Detoksyfikująca kawa mniszkowa. Wzmacnia odporność.

 

Dzień dobry,

Zapraszam Cię dziś do postu, w którym przygotujemy sobie „kawę” z korzenia mniszka lekarskiego.

Tak napój jest niezwykle zdrowotny, ponieważ wspomaga odporność, pracę wątroby oraz detoksyfikację organizmu (wiem, że to takie modne ostatnio słowo, ale w tym wypadku rzeczywiście jest tak, że wspomaga przemianę materii). Mniszek jest także składnikiem wielu mieszanek dla pacjentów onkologicznych, także takich, które mają wzmagać wytwarzanie białych krwinek, więc jest to coś, co rzeczywiście warto sobie przyrządzić.

Jakie właściwości ma kawa mniszkowa?

  • wzmacnia odporność
  • wzmacnia wątrobę
  • przyspiesza przemianę materii
  • posiada właściwości detoksyfikacyjne
  • wspomaga przy problemach skórnych (egzema, łuszczyca, tłusta cera z wypryskami)

ps. zdjęcia w tym poście pochodzą z ubiegłorocznych warsztatów kosmetyczno-ziołowych. Na początku następnego tygodnia ogłoszę terminy najbliższych:).  Widać, że na warsztatach robione, bo nawet paznokcie sobie pomalowałam;).



Picie kawy mniszkowej jest bardzo popularne w tradycji anglosaskiej

 

A ja jestem dzieckiem zielarstwa anglosaskiego, więc sami rozumiecie..:-)
Picie kawy mniszkowej wywodzi się z zielarskiej tradycji anglosaskiej (u nas piliśmy głównie korzeń cykorii podróżnik), gdzie bardzo popularne są „dandelion coffes” czyli właśnie.. kawy mniszkowe.

Możesz się śmiać, ale kiedy zastanawiałam się nad założeniem firmy, moim pierwszym pomysłem była właśnie seria kaw mniszkowych z przeróżnymi adaptogenami, czyli ziołami wzmacniającymi układ odpornościowy (to mój prywatny konik, jeden z wielu.. zaraz po kadzidłach, kadzidłowcach, olejkach, rosołach, dziurawcu.. no, może równolegle:)).. Okey, może nie pierwszym, ale pierwsze pominę milczeniem.

Pamiętam, że poświęciłam łącznie kilka miesięcy na studiowanie tematu adaptogenów (powiedzmy, że każdy może sobie ściągnąć zioła z Chin, ale ściągnać dobre zioła z Chin to już inna bajka)/herbat, zamawianie przeróżnych próbek i takich tam rzeczy.

Koniec końców cieszę się, że jednak pierwszy wybór padł na olejek tymiankowy i aromaterapię układu oddechowego. Myślę, że aromaterapia to zdecydowanie dziedzina, w której mogę się bardziej rozwijać. Natomiast kawa mniszkowa nadal ma specjalne miejsce w moim sercu: przygotowujemy ją prawie na każdych warsztatach ziołowych i kosmetycznych:-).

Kawa mniszkowa jest świetna dla organizmu osłabionego lekami

Ta kawa jest też świetna jeśli chodzi o wzmocnienie po antybiotykoterapii. Niestety miałam wątpliwą przyjemność szprycować się (powiedzmy, że nie miałam wyboru przy kilku zabiegach chirurgicznych i nie żebym narzekała, lepsze to, niż ryzyko zakażenia) całą serią antybiotyków, leków przeciwbakteryjnych i przeciwbólowych w dużych ilościach. Już prawie miesiąc od tej historii i ciągle odczuwam skutki. Wiem, że moja wątroba będzie mi wdzięczna za kawę mniszkową i jeszcze kilka innych rzeczy.

Myślę, że zrobimy sobie osobny wpis o tym, jak można pomóc sobie po takich przygodach, natomiast tym razem niechaj mniszek zagra pierwsze skrzypce!


Czy kawa mniszkowa to prawdziwa kawa?

Kawa mniszkowa to popularna nazwa na wywar z korzenia mniszka lekarskiego i innych ziół. Myślę, że nazwa wynika z nieco podobnego do kawy koloru oraz, jeśli jest dobrze przyrządzona, smaku. Nieco przypomina kawę zbożową typu „Inka”, czy mieszanki z korzeniem cykorii. Z kawą mniszkową być może zetknąłeś/zetknęłaś się też przy okazji wizyt w sklepach zielarskich: coraz więcej firm ma ją w swojej ofercie (i dobrze).

Kawa mniszkowa nie zawiera kofeiny, więc może być pita też przez dzieci i osoby, które są na kofeinę wrażliwe. Nie ma też właściwości pobudzających o ile nie dołożymy do niej surowego kakao.

W naszym przepisie dołożymy sobie co nieco, więc wtedy można spodziewać się lekkiego pobudzenia.

