Olejki eteryczne na wiosnę (i nie tylko)

Kategorie:
Podziel się z innymi:

Długo się ta wiosna w tym roku do nas wybierała i być może dlatego, zainspirowane pytaniem Klaudii (dzięki!) – jakie olejki eteryczne polecamy na wiosnę, zdecydowałyśmy się ten temat poruszyć… Chociaż nie było łatwo, bo ten temat można ugryźć z tak wielu stron!

Jednak z wiosną najbardziej kojarzyły się nam zapachy i dlatego właśnie ten artykuł będzie o tym, jakie olejki eteryczne pachną tą piękną porą roku :) 

Najciekawsze, co jest w zapachach to fakt, że tak różnie je odbieramy. 

Justyna, niczym oaza spokoju odpisująca na Wasze nawet najtrudniejsze maile, nieustannie zachwyca się jodłą białą. Ja wymieniłabym wszystkie te jodły białe na grapefruity, a Ilona, czyli nasza specjalistka od współpracy z fajnymi ludźmi, traci głowę dla zapachów kadzidłowych (lub raczej traciła, bo aktualnie przeżywa zauroczenie olejkiem testowanym na potrzeby tego artykułu).

Artykuł jest sumą naszych doświadczeń i subiektywnych wrażeń; nie gwarantujemy, że ten zapach zauroczy też i Ciebie (ale może Twoją przyjaciółkę już tak).

Dla równowagi i na humory – olejek eteryczny z geranium różanego 

Zapach tego olejku z geranium różanego jest kwiatowy i słodki jak ylang ylang, ale – w przeciwieństwie do niego – jest zdecydowanie bardziej pudrowy. Geranium różane możesz znać także pod nazwą pelargonii pachnącej albo anginki. Ma działanie przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe, jest polecany przy problemach z hormonami oraz bolesnych miesiączkach, a starożytni Egipcjanie używali go ponadto do pielęgnacji skóry. Obecnie, olejek można znaleźć przede wszystkim w przemyśle perfumeryjnym, ale coraz śmielej używa się go również pod kątem pracy nad emocjami. 

Według niektórych ludzi zajmujących się tematem energii i czakr, to mocny olejek – detoks, który pomaga w uporaniu się z problemami. 

Za to w książce ‘’Aromatica’’, znajdziemy taki fragment: ‘’emocjonalny balans, stabilność i spokój – to prawdziwe kluczowe słowa dla geranium’’. Autor opisuje olejek jako znakomitą pomoc do regulowania procesów w organizmie – czy to w przypadku problemów z hormonami (lub ich zmian podczas menopauzy), czy przy nieprawidłowym poziomie cukru we krwi. 

Nie można by jednak nie wspomnieć przy geranium o niedawnych badaniach z jego udziałem. Sprawdzane były jego właściwości przeciwwirusowe w warunkach in vitro w kontekście ochrony przed koronawirusem ( SARS-CoV 2). Jak wykazano, geranium, a przede wszystkim jego główny składnik – cytronellol, w połączeniu z olejkiem eterycznym z cytryny, blokowały receptory komórek, utrudniając wirusowi wniknięcie do ich środka. Tutaj znajdziesz podsumowanie wyników.  

Równie ciekawe były badania w warunkach laboratoryjnych, w których naukowcy chcieli sprawdzić skuteczność geranium jako potencjalnego składnika leków przeciwzapalnych. Użyty olejek zmniejszał stany zapalne nawet o 88%. Kto wie, może w końcu kiedyś aromaterapia przestanie być jednak uważana przez niektórych za placebo i ludowe przesądy?

Jak używać olejku z geranium różanego?

