Czy bułeczki mogą być seksowne? Nie wiem, Jamie Oliver mówi że tak.
Miałam ochotę na coś z borówkami, dużą ilością borówek i sięgnęłam po „Seksowne bułeczki Szwedzkie” z książki Jamie Does. Bułeczki przygotowałam na specjalną okazję: spotkałam się z moją przyjaciółką i byłą współlokatorką, Kasią. Kasia miała przyjechać do mnie dzień później, jednak zmieniła plany i uratowały mnie właśnie te bułeczki. Miło było przy nich poplotkować o studiach, mężczyznach, zdjęciach jak wtedy, kiedy mieszkałyśmy razem i gadałyśmy leżąc w łóżkach do późnych godzin nocnych.. Czasem żałuję, że nie mieszkam już z dziewczyną – na pewno zrozumiałaby wiele moich rozterek! 🙂
Wracając do bułeczek: to proste i dość szybkie w wykonaniu drożdżowe bułeczki borówkowe. Do bułeczek dodaje się dość popularny w Skandynawii zielony kardamon co sprawia, że są pyszne zarówno same jak i z mlekiem (w podobny sposób przygotowałam bułeczki z cynamonem i kardamonem) . Nigdy nie byłam w Szwecji, ale jako dziecko odwiedziłam Danię i pamiętam jak uderzyła mnie prostota i uporządkowanie przestrzeni. Myślę, że te bułeczki właśnie takie są: proste, autentyczne, letnie.
Zapraszam!

ps. przepis dedykuję moim koleżankom ze studiów, które twierdzą, że przepisy na moim blogu są zwydziwiane i nie mogą dostać do nich składników:-)
ps2. dziękuję Wam bardzo za „One Lovely Blog Award”, postaram się w następnym poście spełnić za dość oczekiwaniom zabawy!
