Największy mit o oleju z dziurawca

Dzień dobry,

Dwa dni temu napisała do mnie Marta, moja Klientka, która używa kremu Alchemia :

Klaudyna, mam takie pytanie, w skład Alchemii wchodzi dziurawiec.  Czytałam w internecie, że dziurawca nie powinno się używać na dzień. Wiem, że to głupie pytanie, ale powiedz mi jak to jest? Dzięki!

Pytanie nie jest głupie, jest świetne!

Pamiętam jak kilka lat temu siedziałam na biurku zawalonym książkami, notatkami i kubkami niedopitej herbaty. Kończyłam pisać swoją książkę o kosmetykach naturalnych i utknęłam przy dziurawcu.

Nie dość, że w głowie miałam trudne słowa “hyperycina, hyperforyna, pseudohyperycyna”, to jeszcze te wszystkie interakcje i kontrowersje.

Skoro dziurawiec tak mocno działa, kiedy się go pije, to czy można bezpiecznie nakładać go na skórę?

Konfuzja była tym większa, że stare źródła polskie mówiły inaczej niż nowe. Fora zielarskie wcale nie pomogły, bo mnóstwo ludzi twierdziło coś “z wielkim przekonaniem”, ale nikt nie potrafił pokazać dowodu. Raz błędną informację dostałam na wykładzie.

Moje wątpliwości rozwiały się, kiedy zaczęłam czytać anglojęzyczne monografie na temat dziurawca oraz pracować z tym maceratem w kosmetykach.

Olej z dziurawca nie jest fotouczulający, a przynajmniej nie tak jak się sądzi

Dlaczego to ważne?

Od lat używam dziurawca i moje obserwacje potwierdzają to, co znajdziesz w książkach: że pomaga na skórę, drobne siniaki, skaleczenia, infekcje.

Szkoda nie korzystać. Szczególnie, że jest go łatwo poznać, zebrać i przygotować w domu.

Tutaj nauczysz się jak rozpoznać dziurawiec i jak zrobić olej dziurawcowy tradycyjną techniką

Potem przydaje się przez cały rok.

Uczyłam się na kursie aromaterapii, żeby trochę takiej oliwy dodać do oliwy do masażu, jak ktoś ma problemy ze stresem, zasypianiem albo nerwobólami (w skrócie, jak Cię “rwą” mięśnie).

Nie ma powodu, żeby takiego oleju nie używać i szczerze, zrobienie maceratu daje mnóstwo radości.

Piszę tutaj pod kątem praktycznym.

Nie rozkładam na czynniki pierwsze, czy jakiś składnik X rozkłada się w warunkach laboratoryjnych pod wpływem promieni Y.

Chodzi o to, czy możesz sobie posmarować olejem przedramię albo używać kosmetyków z jego dodatkiem w lecie.

Możesz.

Skąd wziął się ten mit?

Olej z dziurawca, czy można używać w lecie? Sorry za włosy, ale jechałam rowerem i wiatr rozwiał :-)

Prawdą jest, że dziurawiec może fotouczulać.

Zwłaszcza, jeśli się go pije.

To dlatego, że te same związki, które nadają mu piękny rubinowy kolor, między innymi hyperycyna, pseudohyperycyna czy hyperforyna, sprawiają, że skóra jest bardziej wrażliwa na promienie słoneczne.

Jest ich dużo w ekstraktach i jeśli pijesz coś z dziurawcem to automatycznie w Twoim ciele będzie większe stężenie.

W jednym z badań przebadano 6382 pacjentów z łagodną depresją, którzy pili dziurawiec przez 6 tygodni. U 0.12% zaobserwowano efekt uboczny w postaci jakiegoś podrażnienia skóry. To 8 osób.

Jeśli używamy maceratu na skórę (=kwiaty dziurawca w oleju roślinnym), takiego problemu nie ma.

Pamiętaj, że piszę tutaj o fotouczuleniu, tak zwanej fotodermatozie, fototoksyczności czy fotoalergii.

Nie mówię, żeby nakładać sobie olej na buzię i pójść się opalać na parę godzin w sierpniowym słońcu. Wtedy możesz się poparzyć.