  • Jeśli potrzebujesz złapać nieco równowagi (np. podczas PMS-u), na łyżkę oleju bazowego (np. z migdałów, jojoba) dodaj 2- 3 krople olejku i masuj klatkę piersiową, nie zapominając o powolnym oddechu; możesz zachować te same proporcje, dodając olejek do balsamu do ciała dla czystej potrzeby relaksu.
  • Dla wielbicieli zapachów wiosny w domu, do dyfuzora wystarczy dodać od 3 do 5 kropel olejku.
  • Lucyna jedną kropelkę dodaje na kołnierzyk lub szalik, przez co – jak mówi –  cały dzień się czuje jak w ogrodzie (najpierw sprawdź, czy olejek nie wejdzie w reakcję z materiałem i nie spowoduje np. zmiany koloru). 
  • Dla pięknej skóry dodaj 2 krople olejku do łyżki oleju bazowego (np. jojoba, z migdałów) lub ulubionego kremu i wmasuj w wybrane miejsca; podobno sama Kleopatra łączyła geranium z olejkiem z kadzidłowca dla zachowania młodości. 

Symbol miłości i harmonii – olejek eteryczny z ylang-ylang 

Marilyn, co ubierasz do snu? – zapytał dziennikarz.

Kilka kropel No 5 – odpowiedziała Marilyn Monroe, tym samym zapisując ‘’5-tkę’’ Chanel na zawsze w historii.

Co ta historia ma wspólnego z ylang-ylang? Ano to, że ten olejek eteryczny jest tam nutą serca. To zapach kwiatowo-owocowy, lecz delikatny i znacznie bardziej miękki niż geranium. 

Jego popularność w aromaterapii nabiera coraz większego rozpędu, dlatego tym bardziej warto mu się przyjrzeć. 

W Polinezji tradycyjnie używano go do masażu, w Indiach do łagodzenia swędzenia (wywołanego np. łupieżem), na Jawie i w Wietnamie do leczenia objawów malarii, na Marianach Północnych (Oceania) kwiatami oraz korą ratowano płuca czy żołądek, a jakby tego było mało, na Indonezji służył za afrodyzjak zwiększający euforię podczas stosunku.

I to dalej nie jest pełna lista jego zasług. 

Olejek ylang-ylang – co mówią badania?

Sprawdzano, jak działa z innymi olejkami na zasadzie synergii, stąd wiadomo, że daje bardzo dobre efekty w leczeniu infekcji bakteryjnych w połączeniu z olejkiem tymiankowym. Co ciekawe, badano także przeciwzapalne właściwości ylang-ylang i w trzykrotnie mniejszej dawce dawał lepsze rezultaty od aspiryny

Oczywiście ylang-ylang znany jest również jako afrodyzjak. Jednak badania prowadzone pod tym kątem, nie dawały jasnych odpowiedzi. W Japonii sprawdzono działanie B-kariofilenu (obecnego w ylang-ylang) na grupie 19 kobiet jako alternatywnego środka do podnoszenia libido. I faktycznie wykazano, że pod jego wpływem zwiększa się w ślinie poziom testosteronu. Mimo to, sami badacze stwierdzili, że potrzeba więcej takich pomiarów, aby móc jednoznacznie stwierdzić, czy tradycyjne stosowanie ylang-ylang ma faktycznie potwierdzenie w nauce. 

Jednak tu ponownie posłużę się jedną z lepszych książek o olejkach eterycznych, czyli dziełem ‘’Aromatica’’ Petera Holmesa. Według niego olejek ylang-ylang, działając na układ limbiczny, delikatnie pozbawia nas niektórych zahamowań, które wynikają z naszej niepewności i zdenerwowania. I to właśnie sprawia, że może być używany jako afrodyzjak, chociaż nie w najczęściej pojmowanym tego słowa znaczeniu. 

Ylang-ylang a harmonia

To olejek bardzo polecany po trudnych przeżyciach, jak rozstanie czy żałoba, albo kiedy po prostu potrzebujesz wsparcia. Dobrze komponuje się w takich chwilach z olejkiem eterycznym z lawendy. Według Tradycyjnej Medycyny Chińskiej, swoją wyjątkowość zawdzięcza zamienianiu złej energii w dobrą. A badania potwierdziły te właściwości!

Wielokrotnie dowiedziono, że wąchanie olejku ylang-ylang obniża ciśnienie krwi. Co więcej, sprawdzano jego wpływ na emocje dzięki pomiarom fal mózgowych, które wykazały, że zmniejsza poziom stresu, działając wyciszająco na układ nerwowy. Najlepszy efekty daje w połączeniu z masażem, np. stóp. Już po pięciu minutach spowalnia się oddech i spada prędkość bicia serca. Więcej o tym znajdziecie na blogu tutaj https://klaudynahebda.pl/masaz-aromaterapeutyczny/

Ylang-ylang dla urody? Jak najbardziej! 

