Masaż aromaterapeutyczny krok po kroku. Jak wybrać najlepszy olejek do masażu?

Kategorie:
Podziel się z innymi:

Mój młodszy brat cioteczny wieczorami często wpada w tzw. głupawkę. Każdy, kto ma do czynienia z dziećmi, dobrze wie, o czym mówię. Zobaczenie na własne oczy jak w ciągu 10-15 minut dziecko przechodzi ze stanu „skaczę po suficie’’ do ‘’zasypiam momentalnie tak jak siedzę’’, jest po prostu magiczne za każdym razem. Dzieci i osoby starsze są szczególnie podatne na terapeutyczny wpływ masażu, zwłaszcza kiedy wykonuje go osoba im bliska. Osobiście polecam zacząć naukę i stawiać pierwsze kroki w masażu, robiąc go dzieciom. One nie czują wstydu, nie krępuje ich taki dotyk. Dla nich to chwile pełne miłości, zaufania i szczęścia, spędzone z bliską osobą. 

Potrzeba dotyku towarzyszy nam od maleńkości. Od samego urodzenia, kiedy to nasze mamy nas przytulały i głaskały. Daje poczucie bezpieczeństwa, dodaje otuchy, przynosi ulgę w cięższych sytuacjach. Pomaga też w fizycznych dolegliwościach, roztapia blokady emocjonalne w naszych ciałach. 

Dotyk ma moc.

Aromabaza to połączenie olejów roślinnych z ziołowymi maceratam,a prywatnie  – jeden z naszych najbardziej lubianych kosmetyków. Ten olejek do masażu nie tylko ułatwi Ci masowanie, ale także zadba o skórę i rozcieńczy wybrane przez Ciebie olejki eteryczne. Nie pozostawia też po sobie nieprzyjemnego tłustego śladu…

No jak tu Aromabazy nie kochać? 

 

Aromabaza - olejek do masażu aromaterapeutycznego

Zapytałam masażystów, jak zacząć masować bliskich. Jak przełamać niepewność, jakie olejki sami wybierają, a jakie polecają początkującym. Poznałam też piękne historie o potędze masażu i o jego wpływie na ludzkie życie. Teraz dzielę się nimi z Tobą w tym wyjątkowym, wręcz niemal namacalnie bliskim artykule. 

Przejdźmy więc dalej. 

Czym jest masaż? 

Masaż możemy nazwać inaczej czułym dotykiem. Dzięki niemu możemy rozmasować bolące nas mięśnie, wyciszyć emocje, uspokoić gonitwę myśli. Oddziałuje na nas całościowo – na ciało, umysł i ducha. Sprawia, że nasze ciała się odprężają, rozluźniają, a umysł relaksuje i odpoczywa. Krew lepiej krąży, skóra jest odżywiona i gładka po użyciu dobrego oleju, opuszcza nas stres, napięcie. Jesteśmy tu i teraz, zatapiamy się w teraźniejszości.

Masaż jest jednym ze sposobów dbania o siebie. Może być wykonywany przez specjalistę, przez partnera, ale i przez samego siebie (automasaż). Wystarczy zastosować takie techniki jak głaskanie, delikatne rozcierania, delikatne ugniatania mięśni w kierunku serca. Ważne, żeby osoba masowana czuła się bezpiecznie w miejscu zabiegu, żeby mogła zostawić swoje troski i zmartwienia za drzwiami. 

 

Masaż – podstawy dla początkujących 

Osobiście polecam książki Adama Zborowskiego, a zwłaszcza pierwszą część pt. Masaż klasyczny. Można tam znaleźć dużo informacji o technikach, wyposażeniu i samym przygotowaniu do masażu. Z podstaw warto wspomnieć, że: 

  • masowanie okolic potylicy i skroni może przynieść dużą ulgę w bólu głowy
  • masowanie stóp wspomoże cały organizm ze względu na obecność punktów refleksologicznych na stronie podeszwowej
  • masaż karku pomoże puścić napięcie z całego dnia, które zazwyczaj gromadzi się w tych okolicach. 

