Jak to mawiają „Góra nie przyszła do Mahometa, więc Mahomet przyszedł do góry”. Póki co, nie mogę pojechać na Sycylię, ale mogę zamówić sycylijskie pomarańcze albo poczuć namiastkę sycylijskiego klimatu w małej, niepozornej restauracyjce Sicilia, na obrzeżach krakowskiego Kazimierza.

Zapraszam Was do przygotowanej przeze mnie recenzji tej malutkiej restauracyjki prowadzonej przez Włocha.

ps. jeśli interesuje Was więcej recenzji, zapraszam również do przeczytania recenzji restauracji azjatyckiej Yellow Dog w Krakowie. 

(więcej…)