W czasach wiktoriańskich olejek był używany z olejem kokosowym jako odżywka do włosów. Wmasowywany w skórę głowy, działał stymulująco, przez co włosy stawały się gęstsze i mocniejsze. Najlepsze efekty daje przy włosach suchych, potrzebujących nawilżenia. 

Jak używać ylang-ylang?

  • Jeśli potrzebujesz wsparcia, dodaj od 3 do 5 kropel do dyfuzora i włącz go na 30 minut; jako pomoc przy infekcjach bakteryjnych, dyfuzuj łącząc go z olejkiem tymiankowym (wg badań ten duet daje świetne efekty!). 
  • Do relaksacyjnego masażu stóp wystarczy zmieszać kroplę olejku z łyżką oleju bazowego (np. jojoba, z migdałów).
  • Jako wsparcie dla włosów możesz dodać kilka kropel olejku do szamponu czy odżywki; popularna jest też własna odżywka, gdzie 5 kropel olejku łączy się z 2 łyżkami leciutko podgrzanego oleju kokosowego, wmasowuje w skórę głowy, zostawia na 30 minut pod ręcznikiem, a następnie zmywa delikatnym szamponem.
  • Jeśli marzysz o masażu, ale z nutą romantyzmu, dodaj 2 -3 krople olejku do łyżki oleju bazowego (np. jojoba, z awokado); możesz dodać do kwiatowego zapachu goryczkowej nuty, wykorzystując olejek z grapefruita, który dodatkowo poprawi humor (ja uwielbiam to połączenie!). 

Dobra na wszystko – lawenda

Zapach lawendy zawsze kojarzył mi się z babcią, która – jak by mogła – sama zamieniłaby się w lawendę. I chociaż babcię kochałam i kocham okrutnie, to do lawendy przekonać się nie mogłam. Aż powąchałam tę z naszego sklepu, która nijak się miała do wcześniej znanych mi aromatów. Mimo że słodka, to nie jest to słodkość sztuczna, wymuszona. Tutaj słodycz miesza się z cięższą nutą, ziołową albo wręcz ziemną. Czyli właśnie wiosenną! 

Ale to nie zapach sprawia, że dla wielu olejek lawendowy jest pierwszą olejkową miłością – zawdzięcza to swoim niezwykłym właściwościom. Może wpadł już w Twoje ręce artykuł na blogu o olejku lawendowym na rany i poparzenia? Warto zajrzeć, mimo że został napisany kilka lat temu (wciąż wszystkie informacje są aktualne) -> https://klaudynahebda.pl/olejek-lawendowy-na-rany-i-poparzenia/

 

Olejek lawendowy nakładany na rękę

Czemu olejku lawendowego nie może zabraknąć w Twoim domu? 

Zdradzę Wam mały sekret – pracujemy nad gotowym zestawem niezbędnych olejków eterycznych, które będziecie mogły kupić w formie apteczki. I kiedy myślałyśmy, co tam dodać, na pierwszym miejscu pojawiła się właśnie lawenda. 

Największą sławę przyniosła jej obecność na froncie I wojny światowej, gdzie francuski chemik Rene-Maurice Gattefosse używał olejku do ratowania żołnierzy. Obecnie dalej bada się jego właściwości, żeby jak najlepiej poznać mechanizmy tej niezwykłej wręcz skuteczności

Olejek lawendowy świetnie się sprawdza przy leczeniu poparzeń (kiedy pracowałam jeszcze w gastronomii, zawsze miałam ten olejek obok, żeby w razie próby ucieczki boczku z patelni wprost na moją rękę, móc szybko zareagować), ułatwia gojenie się ran (również tych powstałych przez ugryzienia komarów), a także działa na niechciane krostki. Jeśli skończył Ci się olejek z mięty, olejek lawendowy niemal równie dobrze jak on zadziała przy bólach głowy, zwłaszcza tych spowodowanych stresem. Tworzy wspaniały duet z olejkiem z rumianku, jeśli Ty albo Twoje dziecko macie problemy z zaśnięciem. To jest taki olejek, który zabrałabyś ze sobą na bezludną wyspę. 