Jeśli nie czujesz się pewnie w masażu i jego technikach, wystarczy samo głaskanie – delikatny dotyk, który sprawia, że napięcia się rozpuszczają, a my zatapiamy się w bańce relaksu i bezpieczeństwa :) 

 

Masaż aromaterapeutyczny z olejkami eterycznymi 

Osoby masowane na olejki reagują różnie. Jedni lubią i mogą być masowani nawet kilkoma na jednej sesji masażu. Inni wolą standardowo lawendę lub miętę. Zależy od klienta.
Ja uwielbiam dodawać olejki do każdego rodzaju masażu 🙂 Aromaterapeutyczny, stemplami ziołowymi czy czekoladą, masaż stóp, głowy czy technika Reindrop. Po prostu widzę ich działanie. Ludzie się łatwiej odprężają podczas zastosowania olejków. Czują się bardziej zrelaksowani. Po masażu olejkiem miętowym, latem długotrwale odczuwane było uczucie chłodu i orzeźwienia. Masaż twarzy przy użyciu olejków (np. do oczyszczania skory w połączeniu z masażem miodem) dają widoczne efekty bardziej promiennej cery. 

Najpiękniejsze jest to, że w gabinecie wciąż unosi się zapach olejków z dnia poprzedniego. Cudowne uczucie, kiedy klienci wchodzą i już na starcie mówią, że czują się dobrze, bo tu tak pięknie pachnie. Po masażu, na ubraniach zapach także pozostaje na dłużej. 

Zawsze zaznaczam, że pracuję na wyjątkowych olejkach, że jest to dla mnie ważne, często po tym ludzie dopytują, gdzie mogą te olejki zakupić. Uświadamiam o wadze zmysłu węchu, o tym jak olejki w kilkanaście minut przenikają do krwiobiegu… 

 

Olejki do masażu dla początkujących 

Wszyscy profesjonalni masażyści kiedyś zaczynali dopiero zapoznawać się z technikami masowania. Jeśli właśnie stawiasz pierwsze kroki w sztuce masażu, warto mieć świadomość, jak działają wybrane olejki eteryczne. Czy potrzebujesz olejku na uspokojenie, czy wręcz przeciwnie – planujesz masaż na romantyczny wieczór i zaśnięcie drugiej połówki jest mocno niewskazane?

Nie zapominaj, że olejki eteryczne przed nałożeniem na skórę koniecznie trzeba rozcieńczyć. My polecamy do tego naszą Aromabazę, bo nie pozostawia po sobie przykrego, tłustego śladu.

Tutaj znajdziesz szybką listę z bardzo prostym podziałem olejków, a poniżej wskazówki od samych masażystów. 

  • relaksujące, uspokajające: lawenda, rumianek rzymski, Frankincense (kadzidło), mandarynka, kobieca mieszanka Gaja I, pomarańcza (klasyczna oraz czerwona – dodatkowo poprawiają humor) 
  • wspierające: ylang ylang (uwaga – ma charakterystyczny zapach znany z perfum Chanel nr 5, który nie wszystkim odpowiada, ale za to pięknie łączy się z grapefruitem), bergamotka
  • dodające energii: grapefruit (piękny, soczysty zapach), mięta pieprzowa (dodatkowe uczucie chłodu na skórze), rozmaryn, cytryna, eukaliptus 
  • przeciwbólowe, rozgrzewające: goździk, liść cynamonu, Czterech Alchemików (piękny, korzenny zapach, dodatkowo wspierający odporność), mięta pieprzowa, eukaliptus  

Jeśli szukasz czegoś na romantyczny wieczór, wybierając olejek, uwzględnij przede wszystkim preferencje partnera/partnerki. Zanim też zaczniesz czytać artykuły ‘’10 olejków na wzrost libido’’ etc., pamiętaj, że wymienione tam olejki rzadko mają faktycznie potwierdzone właściwości pobudzające. Częściej wywodzą się po prostu z kręgów kulturowych i tradycyjnych podań. To temat na tyle ciekawy, obszerny i tak bardzo obrośnięty mitami, że chętnie do niego wrócę np. bliżej Walentynek :) W każdym razie, na Twoim miejscu zrezygnowałabym z olejków mocno wyciszających, jak np. lawenda czy rumianek, a zamiast nich wybrała grapefruita, ylang ylang, miętę czy pomarańczę. 

Ale teraz wróćmy do klasycznego masażu i tego, jakie olejki do masażu dla początkujących sprawdzą się najlepiej.

Olejki do masażu – jakie sprawdzą się najlepiej?

Jestem zakochana w Gai. Kupiłam ją razem z siostrą przy premierze. Towarzyszy nam przy infekcjach intymnych, przy okresie, przy bólach uszu. Wielofunkcyjny. Kobietom właśnie ten polecam. A dla Panów mięta pieprzowa byłaby dobra na start. Gwarantuje odświeżenie, myślę, że bardzo to sobie cenią.

