Imbir: naturalnie na przeziębienie. Zrób to dobrze! - Klaudyna Hebda Blog

Imbir: naturalnie na przeziębienie. Zrób to dobrze!

Kategorie:
Podziel się z innymi:

Dzień dobry,

Kiedy rozmawiam o ziołach z osobami, które nie do końca wiedzą czym się zajmuję, często pytają:
– Ale powiedz, tak naprawdę, czy ty wierzysz, że można się wyleczyć ziółkami?
– To nie jest kwestia wiary czy niewiary. Można.

Dziś opowiem Wam o jednej z najpotężniejszych naturalnych broni w walce z infekcją. Świeżym imbirem. Czymś, co można obecnie kupić bez większego problemu i bardzo skutecznie używać.

Powiemy sobie, bez owijania w bawełnę o kilku sprawach:

  • dlaczego imbir działa?
  • czym różni się imbir świeży od suszonego?
  • w którym stadium infekcji pomoże nam imbir?
  • w jaki sposób przygotować imbir, żeby naprawdę działał i dlaczego tak?

Gotowi? To zaczynamy!

 

Imbir + olejek tymiankowy = dobre combo na górne drogi oddechowe

Dodam tutaj od razu, że jeśli macie problemy z przeziębieniem + górne drogi oddechowe (zwłaszcza katar, coś idzie na oskrzela i tego typu historie) warto rozważyć eteryczny olejek tymiankowy. Jest to świetne combo: u mnie sprawdził się nawet w przypadkach początków zapalenia oskrzeli. Tutaj przeczytacie więcej o tym jak można stosować olejek tymiankowy.

Olejek tymiankowy - Zobacz w sklepie

 

Imbir: Jak prawidłowo stosować go podczas przeziębień i infekcji?

 

Imbir: dlaczego jest świetny na infekcje?

Zacznijmy od tego, że uważam, że gdyby nie globalizacja to imbir mógłby być z powodzeniem sprzedawany jako super lekarstwo ziołowe i to za duże pieniądze. Na szczęście możemy go obecnie spotkać w miarę dobrej cenie i bez większych problemów: to jest fantastyczne!

Imbir działa mocno przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie i nawet w niektórych przypadkach – antywirusowo. Wiele zależy jednak od tego czy użyjemy imbiru świeżego, czy suszonego.

Imbir świeży i suszony? Który wybrać?

Niewiele osób wie, że imbir świeży i suszony mają skrajnie inne właściwości. Do tego stopnia, że na przykład Tradycyjna Medycyna Chińska traktuje je jako dwa osobne leki.

Jeśli myślicie o imbirze suszonym, połączcie go mentalnie ze złotym mlekiem i suszoną kurkumą. Ma właściwości głównie osuszające (stosuje się go np. wtedy kiedy w organizmie jest nadmiar flegmy etc.)

Potężne właściwości przeciwzapalne i antywirusowe, na których bardziej nam obecnie zależy, ma tylko korzeń świeżego imbiru (a właściwie kłącze). Jednym ze związków czynnych w korzeniu jest gingerol (gingerole, występujące m.in. w świeżym soku). Podczas suszenia wiele z niego nie zostaje (to samo dotyczy olejków eterycznych).

W skrócie, myśląc o działaniu imbiru świeżego, połączcie sobie go w myślach z chilli (kapsaicyna) i czarnym pieprzem (pipperyna). Są nieco podobnie stosowane i również mają bardzo mocne działanie.

 

 

Trzy zasady stosowania imbiru podczas przeziębień

“Piję herbatkę z imbirem, chyba mi nie pomaga, dlaczego?”

Prawdopodobnie dlatego, że stosujesz ją w nieodpowiedni sposób. Warto pamiętać o trzech sprawach, żeby robić to dobrze:

  1. Imbir świeży najlepiej przyjmować na początku choroby, kiedy coś nas “łamie” lub w przypadkach słabszych do średnich infekcji. Jeśli zaczniemy wystarczająco wcześnie, jest duża szansa, że choroba nas ominie lub będzie dla nas łaskawsza (krótszy, lżejszy przebieg). Imbir ma dodatkowo działanie rozgrzewające, czyli przydaje się właśnie na początku, podczas lekkiej gorączki etc. Niekoniecznie chcemy się dogrzewać kiedy mamy już powyżej 39 stopni.
  2. Należy przyjmować odpowiednią dawkę i odpowiednio często. Teraz będzie ważna sprawa: tylko w reklamach syropy na kaszel trafiają bezpośrednio do płuc ;)
    Tak nie jest :). Wszystko, co zjemy, trafia do żołądka i tam jest odpowiednio przetwarzane. Imbirowi (a właściwie substancjom zawartym w imbirze) przedostanie się do krwiobiegu, zajmuje około 30- 60 minut. Następnie zostają tam przez około 30-60 minut i są wydalane. Co z tego wynika? Oznacza to, że jeśli chcemy podtrzymać stałe działanie imbiru, to należy przyjmować porcję co około dwie godziny.
  3. Napar z imbiru trzeba przygotować w odpowiedni sposób: jeśli wrzucimy trzy plasterki do herbaty, nie zadziała to tak dobrze jak wyciśnięty sok z imbiru.