Skąd wziąć korzeń mniszka? Mogę go zerwać samodzielnie?

Teoretycznie: tak.

W praktyce: raczej nie chcesz tego robić i łatwiej będzie Ci odwiedzić sklep zielarski, przynajmniej o tej porze roku:).

Dlaczego?

Korzeń mniszka zbieramy przed jesienią albo wczesną wiosną, wtedy roślina gromadzi najwięcej składników odżywczych. Jeśli ziemia jest twarda to zbieranie nie jest wcale takie łatwe (wiem, robiłam to, Ty nie musisz dzięki temu sprawdzać samodzielnie;)). Korzeń potem trzeba wyczyścić, osuszyć, pokroić i wysuszyć np. w suszarce do grzybów.

Jest to, oględnie rzecz biorąc, „trochę” roboty. Jeśli lubisz tego typu pracę to oczywiście proszę bardzo:-). Wiem jednak, że dla wielu osób może to być raczej zniechęcające, więc od razu piszę, że korzeń mniszka bez problemu kupicie w sklepach zielarskich albo przez Internet.

Jesienią przypomnę o tym poście, więc wtedy będzie lepsza okazja, żeby sobie uzbierać wartościowy surowiec.

Dodam też jako ciekawostkę, że obecnie mniszek jest uprawiany i w zielarstwie pozyskuje się go po prostu za pomocą specjalnych narzędzi.

Czy korzeń mniszka naprawdę działa?

Korzeń mniszka jest składnikiem wielu suplementów wspomagających przy terapiach nowotworowych, typu Essiac. Tutaj przeczytasz o Essiacu , a tutaj znajdziesz tradycyjną recepturę.

Oczywiście! Gdybym miała ku temu wątpliwości, napisałabym o tym wprost, tak jak na przykład przy syropie z mniszka lekarskiego.

Korzeń mniszka jest używany w ziołolecznictwie europejskim, Tradycyjnej Medycynie Chińskiej, w tradycyjnych mieszankach typu Essiac czy nowoczesnych suplementach typu Lifebiotic (bardzo dobre suplementy dla osób z chemioterapią, nie jestem w żaden sposób powiązana z firmą, żeby było jasne, chociaż w tym wypadku nie miałabym nic przeciwko). Więcej na temat mniszka przeczytasz też tutaj.

Inne posty na temat mniszka lekarskiego: klik!

W jaki sposób działa korzeń mniszka?

Korzeń mniszka działa wieloetapowo.

→ Drobna dygresja

Przygotowując to zestawienie opierałam się na własnej wiedzy oraz na fascynującej książce Jeremiego Rossa „Combining western herbs and chinese medicine”, która próbuje połączyć wschodnie i zachodnie rozumienie ziołolecznicztwa.

—> koniec dygresji

Dodam dla porządku, że działanie korzenia mniszka może być wzmacniane albo osłabiane przez inne zioła, dlatego myślę, że jeszcze do tematu wrócimy:)

  1. Korzeń mniszka wzmacnia wątrobę: stosowany jest w przypadku osłabienia trawienia, apatii, antybiotykoterapii oraz dużej ilości „obciążających” leków, zatwardzenia, problemy trawienne etc.

  2. Korzeń mniszka detoksyfikuje: może być używany w przypadku problemów skórnych (np. trądziku). Wtedy najczęściej używamy go w połączeniu z łopianem oraz korzeniem pokrzywy.

Klasyczne połączenie w przypadku problemów skórnych (zwłaszcza egzemy, łuszczycy, generalnie chorób skórnych gdzie mamy do czynienia ze swędzącą, czerwoną skórą) to mnisze + łopian

  1. Korzeń mniszka działa przeciwzapalnie: pomaga w przypadku swędzenia skóry, podrażnienia, nadciśnienia (tutaj mówię od razu, że tę informację zaczerpnęłam od Jeremiego, nie znam dokładnych badań w tym kontekście)

  2. Korzeń mniszka wspiera drogi moczowe: w sumie jasna sprawa, kiedy coś pobudza układ trawienny i wydalanie

  1. Korzeń mniszka może być stosowany wspomagająco przy przewlekłym stresie. O takich wypadkach porozmawiamy sobie jeszcze w kontekście aromaterapii oraz kompleksowego działania przy przewlekłym stresie i związanym z nim spadkiem odporności.

Korzeń mniszka lekarskiego wzmacnia funkcjonowanie wątroby i oraz układ immunologiczny. Podobne właściwości i bardzo dobre działanie ma też olejek pomarańczowy.

Dla zainteresowanych TCM, tradycyjne użycie w medycynie chińskiej (według ich systemu diagnozowania, o TCM uczę się głównie od anglojęzycznych zielarzy, więc wybacz, jeśli coś źle przetłumaczyłam): oczyszcza Toksyczne Ciepło, oczyszcza Ciepło Wątroby, Oczyszcza Wilgotne Ciepło Wątroby, oczyszcza Wilgotne Ciepło Pęcherza, tonifikuje Qi Pęcherza.

