
W końcu doszła do mnie oczekiwana paczka z Amazon.co.uk – właściwie to prędkość realizacji zamówienia mnie zaskoczyła a w niej: Jamie does – Jamiego Oliviera, My bread – Jima Laheya, oraz Great Escape – Gordona Ramseya.
Książki oczywiście przejrzałam ale szerzej napiszę , kiedy już wypróbuję przepisy – na wstępnie chciałam tylko napisać, że z nabytków jestem zadowolona, są to książki w sumie z najwyższej półki, jeśli chodzi o wykonanie (troszkę zawiódł mnie Jamie, powtarzając część swoich przepisów które i tak już znałam, ale cóż, nie można mieć wszystkiego..) Niestety zostawiłam w Krakowie ładowarkę do aparatu więc nowe przepisy nieprędko opublikuję na blogu (tzn. najwcześniej w niedzielę) a do tego czasu..
A. I może ktoś zna odpowiedź na to pytanie: dlaczego angielskie książki są w podwójnych okładkach? Tzn. pod spodem brzydkie i szare a na zewnątrz, ładna błyszcząca okładka która spada podczas czytania i się mnie? Ależ mnie to wkurza.
Chciałam Wam także przedstawić krótki wywiad ze mną dla portalu Qype.pl ( z cyklu: chwalę się;-)), który możecie znaleźć tutaj . Moje zdjęcie nie jest najlepsze – zazwyczaj jestem uśmiechnięta – ale jak to mówią, szewc bez butów chodzi i nie ma mi kto zrobić porządnego zdjęcia (tak, Kasiu Ch, to do Ciebie aluzja;))
W każdym razie pozdrawiam burzowo!