Barnes, J., Anderson, L. A., & Phillipson, J. D. (2001). St John’s wort (Hypericum perforatum L.): a review of its chemistry, pharmacology and clinical properties. Journal of pharmacy and pharmacology, 53(5), 583-600.

Największy mit: olej z dziurawca jest fotouczulający

Dowód z doświadczenia

Od kilku lat przygotowuję kosmetyki naturalne legalną drogą. Prawo Unii Europejskiej jest najbardziej restrykcyjne na świecie.

Gdyby było jakiekolwiek podejrzenie o fototoksyczności, UE by się za to mocno zabrała.  Oficjalne wytyczne Europejskiej Agencji Leków nie mówią o fototoksyczności oleju na skórę, tylko zalecają ostrożność ludziom z bardzo jasną cerą.

Wtedy i tak uważałabym na oleje i słońce. Są to wytyczne co do oleju stężonego, czyli 100%.

Dowód z nauki

Takie rekomendacje potwierdza nauka. Schempp ze współpracownikami tak podsumował swoje badania:

“Preparacje z dziurawca na skórę nie wydają się mieć mocnego potencjału fototoksycznego, aczkolwiek może być ważny dla osób z jasną cerą albo tych, które mają uszkodzoną skórę”

To brzmi inaczej, niż “nigdy nie nakładaj tego maceratu z dziurawca w lecie”, prawda? Zwłaszcza, że pisze zachowawczy naukowiec.

Schellenberg, R., Sauer, S., Dimpfel, W. (1998) Pharmacodynamic effects of two different hypericum extracts in healthy volunteers measured by quantitative EEG. Pharmacopsychiatry 31(Suppl): 44–53

Dowód z tradycji

U schyłku rumuńskiego lata wszystko jest skąpane w świetle. Starsza babuszka kiwa na mnie palcem i lekko ciągnie mnie za łokieć. Otwiera drzwi drewianej szopy. Niewiele widać, ale po chwili zauważam, że u powały zwisają ogromne pęki ziół. Skrupulatnie zbiera je całe lato i suszy na zimowe herbaty.

Potem podaje mi małą buteleczkę i coś do mnie mówi.

W buteleczce widzę znajomy, brunatno-czerwony kolor.

To dziurawiec.

Uśmiecham i odpowiadam po polsku. Ona też uśmiecha się do mnie.

Kiedy wychodzimy pytam tłumacza, co powiedziała.

“Powiedziała: smaruj się tym i będziesz zawsze taka ładna i młoda”.

Gdziekolwiek się w Europie nie wybierzesz, ludzie znają olej z dziurawca i używają go od pokoleń.

Jak ktoś wymieni w swoim języku trzy pierwsze zioła, które przyjdą mu do głowy, to możesz się założyć, że gdzieś będzie dziurawiec.

Ten olej nie jest tak niebezpieczny, jak się mówi.

Badanie, w którym wzięto olej z dziurawca robiony tradycyjnie na Bałkanach, domową metodą, ujawnia:

Chemia dziurawca to paradoks. Hyperforyna odpowiedzialna za działanie przeciwbakteryjne oleju powinna się degradować, kiedy olej robi się tradycyjną metodą na słońcu, ale tak nie jest. Hyperycyna jest obecna w oleju w ilości bioaktywnej i powinna powodować fotosensywyność, a nie jej nie zanotowano

Czy to nie fascynujące?

Lyles, J. T., Kim, A., Nelson, K., Bullard-Roberts, A. L., Hajdari, A., Mustafa, B., & Quave, C. L. (2017). The Chemical and Antibacterial Evaluation of St. John’s Wort Oil Macerates Used in Kosovar Traditional Medicine. Frontiers in microbiology, 8, 1639.

Co teraz?

Chyba zostaje się wybrać w pole i zrobić sobie olej dziurawcowy! Znasz kogoś, kto nie wie o dziurawcu albo czy może go używać? Podaj post dalej!

  • Witam
    Zrobiłam na zamówienie przyjaciółki ocet dziurawcowy.Nie do końca wiem jak go należy używać,do czego.Bardzo proszę o wyjaśnienie działania.

