Glogg z dziką różą, kardamonem i kolendrą: ekstrakt na zimę.

 

Dzień dobry,

Pozwólcie, że zarysuję sytuację.

Wracacie z młodszą siostrą z Gwiezdnych Wojen (czego się nie robi dla młodszego rodzeństwa?).

Ciemno, zimno, wiatr wieje, jest lekko przed północą.

Wchodzicie do pustego domu. Zauważacie, że nie zdążyliście wcześniej posprzątać, więc automatycznie bierzecie miotłę do ręki. Jakoś lepiej się rozmawia o planach Imperium, mając coś w ręku. Nie każdy może mieć miecz świetlny, prawda?

Nagle słyszycie dziwny odgłos na polu, coś niespodziewanego.

Wychodzicie na ganek z miotłą w ręku i widzicie za drzwiami dwa cienie. Zdajecie sobie sprawę, że ten dziwny głos w domyśle miał przypominać piosenkę. Może nawet kolędę, kto wie? Dziwny dźwięk.

Co robicie?

  • Udajecie, że nie ma Was w domu (pomimo, że pali się światło)
  • Krzyczcie, że rebelia nigdy się nie podda i żywcem Was nie wezmą
  • Ściskacie w ręku miotłę i pytacie kto tam, a potem dowiadując się, że sąsiedzi w świątecznym nastroju postanowili przyjść po kolędzie („Bo tak trudno Was złapać na miejscu”), wystawiacie co macie na stół?

Żarty żartami. Wyznaję zasadę „Przezorny zawsze ubezpieczony” i staram się mieć coś w szafkach.  Tym razem był to glogg (takie jakby wino na ciepło) z dziką różą, kardamonem i kolendrą.

To luźne nawiązanie do skandynawskiego  przysmaku przydało mi się nie raz. Wystarczy tylko lekko podgrzać gotowy syrop, rozcieńczyć alkoholem lub wodą gazowaną i podawać!

Nie upieram się, że jest „jedyne prawdziwe” i „autentyczne” (aczkolwiek bazę przygotowałam w oparciu o szwedzki przepis), natomiast jest dobre.

Jeśli lubicie takie smaki, podaję Wam przepis.

Ekstrakt do gloggu z dziką różą i zielonym kardamonem

 

Ten ekstrakt przygotujesz błyskawicznie. Jest lekko cierpki, co bardzo mi odpowiada. Świetnie smakuje z ciastem migdałowym.

Składniki:

  • 800 ml soku jabłkowego z dodatkami (z aronią/żurawiną/porzeczkowego/wiśniowego), tłoczonego na zimno
  • 500 g żurawiny (świeżej lub mrożonej)
  • 50 – 100 g suszonej dzikiej róży
  • 40 – 50 goździków, całych
  • 20 strączków zielonego kardamonu, lekko utłuczonych w moździerzu
  • 3 – 4 laski cynamonu
  • ¼ gałki muszkatołowej najlepiej (!) świeżo startej
  • 2 – 3 łyżki całej kolendry, lekko utłuczonej
  • 1 pomarańcza, pokrojona w plasterki
  • 600 – 800 g brązowego cukru
  • Sok z 1 cytryny (około 70ml)
  • 5 – 10 kropli olejku pomarańczowego

Przygotowanie:

 

Wszystkie składniki wkładamy do garnka i gotujemy. Teoretycznie około 30 minut, praktycznie do czasu, aż cukier się rozpuści i żurawina zacznie pękać (puszczać sok). Jeśli używasz mrożonej żurawiny i widzisz, że unosi się na powierzchni, ale jeszcze nie pęka, zwiększ ogień i pogotuj troszkę dłużej.

Przecedzamy, dodajemy olejek pomarańczowy, przekładamy do wysterylizowanych butelek.

Jeśli planujemy trzymać przez parę miesięcy, warto całość zapasteryzować. Normalnie „trzyma się” kilka tygodni w chłodzie.

Przed podaniem podgrzewamy delikatnie ekstrakt, możemy też dodać trochę migdałów i rodzynek.

Ciepły glogg możemy podawać tradycyjnie, z małych szklaneczek lub mniej tradycyjnie, po prostu mieszając z wybranym trunkiem.

Smacznego!

Pytania i odpowiedzi

Jak przyrządzić wersję dla dzieci?

Rozcieńcz ekstrakt z wodą mineralną. Tak po prostu.

Czy mogę użyć mrożonej żurawiny?

Oczywiście!

Jedna uwaga: żurawina mrożona potrzebuje więcej czasu, żeby się zagotować. Czasem jest „sucha” i możliwe, że ekstrakt będzie przyrządzał się dłużej. Po prostu poczekaj, aż zacznie pękać.

Mogę zastąpić zielony kardamon czarnym?

