Olejek kadzidłowy NIE JEST dla Ciebie, jeśli…

Hej!

Jeśli czytasz u mnie od dłuższego czasu o kadzidłach, może z ciekawości wpisałaś w Google: „olejek kadzidłowy na co” albo „frankincense”. Może zastanawiałaś się na co właściwie jest, albo czy jest dla Ciebie?

Pewnie wyskoczyło Ci dużo artykułów, zwłaszcza po angielsku. Jak zaczniesz je przeglądać to szybko się zorientujesz, że ten olejek opisuje się jako panaceum. Jest na wszystko. Czy rzeczywiście?

Słuchaj, kocham kadzidła, sprzedaję kadzidła, używam kadzideł na co dzień. Nawet teraz mam na biurku słoiczek z kadzidłem i sobie wącham. To są piękne olejki i pomyślałam sobie, że byłoby strasznie szkoda gdybyś kupiła, a potem się okaże, że nie zadziałało tak, jak myślałaś.

Czasem po prostu nie wiadomo, czego naprawdę można oczekiwać, a co jest … przejaskrawione. Co winien olejek?

Dlatego pomyślałam, że powiem Ci, kiedy olejek kadzidłowy nie jest dla Ciebie.

Uważam, że każde zioło, czy olejek eteryczny, powinno być dopasowane do Ciebie. W tym sensie, że wiesz na co się przydaje i sama jesteś przekonana, że właśnie tego chcesz spróbować i tego potrzebujesz. Że ta konkretna rzecz z Tobą rezonuje i chcesz dać jej szansę.

Jeśli zastanawiasz się czy olejek kadzidłowy Ci się przyda (albo nie) to nie czekaj dużej, zapraszam!

Olejek kadzidłowy nie jest dla Ciebie jeśli…


Jeśli nie chcesz poświęcić czasu, żeby go poznać.

Poważnie.

Aromaterapeuci, którzy są bardziej uduchowieni ode mnie, mówią, że dobry olejek kadzidłowy ma „wysokie wibracje” albo „otwiera głowę”, „działa na czakrę korony”. Nie do końca to rozumiem, ale doceniam metaforę.

Olejek składa się z bardzo delikatnych molekuł zapachowych, na przykład terpenów, które błyskawicznie wchodzą do mózgu i płuc. Tutaj jest największa siła olejku kadzidłowego i tutaj leży jego moc.

Olejek kadzidłowy to las w kropelce

Dlatego, że jak z nim oddychasz, to do Twojego ciała wchodzą związki zbliżone do oddychania w lesie po deszczu.

Uważam, że trzeba wykorzystywać naturalne predyspozycje. Skoro olejek kadzidłowy ze względu na budowę czy energię, jeśli tak jest łatwiej, szybko działa jak go inhalujesz… dlaczego się temu opierać i utrudniać sprawę?

Dlatego pokazuję różne techniki oddechowe. Jeśli potrzebujesz pomocy, to na końcu wpisu znajdziesz jedną z nich: jak szybko uspokoić się w 5 krokach.

Kilka lat temu też wrzucałam ten olejek na kominek zapachowy, a potem się dziwiłam, że nie działa. Nie działa, bo nie dałam mu szansy pracować razem ze mną. Nie wykorzystałam jego naturalnych predyspozycji.

Olejek kadzidłowy da Ci przestrzeń do wyciszenia, jeśli pozwolisz mu działać razem z Tobą.

Nauczysz się kilku technik, wybierzesz to, co Ci pasuje.

Nie musisz być osobą mocno uduchowioną, mistrzynią medytacji. Ale jeśli chcesz naprawdę skorzystać, bądź otwarta na różne sposoby.

Jak masz ochotę potraktować ten olejek w stylu: wrzucę parę kropli do nawilżacza i poczekam aż się zrelaksuję… – możesz się nie doczekać.

Kadzidłowy nie jest dla Ciebie jeśli…

Jeśli chcesz się uśpić.

Olejki kadzidłowe pomagają się rozluźnić i uspokoić, ale bez efektu usypiania. Oczyszczają umysł, ale nie otumaniają. To jest związane z budową chemiczną.

Jeśli potrzebujesz paść na łóżko i się ululać, to kadzidło nie będzie dobrym wyborem. Szłabym bardziej w stronę lawendy, rumianku rzymskiego, mandarynki.

