Super food czyli super jedzenie. Czy zawsze jest super?

jarmuz2

Dzień dobry,

Czy słyszeliście o “superfoods” czyli super jedzeniu?  Jagodach goji, grzybach shiitake, acai, spirulinie i innych suplementach diety?

Dziś przygotowałam dla Was specjalny post i obszerny post (polecam herbatkę), który dotyczy właśnie super jedzenia.

Dowiecie się z niego między innymi jak to jest z tym super jedzeniem, czy super jedzenie zawsze jest super, jakie superfood możemy znaleźć wokół siebie i wiele innych informacji!

Zapraszam Was serdecznie!

Superfoods co to właściwie jest?

Superfoods to termin dietetyczny, który po polsku przetłumaczylibyśmy na “Superjedzenie”, a jeszcze bardziej po polsku: “nad-jedzenie”, “lepsze-niż-zwykłe-jedzenie”. Używam terminu angielskiego, ponieważ taki przyjął się w literaturze nad Wisłą. Ale super jedzenie też brzmi dobrze, prawda?

Superfood – co to jest

 

Nie ma jednej definicji tego, co jest “superfood”, ale wszystkie łączy jedno: jest to jedzenie pochodzenia naturalnego i uznano (na różnej podstawie), że mają jakieś świetne właściwości żywieniowe. Może to być dużo mikroelementów, mogą to być antyoksydanty, szczególna ilość witamin etc. Zazwyczaj te elementy występują w kombinacji i jest ich więcej, niż w “zwykłym” jedzeniu. W końcu przymiotnik super zobowiązuje!

Jakie są kryteria “super-jedzenia?”.

Nie ma jednego kryterium, za pomocą którego można stwierdzić co superfood jest, a co nie jest. Kiedy zapytałam Was na Facebooku o pomysły superfoods, dostałam wiele odpowiedzi zawierających także rośliny i zioła, które ja uznałabym raczej za medyczne. I mieliście rację! Można nazwać superfood wszystko, co będzie miało jakieś świetne właściwości odżywcze:)

Dodam tutaj, że super-jedzenie często łączy się (zarówno w popularnym przekonaniu jak i w badaniach) z właściwościami przeciwnowotworowymi, wzmacniającymi układ immunologiczny etc. Oczywiście dodatkowo w przekazie marketingowym pojawia się informacja, że będziemy zawsze piękni, zdrowi, szczupli, młodzi i uśmiechnięci. Super, prawda?

Na przykład jedząc suplementy z acai my (albo nasz partner się domyślam), możemy wyglądać tak:D Wersja dla mężczyzn..

cta-8302

I wersja dla kobiet (nie robi się niestety sześciopak, jak jesteś kobietą;))

 

 

Superfoods są bardzo podatne na mody. To, co u nas staje się nowinką (np. jagody goi) w Stanach jest już trochę “pasee”, ciągle poszukuje się nowinek z różnych stron świata. Generalnie z każdego super food chętnie korzysta przemysł spożywczy, zwłaszcza ten “fit”.  Kiedy modne są np. jagody acai, to w jakiejś formie będą dodawane właśnie do przeróżnych pro-zdrowotnych napojów czy przekąsek. Żeby było jasne: nie mówię, że jagody acai nie pomagają tracić wagi, ale nie sądzę, aby pani na obrazku powyżej uzyskała taką figurę jedząc acai i siedząc przed komputerem (tak jak ja, notabene, muszę się trochę ruszyć na basen, zamiast pisać tylko posty i pisać;)).

I jeszcze jedna linia wykorzystująca superfood. Za granicą jest tego mnóstwo, w Polsce dopiero nieśmiało się tego typu produkty pojawiają, ale też nie sądzę, żeby zrobiły zawrotną karierę. Polacy są raczej konserwatystami żywieniowymi, którzy lubią troszkę nowości, ale nie za bardzo (więc raczej żurawinę i bez czarny spotkamy jako dodatek, niż acai pewnie).

Linia napojów Vivid. Tym razem za superfood została uznana sproszkowana zielona herbata, matcha. 

vivid_ff_lineup

 Problemy z superfoods. Czyli czy super jedzenie zawsze jest super?

Mamy jakieś superfood, które ma świetne właściwości odżywcze. Chce je mieć połowa bogatego świata, bo którz nie chciałby być piękny i zdrowy? Niestety, dość szybko okazuje się, że sprawa z super jedzeniem nie jest taka prosta i nie wystarczy wybrać jedynie jeden czy dwa jako dodatek do diety. Im większe zapotrzebowanie na super jedzenie (zwłaszcza z odległych krańców świata), tym problemy się nawarstwiają.

