Stokrotki – robimy macerat ze stokrotek.

stokrotki-0922

Dzień dobry,

Dzisiaj chciałam Was zaprosić do pochylenia się nad poczciwymi stokrotkami: mam nadzieję,że jeszcze gdzieś u Was rosną (pogoda była zupełnie szalona, więc niczego nie można być pewnym:)). Miałam kosić trawę u mojej Babci – w sumie Babcia stwierdziła, że sama miała sobie ochotę tę trawę skosić, jednak nie byłą pewna, czy kwiaty mi się do czegoś nie przydadzą. Cóż, przydały się:)

W tym poście dowiecie się kilku rzeczy o zastosowaniach stokrotek – nie tylko kulinarnych:)

Zrobimy też prosty macerat, który przyda się nam za jakiś czas do przygotowania prostej maści.

Zapraszam!

 

Stokrotki – właściwości i macerat
 

Stokrotka to popularny kwiatek rosnący praktycznie wszędzie, co jest dość oczywiste:) Jest rośliną natywną dla Europy, jednak została zawieziona również do Nowego Świata.  Mniej oczywistym są zastosowania stokrotki – do celów zielarskich używa się zazwyczaj kwiatu, zaś do celów kulinarnych – cóż całej rośliny.

Dodam tutaj, że kulinarnie nie przepadam na stokrotkami (po prostu mi nie smakują – ani młode liście w sałatkach, ani liście gotowane), jeśli jednak chcecie jej spróbować, macie wiele możliwości:

  • płatki można, jak wiadomo, dodać do wszystkiego do czego można dodawać płatki:) czyli głównie desery, ale też sałatki etc.
  • młode liście stokrotek nadają się do sałatek
  • liście stokrotek można blanszować, kiedyś wynalazłam nawet przepis na buraczki faszerowane liśćmi stokrotek – cóż, nie skusiłam sie, bo jak już wspomniałam, nie jest to moja ulubiona zielenina:)

Stokrotka ma całkiem sporo ciekawych zastosowań zielarskich – nie tylko kulinarnych:)  Do celów zielarskich używa się zazwyczaj kwiatów stokrotki pospolitej (Bellis perennis), czasem korzenia, jednak odmiany ogrodowe również będą miały część działania.

stokrotki-0907

Stokrotka – działanie lecznicze i kosmetyczne.

Stokrotka jest kolejną rośliną (pokazywałam Wam na przykład mniszek lekarski czy pokrzywę) o działaniu oczyszczającym i lekko moczopędnym. Można przeczytać świadectwa zielarzy XVII wiecznych, którzy używali stokrotki jako lekarstaw na rany oraz problemy z wątrobą. W ziołolecznictwie ludowym stosowano ją jako środek pomocniczy w leczeniu górych dróg oddechowych, była także rośliną maryjną (co akurat nie powinno dziwić, wiele kwiatów jest poświęconych Maryi). Dziś wiemy, że stokrotka rzeczywiście ma działanie przeciwzapalne i mogła pomagać w problemach z oddychaniem. Ułatwia także usuwanie z organizmu szkodliwych produktów przemiany materii, poprawia czynność wątroby i ma działanie ogólnie wzmacniające. Pomaga także w nieżycie jelit czy w zapaleniu stawów (przyjmuje się zazwyczaj stokrotkę w formie herbatki ziołowej, często są już gotowe mieszanki herbaciane z dodatkiem stokrotki).

Dodaktowo stokrotka uszczelnia naczyńka krwionośne i łagodzi obrzęki – właśnie nad tym działaniem trochę się zatrzymamy:)

Sktokrotka ma świetne działanie łagodzące na różnego rodzaju stłuczenia, otarcia, małe ranki, uderzenia i kontuzje.  Komu się to nie zdarza? (mi zderzenie z twardym przedmotem zdarza się kilka razy dziennie i wiecznie chodzę posiniaczona). Wykorzystuje się je ogólnie do problemów z podrażnioną skórą, niektórzy twierdzą, że wspomaga walkę z trądzikiem – nigdy nie miałam tego typu problemów, więc trudno jest mi się wypowiedzieć.

Dlatego też dzisiaj przygotujemy prosty macerat ze stokrotkami który przyda się nam potem do przygotowania prostej maści na drobne stłuczenia, urazy i siniaki.

stokrotki-0918

Macerat ze stokrotek

/zbieramy stokrotki świeże, można użyć suszonych ze sklepu zielarskiego/

Składniki:

  • słoik
  • stokrotk (tak wiem,że mogłam pójść na łąkę i nazbierać je w bardziej ekologicznej okolicy, ale te były takie ładne, że się nie powstrzymałam:))
  • olej – u mnie olej rzepakowy, można wykorzystać oliwę z oliwek

Wykonanie jest bardzo proste:

Stokrotki wkładamy do słoika, zalewamy olejem tak, żeby całe były przykryte tłuszczem (to ważne).

Zakręcamy słoiki (tutaj są dwie szkoły, jedni przykrywają gazą, inni po prostu wieczkiem), wystawiamy na słońce na około 10 dni do 2 tygodni. W tym czasie co jakiś czas potrząsamy słoiczkiem i pilnujemy, żeby stokrotki były przykryte olejem.

Po 10 dniach nasz macerat jest gotowy – przecedzamy stokrotki i mamy olej stokrotkowy, z którym dalej możemy tworzyć różne cuda:)

Ktoś ma ochotę pobawić się ze mną stokrotkami?