  • Olej dziurawcowy robie od 15 lat, kiedys wylwczyłam nim bóle stawów kolanowych i łydek. Lekarze nie umieli by pomóc, uznali ze za młody wiek jak na chorobę reumatyczną, ale nie umieli znaleść przyczyny. Moja udręka trwała ponad dwa lata. Ból budził mnie w nocy i nie mogłam zasnąć znowu. Wpadłam wtedy na stare wydanie zielarskie i znalazłam przepis na olej dzierawcowy. Nie zadziałał od razu , bo tylko cuda działaja od razu.
    Po miesiącu intensywnego nacierania ból minął. Do dziś nie powrócił, a olej został na stałe w mojej prywatnej apteczce i wielu moim znajomym pomaga na wiele dolegliwości. zaleczył nawet pękniety żylak po 2 tygodniach. Pomaga tez wyleczyć stany zapalne ścięgien w róznego rodzaju, nie mówiąc o skaleczeniach czy otarciach. Działanie przeciwbólowe ma mega!!!
    Prowadzi Pani bardzo wartościowy blog!
    Pozdrawiam serdecznie i zyczw duzo sukcesów.

    • Bardzo, bardzo dziękuję Ci za ten komentarz! <3 Mam nadzieję, że dzięki temu więcej osób zacznie używać! Mogłabyś nam napisać jak używałaś?

  • Droga Klaudyno,
    jak dlugo moze stac olejek dziurawcowy? W zeszlym roku zebralam troche ziela dziurawca, zapakowalam do sloiczka z ciemnego szkla, zalalam oliwa (najprawdopodobniej), wstawilam do szafy i kompletnie o tym zapomnialam. Wielkiego odkrycia dokonalam po roku. Teraz zastanawiam sie czy mam to od razu wyrzucic czy moze olejek nabral mocy jak stare wino – im starsze tym lepsze. Sloiczek stal w ciemnych czelusciach szafy bez dostepu swiatla. Roslina nie wykazala oznak rozkladu. wyglada typowo jak zaolejowana roslina. Zapach neutralny, kolor zolty. Rozsmarowalam krople oleju na rece i teraz poczulam zapach – orzechowy? sezamowy? (czyzbym dodala jakis olej do oliwy? a moze dziurawiec tak pachnie? Co o tym myslisz? A moze ktos z czytelnikow Twojego bloga wypowie sie na ten temat?
    Wybaczcie brak polskich liter ale mieszkam za granica a komputer jest tutejszy.

    • Technicznie zależy od wytrzymałości oleju bazowego, zazwycza 12 – 24 mce (oliwa jest mało stabilna). Macerat powinien być brunatno-czerwony. Tak, one mają taki dziwny zapach:). Jak się nic nie dzieje, powinien być OK, aczkolwiek następnym razem możesz rozważyć bardziej stabilny olej:)

  • Ja dodaję około 10% maceratu dziurawca do kremu na dzień, do balsamów do ciała. A do maści od 20 do 50%. I NIGDY nie uczuliłam się ani ja ani nikt, kto z nich korzystał! Potwierdzam! Natomiast uczula pojedyncze osoby, jak piją alkoholowy wyciąg i wylezą na słońce latem. Ale podobno alkohol i olej wyciągają różne substancje podczas naciągu, choć i to i to czerwone. A takich “kwiatków” w przyrodzie jest bardzo dużo: działa coś, co nie ma prawa działać, natomiast to co ma “obowiązek” działać, to nie działa. Naukowcy jeszcze średnio mają pojęcie o cudach przyrody….. Więc trzeba samemu świat obserwować, uczyć się od starszych i mądrzejszych, bo w tym jest siła

  • Jeszcze jeden szczegół: moje maceraty dziurawcowe są mocno skoncentrowane. Tym samym olejem zalewam 4-5 razy kolejne partie świeżego dziurawca, stąd uzyskują barwę ciemnokarminową wpadającą w brąz

    • To tak jakbyś używała 100%:-)
      Akurat fototoksycznosć to jest poważna sprawa i nauka bardzo dużo nam mówi na ten temat (ja bardzo szanuję naukowców), tutaj nie ma zastosowania akurat :)