Ze względu na właściwości uspokajające lawendy sprawdzano, czy wąchanie olejku w szpitalach może pomóc pacjentom zmniejszyć poziom stresu. W jednym z takich doświadczeń przeprowadzono badanie na 80 osobach, które czekały na biopsję szpiku. Porównując wyniki grupy kontrolnej (bez olejku) i grupy interwencyjnej (z olejkiem) różnica była naprawdę wyraźna. Naukowcy poszli jednak jeszcze o krok dalej, sprawdzając działanie lawendy przy… porodach. Badania wykazały, że olejek lawendowy wpływa na zmniejszenie poziomu kortyzolu (hormonu stresu), jednak dalej nie mamy jednoznacznej odpowiedzi, jak dokładnie ten mechanizm działa i jak najskuteczniej wykorzystać tę właściwość, żeby pomóc mamom przy porodzie. 

Jak używać lawendy? 

  • Na problemy z zaśnięciem polecamy dodać od 2 do 5 kropel do dyfuzora; jeśli nie masz w domu takiego urządzenia, nasącz zwykły wacik olejkiem i włóż go pod poduszkę; świetnie łączy się z olejkiem z rumianku. 
  • Na wszystkie krostki, ugryzienia po komarach i inne niechciane skórne niespodzianki, zmieszaj kroplę olejku z kroplą oleju bazowego (np. jojoba, z migdałów) lub masłem kokosowym/shea i posmaruj problematyczne miejsce.
  • Na poparzenia od słońca lub niepokornego tłuszczu z patelni zmieszaj od 3 do 6 kropel olejku z łyżeczką żelu aloesowego, który dodatkowo schłodzi skórę. 
  • Jeśli chcesz złapać chwilę dla siebie i naprawdę odpocząć, przygotuj sobie kąpiel i wymieszaj 10 kropel olejku z bezwonnym płynem do kąpieli; możesz też dodać tylko 5 kropel do płynu i wykąpać w takiej mieszance dziecko, jeśli miało dzień pełen wrażeń i nie zanosi się na to, że pójdzie spać bez humorów… 

Niedoceniany – olejek z rumianku 

Większość z nas kojarzy rumianek z tzw. ziołowych herbatek, w których tak naprawdę jedyne co mamy, to niezłą ziołową… sieczkę. Zupełnie czym innym jest już za to napar z koszyczka rumianku (idealny dla miłośników goryczki), a jeszcze inną kwestią jest działanie rumiankowego olejku. 

Zapach olejku może Cię zaskoczyć. Przede wszystkim jest bardzo mocny. Bardzo!

Ziołowo – kwiatowy, z nutą słodyczy. A może nawet pachnie tak jakby lekko korzennie? 

W każdym razie zdecydowanie wiosennie i kiedy Klaudyna niechcący stłukła próbkę olejku, zapach utrzymywał się w pomieszczeniu jeszcze przez miesiąc… (mówiłam już, że to bardzo mocny zapach?).  

Olejek z rumianku uchodzi za jeden z najbardziej bezpiecznych olejków dla dzieci, jeśli chodzi o łagodzenie podrażnień. Co ciekawe, wg aromaterapeuty Roberta Tisseranda, nie ma żadnych przeciwwskazań co do jego stosowania (!). 

Na ząbkowanie i zasypianie 

Rumianek ma wiele właściwości, które były poznawane już w starożytności. Pliniusz czy Hipokrates, wykorzystywali go  jako lek przeciwbólowy, rozkurczowy, przy problemach skórnych, a nawet przy porodach. Jednak współcześnie jest najbardziej polecany jako olejek na ząbkowanie i przy problemach z zaśnięciem. Ten, który znajdziesz w naszym sklepie, jest w 100% stężony i 1 kropla odpowiada kilkudziesięciu ziołowym herbatkom, więc buteleczka starczy na naprawdę długo.

