. Nie jestem lekarzem, terapeutą, nie będę brała na siebie odpowiedzialności. Ale….taki absurd sytuacji wywołał mój śmiech…gorzki! I dopiero w domu!
        Może znasz kogoś w Krakowie, kto jest odpowiedzialny i zna się na rzeczy?

      • zule

        Wydaje mi sie, ze nie do konca wie Pani o czym pisze a juz na prawde niepokoi mnie to co Pani sprzedaje.
        Po pierwsze olejki eteryczne jak najbardziej stosuje sie doustnie. Jednak trzeba wiedziec jak. Nie podaje sie ta droga olejkow eterycznych dzieciom do 6 roku zycia! Wiec twierdzenie, ze przypadkowo polknieta kropelka olejku to nie nieszczescie jest szkodliwe.
        Po drugie nie uzywa sie w ogole olejkow eterycznych w zaden sposob u dzieci do 3 roku zycia! Dodawanie ich do kapieli maluchom czy smarowanie ich jakimikolwiek olejkami eterycznymi, nawet rozcienczonymi, jest szkodliwe! Dla dzieci sa dozwolone hydrolaty i to rowniez trzeba wiedziec jakie i… gdzie je stosowac. Stosowanie zewnetrzne jest niewatpliwie najmniej toksyczne, pod warunkiem jednak, ze uzyjemy olejkow do tego przeznaczonych.
        Opakowanie musi zawierac nastepujace informacje: dokladna nazwe rowniez po lacinie, rodzina, gatunek, podgatunek. Olejki musza byc czyste, i nie chodzi tutaj jedynie o ich czystosc pod wzgledem np srodkow uprawy roslin ale o to czy nie ma domieszek chociazby oleju spozywczego. W niektorych przypadkach nalezy podac wysokosc n.p.m. na jakiej zostaly zebrane rosliny.
        Dlatego wlasnie w zadym wypadku nie zakupilabym olejku eterycznego u
        Pani. Bo nie wiem czy jest to olejek z Thymus vulgaris, T. zygis, T.
        mastichina czy moze T.satureaides. Dzialanie kazdego z nich jest inne ze
        wzgledu na roznice w skladzie. Podobnie rzecz ma sie ze wspomnianym w Pani komentarzu eukaliptusem. Pomijajac fakt, ze olejku z eukaliptusa w ogole nie stosuje sie wewnetrznie to o jakim eukaliptusie mowimy: Citrodora Eucalyptus czy Eucalyptus officinal? Bo to zupelnie dwa rozne olejki!
        Bardzo skuteczne, bardzo mocne ale tez stwarzajace realne zagrozenie sa synergie. Jednak trzeba wiedziec jaki olejek z jakim nalezy skojarzyc. Trzeba znac ich wlasciwosci.
        Aromaterapia to nie wylacznie leczenie zapachem, inchalacje czy wcieranie w skore, w dodatku tego co popadnie. To temat o wiele glebszy a szerzenie na jej temat informacji, ktore tutaj znajduje jest dla niej wiecej niz szkodliwe.
        Szczerze powiedziawszy nie spodziewam sie, ze ten wpis powisi tutaj dluzej niz godzine. Trudno.
        Uprzedzajac ewentualne pytanie, tak, jestem dyplomowanym naturoterapeuta i aromaterapeuta.
        Pozdrawiam.

        • zule

          Uprzedzajac rowniez fakty, zwiazane z tym, ze w Polsce nie ma szkoly aromaterapii ( wiec logicznie rzecz biorac nie moge byc aromaterapeuta) dodam, ze ma Pan tutaj byc moze racje. Nie wiem czy taka szkola w Polsce jest czy tez nie. Ja ukonczylam ja w Belgii.

          • zule

            I jeszcze jedno. Takie pytanie mam skoro pojawil sie ten watek w Pani wypowiedzi. Jak chce Pani podac olejek eteryczny doodbytniczo, bo zaloze sie, ze znajda sie chetni zeby to wyprobowac.

