Konfitura z płatków róży. Najłatwiejsza i najlepsza.

marmolada-roza-1030

Dzień dobry,

Dziś kontynuujemy nasze różane poszukiwania. Zrobiliśmy już przedwojenną marmoladę z kwiatów róży oraz różany eliksir szczęścia, nadszedł czas na najłatwiejszą, najlepszą i ogólnie naj konfiturę z płatków róży.

Taką, która pachnie dzieciństwem, latem i szczęściem.

Dodatkowo, jest dziecinnie łatwa do przygotowania.

Wiem, ponieważ zaciągnęłam do pomocy moją młodszą siostrę (musiała oderwać się od laptopa) i teraz ona też wie w jaki sposób ją przygotować! Sama jest sobie winna, bo nie wiedziała czym jest makutra. Nie mogę sobie pozwolić, żeby moja siostra żyła bez tej wiedzy, więc zaznajomiłam ją z zasadą działania tego urządzenia oraz z procedurą przygotowania marmolady.

Naprawdę, każdy potrafi ją zrobić!

Zapraszam Was serdecznie!

Robimy konfiturę z płatków róży

Przygotowanie marmolady z płatków róży, krok po kroku.

Krok pierwszy

Zbierz pachnące róże – im mocniej pachną tym lepiej. Nie masz pachnących róż w ogrodzie? To tak jak ja wybłagaj je u Cioci, kuzynki, sąsiadki cioci, kup na targu albo wytrzaśnij skąd się tylko da:-)

Pamiętaj, żeby płatki pachniały latem i słońcem!

Im więcej płatków tym lepiej!

marmolada-roza-1012-2

 

Krok drugi i trzeci

Delikatnie oczyść płatki (można je lekko przepłukać pod ciepłą wodą i pozwolić im obeschnąć). Jeśli Ci się chce, usuń białą podstawę płatków, która nadaje konfiturze goryczki. Ja jestem leniwa, nigdy tego nie lubię, goryczka mi nie przeszkadza.

Pamiętaj, że im więcej płatków tym lepiej!

Krok czwarty i ostatni

Zważ płatki. Zasyp dwa razy większą (wagowo) ilością cukru. Niektórzy dają cukier puder, ponieważ wtedy łatwiej jest ucierać. Dodaj sok wyciśnięty z cytryny.

Przełóż do makutry.

Jeśli nie masz makutry, pożycz ją od Mamy albo od Babci albo od Sąsiadki.

Jeśli Ci się nie chce pożyczać, albo naprawdę nie możesz tego zrobić, spróbuj ucierać mikserem (ale to nie będzie już to samo).

Połóż makutrę stabilnie między nogami i zakasaj rękawy. Porządnie ucieraj. Tak, żeby Twoja Babcia nie musiała się za Ciebie wstydzić.

marmolada-roza-0982-2

 

Kiedy wydaje Ci się, że wszystko jest już dobrze utarte (z 10 minut trzeba się pomęczyć), pomyśl jeszcze raz o swojej Babci i poocieraj jeszcze trochę. Nie chcesz tam mieć grudek cukru.

Chcesz mieć elegancką konfiturę.

marmolada-roza-0984-2

 

Powinna być gładka i pachnąca.

To nic, że na palcu od ucierania może Ci się zrobić zdymka.

Tą konfiturą zamkniesz usta wszystkim, którzy twierdzą, że ludzie w XXI wieku niczego porządnego nie potrafią już przygotować samodzielnie.

Przełóż do wyparzonego słoiczka i poczuj się jak królowa konfitur.

Albo król.

Nigdy tej konfitury nie pasteryzowałam, zawsze trzymam ją w lodówce.

Ah.

marmolada-roza-1034-2

I nigdy nie dotrwała do Tłustego Czwartku.

To jest za dobra konfitura, ona nie czeka w spokoju do Tłustego Czwartku.

Ona Cię i tak zmusi, żeby ją zjeść wcześniej.

To nie Ty wybierasz.

