Nalewka z kwiatów czarnego bzu – nastawiamy?:)

bez-czarny-2637

 

Tutaj znajdziecie przepis na nalewkę z kwiatów czarnego bzu według Heronima Błażejaka. To jest przepis na nastaw, jeśli potrzebujecie dalszej części, znajdziecie ją w poście o wykończeniu nalewki

Dzień dobry,

Dzisiaj chciałam Was zaprosić do nastawienia nalewki z kwiatów czarnego bzu – postanowiłam umieścić procedurę „w połowie”, ponieważ lada chwila bzu nie będzie i chętni zostaną bez nalewki:)

Będzie to nalewka z kwiatami bzu (jakżeby inaczej!), cytryną, limonkami oraz korzeniem arcydzięgla (dostępny w każdym sklepie zielarskim praktycznie), wedle receptury Hieronima Błażejaka zwanego również „Mistrzem nalewek”.

Nalewkę przygotowuje się dwustopniowo: najpierw robimy nastaw (to co robiłam dzisiaj), potem zaś będziemy dolewać alkohol oraz zioła, będziecie więc mieć czas, żeby zamówić potrzebne składniki.

W przepisach internetowych nalewka z bzu jest wyborna już po miesiącu, natomiast pan Hieronim uważa,że dopiero po roku nabiera szlachetnego smaku. Oczywiście kwestia czekania należy do Was!

Zapraszam!

ps. jeśli już nazbieracie kwiaty bzu, nie zapomnijcie zrobić z nich syropu z bzu:)

 

Nalewka z kwiatów czarnego bzu
Mistrzowska nalewka z kwiatów czarnego bzu – etap pierwszy. 

Tutaj znajdziecie etap drugi przygotowania!

Kilka uwag technicznych:

Na tym etapie robimy nastaw na nalewkę. Wykorzystujemy do tego celu całe baldachy czarnego bzu uważając, aby uronić jak najmniej pyłku, który odpowiedzialny jest za aromat i kolor nalewki. Najlepiej kwiaty ścinać długimi nożyczkami i zbierać je w słoneczny dzień.

Przyznam szczerze,że nie wiem jeszcze jakiego alkoholu użyję: teoretycznie w przepisie jest podany spirytus (cała receptura jest na, bagatela, 9 litrów spirytusu, więc pozwólcie, że podam Wam własne, nieco mniejsze proporcje:)), natomiast osobiście zastanawiam się nad połączeniem spirytusu z wódką (mam dostać od Kuzynki, trochę weselnej:)). Pan Hieronim Błażejak pisze, że jeśli chcemy rozcieńczać spirytus, należy przygotować go co najmniej miesiąc wcześniej, aby miał optymalny smak. Raczej nie zastosuję się do tej rady (czasu brak), natomiast podaję Wam ją pod rozwagę:)

Używam ekologicznych cytryn.

Przygotowałam syrop cukrowy z brązowego cukru (ponieważ bardziej odpowiada mi jego smak), jednak gdybym zrobiła go jeszcze raz, zalałabym nalewkę jednak cukrem białym, wtedy mogłabym podziwiać jej piękny, złoty kolor.  Daję Wam więc pod rozwagę to, jaki kolor wybrać:)

Proporcję podaję na litr spirytusu – najlepiej pszennego, nie z ziemniaków.

bez-czarny-2639

Składniki – etap 1:

  • około 30 baldachów kwiatów czarnego bzu, pełnych pyłku i zapachu
  • 1,1 kg cukru + 85 dag wody
  • 3 ekologiczne cytryny, pokrojone na cieniutkie plasterki

/do dalszego etapu będziemy potrzebować rzeczonego spirytusu, łyżeczkę korzenia arcydzięgla i trzy limonki/

Przygotowanie:

Zagotowujemy cukier z wodą, przygotowując syrop. Zostawiamy syrop do ostygnięcia: to ważne!

Cytryny parzymy, kroimy na cienkie plasterki.

Z baldachów bzu odrywamy delikatnie grubą łodyżkę (nie trzeba tego robić, ale moim zdaniem nie dodaje niczego do smaku).

W słoju układamy na przemian kwiaty bzu i cytryny, zalewamy syropem.