          • Nie odpowiadam na to pytanie, ponieważ uważam, że to jest kwestia pracy z profesjonalnym aromaterapeutą, jeśli preferuje takie metody, nie na bloga. Zależy mi na promowaniu bezpiecznej aromaterapii.

        • Cześć

          Szczerze mówiąc nie wiem, co chcesz osiągnać swoim wpisem i jaki jest cel. Widzę, że jesteś bardzo zatroskana:)

          Przypomnę więc na początku.

          Jeśli chodzi o wskazówki użycia tutaj kieruję się uznanymi specjalistami (prof. Baser, Robert Tisserand etc), nie opiniami
          anonimowych osób z internetu. Serio, nie wziełam tego z powietrza. O olejku tymianowym dużo czytałam też od prof. Basera, który zredagował wpis do farmakopei na ten temat, ale co tam mogę wiedzieć:).

          Gratuluję, że jesteś aromaterapeutą! Na pewno wiesz też, że istnieją różne szkoły aromaterapii w takim razie, nawet klinicznej. Jedni dopuszczają oral dosage, inni całkowicie nie. Chyba, że założyłaś, że tylko Ty masz rację, to wtedy nie ma sensu rozmawaić:)
          Znam wielu aromaterapeutów, także wykształconych w UK i USA i każdy z nich przyznaje, że nie ma monopolu na prawdę w pewnych wypadkach, są tylko preferencje.

          Niektórzy uważają, że można od 3mca, w Polsce, że od 2giego roku, Ty widocznie uczyłaś się, że od 3 – co nie oznacza, żę wszyscy inny są głupi i niekompetentni;). Ja kieruję się wskazówkami Roberta Tisseranda w tej materii. Masz we wpisie bilbliografię, przy odrobinie dobrej woli możesz sobie sprawdzić kim są osoby, na które się powołuję.

          Gdybyś poświęciła sekundę na wejście do mojego sklepu wiedziałabyś, że mój olejek Thymus vulgaris, co jest jasno napisane, gdybyś się pofatygowała zobaczyć przed skomentowaniem:)

          Ten wpis jest jednym z wielu wpisów o aromaterapii i w innych można przeczytać o tym, czym różnią się olejki. Generalnie wszystkie etymianki mają status GRAS.
          Olejek tymiankowy NIE JEST stosowany wewnętrznie ze względu na budowę biochemiczną, bez wzglęu na wiek pacjenta i masę.

          Podsumowując: pozdrawiam serdecznie, uważam, że osoby zajmujące się aromaterapią są naprawdę niesamowite i robią dużo dobrego.

          Niemniej, serio,warto podkreślić – co ja ciągle podkreślam – że są różne szkoły aromaterapii (nawet zupełnie inaczej wyglądają certyfikacje) i nie ma na nie monopolu. Zanim napiszesz, żę ktoś się nie zna i jest niekompetentny, warto się troszkę zastanowić, czy nie krytykujesz dla samego krytykowania.

          Podsumowując: uwielbiam osoby z dużą wiedzą, które chcą się nią podzielić. Osób czepialskich: już mniej.

          Podaję jasno skąd mam informację, na kim się opieram, jest bibliografia. Jest mi bardzo miło, że podzieliłaś się swoją wiedzą, ale naprawdę nie ma potrzeby, aby traktować mnie z wyższością. Wystarczyło napisać: „Mnie uczyli inaczej, widać, żę R. Tisserand poleca inaczej”.
          Cheers!