 

Skoro już znamy te trzy zasady, zapraszam Was do przyrządzenia imbirowego naparu, który działa.

Imbir nie nadaje się dla kobiet w ciąży, zwłaszcza w pierwszym trymestrze (działa rozkurczowo na mięśnie macicy!). Jeśli podejrzewacie ciążę, odpuśćcie sobie imbir w takich dawkach :). Gdy karmicie piersią, też zapytajcie lekarza.

 

Imbirowy napar przeciwzapalny, który działa.

imbir

Składniki:

  • 6-8 centymetrów kłącza imbiru, jak najładniejszego
  • 1 litr wody, gorącej  (najlepiej miękkiej, przefiltrowanej)
  • Duży słoik, talerzyk
  • Dodatkowo: sok z cytryny lub limonki, miód do smaku.

 

Przygotowanie:

Ścieramy imbir na tarce o drobnych oczkach i dokładnie odciskamy całość: w sensie bierzemy do ręki i ściskamy, żeby puścił trochę soku. Dlaczego? Tym sposobem uzyskamy jak największą powierzchnię do zaparzania i najwięcej soku.

Imbir zalewamy wrzącą wodą i natychmiast przykrywamy talerzykiem. Dlaczego? Nie chcemy, żeby uciekły nam olejki eteryczne.

Zostawiamy do zaparzenia na 4 godziny, idealnie na całą noc. Dlaczego? Chcemy mieć bardzo skoncentrowany napar.

Po tym czasie mocno przecedzamy imbir, najlepiej rękami wyciskając najwięcej, jak się da. Przechowujemy napar w lodówce, resztki imbiru wyrzucamy.

Po tym czasie wlewamy sobie 1/4 – 1/3 kubka imbirowego naparu, uzupełniamy gorącą wodą i ewentualnie do smaku sokiem z cytryny lub miodem (tak wiem, trochę się zmarnuje właściwości, trudno). Można dodać także szczyptę chilli. Pijemy bardzo gorące. Dlaczego? Imbir jak i inne ziołowe substancje rozgrzewające powinien być pity bardzo gorący.

Pijemy szklankę co 2-3 godziny. Dawka dla dorosłego to 6-8 kubków dziennie. Dzieci i tak do tego nie przekonacie ;) Dlaczego? Imbir utrzymuje się w organizmie przez około 2 godziny, chcemy mieć stały poziom. Po drugim kubku powinniście czuć, że jesteście mocno rozgrzani, zwłaszcza ręce i nogi. Na mnie to przynajmniej tak działa.

Jak długo pijemy? Minimum 2-3 dni. Zwłaszcza na początku choroby, jeśli jesteście już w trakcie, to też się przyda.

Skutki uboczne? Raczej nie ma żadnych, oprócz tego, że może podrażniać delikatniejsze żołądki przy długim stosowaniu.

 

Inny sposób:

Po prostu sok z imbiru wycisnąć za pomocą wyciskarki do soków i pić z gorącą wodą. Ja niestety takiego urządzenia nie mam :( i nie wiem dokładnie jak to rozcieńczyć: wyciskany sok jest dużo mocniejszy. Wydaje mi się, że można zacząć od 1 /10 – 1/5 szklanki i resztę uzupełnić gorącą wodą (generalnie, żeby to jednak było w granicach Waszego komfortu), ale dajcie znać, jakie są Wasze doświadczenia z wyciskaniem! Czasami w przypadku soku z imbiru świeżo wyciskanego mogą wystąpić nudności albo problemy żołądkowe. Jeśli nigdy tego nie robiliście, nie ma co szaleć tylko zacząć od malutkiej dawki (nawet łyżeczkę soku na szklankę). Gdy dobrze tolerujecie to powoli zwiększać. Możecie też należeć do małego procenta populacji nieznoszącej imbiru, wtedy niestety nie będzie Wam służył.

Poznaj więcej naturalnych sposobów, które postawią Cię na nogi podczas przeziębienia:

Pobierz ściągawkę o naturalnych przepisów

 

Podobał Ci się ten post? Podaj dalej! Dużo zdrowia!