Dzień dobry,Kilka dni temu miałam okazję spróbować fantastycznej zielonej herbaty japońskiej, Japan gyokuro asahi chciałam Wam o niej napisać kilka słów, zwłaszcza, że zarówno herbata jak i sposób jej produkcji, sprawił na mnie spore wrażenie. Tak się złożyło, że kilka dni temu odkryłam pewną malarską mangę „The Bride of Water God” („Żona Boga Wód”) i pomyślałam, aby zupełnie niezobowiązująco połączyć temat herbaty i pięknej kreski Yun Mi Kyung.

Kiedyś, znajomy muzułmanin zapytał mnie, po co pić wino, skoro można zawsze napić się soku। Odpowiedziałam mu, że jeśli musiałabym zrezygnować z wina, to wybrałabym jako zamiennik herbatę. Herbatę, która może mieć nie tylko wiele aromatów i smaków, ale można się nią delektować tak jak winem. Tak jak winu, poświęcać jej tworzeniu wiele uwagi i degustować z równą powagą. Nie znam się zbytnio na parzeniu herbaty, nie potrafię jej doceniać, ale zawsze imponują mi ludzie, którzy poświęcają jej tyle uwagi, jak najlepszemu trunkowi.

Herbata taka jak Japan gyokuro asahich z pewnością zasługuje na taką uwagę.

(więcej…)