Karmię piersią czy mogę pić kawę z mniszka?

Sprawa wygląda tak (a, niespodzianka, tym razem się nie wyłgam, że nikt nie robi badań na kobietach karmiących;)): korzeń mniszka sam w sobie nie ma przeciwskazań w przyjmowaniu przy karmieniu piersią.

Natomiast, jeśli chcesz go pić często z zamysłem detoksyfikacji/oczyszczania organizmu to pamiętaj, że toksyny wydzielają się też przez mleko. Z tego powodu ogólnie detoksy nie są wskazane podczas karmienia piersią.

Zresztą to samo dotyczy np. dużej ilości zielonej herbaty, kawy, herbaty pokrzywowej, kombuczy, wszystkiego, co ma mocne właściwości oczyszczające – ciało wydala po prostu toksyny na wiele sposobów i zupełnie naturalne jest, że jednym z nich będzie mleko.

Myślę, że 1 – 2 kubeczki jest w porządku, ale jakiś długotrwały reżim.. byłabym sceptyczna:).

Weź też pod uwagę, że wersja z kakao surowym może pobudzić Twojego Dzidziusia do działania, więc pewnie nie chcesz tego zrobić przed snem:)

Detoksyfikująca kawa miszkowa – przepis


Składniki

[Tak naprawdę proporcje zależą od Waszych upodobań. Ja zazwyczaj „z automatu” łączę z korzeniem z łopianu]

  • 100g korzenia mniszka lekarskiego, najlepiej ekologicznego

  • 100 g korzenia z łopianu

  • 3 – 4 łyżki surowego kakao, najlepiej w łamanych ziarnach bądź łuski kakaowej*

  • przyprawy korzenne (opcjonalnie): 1/2 łyżeczki cynamonu lub 2-3 kawałki kory cynamonu lub 2-3 laski wanilii

  • opcjonalnie do smaku: miód

    super pachnie czekoladą, łuskę kakaową można pominąć, ale wtedy smak będzie dość mdły i nie będzie lekkiego efektu pobudzenia

Pomysły na inne dodatki:

  • goździki, kardamon
  • kawę mniszkową można łączyć z innymi adaptogenami, zwłaszcza z grzybami medycznymi (typu reishi) oraz tragankiem (o którym Wam kiedyś napiszę, bo mam małą fiksację na tym punkcie).
  • Niektórzy łączą kawę mniszkową z korzeniem cykorii, topinamburu czy czystą inuliną.

Przygotowanie mieszanki:

Patelnię podgrzewamy. Prażymy na niej korzenie, kiedy zaczną delikatnie pachnieć dodajemy kakao oraz cynamon i prażymy do momentu, aż wszystko będzie pachniało intensywnie czekoladowo.

Ilość łuski kakaowca jest umowna, im więcej tym bardziej kawa mniszkowa będzie przypominać „prawdziwą” kawę.

Dodajemy inne przyprawy lub adaptogeny.

Zamykamy w słoiczku, trzymamy w ciemnym, suchym miejscu. Słoiczek i szafka jest okey.

Przed podaniem:

Weź 2 – 3 łyżki kawy na około litr wody. Najlepiej, żeby woda byłą miękka. Zagotuj przez 20 minut pod przykryciem. Przecedź. Dosłódź miodem, kiedy się lekko schłodzi. Pij ciepłe.

Jeśli pijesz dla smaku jako zamiennik kawy, to po prostu pij jak lubisz. Jeśli zależy Ci na efekcie detoksyfikacyjnym, to taką kawę pije się kilka razy dziennie przez około 2- 3 tygodnie (po filiżance). Lepiej pić częściej, ale mniejsze ilości, niż dużą ilość od razu.

Można się przyzwyczaić dość szybko:). Po trzech tygodniach intensywnego picia, robimy przerwę.

Jako, że jestem z natury leniwa i lubię upraszczać sobie życie, to gotuję sobie raz na dwa dni porcję i potem sączę. Idzie mi to łatwo, bo mam nawyk picia podczas pracy przed komputerem:)


Uwaga!

Kawa mniszkowa pita w większych ilościach może początkowo pogorszyć problemy skórne: około 7 – 10 dnia mogą zacząć się pojawiać zaskórniki etc. Możliwe też, że zmieni się zapach potu etc.

Jeśli zamierzasz pić kawę mniszkową dla detoksyfikacji rozważ dodanie naprawdę niewielkiej ilośći surowego kakao. To jest mocna zabawa, nie chcesz cały czas chodzić jak na haju. Chyba;).

Jeśli jesteś osobą naturalnie wrażliwą na substancje czynne, to z surowym kakao bardzo bym uważała.

To tyle.

Twoje zdrowie!

Podobał Ci się ten wpis? Podaj dalej!