Kadzidło to olejek, który równocześnie relaksuje i dodaje sił życiowych, pomaga uspokoić rozbiegane myśli.

Olejek kadzidłowy nie jest dla Ciebie jeśli…

Jeśli dopiero co zdarzyło się coś traumatycznego w Twoim życiu.

Olejek kadzidłowy uwalnia emocje. Dlatego, kiedy ma się w sobie bardzo dużo smutku, żalu czy gniewu, można zacząć płakać.

Raczej nie przy „normalnym” użyciu, ale jeśli masz w sobie jakieś mocne emocje, to może się zdarzyć. Nie mówię, że to coś złego.

Przeciwnie, nie jest dobrze trzymać rzeczy w środku. ALE jeśli dopiero dowiedziałaś się o czymś, co złamało Ci serce i duszę, olejek kadzidłowy nie byłby dla mnie pierwszym wyborem.

Czasem kiedy uderzają takie wiadomości, potrzebujemy raczej czegoś, co pozwoli się nam uspokoić i stworzyć kokon, w którym przetworzymy co się dzieje. Coś, co sprawi, że nie będziemy odczuwać całego bólu na raz. To podstawowy mechanizm ochronny w naszym mózgu.

Potrzeba czasu, żeby „przetrawić’ i powoli znieść mechanizm wyparcia. Między innymi z tego powodu ludzie którzy się rozchodzą czasem przez pierwsze tygodnie często wydają się być super szczęśliwi, a dopiero potem dochodzi do nich rzeczywistość i wszystkie uczucia.

W takim wypadku nie użyłabym olejku kadzidłowego, ale raczej ylang-ylang, który obniża ciśnienie, mocno uspokaja, pozwala się otulić.

To moja obserwacja i zrobisz jak, chcesz.

Olejek kadzidłowy nie jest dla Ciebie jeśli…

Potrzebujesz czegoś na reumatyzm, bolące stawy, mocne stany zapalne

Może szukasz czegoś dla siebie, Mamy albo Babci i natkniesz się na informację, że olejek kadzidłowy jest dobry na te przypadłości.

Nie sądzę.

Dlaczego?

Postaram się prosto wyjaśnić.

Olejek kadzidłowy robi się z takich „kamyczków”, czyli żywicy drzewa kadzidłowego (Boswellia spp.), którą się destyluje.

 

W tej żywicy są różne rzeczy, między innymi olejki eteryczne i kwasy organiczne.

Jeden z tych kwasów, kwas boswelliowy, jest przebadany na dziesiątą stronę pod kątem przeciwzapalnym. To bardzo dobra rzecz.

W czym problem?

Chodzi o to, że kwasy organiczne są ciężkie i para wodna ledwo je unosi. Dlatego w olejku jest minimalna ilość. Niektórzy mówią: „Patrz, w moim olejku jest kwas boswelliowy, świetny na wszelkie zapalenia”. Może i jest, ale będzie go naprawdę mało. Dla mnie minimalna ilość nie wystarcza w tej sytuacji.

Jak masz takie problemy, to lepiej kup sobie kwas boswelliowy w suplemencie diety (jest masa na rynku) albo zmiel dobre kadzidło i dodawaj od jedzenia. W Omanie używają Boswelli sacra.

W skrócie: potrzebujesz żywicy/kwasu/ekstraktu z kwasem boswelliowym, nie olejku.

Wybierz to, co naprawdę Ci pomoże.

Olejek kadzidłowy nie jest dla Ciebie jeśli…

Jeśli chcesz nim uleczyć raka.

Tutaj wchodzimy na grząski grunt zaawansowanej aromaterapii i trudne tematy, ale chcę to powiedzieć. Jak interesujesz się antynowotworowymi ziołami, kadzidłowiec wyskoczy wcześniej czy później.

Sama używałam olejku kadzidłowego w dużych ilościach, kiedy chorowała moja Babcia. Nie miałam wtedy swojej firmy, sprowadzałam go z zagranicy od firm MLM po kolosalnych cenach i wydałam małą fortunę (co nie miało znaczenia dla mnie). Zrobiłabym to jeszcze raz.

