clafoutis z borówkami i czereśniami

Lato nas nie rozpieszcza.
Gdzie się podziało?
Z nieba nieprzerwanym strumieniem siąpi zimny deszcz. Mam nadzieję, że już niedługo.

Tym czasem, na poprawę nastroju, zapraszam Was na kolejną po ratatouille, letnią potrawę wywodzącą się z Francji – clafoutis z czereśniami i borówkami.

„Elegancja-Francja”, mówi moja koleżanka.W odniesieniu do kuchni „coś” w tym jest. Kulinarny słownik pełen jest francuskich wyrazów. Nie dość, że wyglądają co najmniej dziwnie, to nie wiadomo do końca jak je poprawnie wymówić. Dla mnie, bądź co bądź amatorki, kuchnia francuska jest nieco przerażająca. Wymagająca lat szkolenia, precyzji, czasu..Podchodzę do niej z respektem.

Na szczęście kuchnia francuska to nie tylko haute-cuisine, kuchnia wysoka, najlepszych restauracji, ale także pyszna, sycąca i prosta kuchnia codzienna. Do tego nurtu zalicza się clafoutis. Clafoutis to rodzaj pieczonego deseru, dla mnie połączenie ciasta, puddingu i naleśników. Brzmi co najmniej dziwnie? Zapewniam, że to idealny letni deser: sprężysty w środku, lekko karmelowy,pełen letnich owoców, niezbyt słodki i uwaga: przygotowuje się go góra 10 minut (bez pieczenia) metodą „najpierw zamieszaj a potem wymieszaj i upiecz!”.

Czego więcej można chcieć od deseru w środku lata?
Zapraszam!
(więcej…)