 

Jeżeli chcesz zacząć masować swoich bliskich, polecam na start zacząć od olejków cytrusowych i kwiatowych. Na przykład mandarynkę lub olejek z pomarańczy, który jest słońcem zamkniętym w butelce. To olejki bezpieczne, które mają szerokie spektrum działania i można stosować je nawet u dzieci. Z olejkami cytrusowymi trzeba jednak uważać, bo niektóre mają działanie fotouczulające. Akurat przy olejku pomarańczowym nie ma takiego ryzyka, więc szczególnie polecam laikom.


Z olejków kwiatowych zdecydowanie polecam lawendę i ylang-ylang, które mają wspaniałe działanie relaksujące i wyciszające. Jeszcze olejek kadzidłowy, który także jest fantastyczny na start. Mocno cenię sobie jego działanie na układ nerwowy, lęki i różne nieprzyjemne stany emocjonalne. Chciałbym też polecić olejek z wetiwerii, który bardzo często jest zapominany i niedoceniany. Przepięknie centralizuje i uziemia umysł, pozwala nam być tutaj i teraz, jest bardzo fajnym dodatkiem do mieszanek głęboko relaksujących i na silny stres.

 

Poleciłabym rozpocząć przygodę od najbardziej podstawowych i uniwersalnych, np. zestaw: lawenda, mięta, pomarańcza/cytryna lub oregano, tymianek, copaiba. Po to, żeby sprawdzić, jak reagują na olejki, czy lubią je stosować, czy są urodzonymi olejkowymi świrami 😉 Od najbardziej podstawowych i jak najmniej zmieszanych.

Zazwyczaj używam olejków o łagodnym zapachu, takich jak: cytrusy, rumianek rzymski – są to olejki, które nie drażnią zapachem, działają bardzo odprężająco i uspokajająco. Jeśli ktoś lubi mocniejsze zapachy, to dodaje lawendę. Poleciłabym wyżej wspomniane olejki ze względu na łagodny charakter. Jednak przede wszystkim przed masażem zapytałabym, jakie zapachy dana osoba lubi.

 

Dla początkujących napewno poleciłabym lawendę i miętę. Lawendę stosuje najczęściej bezpośrednio na skórę,  jest bezpieczna i wszechstronna, rozluźnia, wycisza zmniejsza napięcia i podrazenienia.  Mięta z kolei świetnie sprawdza się przy bólu głowy, kiedy nie chcemy zasnąć,  super orzeźwienie  w podróży. A do tego grejpfrut – ten zapach jest tak cudny, że od razu poprawia nastrój! 

 

Olejki do masażu – zainspiruj się wskazówkami masażystów 

Masaż czekoladą z pomarańczą? A może przeciwbólowy goździk? Kiedy już poczujesz się pewniej w masowaniu, warto wypróbować te pomysły na masaż aromaterapeutyczny: 

Do masażu najczęściej wykorzystuję olejki o działaniu relaksującym lub harmonizującym. Masaże zazwyczaj stosuję u moich bliskich, którzy przechodzą przez trudne momenty w życiu. Stres, silne emocje, radzenie sobie z traumami. Daję im wsparcie nie tylko w formie olejków eterycznych, ale też ciepłego dotyku, który sam w sobie ma mocne działanie terapeutyczne.

 

Najczęściej używam goździka – uwielbiam go za to, że mogę nałożyć go na obolałe miejsce, skronie czy dany segment kręgosłupa, a latem dodać do niego mięty pieprzowej. Zimą unikam mięty przez uczucie chłodzenia. Obydwa olejki cenię za działanie przeciwbólowe.

Z kolei mieszanka Gaja jest cudowna przy masażu twarzy, a konkretnie na uszy i okolice (obłędne doznania!) Do refleksologii stóp lubię kobietom dodać ylang ylang – bardzo pozytywnie go przyjmują, ale używam go także ze względu na siebie, przy okazji sama mam aromaterapię, a bardzo dobrze na mnie wpływa zapach tego olejku. Dzieciom na stópki niezmiennie lawenda dla wyciszenia i ukojenia. Przy infekcjach dodaję dodatkowo tymianek, z gorączką koniecznie masaż palców razem z oregano.

