chleb z oliwkami, cebulą i kuminemDzień dobry,

Dziś z okazji Światowego Dnia Chleba, również upiekłam chleb: przyznam, że kiedy rozpoczynałam swoją przygodę z blogiem, nie bardzo wiedziałam, na czym ten dzień polega i z zazdrością śledziłam koleżanki, które nie dość że piekły swoje chleby, to praktycznie wszystkie się znały:-)

Moje pierwsze chleby były brzydkie i niekształtne, długo nie mogłam sobie z nimi poradzić: pamiętam, kiedy kupiłam książkę Hammelmana i przez kilka (a może kilkanaście?) bochenków, nie dałam rady wyciągnąć ładnego, pachnącego pieczywa z piekarnika. Niemniej, uparłam się, i teraz jestem w stanie przygotować chyba większość pieczywa – takim moim marzeniem jest ciemny pumpernikiel, który piecze się przez osiem godzin w wygasającym piecu chlebowym. Myślę, że to marzenie się spełni: możemy z Babcią uruchomić piec, kupiłam już odpowiednią łopatę do chleba, której nam brakowało:-)

Wracając nieco bliżej kuchennej rzeczywistości: tutaj możecie zobaczyć jeden z moich pierwszych chlebów: piekłam go w garnku rzymskim. Dziś postanowiłam, trochę sentymentalnie, upiec chleb także w tym garnku. Tym razem będzie to prosty chleb drożdżowy z oliwkami, cebulą oraz kminkiem rzymskim. Posypane sezamem, kuminem i koprem włoskim.

Bardzo fajne, wilgotne ciasto, przypomina trochę bułeczki. Intensywne w smaku, raczej do słonych niż słodkich kanapek. Proste do przygotowania i całkiem efektowne.

Zapraszam!

(więcej…)