Materiał bonusowy.

Czyli moja siostra obsługująca makutrę:)

 

 

ps. jeśli nie chce Ci się ucierać samodzielnie, wyciągnij sprzed komputera dziecko albo chłopaka. Konfiturze różanej trudno odmówić.

Podobał Ci się przepis? Podaj dalej!

  • marcia

    może jeszcze jakieś róże się uchowały na opuszczonych działkach? idę jutro na szabry :)

  • leveller

    Dzika róża też się nadaje?

  • tostzwinogronami

    Niestety nie mam możliwości magazynowania słoików w lodówce – czy w szafce/piwnicy też może taka konfitura stać jakiś czas? Nie popsuje się bez pasteryzowania? Bardzo proszę o odpowiedź bo dziś zabieram się za robienie :)

    • Mi i moim koleżankom nigdy się nie popsuła szczerze mówiąc, ale tak ręki sobie nie dam obciąć jak u Ciebie:)

  • Ada

    Cudny wpis tego szukałam – świetny pachnący wiosną wpis – dzięki !

  • To jest chyba różane niebo! Fantastyczny wpis!:)

  • Skorzystałem z przepisu ale w trochę zmodyfikowanej wersji. Zamiast różanych użyłem płatków z pigwowca. Same w sobie mają lekko kwaśny smak a w konfiturze trochę przypominają aronię ale bez cierpkiego posmaku.

  • M. Stachniczek

    Witam
    Trzy dni temu robilam kruche rogaliki z konfitura z rozy.
    Smialam sie do syna ,ze ona chyba ze 100 lat ma
    /lezala na polce nie w lodowce-calkiem zapomniana/
    Tak teraz mysle ile temu moglam ja robic-10 lat temu
    albo i wiecej-byla pyszna stracila tylko troche kolor
    pozdrawiam :) Marta

  • Natalia

    Jak dużo trzeba miec platków na mały słoiczek 200g ?

  • Świetny pomysł ! Idę do ogrodu po płatki róży :) konfiturka będzie robiona ;)

  • uwielbiam tę konfiturę:)
    gratuluję książki, udanych występów w DDTVN
    ksiązki kupiłam dwie- dla siebie i na prezent:)

    • Dziękuję!
      Mam nadzieję, że Ci się ksiązka podoba!:)

      • witam. Ja też szukałam po okolicy róży, w tym roku nie jest zbyt obfita przynajmniej u nas, i kiedy już myślałam że tylko ususzę kilka płatków, okazało się że kuzyn za miedzą ma ją w polu na działce”daleko szukacie a blisko macie”, poszłam z małym koszyczkiem a nazbierałam dwie reklamówki jak wgłębiłam się w krzaki!róża jest cudowna, dziękuję za przepis będę działać

  • Pingback: Co nas inspiruje w czerwcu? | Polskie Rękodzieło()

  • kamilaa

    Witam,

    Czy mozna zrobic konfiture z kazdej rozy?? mam niestety tylko zolte i takie jakby morelowe… Wiem ze kazda jest jadalna, pytanie tylko czy bedzie smaczna z tych platkow??

    pozdrawiam

  • cudolepki

    Hej! A ja mam pytanko, czy nie trzeba jej wekować w żaden sposób? Ile może stać? :)

    • Na pewno kilka miesięcy, moja Ciocia tzyma ponad pół roku..ale dokładnie trudno jest mi powiedzieć.

  • Nika

    Proszę Cię, wstaw zdjęcia tych róż, z których można zrobić konfitury. Zawsze zastanawia się, które są jadalne a które nie.

    • Nika

      „Zastanawiam” – przepraszam za błąd. Gratuluję książki.

