Dzień dobry,
Przy okazji recenzji książki Tart and Sweet oraz przygotowania pikli ogórkowych z chilli i anyżem obiecałam Wam jeszcze jedną wersję przetworów z ogórków: pikle ogórkowe z czosnkiem i sosem sojowym. Dotrzymując obietnicy, chciałam się podzielić z Wami właśnie tym przepisem. Przygotowywałyśmy go razem z moją Babcią pewnego słonecznego dnia (to dosć ważne, lato nas w tym roku nie rozpieszcza!). Mam nadzieję, że nie jest to ostatni przepis z ksiązki Tart and Sweet – kolejne czekają w kolejce do wypróbowania!
Wciąż zadziwia mnie jak wiele wariacji mogą mieć „zwykłe-niezwykłe” ogórki kiszone. U mnie w domu przygotowuje się dwie podstawowe wersje: na pół-słodko oraz kwaśną, ze sporym dodatkiem octu. W domu mojej Cioci przygotowuje się głównie ogórki małosolone które robią się nieomal „same” w dużym, szklanym słoju. Czasami Mama przygotowuje „ogórkową sałatkę” z cienko krojonych plasterków ogórków, ostatnio przygotowywała pikle pół-słodkie z curry. Wydaje się, że ogórki kiszone są naszym sztandarowym towarem eksportowym (czytałam kiedyś, że za czasów komunistyczncyh ogórki kiszone były towarem eksportowym do Monogolii!).
Niemniej, jeśli mam okazję wypróbować jeszcze inną wersję ogórków z przyjemnością to zrobię. W tym przepisie główne skrzypce gra sos sojowy, świeży imbir, czosnek i chilli. Wydaje mi się, że taki lekko orientalny „twist” może być ciekawy (i pikantny!).
A Wy? Eksperymentujecie z przyprawami dodanymi do pikli? Jaki jest Wasz ulubiony sposób na ogórkowe przetwory? Gdzie jedliście najlepsze? (ja jestem fanką mocno kwaśnych, babcinych). Czekam z niecierpliwością na Wasze odpowiedzi i równocześnie zapraszam na pikle ogórkowe z czosnkiem w sosie sojowym.
