Konfitury z płatków róży po indyjsku.

 

roza-konfitura-2145

Dzień dobry,

Pamiętacie, że obiecałam Wam w czerwcu różane szaleństwo? Myślę, że wywiązałam się z tej obietnicy pokazując jak przygotować różaną konfiturę, różany eliksir szczęścia czy różany syrop. To jednak nie wszystko!

Kiedy tylko przeczytałam o gulkand – indyjskich płatkach w miodowym syropie, wiedziałam, że musi nadejść czas, kiedy je przygotuję. To tradycyjny przepis, do którego potrzebujecie tylko płatków róży, miodu, cukru i zielonego kardamonu. Oraz promieni słonecznych, wielu promieni słonecznych.

Kiedy tylko przeczytałam tę recepturę i na chwilę zamknęłam oczy, mogłam sobie wyobrazić wibrujące upałem i przesycone zapachami korzennych przypraw powietrze Indii*. To w końcu w Indiach wynaleziono sztukę destylacji i z pewnością znano też pachnące róże.

* tak, wiem, miasta indyjskie nie pachną przyprawami ale innymi rzeczami zostańmy jednak w świecie magii.

Jest nawet piękna legenda o hinduskiej księżniczce, która pewnego upalnego dnia wybrała się na spacer. Oczywiście nie szła samodzielnie, od czego miała służącą i lektykę? Kiedy orszak zatrzymał się na spoczynek w ocienionym miejscu, księżniczka przez przypadek stanęła w kałuży wody. Okazało się, że skóra księżniczki zaczęła intensywnie pachnieć. Zaintrygowana pochyliła się i zauważyła, że woda pełna była płatków róż. Księżniczkę tak zauroczył zapach, że po powrocie do pałacu zwołała najlepszych uczonych, aby odtworzyli dla niej wodę różaną.  Właśnie w ten sposób wynaleziono destylację.

Oczywiście, to tylko piękna opowieść, jednak kto wie – może jest w niej ziarno prawdy?

Jedno jest pewne: Indie i róże znają się od dawna.

roza-konfitura-2138-2

Dlatego dziś chciałam Was zachęcić właśnie to przygotowania płatków róży – gulkand  – indyjskim sposobem. Gul oznacza kwiat, zaś quand słodycz. Będą to więc indyjskie kwiaty na słodko.

Gulkand pochodzi z północnych Indii i oprócz tego że jest pyszny, uważa się, że ma szereg zastosowań medycznych (tak samo zresztą jak same róże) i stosowany jest w lecznictwie ajurwedyjskim.

Uważa się, że wspomaga procesy trawienia, ma działanie przeciwbakteryjne i antyoksydacyjne, czyli pomaga zachować wewnętrzne i zewnętrzne piękno. Tradycyjnie żuje się tę konfiturę z liśćmi lub orzechami betelu, co pomaga odświeżyć usta lub po posiłku, by przyspieszyć trawienie.

roza-konfitura-2174

Przede wszystkim zaś gulkand jest pyszny! Kiedy przyniosłam słoiczek do domu, Rodzice i Ciocia od razu zaczęli podjadać. Płatki róży pod wpływem słońca robią się miękkie i bardzo słodkie, jednak pod koniec trzeba je odrobinę przeżuwać. Smak jest z jednej strony inny niż konfitur ucieranych, z drugiej strony ten sam.. Różany, ociekający słodyczą.. Po prostu musicie spróbować!

Konfitura (chociaż właściwie nie jest to konfitura, dżem? syrop?) jest bardzo łatwa do przygotowania.

Poradzi sobie z tym nawet dziecko!

(To łatwiejsze niż nasza polska konfitura różana, obiecuję!)

Ma też dodatkowy plus: nie potrzebujecie aż tak wielu płatków. W końcu nie każdy ma w ogródku wielkie krzaki pachnących róż.

Gotowi?

roza-konfitura-2157

Indyjskie konfitury z płatków róż – gulkand

(za mycreativeflavours)

Składniki:

  • 2 duże garści płatków róż lub tyle, aby wypełnić spory słoik (około 300 ml)
  • kubek cukru
  • 2-3 łyżki płynnego miodu
  • pół łyżeczki ziaren zielonego kardamonu  (bez łupinek!), utartych w moździerzu
  • szczypta cynamonu lub świeżo startej gałki muszkatołowej (opcjonalnie)

Przygotowanie:

Do wyparzonego, suchego słoiczka wkładamy płatki róży pachnącej. Najlepsza jest róża damasceńska, galicyjska, pomarszczona, rugosa. Każda róża jest jadalna ale zazwyczaj te dają najlepszy efekt smakowy.

Cukier mieszamy z przyprawami. Mieszamy płatki róż z cukrem i miodem za pomocą drewnianej szpatułki.

Wkładamy całość do słoika, szczelnie zakręcamy i zostawiamy na kilka dni w słonecznym miejscu, co jakiś czas potrząsając.

Płatki powinny dość szybko zmniejszyć objętość i ściemnieć (to normalne).

Kiedy stracą około połowy objętości, są gotowe!

Szczerze mówiąc nie wiem jak długo przechowuje się gulakand: u mnie spokojnie wytrzymał 3 tygodnie w lodówce. Gdybym trzymała go dłużej, pewnie dodałabym soku z cytryny i zapasteryzowała całość.

roza-konfitura-2159

ps. robiąc zdjęcia chciałam przenieść Was w nieco magiczny, staroświecki klimat. Mam nadzieję, że się udało!

ps2. Wagę, którą widzicie na zdjęciach moja Mama znalazła na złomie. Ma oko, prawda?

Masz ochotę na więcej przepisów z płatków róży? Znajdziesz je tutaj.

 

  • Mzimu

    Skusił mnie ten przepis, ale zastanawiałam się nad terminem przydatności. Przeglądając angielskojęzyczne przepisy znalazłam takie info, więc się dzielę: „Once ready, it will last for years. It is said that older the Gulkand, better it is for you.”

  • Małgoś

    No i skąd ja wezmę te promienie słoneczne?:( U mnie w górach pora deszczowa, od tygodnia leje, a mimo to udało mi się nazbierać sporo płatków. Klaudyno, czy można tak bez słońca?:) PozdrawiaM

  • robiłam kiedyś płatki róż ucierane z cukrem, ale twoja propozycja o niebo prostsza :)

  • Ciekawy przepis :-) Nigdy nie próbowałam eksperymentować z płatkami róż :-)

  • Próbowałam ostatnio jeść kwiaty, ale jakoś nie przypadają mi do gustu. Ten przepis wygląda jednak na tyle smakowicie, że żałuję, iż nie jestem w posiadaniu płatków róży. Chyba w przyszłym roku pokuszę się o ich zdobycie bo w tym raczej nie zdążę :)

  • Indyjskie konfitury sa za slodkie dla mnie.

  • gin

    Musi smakować zupełnie wyjątkowo :)

  • Ciekawy przepis.Ale wole konfitury :-))

  • ditta

    Słoneczko cudowne przepisy podajesz, i jak tu ich nie robić. Pozdrawiam