Dziękuję Wam za życzenia powrotu do zdrowia dla Dziadka, póki co – jest dobrze 🙂

Ponieważ znów nadeszła zima (chociaż tutaj, co to za zima, odrobinę śniegu), przygotowałam zimową, ale bardzo słoneczną sałatkę:, w której główną rolę gra roszponka (rukiew wodna), słoneczna pomarańcza, sere fet. Tą sałatką chciałam jednak zachęcić Was przede wszystkim do spróbowania oleju lnianego (o którym więcej w dalszej części postu.


Sałatka przypadnie do gustu osobom mającym chęć wprowadzić zimą trochę koloru na talerzu. Inspiracja pochodzi od Nigella Slatera, który proponował dodanie sera fety do sałatki ze szpinaku i z pomarańczy, jednak o tej porze roku, liście szpinaku raczej nie są jędrne ani młode, więc zastąpiłam je roszponką. Roszponka jest dość droga ale ma kilka zalet: świetnie się przechowuje, ma piękny, głęboki kolor (jeśli zostawicie ją na dłużej w dressingu, będzie jeszcze intensywniejszy!), łagodny smak, świetną teksturę i.. jest bardzo fotogeniczna. Nie mogłam się doczekać, kiedy będę mogła ją sfotografować!

Sałatka nieco przypomina wcześniejszą sałatkę z kalarepą, jednak tutaj przygotowałam dressing z wyczuwalnym posmakiem imbiru oraz orzechowym aromatem oleju lnianego.

(więcej…)