1. Superfoods to tylko część zróżnicowanej diety.

W społecznościach z których pochodzą, super foods są tylko częścią tradycyjnej diety (więcej przeczytacie o tym szerzej w dalszej części, bo moja duża kulturoznawcy musi się wyżyć;)).

2. Wzrost popytu wpływa na jakość.

W pierwotnym stanie superfoods były pozyskiwane na świeżo, nie przechowywano ich zbyt długo, pozyskiwane były raczej z czystych terenów. Wzrost popytu powoduje gwałtowny wzrost podaży i na rynek nie zawsze trafia produkt dobrej jakości. Przykładem są na przykład mikroalgi (spirulina, chlorella) które często produkuje się w podejrzanych warunkach (Chiny przodują tutaj jak w większości przypadków). Nie trzeba mówić, że jest jednak różnica pomiędzy uprawą bio, a taką na skalę wielkoprzemysłową.

3. Wzrost popytu rodzi problemy ekologiczno-etyczne.

Jaskrawym przykładem jest tutaj przykład Boliwii i ziarna quinoa. Quinoa było/jest? podstawowym pokarmem w części Ameryki Południowej, jednak wraz z gwałtownym wzrostem zapotrzebowania na Świecie (Polska raczej się do tego nie przyczyniła, jesteśmy mikroskopinym odbiorcą) ceny quinoa podskoczyły w górę. Do takiego poziomu, że wielu mieszkańców Ameryki Południowej nie może sobie pozwolić na zakup swojego podstawowego pożywienia. W ubiegłym roku dość szeroko na ten temat rozpisywał się Guardian czy TheTimes. . To trochę tak, jakby nie było stać nas na chleb czy ziemniaki, bo np. Niemcy uznaliby, że ma nadprzeciętne właściwości zdrowotne.

Uprawa quinoa w Boliwii (źródło zdjęcia: www.altrecofoods.com)  

quinoa-field-farmer

4. Ważna jest forma, przechowywanie i stężenie.

Liczy się też forma superfoods: jeśli w naszym suplemencie znajdzie się mikroskopijna cząstka np. soku z acai , to wiele nie zyskamy (no, chyba, że jesteście zwolennikami homeopatii, wtedy sprawa załatwiona;)). Ważna jest również forma: złe przechowywanie sprawia, że nawet najlepszy surowiec straci na wartości.  Trzeba się też liczyć z tym, że czasami forma suszona i świeża, mają zupełnie inne właściwości. Świeży sok z granatu a sok z granatu z koncentratu: cóż, działają inaczej:). Oczywiście, są metody, które pozwalają przechować delikatne składniki, na przykład lifolizacja.

Skąd się bierze super foods czyli kilka słów o funkcji jedzenia.

Nikt nie decyduje odgórnie o tym, czym jest super jedzenie. Jeśli jednak przyjrzymy się takiej podstawowej diety, prostszych i bardziej ogarniętych dietetycznie niż zachodnie społeczeństw, zauważymy, że zazwyczaj super jedzenie znajdzie się w jednej, konkretnej grupie pożywienia.

Generalnie, w prostej diecie można wyróżnić trzy rodzaje pokarmów. Nie jest to jakiś super akademicki podział, ale jest mój i w miarę dobrze oddaje rzeczywistość;)

1. Staple food czyli jedzenie podstawowe.

Po prostu pożywienie, które jedzono na co dzień i pozwala na przeżycie. Często było to coś z dużą ilością np. skrobi (dziki jam, ziemniaki, jakieś zboża). Niekoniecznie super zróżnicowane, ale jak jesteś rolnikiem to da się tym najeść;). Zbieracze-łowcy jedzą trochę inaczej niż rolnicy i często trudno powiedzieć co jest tym “podstawowym” jedzeniem (mogą to być np. owady). Zazwyczaj jedzenia “podstawowego” jest tylko kilka rodzajów: ot, jeden rodzaj ryżu, parę korzeni etc.

