Dzień dobry,

Zdarzyło się Wam,że kupiliście sobie coś-co-na-pewno-będzie Wam smakowało, a potem po wykonaniu przepisu zostaliście jeszcze z furą surowca? Może więcej kilogramów jabłek? Albo wielka dynia z którą nie wiadomo co zrobić?

Ja stanęłam przed podobnym dylematem (ah, te problemy blogerki kulinarnej dotykające tajemnic Wszechświata!), kiedy moje shiso (dla niewtajemniczonych: początkowo mała, niepozorna roślinka, którą posadziłam eksperymentalnie wiosną)  przerosło moją dziewięcioletnią siostrę.

(więcej…)