Aromaterapia: olejki zapachowe ( eteryczne ), cz 1.

olejki-eteryczne-2

Dzień dobry,

Witam Was w pierwszej części krótkiego cyklu, poświęconego olejkom zapachowym/aromatycznym/aromaterapeutycznym.  Tutaj znajdziecie zestawienie tematów dotyczących olejków aromatycznych i aromaterapii, które mam ochotę poruszyć:-)

Dzisiaj chciałam zacząć od początku czyli od tego, skąd się biorą olejki aromatyczne i od czego zależą ich właściwości chemiczne.

Jak to skąd biorą się olejki? Oczywiście wytwarzają je rośliny! – możecie powiedzieć :-)

Oczywiście będziecie mieć rację.

Dla mnie jednak pewnym (miniaturowym) odkryciem było dowiedzenie się, dlaczego rośliny produkują olejki – przecież nie dla naszego dobrego samopoczucia i ładnego zapachu w salonie .

Tak więc z tego postu dowiecie się dwóch rzeczy:

  • po co roślinom olejki aromatyczne?
  • co znajduje się w olejkach aromatycznych i dlaczego może być dla nas interesujące?

Zapraszam!

Jak ustaliliśmy wcześniej, olejki aromatyczne/zapachowe są wytwarzane przez rośliny.

Olejki mogą znajdować się w różnych częściach roślin: w liściach, korze, korzeniach..Co ciekawe,  jedna roślina może wytwarzać różnego rodzaju olejki (o różnych właściwościach).Dla przykładu, drzewo cynamonowe produkuje dwa rodzaje olejków o odmiennych właściwościach (jeden znajduje się w korze, drugi w liściach).

Jak wygląda kora cynamonu każdy wie, ale dopiero przy poczytywaniu o olejkach dowiedziałam się, jak wyglądają liście i kwiaty:-) Cinnamonum verum (zdjęcie za Wikipedią)

Cinnamomum_verum_-_Köhler–s_Medizinal-Pflanzen-182

Podobnie ma się sprawa z drzewem pomarańczowym, z którego można wyodrębnić aż trzy rodzaje olejków: z liści, kwiatów (tak zwany olejek z neroli lub z kwiatu pomarańczy) oraz ze skórki.

Po co roślinom olejki aromatyczne?

Jest kilka powodów dla których rośliny inwestują energię i składniki odżywcze właśnie w produkcję olejków:

  • pomagają chronić rośliny przed zjedzeniem przez roślinożerców – mogą sprawić, że rośliny staną się gorzkie i niejadalne.
  • chronią przed atakami insektów, bakterii, grzybów i innych mikroorganizmów
  • przyciągają owady, które zapylają rośliny (dlatego niektórzy mówią, że olejki to „hormony roślin”)
  • pomagają roślinie się leczyć oraz przetrwać w trudnych warunkach środowiskowych
  • zapobiegają szybkiemu ubytkowi wody z rośliny, sprawa przydatna zwłaszcza w gorącym klimacie

Ponieważ olejki mają tak różnorakie zastosowanie, nie jest zaskoczeniem, że posiadają bardzo zróżnicowany skład chemiczny. Generalnie olejki aromaterapeutyczne można przyrównać do wina: niby każde wino jest z jakiegoś winogrona, jednak na końcowy smak  trunku wpływają takie elementy jak: odmiana winogrona, nasłonecznienie stoku, gleba i w końcu – umiejętności producenta i staranność w produkcji –  i pewnie jeszcze tysiące innych czynników o których laik nie ma pojęcia:-)

Bo w naturze jest sama chemia, czyli jakie substancje chemiczne możemy znaleźć w olejkach? 

Tak naprawdę nikt dokładnie tego nie wie: w olejkach eterycznych może znajdować się nawet kilkaset różnych substancji – dlatego też nie udało się w pełni odtworzyć w laboratorium wszystkich komponentów olejków: ale jest już całkiem blisko! (o czym w następnym poście:-)).

W olejkach mogą występować alkohole, kwasy, terpeny, diterpeny etc. (tak, ja też nie rozumiem dokładnie co to jest :-))Nie podejmę się tutaj napisania jakie dokładnie substancje znajdziemy w olejkach, osoby zainteresowane odsyłam do bibliografii na dole postu.