< —- offtopic —>

Kiedy jeszcze nie wiedziałam nawet, że będę miała bloga kulinarnego, zetknęłam się z pojęciem “staple food”. Tym, co jedzono w społeczeństwach pierwotnych zajmowali się z upodobaniem XIX etnolodzy. Na zdjęciu podział yamu na wyspach Triobrianda. Pamiętam, że musieliśmy przeczytać kilkaset stron na ten temat. Ah, te “Ogrody koralowe i ich magia” albo “Życie seksualne dzikich” Malinowskiego.

Zdjęcie archiwalne (niestety nie wiem kim jest autor) przedstawiające uprawy yamu na Polinezji. 

Trobriand-Garden-magic-pl59

Niektóre produkty, uznawane dziś za super food, dawniej były po prostu jedzeniem podstawowym (kasze, stare odmiany zbóż)

2. Jedzenie spożywane niezbyt często, ale cenione.

Co tu się rozpisywać: chociażby mięso dzikiej świni (Polinezja). Dla naszych pra-przodków takim “superjedzeniem” mogło być też bardzo odżywcze, surowe jajko. Obecnie nie mamy problemu z tą kategorią, ponieważ czego zapragniemy to mamy, i pożywienie rzadko spotykane (na przykład rzeczy słodkie), wchodzi właściwie do naszej “diety podstawowej”.

3. Jedzenie “niewidoczne”.

Nie wiedziałam, jak to dokładniej nazwać. Coś, co jest spożywane w niewielkich ilościach, ale sprawia, że dana dieta nabiera sensu i jest zdrowa. Mogą to być korzonki, garść jagód, przyprawy, zioła, liście drzew. To właśnie tutaj wchodzi większość “super jedzenia”. Niewielkie ilości, może ktoś z zewnątrz nawet by nie zauważył, że to jakiś ważny składnik, ale bez niego dieta byłaby uboga i nie miałaby sensu.

Przykład?

Niedawno oglądałam film o złotym ryżu, czyli ryżu modyfikowanym genetycznie ryżu z beta karotenem (zwykły betakaroten z marchewki), który zapobiega kurzej ślepocie. Normalnie jedzenie białego ryżu jest praktycznie bezwartościowe dla organizmu i w biednych społecznościach wiele osób zapada na tę chorobę. W filmie pokazano jednak społeczność, która je głównie biały ryż i jest zdrowa. Dzieje się tak dlatego, że ludzie nauczyli się dodawać do ryżu liście drzew, które są bogate w mikroelementy. Dla nich te liście będą “superfood”. Bez nich dieta byłaby pozbawiona sensu i wręcz niebezpieczna dla życia i zdrowia.

Kadr z filmu “Złoty ryż” emitowanego na Planete +. 

zlotyryz

Dlaczego super foods nie działają jak byśmy tego chcieli?

Podałam Wam przykłady nie po tylko  to,żeby sobie przypomnieć jak fajnie było na pierwszym roku, ale po to, żeby pokazać, że “super jedzenie” to część żywieniowych puzzli. Tam skąd pochodzi, stanowi zazwyczaj wycinek diety, bardzo często dodatek do diety głównej. Kiedy przeniesiemy super jedzenie na dietę zachodnią, która jest jaka jest, nie ma się co łudzić, ze nam jakoś specjalnie pomoże.

Superfoods czyli co?

No dobrze, zanudziłam Was chyba moimi wycieczkami po temacie, ale jeśli już tutaj dotarliście, to pewnie chcielibyście wiedzieć, jakie są te superfoods.

Przygotowałam dwie główne listy: superjedzenie z Polski, oraz zza granicy. Do listy “patryiotycznej” dołączyłam to, co obecnie u nas się uprawia, nie koniecznie zaś z “dziada-pradziada” z naszego kraju pochodzi. Np. jarmuż, jak zwrócili mi uwagę czytelnicy na Facebooku,  kojarzy się z kuchnią włoską. Teraz jest coraz częściej uprawiany u nas i dlatego do dokładam. Zresztą, nasza “włoszczyzna” do rosołu, też została przywleczona z Italii przez niejaką Bonę;-)

Dodatkowo dorzuciłam jeszcze dwie listy “bonusowe”, które zobaczycie dalej:) Chciałabym dużą część tematów z tych list opracować na Ziołowym Zakątku, jeśli szczególnie się Wam jakiś podoba, albo chcielibyście wiedzieć więcej, dajcie znać!