Słój zatykamy gazą (aby nie wpadły nam tam muszki) i odstawiamy  na około 10 dni w miarę słoneczne miejsce – w tym czasie dwa razy mieszamy.

Ważne jest,żeby fermentacja nie zaczęła się zbyt szybko, więc wyparzamy dokładnie słój, przed użyciem (też łyżkę do mieszania).

Kiedy napój zacznie fermentować będziemy go przecedzać i dodawać inne rzeczy.

Skusicie się na ciąg dalszy?

bez-czarny-2402-2

  • MICHAŁ

    należy uważać aby nie „przeciągnąć” nalewki wtedy cały delikatny smak zostanie zdominowany goryczą. Prawidłowo powinno się dokładnie „obierać” baldachy z kwiatów aby nie było zielonych części

  • Ania

    Po dniu leżakowania w syropie kwiaty te z góry zaczęły ciemnieć ( brązowieć) jaka jest tego przyczyna. Pierwszy raz robie nalewkę :-)

    • Adriana

      Lepiej je usunąć, bo mogą wpłynąć na kolor całej nalewki. Pozostałe dociśnij, aby były zakryte płynem :)

  • ray

    są jakieś skutki uboczne po wypiciu większej ilości nalewki bzowej?

  • Pingback: Nalewka z kwiatów czarnego bzu • Jutowy Worek()

  • agnieszka

    mi sfermentował przez burze chyba… i w sumie to wzięłam i przegotowałam ze względu na to że teoretycznie nieprzegotowanego nie powinno się pić…teraz trochę żałuję…czy myślisz że nadal z tego się zrobi ocet?

    • Nie znam nalewki z przegotowanymi kwiatami bzu szczerze mówiąc. Spróbuj, może przefermentować, ciężko powiedzieć. Jeśli przegotowałaś to fermentacja powinna zacząć sięod początku, bo są wybite bakterie fermentacyjne, ale jest to możliwe.

  • Anonim

    A ja zrobilam nastaw, cala z siebie dumna…. i co…. i pelno w nim malenkich robaczkow bo przeciez nie mylam kwiatow zeby zachowac pylek. I co teraz? Mam pic nalewke z czarnego bzu z wyciagiem z robakow? :)) Chyba wyleje i zrobie cos z owocow…

    • Nie musisz ich myć, ale kwiatuszki wystarczy zostawić po prostu na papierze i same te robaczki wylezą, jeśli są:) Nie w każdym są:) ps. e tam, jest taka książka „PRzewodnik robakożercy”, ja bym pewnie odcedziła po prostu:D

      • Ula

        Ratunku, chyba mi nastaw sfermentował po 4 dniach satnia… buuu, a tak sie starałam? Co tera, pewnie już do wyrzucenia. Zrobie drugi raz, tylko co zrobić żeby się znów nie skisił?

        • Ale spróbuj w smaku. Jak nie jest gorzkie, to się nada! Lekka fermentacja jest ok! Teraz jest strasznie gorąco przez dwa dni i pewnie zgłupiał

        • A jak Ci nie smakuje, zostaw na dłużej to dostaniesz winny ocet bzowy:)

  • Znajomi robią pyszne nalewki i wina, miedzy innymi z bzu. Przepyszne!

  • Moja jest już w etapie drugim ;)

  • Super FOTA!!!

  • pieknie Ci w tych czarnych kreseczkach!!

  • mlecze w tym roku przegapiłam, ale bzu już nie odpuszczę ;)

  • nastaw gotowy!!!

  • Potwierdzam, jest najlepsza ever.!

  • @Dorota ale takie zwykłe z korka? Bo moja Babcia kiedyś z Niemiec przywiozła takie gumowe, grube i moja Mama zamykała tym butelki z sokiem malinowym. Ale nie wiem czy coś takiego jest jeszcze do dostania..
    Ziołowy Zakątek, raczej nie robię tego dużo, w tym sęk :/

  • Anna Sikora

    Mam podobny przepis i w tym roku tegoroczną wypitą już nalewkę. ;)

  • my dziś wsypujemy arcydzięgla :D a lemoniada też jest już pyszna :D

  • Można dokupić korki:-)

  • Ola Wróbel jak robisz dużo, można kupić kapslownicę:)

  • no ja zaraz jadę zbierać kwiatostany! :) a czy ktoś może wie jak zakorkować małe buteleczki? nie mam pomysłu. buteleczki oryginalnie miały kapsle, a teraz nie wiem jak w nich pozamykać soki/nalewki…

  • Ula Łupińska umiesz liczyć,licz na siebie :) Sama sobie zrób:D

  • Muszę się chyba zaprzyjaźnić z jakąś blogerką kulinarną, żeby mieć dostęp do takich cudeniek :P

  • Anonim

    Kiedy sie wlewa ten spirytus i w jakich proporcjach?

