Kiedyś, znajomy muzułmanin zapytał mnie, po co pić wino, skoro można zawsze napić się soku। Odpowiedziałam mu, że jeśli musiałabym zrezygnować z wina, to wybrałabym jako zamiennik herbatę. Herbatę, która może mieć nie tylko wiele aromatów i smaków, ale można się nią delektować tak jak winem. Tak jak winu, poświęcać jej tworzeniu wiele uwagi i degustować z równą powagą. Nie znam się zbytnio na parzeniu herbaty, nie potrafię jej doceniać, ale zawsze imponują mi ludzie, którzy poświęcają jej tyle uwagi, jak najlepszemu trunkowi.
Herbata taka jak Japan gyokuro asahich z pewnością zasługuje na taką uwagę.