Czemu? Bo ta buteleczka dawała mi poczucie, że coś robię. Mogę kontrolować niekontrolowalne.

Nawet, jeśli z tyłu głowy wiedziałam jakie są ograniczenia olejku, zawsze jest to 0.001% szansy, że pomoże. Tak naprawdę nie chciałam, żeby pomogło. Chciałam cudu. A ponieważ jestem osobą, która nie potrafi czekać z założonymi rękami i wyciągnie spod ziemi dla swojej Rodziny co trzeba, robiłam co mogłam.

Tyle, że wiedziałam czego oczekiwać w moim przypadku od olejku kadzidłowego, a czego nie. Wiesz, są takie momenty w życiu, że potrzebujemy jakiejkolwiek nadziei i złapiemy wszystko, co ją może dać.

To nic złego, nadzieja nas napędza. To jest w porządku.

Nie jest w porządku, jeśli ten stan jest wykorzystywany. Dlatego staram się przedstawiać sprawę jasno, tak jak pozwala mi moja najlepsza wiedza.

Wygląda to tak.

Jest bardzo dużo badań nad kadzidłowcem i jego właściwościami przeciwnowotworowymi. Większość odnosi się do ekstraktu z kadzidłowca, gdzie jest dużo kwasu boswelliowego (tego ciężkiego, co jest w żywicy). Efekty są bardzo obiecujące.

Obstawiam, że ludzie którzy mówią: „Olejek kadzidłowy jest najlepszy na raka” nie do końca zdają sobie sprawę z różnicy między żywicą i olejkiem.

Nad samym olejkiem, mniej (ale są). Na przykład olejek z Boswellia sacra wykazał właściwości przeciwnowotworowe w przypadku raka trzustki i piersi. Olejek z Boswelli carterii działał na komórki rakowe pęcherza.

Pamiętaj, że są to badania laboratoryjne (na szalkach albo myszach), nie kliniczne.

W praktyce: nikt ci nie powie ile trzeba brać X żeby uzyskać Y. Po prostu nie ma takich danych i możliwe, że nie będzie przez najbliższe kilkadziesiąt lat. Badania kliniczne są DROGIE.

Dlatego, używa się olejku z kadzidłowca w takich wypadkach, to nie ma jasnych wytycznych. Każdy przypadek jest inny i to jest zaawansowana aromaterapia 1:1, różne metody podania w zależności od sytuacji. Dlatego nie rzucam na blogu „weź tak i tak”. Różne są przypadki.  Primum non nocere.

W każdym razie, wiemy, że coś jest na rzeczy, ale nie wiemy dokładnie co.

 

Olejek kadzidłowy używa się wtedy też z innych powodów!

Po pierwsze, psyche.

Leczenie jest stresujące dla chorego i dla rodziny. Olejek pozwala się uspokoić i oczyścić myśli. Też tej jednej osobie, która „załatwia” lekarzy, biega od kliniki do kliniki, próbuje ogarnąć wszystkie metody leczenia.

Sama myśl, że masz coś co może pomóc, bo rzeczywiście są przesłanki, daje pewien spokój.

Po drugie, układ odpornościowy.

Tutaj nie ma już konfuzji. Kadzidło i olej kadzidłowy wzmacniają układ odpornościowy, czyli mają właściwości immunostymulujące. Dlatego włączenie go po leczeniu, może być dobrą opcją.

Czy to jest mało czy dużo?

Sama zdecyduj.

Dla mnie tak, bo potencjalne korzyści znacząco przewyższają stratę (głównie finansową).

Nie chciałabym tylko, żebyś była w sytuacji, gdzie nie możesz sobie pozwolić na ten olejek i miała poczucie winy, że czegoś nie zrobiłaś, że nie dopilnowałaś rzeczy pierwszej potrzeby.

Spokojnie.

Uważam, że mówienie „to jest lekarstwo na raka, musisz to mieć” jest nieetyczne.

Możesz, ale nie musisz.

Jeśli chcesz zgłębić temat, podaję Ci trzy ciekawe artykuły.

Wybrałam takie, gdzie jest używany olejek eteryczny (nie ekstrakt) i mają pełne wersje. Wystarczy, że wpiszesz w wyszukiwarce i powinny Ci wyskoczyć. Pamiętaj, że sam ekstrakt i kwas boswelliowy ma dużo badań.