Nie! To zupełnie inne przyprawy, jeśli nie masz zielonego kardamonu i nie chcesz go używać, to po prostu go pomiń (aczkolwiek gorąco polecam).

Nie mam moździerza, jak mam ubić przyprawy?

Na przykład tłuczkiem. Kolendra i zielony kardamon dość łatwo się rozpadają pod napływem siły. Nie musisz mielić dokładnie, ot, tyle, żeby przyprawy miały szansę uwolnić aromat.

Mam Twój olejek pomarańczowy, mogę go dodać?

Zdecydowanie! Jeśli tylko masz dobry olejek pomarańczowy to 5 – 10 kropli do całego ekstraktu doda wyjątkowego aromatu, którego nie uzyskasz używając jedynie skórki.

Olejek pomarańczowy jest opcjonalny, jednak gorąco polecany.

Co zrobić z wygotowanymi owocami?

To samo co robisz z owocami z kompotu😊. Ja daję kurom.

Jak przechować ekstrakt na dłużej?

Jeśli nie masz chłodnego miejsca, możesz spokojnie zakonserwować.

Skąd wziąć dziką różę?

Ze sklepu zielarskiego😊 Z drugiej strony, zima tego roku jest lekka, więc jeśli będziesz mieć szczęście, może uzbierasz podczas spaceru.

Moim ulubionym dodatkiem do tego ekstraktu jest kawałek ciasta migdałowego

Jakiego soku jabłkowego używasz?

Używam soku jabłko – aronia z takich hermetycznie zamkniętych, kilkulitrowych opakowań z kranikiem (to jest sok wyciskany na zimno). Jeśli masz tylko sok jabłkowy, postaraj się dodać chociaż odrobinę czegoś bardziej kwaśnego. Sok z dzikiej róży, aronii (mój ulubiony), porzeczki, żurawiny będzie w porządku. Ważne, żeby był kwaśny i jeśli możliwe, tłoczony na zimno.

Nie mam żurawiny, co teraz?

Znajdź dobry sok jabłkowy z dodatkiem owoców jagodowych/wiśni/aronii i będzie dobrze. To i tak nie jest wersja klasyczna, ważne, żeby było dobre! Jeśli nie używasz żurawiny, zwiększ ilość soku cytrynowego lub użyj innego, kwaśnego soku.

Czy mogę użyć miodu zamiast cukru?

Pewnie! Aczkolwiek troszkę bez sensu, bo temperatura gotowania i tak zabije właściwości miodu. Jak to jednak mówią: „Kto bogatemu zabroni”😉.

 

Jaki alkohol dodajesz do gloggu?

Nie mam preferencji, używam rumu. W wersji „dla gości” w proporcji 1 część rumu 4/5 części ekstraktu. Generalnie, co kto lubi.

Jak mogę przygotować bardziej tradycyjną wersję?

Tradycyjnie ekstrakt z gloogu często gotuje się z migdałami i rodzynkami. W mojej wersji mamy dziką różę oraz żurawinę: byłoby trudno potem wyłowić bakalie. Dlatego, jeśli lubisz migdały i rodzynki, możesz zagotować je potem z ekstraktem i wyławiać łyżeczką.

Czy mogę dodać mniej cukru?

Teoretycznie tak, natomiast to jest ekstrakt. Ilość cukru jest wyliczona tak, aby powstał dość stabilny (czytaj: nie jedzony szybko przez bakterie) syrop. Jeśli użyjesz mniej cukru, zużyj szybciej.

Epilog: [Uwaga: SPOILERY z Gwiezdnych Wojen]

Ja:

Lenn, ta dziewczyna tego młodego Imperatora to głupia była.. mogła się z nim zgadać, owinąć go sobie wokół palca i zrobić imperium takie jakie by chciała..

Spiłaś się chyba troszkę.

Nie bądź śmieszna, to tylko glogg z odrobiną rumu, rum ma 12%.  No ale z drugiej strony, to co by Ci rebelianci robili jakby zapanował pokój w galaktyce? Na emeryturę nie pójdą, więc to w sumie nie w ich interesie…

Tu jest napisane: „38%”.  Masz beznadziejnie słabą głowę.

Wiesz, ten młody Imperator, ten z tą blizną, jak on miał na imię..? To głupio zrobił, że…

Przecież nawet nie lubisz Gwiezdnych Wojen za bardzo, a rozkminiasz.. Nie wiem co tam było w tej szklance, ale następnym razem dodaj sobie mineralnej albo coś. Zresztą, skąd mam wiedzieć, mam czternaście lat.

Wniosek: mogę podać Wam przepis na glogg, ale co już tam dołożycie, to Wasza sprawa i odpowiedzialność. Mówię wprost, że ekstrakt jest bardzo smaczny i to może być zdradliwe.

Podobał Ci się ten wpis? Podaj dalej!