Kłopoty z zasypianiem, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, są coraz większą plagą. W tym badaniu wzięło udział sześćdziesięciu podopiecznych domu opieki dla starszych osób. Jedna grupa dostawała kapsułki z wyciągiem z rumianku, druga kapsułki bez żadnych dodatków (w celu wyeliminowania możliwości udziału placebo). Jakość snu po 28 dniach badania znacząco wzrosła tylko w grupie, w której faktycznie używany był rumianek.

Ponadto sprawdza się jego używanie jako alternatywnego leczenia zaburzeń lękowych, które nie jest obarczone tak wieloma skutkami ubocznymi, jak tradycyjne metody przy pomocy leków. 

Jak używać olejku z rumianku? 

  • Na bolesne ząbkowanie posmaruj 1 kroplą olejku zewnętrzną część policzka Twojego maleństwa.
  • Przy problemach z zaśnięciem możesz dodać od 2 do 5 kropel olejku do dyfuzora; najlepiej sprawdzi się w połączeniu z olejkiem z lawendy (Justyna z naszej obsługi klienta tak właśnie pomaga swoim dzieciom zasnąć, więc tę metodę mamy sprawdzoną od podszewki).
  • Zasypianie ułatwi również kąpiel z rumiankiem; dodaj jedną (!) kropelkę do wanny i w takiej aromatycznej kąpieli przygotuj dziecko do pójścia spać. 
  • Po ciężkim i stresującym dniu możesz zmieszać kroplę olejku z łyżką oleju bazowego i zrobić sobie masaż stóp; według badań wystarczy tylko 5 minut, żeby poczuć się lepiej. 

Odnajdź w sobie Spokój – mieszanka dla Mam i dzieci

Co mieszanka Spokój robi w tekście o olejkach pachnących wiosną? Bo te pięć olejków – lawendowy, kadzidłowy, z bergamotki, rumianku oraz mandarynki połączone w całość, tak właśnie pachną! Jednocześnie cała kompozycja jest bardzo subtelna, bo przecież nie słuchasz głośnej muzyki, żeby się odprężyć, prawda? I tak właśnie mają działać wyciszające olejki – po cichutku i nienachalnie. 

Jak być dobrą Mamą? 

Naszym zdaniem spokojna Mama, to szczęśliwa Mama. A szczęśliwa Mama, to szczęśliwe dziecko. Dlatego też nasza mieszanka Spokój jest idealna, kiedy dziecko ma humory, Ty masz dość, a dzień kończy się kłótnią i płaczem. Z obu stron. 

I to jest okej, że czasem kończy się Ci się cierpliwość, bo bycie Mamą nie jest łatwe i cukrowe jak na Instagramie. Sama wiesz o tym przecież najlepiej! 

Jednak z pomocą może przyjść właśnie aromaterapia. I chociaż nie jest odpowiedzią na całe zło tego świata i wszystkie bolączki macierzyństwa, to tysiące Mam, które korzystają z naszych produktów, naprawdę widzą różnice, jaka dzięki nim zaszła. To niezmiernie motywujące do dalszego działania :) 

Mieszanka Spokój pozwoli Ci wprowadzić w życie większą harmonię. Możesz używać jej sama albo dzielić się ze swoim dzieckiem, jeśli tego potrzebujecie. Bądź taką Mamą, jaką chcesz być – kochającą, a nie krzyczącą. 

Jak używać Mieszanki Spokój? 

  • W stresujących momentach (dla Ciebie lub Twojego dziecka) dyfuzuj mieszankę przez godzinę, a następnie przewietrz pokój; pozwoli stworzyć własne, bezpieczne miejsce. 
  • Jeśli Ty albo Twoje dziecko potrzebujecie Spokoju, 6 -7 kropli mieszanki dodaj do bezwonnego płynu do kąpieli i wlej całość do ciepłej wody. 
  • Nie masz dyfuzora ani wanny? Nie przejmuj się, tylko rozcieńcz 6 kropel mieszanki w 30 ml oleju bazowego (np. jojoba, z migdałów), a następnie wykorzystaj to jako bazę do masażu; masuj stopy i klatkę piersiową, powoli przy tym oddychając. 