Listę uzupełniłam również o Wasze sugestie na Facebooku:)

superfoods-4440

 

Superfoods z Polski

Czyli super jedzenie z naszej pięknej ojczyzny. Nie będę dokładnie omawiać listy, bo byśmy tego nie przeżyli. Ja padłabym przed komputerem, wy padlibyście z nudów:). Nie wszystkie są łatwo dostępne, ale w sumie dlaczego nie spróbować:)

  • sok z brzozy (najlepiej świeży)
  • pokrzywa, mniszek lekarski i inna dzika zielenina (np. gwiazdnica, wrotycz..)
  • kiszona kapusta/kimczi (zależy co kto lubi) oraz inne kiszone kapustne
  • jarmuż
  • borówka/jagoda leśna
  • aronia/porzeczka/generalnie jagody
  • cebula/czosnek
  • siemię lniane i siemię konopne
  • olej lniany zimnotłoczony i inne oleje tłoczone na zimno (np. rydzowy, krokoszowy, rzepakowy, z ogórecznika lekarskiego, konopny)
  • czarnuszka
  • zielona pietruszka
  • różnego rodzaju kasze
  • jedzenie fermentowane (ocet jabłkowy, jogurty, kefiry i inne takie)

Dodatkowo, na Facebooku zasugerowaliście mi także rośliny, które chciałam zaliczyć do ziół i roślin leczniczych, ale w sumie dlaczego nie dołożyć ich także do superfoods?:)

Superfoods z Wielkiego Świata.

Druga lista to lista superfoods, które nie są z Polski (albo nawet jeśli rosną w Polsce to z różnych względów się je importuje) i które moim zdaniem zdecydowanie warto włączyć do diety, albo spróbować raz z kulinarnej ciekawości (czyli te bardziej modne;)). Ot, żeby wiedzieć, co jedzą na świecie.

Gwiazdką oznaczyłam te, które według mnie mają dużo korzyści zdrowotnych i które zdecydowanie warto rozważyć.

Superfoods spoza Polski.

  • wschodnie grzyby medyczne (zwłaszcza shiitake)*
  • olej kokosowy *
  • jagody goji/jagody acai (możemy jeść borówki, wyjdzie podobnie;))
  • mikroalgi: spirulina, chlorella *
  • herbata zielona *
  • granaty *
  • różne formy soi
  • kombucza i inne fermenty(nazwa nie jest polska, ale można zrobić w Polsce jak najbardziej:)*
  • nasiona chia (szałwii hiszpańskiej)
  • kasze i zboża : quinoa, farro, inne takie

Lista nie jest zamknięta, ale z grubsza: to co się na tych listach pojawi, będzie omówione też w Ziołowym Zakątku.

Super food międzykulturowe, czyli pyłek pszczeli.

pylek-pszczeli1

Super jedzenie i superzioła.

Inne superfoods o których może nie myślimy w tych kategoriach, ale były bardzo ważne dla naszych przodków:

  • jajka (zwłaszcza surowe, bardzo odżywcze)
  • produkty pszczele (miód, pyłek pszczeli)
  • masło

Czytając sobie o superfoods natknęłam się też na termin “superzioła”. Chciałam o nich przygotować oddzielny wpis, ale nazwa bardzo mi się spodobała, więc dołożyłam jeszcze jedną krótką listę. Jak zwykle, podział jest płynny, a lista otwarta:)

Superzioła:

  • czosnek
  • aloes
  • żeń-szeń
  • dong-quai (żeń-szeń dla kobiet, czyli Angelica sinensis)
  • kurkuma
  • coś by się pewnie dopisało:)

Gdzieś w literaturze mignęło mi ciekawe rozróżnienie pomiędzy jedzeniem a super jedzeniem, więc wyciągnęłam swoje marne umiejętności photoshopa i zrobiłam taki oto schemat (20 minut mi to zajęło, prędzej bym to napisała:D)

Relacja super jedzenia do innych produktów spożywczych

 Superjedzenie, co warto wiedzieć?

Jak widzicie, znowu nieziemsko się rozpisałam (ten post zajął mi kilka godzin życia, ale tak to bywa;)). O superjedzeniu warto pamiętać parę rzeczy:

  • super jedzenie to część diety
  • nie każde super jedzenie jest super, jeśli będzie np. nieprawidłowo pozyskiwane
  • mamy wokół siebie bardzo dużo super food
  • nie ma jednej, kompletnej listy mówiącej co jest super jedzeniem a co nie jest

jarmuz1

Dorzucilibyście coś do listy?

I jakie super jedzenie zjecie dzisiaj? Ja mam kefir i pietruszkę, brzmi dobrze, prawda?:)