  • Anonim

    0 % kwasu cytrynowego, tylko cytryna lub limeta oczywiście nie woskowana, zamiast arcydzięgla można użyć fragment gwiazdostanu anyżu – ale ostrożnie!

  • Anonim

    ;-) co tam nalewka ,kiedy mogę wpaść by ja spróbować! ,ps.Jestes SEXY!!Kurcze chyba sie zakochalem

  • ala

    To prawda, nalewka jest najlepsza, wręcz znakomita po roku przynajmniej.

  • :) życzę szybkiego powrotu do zdrowia:) i czekam na film. U mnie wszystko już buzuje…:)

  • I co dalej?! czekam na instrukcje:) Mogą być bez nosa ;)

  • Edyta Maliszewska dziś postaram się nakręcic film, ale bez widocznej mojej twarzy:)

  • potem będzie potrzebny litr spirytusu – do rozcieńczenia jeszcze czy czystego? Bo chciałabym wódką zastąpić ale ile jej tu potrzeba?

  • nastawiona :)

  • Wygląda pięknie. W zeszłym roku robiłam syrop i przydał się podczas przeziębienia :)

  • Anna Siemińska

    Syrop nastawiony, nalewka również, czekam 10dni na ciąg dalszy :)

  • anial

    Dzięki!! W ten weekend nastawiam bez na nalewkę i syrop.
    Ja zazwyczaj suszę kwiaty na zimę, ale tutaj zamknę w butelkach żywy aromat bzu, pycha!

  • Nieprzelany do butelek;)

  • Ewelina Brzezowska LOL, robiłam rok temu:D Zapomniałam o nim i dwa tygodnie temu znalazłam cały baniak:D

  • Ewelina Brzezowska z Facebooka

    Ja w tym roku testuje przepis na szampana z kwiatow bzu :)

  • Aga Tura z Facebooka

    nie muszę zrywać wszystkich..zastanawiałam się czy w ogóle ma sens interesowanie się kwiatami..największą wartość miały dla mnie zawsze owoce

  • Adriana Baran z Facebooka

    Tasty Colours czytałam, że powinno się zbierać w słoneczny dzień :)

  • Adriana Baran z Facebooka

    Nie, bez robimy :)

  • Aga Tura a musisz zerwać wszystkie? Na to i na to Ci starczy:)

  • mam przed domem, pójdę w nocy i pozrywam ;)

    • Ania

      Zbierać w słoneczny dzień trzeba a nie po nocach :)

  • Aga Tura z Facebooka

    a ja się zastanawiałam czy coś z kwiatami robić czy czekać na owoce, o nalewce nie słyszałam

  • Kasia

    Tak, nastawiamy! Te kwiaty pachną i smakują cudownie, takie skoncentrowane lato ;)

  • My tez kilka dni temu nastawilismy :)

  • Adriana Baran też z arcydzięglem robiłaś?

  • Adriana Baran z Facebooka

    Moja już przesączona i stoi sobie dalej :)

  • Konrad Pow z Facebooka

    Ja tam w tym roku postawiłem na sosnówkę ;)

  • Konrad Pow z Facebooka

    Ja tam w tym roku postawiłem na sosnówkę ;)

  • Konrad Pow z Facebooka

    Ja tam w tym roku postawiłem na sosnówkę ;)

  • Konrad Pow z Facebooka

    Ja tam w tym roku postawiłem na sosnówkę ;)

  • Konrad Pow z Facebooka

    Ja tam w tym roku postawiłem na sosnówkę ;)

  • Konrad Pow z Facebooka

    Ja tam w tym roku postawiłem na sosnówkę ;)

  • Konrad Pow z Facebooka

    Ja tam w tym roku postawiłem na sosnówkę ;)