Dzień dobry,

Nie wiem czy macie bloga kulinarnego. Część z Was pewnie tak.

Jedną z rzeczy, która jest absolutnie fantastyczna, jeśli posiadasz bloga, stronę, cokolwiek – jest to, że możesz spotykać się z różnymi ludźmi. Z takimi, których nie miałbyś szansy poznać bez pośrednictwa Internetu (pomijam tu takie przypadki jak mój związek, który jest pokłosiem internetowej love-st0ry;))

Tak jak w życiu: ludzie których możesz spotkać w sieci są mili, mniej mili lub złośliwi i zawistni, ale większość kontaktów jest bardzo fajna. Wydaje mi się, że kulinarna blogosfera jest wyjątkowa – spotkałam wiele wspaniałych osób, nie zliczę, ile razy pisałam do różnych, obcych mi osób z prośbą o radę czy pomoc i spotkałam się z bardzo miłym przyjęciem. Sama również staram się pomagać na tyle, na ile mogę.

Dzisiejszy post będzie właśnie o jednym z takich spotkań. O spotkaniu w Krakowie, z parą blogerów z Poznania, którzy mają pomysł na internetowy biznes – będący efektem ich blogowego hobby. Spotkaliśmy się w krakowskiej restauracji Corleone.

I właśnie o tym będzie ten post: o spotkaniach, o biznesie (okołorestauracyjnym) i o dobrym jedzeniu!

Zapraszam!

(więcej…)