 

Ja najchętniej masuję tymiankowym, oregano, lawendą, miętą, bazylią, copaibą, eukaliptusem, cytryną, goździkiem, pomarańczą – ze względu na ich duże właściwości antywirusowe, przeciwbólowe, czy relaksacyjne. Dobieram często w zależności od gustu klienta, tzn. w porozumieniu z nim, bo pewnych zapachów może nie lubić i wtedy zamiast relaksu jest klops. Czasem do masażu czekoladą dobieram standardowo miętę bądź pomarańczę.

 

Najwiecej używam lawendy, bo super się sprawdza na blizny, rozluźniam nią napięte mięśnie, wyciszam. Przy migrenach stosuje ją samą albo łączę z mięta lub copaiba –  pacjenci wychodzą bez bólu. Przy bolących stawach lawenda lub copaiba, a jak widzę, że mają smutny, ciężki dzień to dodaję też grapefruita. Teraz w sezonie przyziębień często dołączam 4 alchemików. 

Spektakularnie pomógł mojej pacjentce przy katarze i pierwszych objawch infekcji. Miała masaż szyji, klatki piersiowej i stóp z tym olejkiem, rozcieńczonym w oleju ze słodkich migdałów. Wszystko ustąpiło po 1 dniu. Inna pacjentka skropiła swoją 2 letnią córkę olejkiem tymiankowym i wysłała do żłobka. Mała miała trochę kataru i niewielki kaszel. Tak intensywnie czuć ją było tym tymiankiem, że Panie opiekunki zwróciły uwagę, że zbyt mocno. Ale następnego dnia wszystkie wzięły namiar na sklep Klaudyny, bo Helenie przeszedł katar. Obecnie badam działanie maceratu z dziurawca na bóle stawów i mięśni. Stosuję też z wielkim powodzeniem mieszankę Gaja i żel magnezowy przy bólach brzucha. Pomagają, już chwilę po aplikacji. 

 

‘’Mam dwie mieszanki, które działają cuda…’’ – masaż aromaterapeutyczny jako terapia 

Staram się dobierać olejki według indywidualnych potrzeb, jednak mam takie dwie mieszanki, które działają cuda. Jest to lawenda z mandarynką, których używam głównie na wieczorny relaks (szczególnie u dzieci). Jeżeli widzę, że kogoś przytłacza sytuacja życiowa to sięgam po ylang-ylang z grejpfrutem, które są absolutnie genialne na takie sprawy. Kiedyś byłem wsparciem bliskiej mi osoby, wychodzącej właśnie z toksycznego i przemocowego związku, przy pakowaniu się i zabieraniu rzeczy ze wspólnego mieszkania.

Widziałem jak potwornie ciężka jest dla niej ta sytuacja i ile bólu jej to sprawia. Akurat miałem przy sobie olejek ylang-ylang (skąd się znalazł w moim plecaku? Tego nie wiem do dzisiaj), więc poprosiłem aby usiadła na łóżku i po prostu głęboko nim oddychała. Momentalnie wybuchła płaczem. Olejek ylang-ylang jest dobrze znany ze swojego działania uwalniającego emocje i głęboko siedzące w nas traumy. Jednak to właśnie on pomógł jej po chwili wstać, otrzeć łzy, spakować rzeczy i raz na zawsze opuścić to toksyczne miejsce.

Tego samego dnia, po powrocie do domu, zrobiłem jej masaż całego ciała za pomocą wspomnianej wcześniej mieszanki ylang-ylang i grejpfruta (z dodatkiem wetiwerii). Ja masowałem, a ona płakała przez pierwsze 20 minut. Widziałem jak reaguje jej ciało na mój delikatny dotyk, jak strzykają jej kości, a mięśnie twarde jak kamień się rozluźniają. Po całym masażu nie była w stanie wstać z łóżka, bo jak to ujęła – jest tak zrelaksowana, że nie czuje ciała. Do dzisiaj kiedy się spotykamy, dostaje ode mnie w prezencie masaż dłoni za pomocą tych samych olejków eterycznych.

Masowałem również osobę z ogromnymi zaburzeniami poczucia własnej wartości, która po takim krótkim masażu twarzy wstała, podeszła do lustra i pierwszy raz od lat powiedziała samej sobie – jestem piękna i wiele warta. Masowałem osobę tkwiącą w głębokiej depresji, która po wszystkim uznała, że warto żyć właśnie dla takich chwil. Pomagałem tzw. „staremu małżeństwu” z problemami, którzy po moich radach spędzili w końcu wspólnie noc, a masaż zachęcił ich do walki o ten związek.