KLIKNIJ TUTAJ, JEŚLI INTERESUJĄ CIĘ BADANIA

Ni, X., Suhail, M. M., Yang, Q., Cao, A., Fung, K. M., Postier, R. G., … & Lin, H. K. (2012). Frankincense essential oil prepared from hydrodistillation of Boswellia sacra gum resins induces human pancreatic cancer cell death in cultures and in a xenograft murine model. BMC complementary and alternative medicine12(1), 253.

Frank, M. B., Yang, Q., Osban, J., Azzarello, J. T., Saban, M. R., Saban, R., … & Lin, H. K. (2009). Frankincense oil derived from Boswellia carteri induces tumor cell specific cytotoxicity. BMC Complementary and Alternative Medicine, 9(1), 6.

Suhail, M. M., Wu, W., Cao, A., Mondalek, F. G., Fung, K. M., Shih, P. T., … & Lin, H. K. (2011). Boswellia sacra essential oil induces tumor cell-specific apoptosis and suppresses tumor aggressiveness in cultured human breast cancer cells. BMC complementary and alternative medicine11(1), 129.

Olejek kadzidłowy nie jest dla Ciebie jeśli…

Jeśli nie wierzysz w jego działanie.

 

Wiesz co to jest placebo? Jasne, każdy wie.

A nocebo? Nocebo to odwrotny efekt.

Nastawiasz się, że coś nie działa i rzeczywiście nie działa, albo działa słabiej. Ba, nocebo może zaburzyć efekt działania morfiny! To nazywam potęgą mózgu.

Sceptycyzm jest dobry, bo pozwala się nam rozwijać, to jest jedno. Drugie, wewnętrzne przekonanie, że „to się nie uda”, „to nie dla mnie”.

Żeby było jasne. Jeśli oddychasz dla przyjemności, bo Ci się podoba zapach, to olejek zadziała do pewnego stopnia, bo są w nim związki chemiczne. Może nie tak dobrze jak z odpowiednim nastawieniem czy techniką, ale zadziała. Jak nastawisz się negatywnie, to uruchamiasz efekt nocebo.  W skrócie: tracisz czas.

Dobre olejki kadzidłowe nie są tanie. Jak zobaczysz u mnie w sklepie, kosztują od kilkudziesięciu do kilkuset złotych (zależy od żywicy z której były destylowane, wszystkie są piękne).

Czujesz, że po prostu nie jesteś jeszcze gotowa, żeby spróbować. Rozumiem, bo to nie jest najłatwiejszy olejek na początek.

Ta cała chemia, terpeny, czy oddychanie. Trzeba troszkę więcej, niż wrzucić do kominka i zapomnieć.

Mogłabym Ci powiedzieć, kup i wrzuć do kominka, ale wiem, że nie skorzystasz w pełni. Wiem, bo sama parę lat temu wrzucałam do kominka i dziwiłam się czemu nie działa. Dopiero odkąd zaczęłam włączać techniki oddechowe, relaksacyjne, wizualizację, widzę jak dobry jest to olejek.

Jeśli jesteś sceptyczna spróbuj z czymś łatwiejszym (na przykład olejkiem pomarańczowym). Będziesz wiedzieć, że jesteś gotowa, kiedy będziesz miała szczerą chęć spróbować.

 

Co dalej?

Jeśli zainteresował Cię temat, podrzucam Ci moje inne wpisy. Tak, uwielbiam kadzidła.

Tutaj znajdziesz olejki kadzidłowe kadzidłowe z mojego sklepu o wysokich wibracjach.

Pamiętasz jak mówiłam o technice oddechowej?

Przygotowałam dla Ciebie ściągawkę, gdzie mówię jak oddychać, żeby się rozluźnić. To jedna strona, którą możesz mieć ze sobą.

Jeśli będzie dla Ciebie enigmatyczna, to zajrzyj do wpisu, gdzie tłumaczę obszernie każdy krok: Jak szybko się uspokoić w 5 krokach? 

Na koniec, jeśli podoba Ci się moja praca i znasz kogoś, kto skorzysta z tego wpisu, podaj go dalej!

Pięknego dnia!

Podoba Ci się ten wpis? Podaj dalej!