          • zule

            Moze jest Pani przewrazliwiona? Tutaj olejki eteryczne tez swietnie sie spisza. Oczywiscie odpowiednio skomponowane…
            Czy jestem zatroskana? Troche tak. Aromaterapia w PL znana jest glownie z „ladnych zapaszkow”. Pomijajac fakt, ze niektore z nich pachna powiedzmy sobie „watpliwie ladnie” to, jak sama Pani podnosi, nie jest jedyna forma ich zastosowania. Olejki eteryczne to po prostu fantastyczne leki. Z troska wiec czytam takie wpisy, ktore powolujac sie na jedna, choc wspaniala lekture, podaja informacje wyjatkowo selektywnie. Co do roznych szkol, to tutaj niestety nie ma nad czym deliberowac. Sklad olejkow nie stanowi tajemnicy (jesli sa one oczywiscie prawdziwe) co rowniez rozwiewa watpliwosci dot ich szkodliwosci. I tak Thylmus vulgaris jest przeznaczony wylacznie dla osob doroslych, przez krotki okres czasu.
            Rowniez z troski o Pani wrazliwosc, nie bede sie wiecej udzielac. Trafilam tutaj przypadkiem, jednak wyjde z rozmyslem. Mam nadzieje, ze Pani czytelnicy wykaza sie daleko idaca rozwaga i zastosuja sie do jednego z Pani zalecen „to nie jest porada medyczna i nie nalezy jej stosowac bez uzgodnienia z lekarzem lub specjalista”.

        • ps. zarzucanie mi, że nie wiadomo z jakiej rośliny jest mój olejek jest naprawdę nie fair. Masz to na każdym zdjęciu. jasno napisane w sklepie też. To pokazuje jak bardzo Ci zależało na skrytykowaniu bez sensu. O względności składu i czystości poczytasz w innych postach. Pozdrawiam!

          Podsyłam do lektury działu „aromaterapia” oraz tego postu: http://klaudynahebda.pl/10-typow-czytelnikow-ktorych-nie-chce-miec-sprawdz-czy-jestes-na-liscie/
          http://klaudynahebda.pl/?s=aromaterapia

          Z wielką chęcią porozmawiam o aromaterapii, bardzo podziwiam aromaterapeutów, ale wymagam po prostu dobrych intencji w rozmowie i byciem fair.:)
          Cheers.

  • anial

    Mam olejek z tymianku białego -jest niesamowicie skoncentrowany! Chyba 100 razy bardziej niż napar z tymianku (zioła) do którego jestem przyzwyczajona. Przy pierwszej inhalacji (1 kropelka) musiałam zrezygnować z ręcznika, bo cała byłam zapłakana :-)
    Dyfuzja z kroplą oleju pomarańczowego jest idealna!

  • Pomiędzy miską z gorącą wodą a nebulizatorem są jeszce inhalatory, które służą właśnie do inhalacji olejkami i naparami ziołowymi. Mam taki inhalator, konkretnie mam ten http://www.kej.pl/oferta/inhalatory/inhalator-bronchiol-forte/

    • Łarakai

      Właśnie jestem w poszukiwaniu odpowiedniego nawilżacza powietrza lub inhalatora, ale skłaniam się ku inhalatorowi. Więc chciałam się się zapytać dlaczego Pani wybrała konkretnie ten inhalator?
      Z góry dziękuję za odpowiedź ;)

      • Mam zarówno nawilżacz powietrza jak i inhalator. To nie są rzeczy zamienne, warto zaopatrzyć się i w jedno i w drugie. Nawilżacz powietrza mam ultradźwiękowy i jestem z niego zadowolona, używam go zwłaszcza w zimie, Nie tylko nawilża suche powietrze w mieszkaniu w okresie grzewczym, ale dzięki olejkom eterycznym powietrze w mieszkaniu jest zdrowsze.

        Inhalator to urządzenie, które stosujemy, gdy chcemy wspomóc drogi oddechowe np. w czasie przeziębienia. Kupiłam go w sklepie z wyrobami medycznymi, a wybrałam właśnie ten, bo ten był dostępny w sklepie i sprzedawca go polecał. Jestem z niego zadowolona. Do inhalatora dołączona była buteleczka z mieszanką olejków eterycznych ułatwiających oddychanie.

  • Fajnie, że dziś ten wpis się pojawił, bo nadchodzi weekend więc intensywniejszej terapii tymiankiem będzie ciąg dalszy.
    Jeśli chodzi o imbir to mam problem, którą z opisanych przez Ciebie terapii zastosować. Jak jest wydzielina (katar, zatoki) to jest zaflegmienie i suszony, czy traktować to jak infekcję i świeży?