Zapraszam!

stokrotki-0906

ps. korzytałam tradycyjnie z książki prof. Ożarowskiego,  Ziołolecznictwo, poradnik dla lekarzy oraz z książek Jekki McVicar.

 

  • Magda

    A ja chciałam zapytać czy jak z rozpędu pozbierałam głównie rumianek i trochę stokrotek to mogę robić macerat z tego miksu? I jakie będzie miał właściwości?

    • Możesz Takie jak rumianki i stokrotki, czyli głównie aseptyczne i łagodzące:)

  • Ann

    Jesli zaleje stokrotki oliwa czy sloik ma byc zakrecony czy tylko przylozny wieczkiem? Zastanawia mnie fakt dostepu powietrza do tej mieszanki i jelczenie olejow. Dodatkowo chyba nie bez powodu oleje przechowuje sie w butelkach z ciemnego szkla. To jak? Nie ulegnie to zepsuciu jesli o olej idzie?

    • Zakręcamy, nie masz wtedy dostępu do powietrza.
      Po przygotowaniu maceratu najlepiej przechwoywać w ciemnym i suchym miejscu. Jeśli zamacerujesz np. w lnianym nierafinowanym, to ważność będzie taka jak lnianego. jeśli chesz ją nieco przedłużyć możesz dodać 1% witaminy E:).
      Stabilne oleje rafinowane mają spokojnie ważność 1-3lata.

  • MagdaM37

    Tutaj na blogu mogłabyś podać przepis, choć ja już go mam i wykorzystałam, chyba z miesięcznika „Natura i Ty” na syrop ze stokrotek. Przypomina on trochę z konsystencji i smaku miodek z mniszka. Polecam!

    • Można by w sumie zrobić – będę robić nuiedługo maść stokrotkową:)

  • Tasia

    No i jestem. Wpadłam tu przez Paulinę i Michała z Kotleta.tv i zamierzam się rozgościć (jeśli można ;-p), bo strona i rzeczy które tu przedstawiasz są w sam raz dla mnie, chociaż przeczytałam może dwa posty :-]
    Może trochę szukam inspiracji i pomysłu na siebie, może po prostu chcę się dowiedzieć czegoś nowego, a może odpocząć (z resztą, pewnie wszystko na raz, hihi).
    Jestem na jakimś życiowym zakręcie i nie cierpię nie wiedzieć co jest dalej, a tu taka sielanka…
    Jestem niepoprawną miłośniczką przyrody, kocham zwierzaki i roślinki. Właśnie wróciłam od moich owieczek, które wygłaskałam; i ze spaceru nad rzeczką z aparatem, celując w kwiatki, które są po prostu n i e s a m o w i t e!
    O stokrotki już troszkę ciężko, żałuję, że nie zebrałam ich z trawnika mojej mamy tak samo jak Ty, ale wtedy jeszcze nie wiedziałam co z nimi zrobić. Za to miały sesję fotograficzną. Ale jeśli jeszcze udałoby mi się nazbierać trochę, to czy uważasz, że jest to jeszcze dobra pora, a dobroczynne właściwości w nich wciąż się znajdują?

    • Pewnie,że można! Nawet możesz sobie kupić susz stokrotkowy w zielarskim sklepie i też się nada:)

    • Oczywiście, że można. Zapraszam!

  • A ja myślałam ,że będą do jedzenia:D te stokrotki , choć pewnie ten olej można i tak jeść , tak sobie mysle :D
    Stokrotki są piękne(nazwa zobowiązuje) i apetyczne

  • Potwierdzam, stokrotka świetnie działa na stłuczenia, już kiedyś na zagonku był na nią przepis, w sumie na krem pod oczy i tzw „worki” ale o to samo chodzi :)

  • Potwierdzam, stokrotka świetnie działa na stłuczenia, już kiedyś na zagonku był na nią przepis, w sumie na krem pod oczy i tzw „worki” ale o to samo chodzi :)

  • Potwierdzam, stokrotka świetnie działa na stłuczenia, już kiedyś na zagonku był na nią przepis, w sumie na krem pod oczy i tzw „worki” ale o to samo chodzi :)

  • Potwierdzam, stokrotka świetnie działa na stłuczenia, już kiedyś na zagonku był na nią przepis, w sumie na krem pod oczy i tzw „worki” ale o to samo chodzi :)

  • Potwierdzam, stokrotka świetnie działa na stłuczenia, już kiedyś na zagonku był na nią przepis, w sumie na krem pod oczy i tzw „worki” ale o to samo chodzi :)

  • Potwierdzam, stokrotka świetnie działa na stłuczenia, już kiedyś na zagonku był na nią przepis, w sumie na krem pod oczy i tzw „worki” ale o to samo chodzi :)

  • Potwierdzam, stokrotka świetnie działa na stłuczenia, już kiedyś na zagonku był na nią przepis, w sumie na krem pod oczy i tzw „worki” ale o to samo chodzi :)

  • Potwierdzam, stokrotka świetnie działa na stłuczenia, już kiedyś na zagonku był na nią przepis, w sumie na krem pod oczy i tzw „worki” ale o to samo chodzi :)

  • No to ja wybieram sie na łowy. Trochę to potrwa bo dzis właśnie skosiłam małe poletko :/

    • Hmmm ja swoje stokroteczki zalałam olejem kokosowym. wystawiłam na słonce i wszystko ..hmmm skisło :/

    • Muszą być cały czas zakryte olejem, tak jak pisałam we wpisie, inaczej Ci mogą zagnić.