To, co się Wam może przydać to informacja, że nazwa związków występujących w olejkach często kończy się na „-iol”. (np. geraniol). Ażeby dać Wam posmak tego, jak nazywa się substancje w olejkach (bo moim zdaniem to bardzo ładne, takie dostojne i romantyczne nazwy są)

  • geraniol (rodzaj alkoholu)
  • paczuol (jak wyżej)
  • citronellal (rodzaj aldehydu)
  • cynnamic acid (kwas cynamonowy?) – rodzaj aromatycznego kwasu.

Jest moc, prawda?

Te same substancje mogą występować w różnego rodzaju roślinach: na przykład geraniol znajdziemy w olejku różanym, cytronellowym (pamiętacie jak pokazywałam Wam tzw. anginkę? To jest właśnie cytronella) czy w .. liczi. 

A to jest właśnie cytronella, która pięknie rośnie u mojej Mamy. Ja też mam, ale marniutka troszkę jest..

Jak widzicie, ze składem chemicznym nie jest łatwo.

Sprawę komplikuje dodatkowo fakt, że istnieje np. mnóstwo odmian lawendy, w zależności od tego na jakiej glebie będzie rosła, jak długo będzie kwitła etc. – skład olejku może się różnić..

Można sobie z tym radzić na kilka sposobów, jednym z nich jest oznaczenie chemotypu roślin.

Chemotyp – mądre słowo.

Jeśli zagłębicie się w świat olejków eterycznych, i będziecie chcieli korzystać z różnego rodzaju przepisów, może się zdarzyć, że traficie na enigmatyczną wzmiankę: użyj olejku takiego a takiego, chemotyp tutajłacińskanazwa.

Co to jest chemotyp?

Biologię miałam już dawno temu, ale postaram się wyjaśnić najłatwiej jak potrafię. Chemotyp to po prostu charakterystyczne dla danego rodzaju i gatunku właściwości chemiczne (lub inaczej: zestaw substancji chemicznych, jakie występują w obrębie danego rodzaju czy gatunku).

Dlaczego to jest ważne?

Rośliny mogą należeć to takiego samego gatunku i rodzaju, wyglądać podobnie, jednak różnić się właściwościami chemicznymi. Rośliny dzikorosnące często różnią się chemotypem, pomiędzy poszczególnymi chemotypami może dochodzić do zapylenia krzyżowego

Co więcej, na chemotyp rośliny mogą wpływać także warunki środowiskowe. Oznacza to dla przykładu,że ta sama lawenda posadzona w innej glebie, przy innym nasłoneczneniu i innej częstotliwości podlewania, będzie się różnić właściwościami chemicznymi.

Niektóre olejki są wpisane  do brytyjskiej Farmakopei, to taki oficjalny przewodnik dla lekarzy i aptekarzy. Przy każdym olejku znajdzie się jego skład chemiczny – olejki te mogą być stosowane w oficjalnym leczeniu (nie wiem, jak wygląda sprawa z farmakopeą polską).

Jeśli więc chcemy olejkami leczyć, musimy możliwie dokładnie wiedzieć (jeśli jesteśmy lekarzami oczywiście:)), jaki chemotyp ma dana roślina i przynajmniej jakie związki są w niej wiodące.

Ciekawostka:
Rośliną, której chemotyp jest szczególnie podatny na zmiany, jest tymianek (thymus vulgaris), który może wytwarzać kilkanaście łańcuchów olejków eterycznych, o zupełnie innych właściwościach. Chemotyp tymianku może się różnić w zależności od pory roku, etapu wzrostu rośliny i dostępności światła.

Już to pewnie pisałam, ale podkreślę jeszcze raz – olejki aromatyczne/zapachowe są bardzo skomplikowanymi pod względem chemicznym substancjami. Jak widzicie, sprawa jest nieco skomplikowana i trzeba się nagimnastykować, żeby osiągnąć dobrej jakości olejek – i co więcej, działający!