Tajna broń kobiet – mieszanka Gaja 

Ani ja, ani mnóstwo innych Dziewczyn korzystających z Gai, nie potrafią wyrażać się o tej mieszance obiektywnie. Zachwyt miesza się z odkrywaniem coraz to nowych sposobów jej użycia, czym jeszcze bardziej zdobywa nasze serca. Na pierwszy rzut oka wydaje się być  skromna, bo tworzą ją raptem cztery składniki: olejek z drzewa herbacianego, z geranium, olejek lawendowy i copaiba. 

Ale może to właśnie w tej prostocie tkwi geniusz? 

Mieszanka Gaja jest idealna na wiosnę (ok, moim zdaniem jest idealna zawsze, ale zapach ma naprawdę wiosenny. :) 

Mocno kwiatowe geranium jest tutaj  przypudrowane mniej słodkimi zapachami lawendy i drzewa herbacianego, z dodatkową nutą delikatnej copaiby. Niektóre Dziewczyny otwarcie proszą o zrobieniu perfum o tym aromacie. 

Ilona z naszego zespołu Alchemiczek, o której pisałam we wstępie, opisuje zapach Gai jako ‘’połączenie lawendy, cytrusów i kadzidła. Kobiecy, wielowarstwowy, idealny dla zrównoważenia emocji’’. W sekrecie powiem, że podczas eksperymentów dla tego artykułu, straciła dla Gai głowę i na czas nieokreślony zdradziła dotychczas swoje ulubione kadzidłowce dla tego zapachu… 

Czy istnieje idealny olejek dla kobiet? 

Olejek Gaja była pierwotnie stworzona na infekcje intymne i powstała po poznaniu historii aromaterapeutki, Julii Graves. Julia trafiła na Haiti po trzęsieniu ziemi w 2010 roku, z walizką pełną olejków eterycznych. Leczyła kobiety z koszmarnymi infekcjami intymnymi, bo przez trzęsienie w kraju zapanowało zupełne bezprawie. Kobiety nie mogły się bronić przed mężczyznami, nie mogły zgłaszać napadów, nie mogły nawet iść do lekarza. 

Julia dawała im do podmywania wodę, w której łączyła olejek z geranium i z drzewa herbacianego. I ta, pozornie prosta metoda, pomogła tysiącom kobiet. 

Gaja ma właściwości przeciwgrzybiczne, antybakteryjne i regeneracyjne. Dziewczyny używają jej na infekcje, ale też na PMS, po goleniu czy (samo)kochaniu, w przypadku zmęczenia, po ukąszeniach owadów, na chore zatoki… Same jesteśmy zaskoczone, jak bardzo jest wszechstronna! 

Jak bezpiecznie używać Gai? 

  • Profilaktycznie albo na początku infekcji (lub po prostu na początku Waszej znajomości, kiedy dopiero zaczynacie sobie ufać) rozpuść 5 – 6 kropli mieszanki w bezwonnym płynie do kąpieli i dodaj do wanny z ciepłą wodą.
  • Jako pierwsza pomoc przy PMS, dodaj 6 -7 kropli mieszanki do 100 ml oleju bazowego (np. kokosowego) lub naszego żelu magnezowego (to sposób Basi – naszej szefowej marketingu) i smaruj podbrzusze oraz – jeśli boli Cię głowa – skronie. 
  • Na infekcje intymne możesz wymieszać 7 – 8 kropli Gai z płynem do higieny intymnej; niektóre Dziewczyny dodają tu więcej kropel, ale musisz sama wyczuć ile służy Tobie. :)
  • Dla pięknego zapachu lub na zmęczenie dodaj od 2 do 5 kropli do dyfuzora.  
Mieszanka Gaja wspomagająco na infekcje intymne Klaudyna Hebda Blog

Jaki olejek pachnie wiosną według Ciebie? 

Powyższe zaproponowane olejki są zbiorem doświadczeń naszego zespołu. Jednak, jak pisałam na wstępie, każdy odczuwa zapachy zupełnie inaczej, dlatego powiedz – jaki olejek pachnie wiosną według Ciebie? Bardzo jesteśmy ciekawe Twojej odpowiedzi. :) 

 

Autor tekstu: Zosia Dymek