Dzień dobry,

W końcu nadeszła zima.

Przez jednych oczekiwana (taak, sanki!), przez innych nienawidzona (chcę wiosny!). Osobiście jestem zmarzlakiem, który uwielbia ciepło. Kiedy patrzę na dziewczyny w krótkich spódniczkach przechodzą mnie ciarki a sama jestem w stanie zakutać się od stóp do głów, nie zważając na wygląd, byle tylko było ciepło.

W każdym razie, bez względu na to, którym typem jesteście, przyda się coś ciepłego, na rozgrzewkę. Nie ma chyba nic przyjemniejszego, jeśli po powrocie z pracy, uczelni, spaceru, czeka na nas miska czegoś ciepłego i przyjemnie rozgrzewającego… Dziś proponuję Wam rozgrzewającą zupę rybną.

Jest naprawdę rozgrzewająca – nie w taki agresywny sposób, w jaki czasem rozgrzewające są ostre dania: bierzemy do ust łyżkę i czujemy tylko ostrość papryki. Tutaj dopiero po pewnej chwili w ustach rozwija się przyjemne ciepło.. ciepło od trawy cytrynowej, czosnku, cebulki, odrobiny chilli..

Zapraszam!

ps. tak, do tego przepisu też dołączam filmik na YT – ciekawa jestem, na ile jeszcze filmików wystarczy mi samozaparcia i cierpliwości 🙂

pa2. Jeśli chcecie zobaczyć, co robiłam z moją siostrzyczką rok temu, polecam post wieś zimą.

 

(więcej…)