Nie będę tutaj rozwodzić się nad poszczególnymi olejkami, ale dla przykładu olejek lawendowy w małych ilościach uważany jest za środek uspokajający, rozluźniający, relaksujący, zaś w większych będzie miał działanie pobudzające, może powodować bezsenność. Oprócz tego ma kilkanaście innych zastosowań, ale może o tym innym razem :-)

Krótkie podsumowanie:

Trochę się rozpisałam, więc powtórzę w skrócie najważniejsze rzeczy:

  • rośliny wytwarzają olejki eteryczne z różnych podowdów
  • olejki eteryczne to bardzo skomplikowane pod kątem chemicznym substancje
  • jedna roślina może wytwarzać olejki aromatyczne o różnych właściwościach i zastosowaniach
  • rośliny mogą mieć różne chemotypy (właściwości chemiczne) i ze względu na chemotyp, dany olejek może mieć różne zastosowanie
  • na ostateczny skład i jakość olejku wpływają akie czynniki jak: rodzaj i gatunek rośliny, chemotyp, sposób uprawy, sortowania, ekstrakcji, butelkowania i przechowywania

A co będzie dalej?

W następnym poście z tej serii dowiemy się o tego, jak z olejkami gimnastykowali się nasi przodkowie, jak obecnie wydobywamy bogactwo olejków eterycznych i generalnie: w jaki sposób staramy się okiełznać chemiczną mieszaninę w olejkach, aby służyła potrzebom naszego ciała i ducha!

Ważne postscriptum:

Artykuł oparłam na własnej wiedzy oraz najlepszej mi dostępnej publikacji na temat olejków aromatycznych: Aromatherapy for Health Professionals
 („Aromaterapia dla służby zdrowia), najnowszej  edycji 4 e, Shirley Prince.

Nie jestem biologiem ani chemikiem, jednak bardzo się starałam, aby artykuł był dokładny i rzetelny: zwłaszcza w kwestii tłumaczenia z angielskiego. Jeśli macie uwagi co do terminologii czy tłumaczenia, bardzo chętnie je przyjmę!

olejki-eteryczne-3

Dajcie znać jak Wam się podoba pierwszy post z serii!

  • Jadłonomia

    Przeczytałam jednym tchem – idę czytać kolejne części! :)

  • Zasadniczo citronellą nazywa się trawę cytrynową, i to z niej się pozyskuje olejek citronellowy. Z anginki (geranium) uzyskuje się olejek geraniowy.
    Ale muszę przyznać, że z zadumą patrze na Twój zapał w zgłębianiu tematu i żałuję, że moje studentki rzadko kiedy taki wykazują… :)

    • Joanna

      Czy dobrze rozumiem Twój post: olejek cytronellowy pozyskuje się z trawy cytrynowej? Ciekawe, bo jeśli porównam olejek z trawy cytrynowej i olejek z cytronelli – są one dla różne. Cytronella jest trochę bardziej duszna w zapachu, natomiast olejek z trawy cytrynowej ma w sobie przestrzeń.

      • Bardzo dobre pytanie, wieczorem odpiszę dokładnie który to jest Cymbopogon do której trawy, bo pod „trawą cytrynową” jset około 45 rodzajów:)

        • Cytronella, fr. citronnelle, to trawa cytrynowa (łac. Cymbopogon nardus). Olejek geraniowy pozyskuje się z geranium (łac. Pelargonium graveolens) i tą roślinkę zaprezentowałaś na zdjęciu :)

  • awea

    I w ogóle, to gratuluje strony, czytuję od dawna.

  • awae

    Bardzo ciekawy post, od dawna miałam ochotę ogarnąć temat olejków, bo chętnie ich używam. Niestety zrobiłam to tylko z grubsza, ale dzięki twojej serii na pewno się podciągnę, bo zapowiada się bardzo dobrze, a twoje artykuły nigdy mnie nie rozczarowują.

    • Dziękuję, cieszę się, że się podoba! Bałam się, czy trochę nie jest za szczegółowe, ale jużmam taki styl pisania..

  • Bardzo ciekawy artykuł, przeczytałam jednym tchem:) …. a co do anginki to kiedyś była bardzo popularna, a teraz ciezko ją w jakimkolwiek domu zobaczyć. Babcia zawsze wkłądała nam w ucho pogięty llistek, kiedy atakowało choróbsko:) pozdrawiam