 

Masaż dla piękniejszych… włosów i cery 

Ale masaż nie tylko pomaga zacieśniać relacje. Może także znakomicie pomóc w pielęgnacji i rozpieszczaniu własnego ciała. Pamiętaj jednak, że nasze olejki są bardzo mocne, więc zalecamy ich testowanie w jak najmniejszym stężeniu – tak, jak o tym pisze Justyna: 

Przed oczyszczaniem twarzy miodem do wrzątku dodaję 3,4 krople cytryny i robię “babciną parówkę pod ręcznikiem”. Skóra się rozgrzewa, otwierają pory, olejek cytrynowy super rozpuszcza zabrudzenia. Potem masaż twarzy miodem (miód wyciąga zanieczyszczenia, wygładza, peelinguje). Do miodu też często dodaje olejki – drzewo herbaciane, lawenda. Potem masaż olejem bazowym np. z pestek dzikich malin, śliwkowym. Skóra po takim zabiegu jest naprawdę gładka, bardziej promienna i odżywiona. 

Do olejowania włosów i masażu głowy często używam drzewa cedrowego. Chyba że zapach komuś nie odpowiada, to wtedy lawendę. Olejek cytrynowy zmieszany z wodą i używany przez jakiś czas na włosy daje naturalne pasemka. Trzeba jednak uważać ze stosowaniem, gdyż olejek ten użyty na skórę przy słonecznej pogodzie może spowodować przebarwienia. A domowo olejki z drzewa herbacianego lub kadzidłowca dodaję do maseczek.   

 

Jak przygotować się do masażu? 

  1. Razem z masowaną osobą wybierzcie olejki, które chcecie dzisiaj wykorzystać.
    Jeśli nie macie swoich ulubionych, powąchajcie różne zapachy, aby znaleźć ten najbardziej odpowiedni. 
  2. Wybierzcie komfortowe dla Was miejsce. To może być łóżko w sypialni, kanapa w salonie czy po prostu krzesło w jadalni.
  3. Olejki eteryczne przed nałożeniem na skórę koniecznie rozcieńcz w oleju bazowym (np. jojoba, z pestek winogron, kokosowym) lub – jeszcze wygodniej – w Aromabazie. Zacznij od rozpuszczenia 5 kropel w 30 ml bazy – w razie potrzeby możesz zwiększyć stężenie. Niewielką ilość rozgrzej w dłoniach i wmasuj np. w plecy. Działaj intuicyjnie, podeprzyj się filmikami instruktażowymi bądź wspomnianą wyżej książką z podstawowymi technikami masażu. 

 

Aromabaza - olejek do masażu aromaterapeutycznego i zestaw mieszanek olejków eterycznych

 

Czemu warto masować?

Na koniec podzielę się jeszcze pięknym podsumowaniem Konrada: 

Najlepsze w tym wszystkim jest to, że też możesz stać się takim domowym magikiem, który za pomocą zwykłego dotyku pomaga innym. Bo żeby masować ludzi, szczególnie tych najbliższych, nie musisz mieć 10 lat doświadczenia i skończonych ośmiu kursów masażu takiego i tamtego. Chodzi o prosty dotyk i proste masaże np. dłoni, stóp, pleców, twarzy. Możesz tego nauczyć się nawet z filmów instruktażowych na YouTube, nie jest to wielka filozofia. Możesz nawet działać całkowicie intuicyjnie.

Dotyk ma potężną moc i nie ważne kogo masujesz, jak i po co – to zawsze jest magiczna chwila dla obu stron. Masaż to nie tylko profesjonalne SPA, ale też zacieśnianie relacji międzyludzkich i uzdrawiający kontakt z drugim człowiekiem.

Dlatego chciałbym każdego zachęcić do zbudowania swoich własnych magicznych historii, które można podawać dalej w celu propagowania tej formy bliskości.

 

Za pomoc w napisaniu artykułu dziękuję Magdzie z naszego Zespołu (znajdziesz ją pisząc maila na pytanie@klaudynahebda.pl), Agnieszce ( http://sankofa.pl/), Konradowi (https://eteralium.pl/), Justynie ( https://www.facebook.com/Naturalny-Dotyk-111041794371160 ), Monice (http://monika-zajchowska.pl) oraz Eli. 

 

Autor tekstu: Zosia Dymek