Wegetariańskie i jarskie.

Chłodnik litewski (buraczkowy).

3 minut czytania
Zespół K. Hebda Autor: Zespół K. Hebda
Oceń ten post

chłodnik litewski

Dzień dobry,

Dziś przygotowałam dla Was kolejny letni wpis. Co prawda pogoda dziś nas nie rozpieszcza (czy to jesień?), jednak jeśli wierzyć pogodowym przepowiedniom, w poniedziałek znów będziemy potrzebowali czegoś chłodnego i rześkiego, może właśnie chłodniku?

Nie wiem, czy na Litwie je się chłodnik litewski: z mojej, dawnej już, wycieczki do Wilna i Druskiennik pamiętam tylko tłustawe kołduny (moją porcją podzieliłam się z kierowcą autokaru). Na Litwie byłam jeszcze jako licealistka (pierwsza dalsza wycieczka z moim Panem;)) i nie interesowałam się wtedy zbytnio jedzeniem czy gotowaniem. Teraz pewnie przed wycieczką zrobiłabym kulinarny rekonesans i z pewnością szukałabym chłodnika (tak jak we Lwowie szukałam dobrego barszczu) 🙂

Pewnie robiliście chłodniki wielokrotnie: ja przyznaję, że nie jest to popularna zupa w naszym domu i robiłam ją drugi raz w życiu:) Stąd też, luźno posiłkowałam się smakowitym przepisem od ChilliBite.  W moim chłodniku dodatkowo jest limonka (sok i skórka, lubię dużo kwasu!), oczywiście sporo ogórka, rzodkiewki i zieleniny.

Zapraszam!

ps. czy też czujecie słodki zapach lip, kiedy wychodzice na spacery? Ja planowałam przygotować post o lipie, i to nie jeden – czekam na ładną pogodę, aby można było zebrać kwiaty w pełni rozkwitu i nakręcić jeszcze film:)

 

Chłodnik litewski z buraczkami 

Chłodnik litewski z botwinką, na upały

/składniki na pełen garnek – około 4 porcji/

buraczki: korzenie (tak ze 2-4 buraczki) i botwinka. Jeśli botwinka jest bez buraczków, bierzemy 2-3 buraczki średniej wielkości

  • 2-3 łyżki masła (u mnie masło klarowane)
  • 2 cebule, posiekane w kosteczkę
  • szklanka wody
  • kilka pokrojonych w słupki rzodkiewek
  • dwa ogórki gruntowe, pokrojone w kosteczkę
  • ząbek czosnku, zmiażdżony lub posiekany w drobną kosteczkę
  • zielenina: u mnie trochę szczypiorku, trochę koperku (i oliwa koperkowa, tak z dwie łyżki)
  • kefir 250 ml i jogurt grecki 500 ml (po prostu takie opakowania miałam pod ręką)
  • sól, pieprz do smaku
  • dodatkowo i opcjonalnie: zielenina do podania, jajka gotowane na twardo do podania.

Wykonanie:

W garnku z grubym dnem rozgrzewamy klarowane masło. W tym czasie obieramy buraczki ze skórki, ścieramy je na tarce o grubych oczkach. Siekamy botwinkę (siekam całe łodyżki i tak z 1/3 górnych liści – można więcej, jeśli są świeżutkie i młode).

Do garnka dodajemy cebulę, szklimy przez chwilę, wrzucamy buraczki i botwinkę.  Smażymy przez kilka minut na średnim ogniu, aż buraczki nieco zmiękną (ale nadal będą jędrne). Dolewamy teraz szklankę wody i zostawiamy do zagotowania. Kiedy tylko woda się zagotuje, ściągamy botwinkę z ognia i pozwalamy jej wystygnąć.

Gdy nasze buraczki wystygły dodajemy pozostałe składniki: ogórki, rzodkiewkę, czosnek, zieleninę, trochę oliwy (u mnie 2-3 łyżki oliwy koperkowej), sok z połowy limonki (ja dałam z całej, bo lubię kwas – możecie też doprawić limonką po dodaniu kefiru.

Dolewamy kefir i jogurt grecki, doprawmy dokładnie do smaku solą (pieprzę przed samym podaniem) i wkładamy do lodówki,aby nasz chłodnik był naprawdę chłodny.

Podajemy w upalne, letnie dni.

Smacznego!

chłodnik litewski

 

 

Autor/ka:
Zespół K. Hebda
Zespół K. Hebda - Jesteśmy zespołem, który kocha rośliny i wie, jak z nimi pracować. Na co dzień łączymy aromaterapię, fitoterapię i wiedzę naukową z praktyką życia: testujemy, sprawdzamy, wąchamy i dzielimy się tym, co naprawdę działa.