    • Każda róża jest jadalna:)

  • Jestes niesamowita! kocham te przepisy,to poczucie humoru, ten intelekt:) Zostan moja siostra:)

  • semi sweet

    A nie trzeba usuwać tych niezmiernie podobno gorzkich białych końcówek? bo jeśli nie trzeba, to byłoby o niebo lżej, niż jak ja kiedyś się męczyłam… Można pominąć ten etap bez szkody dla smaku? :)

    • Jest gorzkawe, ale m ito nie przeszkadza.
      Jak masz dostęp do całych kwiatów to po prostu odetnij podstawę nożyczkami i będzie na jednym razem:)

  • Taką robię …już utarłam mam dużo …bo obrodziła róża w płateczki ale ja odrywam białe bo gorzkie..

  • no lecę

  • Jolanta Katarzyna Kaja to ile masz tych krzaków różanych?

  • Anonim

    Pycha !
    Wlasnie taka robi moja Mama !

  • Chyba pora na wycieczkę do ogrodu ;) już wiem ci będę robić w dzień wolny od pracy :)

  • Hmm.. To moja róża ma słaby dar przekonywania, bo zawsze czeka do tłustego czwartku :D Tzn. robię jej sporo (z 5 słoiczków?) i wystarcza :) Czasem otwieram lodówkę, odkręcam słoik, powącham, zakręcam i odstawiam na zaś, jakoś mi wystarcza :) Generalnie to mam dla niej harmonogram, najpierw różano-orzechowe ciasteczka, jesienią szarlotka z różą i w karnawale pączki, w miedzyczasie raz czy dwa drożdżowe rogaliki, lubie to różane wydzielanie :)))

  • 13 :)

  • Tak, wszystkie bakterie zostają w rodzinie:). Zrezstą, róża jest antybakteryjna, da sobie radę;)

  • Czyli wszystko zostanie w rodzinie :P

  • Kinga Szydłowska wiem, widziałam, ale doszłam do wniosku, że i tak ja to zjem przecież, ludziom nie daję. I tak by mnie zaraz wysmarowała tymi łapkami.,

  • Dorota Świątkowska tak, wstaję i zbieram boso, razem z pierwszą rosą:)

  • Maria Anna Baranska super! Ja jeszcze z różanymi pomysłami nie skończyłam!:)

  • Wow, ale musi pachniec!

  • Zauważyłaś, że w filmiku Magda najpierw kicha prosto w dłonie a potem ich nie myjąc przeciska przez nie sok z cytryny? To chyba troszkę niehigieniczne żeby upubliczniać ;)

    • Adzia

      Dokładnie to samo pomyślałam i chciałam napisać o tym komentarz ;-) Ale co tam – póki zarazki w rodzinie zostaną… ;-)

      • Ja też to na filmie zauważyłam, ale bez przesady. I tak by zaraz do mnie przyszła, wy przytulałaby się i wyszłoby na to samo (zwłaszcza, że nie jest chora, to tylko kichnięcie, pewnie i tak mamy już te same gronkowce;)). Niech się buduje odporność populacyjna;)

  • szkoda, że nie bardzo mam gdzie zbierać :/ chociaż już troszeczkę sobie narwałam to tu, to tam ale na konfiturę to na pewno za mało

  • Wygląda zachęcająco ;)

  • Opis jest genialny! Chyba zrobię tą konfiturę :) Jak długo może stać w lodówce?

  • Też się zbieram do ucierania:)

  • Świetny opis!

  • Aurelia_Krzos

    Świetny post – jesteś genialna! Już Ci to od roku chciałam napisać, ale dziś jest ten 1-szy raz. Znów będę Twój blog wciskać koleżankom z pracowych biurek, po sąsiedzku. Jeszcze to znoszą spokojnie. :-)

    Trzymaj się i rób dalej to, co robisz.

  • Właśnie mnie zainspirowalas na dziś:)

  • dokładnie tak samo robię od lat -pyszności !!!

  • Piękny kolor ! :) Już wyobrażam sobie ten przepiękny upajający różany zapach ach….. :)

  • A zbierasz płatki o brzasku słońca? ;-)

  • Kacha

    jakie też te Twoje zdjęcia są przepiękne!!!!!!!!!!! <3 matkoooo. Szkoda, ze nie jeste moja rodzina ;-)))