Chłodnik litewski (buraczkowy).

chlodnik-2985

Dzień dobry,

Dziś przygotowałam dla Was kolejny letni wpis. Co prawda pogoda dziś nas nie rozpieszcza (czy to jesień?), jednak jeśli wierzyć pogodowym przepowiedniom, w poniedziałek znów będziemy potrzebowali czegoś chłodnego i rześkiego, może właśnie chłodniku?

Nie wiem, czy na Litwie je się chłodnik litewski: z mojej, dawnej już, wycieczki do Wilna i Druskiennik pamiętam tylko tłustawe kołduny (moją porcją podzieliłam się z kierowcą autokaru). Na Litwie byłam jeszcze jako licealistka (pierwsza dalsza wycieczka z moim Panem;)) i nie interesowałam się wtedy zbytnio jedzeniem czy gotowaniem. Teraz pewnie przed wycieczką zrobiłabym kulinarny rekonesans i z pewnością szukałabym chłodnika (tak jak we Lwowie szukałam dobrego barszczu) :-)

Pewnie robiliście chłodniki wielokrotnie: ja przyznaję, że nie jest to popularna zupa w naszym domu i robiłam ją drugi raz w życiu:) Stąd też, luźno posiłkowałam się smakowitym przepisem od ChilliBite.  W moim chłodniku dodatkowo jest limonka (sok i skórka, lubię dużo kwasu!), oczywiście sporo ogórka, rzodkiewki i zieleniny.

Zapraszam!

ps. czy też czujecie słodki zapach lip, kiedy wychodzice na spacery? Ja planowałam przygotować post o lipie, i to nie jeden – czekam na ładną pogodę, aby można było zebrać kwiaty w pełni rozkwitu i nakręcić jeszcze film:)

 

Chłodnik litewski z buraczkami
 

Chłodnik litewski z botwinką, na upały

/składniki na pełen garnek – około 4 porcji/

buraczki: korzenie (tak ze 2-4 buraczki) i botwinka. Jeśli botwinka jest bez buraczków, bierzemy 2-3 buraczki średniej wielkości

  • 2-3 łyżki masła (u mnie masło klarowane)
  • 2 cebule, posiekane w kosteczkę
  • szklanka wody
  • kilka pokrojonych w słupki rzodkiewek
  • dwa ogórki gruntowe, pokrojone w kosteczkę
  • ząbek czosnku, zmiażdżony lub posiekany w drobną kosteczkę
  • zielenina: u mnie trochę szczypiorku, trochę koperku (i oliwa koperkowa, tak z dwie łyżki)
  • kefir 250 ml i jogurt grecki 500 ml (po prostu takie opakowania miałam pod ręką)
  • sól, pieprz do smaku
  • dodatkowo i opcjonalnie: zielenina do podania, jajka gotowane na twardo do podania.

Wykonanie:

W garnku z grubym dnem rozgrzewamy klarowane masło. W tym czasie obieramy buraczki ze skórki, ścieramy je na tarce o grubych oczkach. Siekamy botwinkę (siekam całe łodyżki i tak z 1/3 górnych liści – można więcej, jeśli są świeżutkie i młode).

Do garnka dodajemy cebulę, szklimy przez chwilę, wrzucamy buraczki i botwinkę.  Smażymy przez kilka minut na średnim ogniu, aż buraczki nieco zmiękną (ale nadal będą jędrne). Dolewamy teraz szklankę wody i zostawiamy do zagotowania. Kiedy tylko woda się zagotuje, ściągamy botwinkę z ognia i pozwalamy jej wystygnąć.

Gdy nasze buraczki wystygły dodajemy pozostałe składniki: ogórki, rzodkiewkę, czosnek, zieleninę, trochę oliwy (u mnie 2-3 łyżki oliwy koperkowej), sok z połowy limonki (ja dałam z całej, bo lubię kwas – możecie też doprawić limonką po dodaniu kefiru.

Dolewamy kefir i jogurt grecki, doprawmy dokładnie do smaku solą (pieprzę przed samym podaniem) i wkładamy do lodówki,aby nasz chłodnik był naprawdę chłodny.

Podajemy w upalne, letnie dni.

Smacznego!

chlodnik-2988

 

 

  • Bardzo dziękuję Ci za ten przepis! :)
    Tak buszowałam po sieci, w poszukiwaniu chłodnika i trafiłam do Ciebie. Właśnie wkładam cały gar do lodówki i chłodzi się! :)

    • Smacznego! Ja też będę robić, ale czekam na upały!

  • Beata Majchrzak

    To nie jest chłodnik, a tym bardziej chłodnik litewski.Nazwa bardzo myląca.W chłodniku musi być wywar w który gotuje się boćwina.U Pani to wygląda jak rzadka sałatka buraczana i jeszcze to jajko i rzodkiewka.Jedyny plus , to zdjęcia :)..

    • W moich terenach chłodnik to każda schłodzona zupa, więc jak najbardziej jest to chłodnik:) W poście wyraźnie piszę,że nie jestem pewna, czy litewski (aczkolwiek koleżanka potwierdza,że na Litwie tak robią). Cóż, ma jedne plus: jest bardzo smaczny!

  • Ana

    Klaudyna!
    Bardzo dobry chłodnik, pierwszy jaki zrobiłam. Miałam szczęście, że trafiłam na Twojego bloga – wygląda i jak się okazuje, jest tutaj smacznie.
    Dobry pomysł z zakwaszaniem limonką. Ja zrobiłam to cytryną, też jest ok. Nie dodaję za to jajka, bo obawiam się, że zatraci ono świeżość smaku i chrupiących pod zębami nowalijek.

    dziękuję i pozdrawiam!

    • Bardzo się cieszę, że smakował!
      Ja szczerze mówiąc dałam jajko, żeby mi się mężczyzna w domu najadł:D

  • Twoje zdjęcia robią wrażenie. Osobiście nie mogę się przemóc do chłodników, bo dla mnie zupa musi być gorąca, ale może wypróbuję twój przepis. Muszę przyznać, że wygląda bardzo smakowicie.

    pozdrawiam

  • Filip M

    Super przepis, bardzo dobry i bogaty w smaki chłodnik wyszedł. Jedyne co zmieniłem, to zamiast kroić ogórki i rzodkiewkę, starłem je na tarce tak jak buraczki, oddają wtedy więcej smaku.

  • ola

    od koleżanki Litwinki wiem, że u nich też się taki jada, saltibarsciai się to po litewsku nazywa :)

  • gorąco (a raczej na chłodno) polecam moją wersję chłodnika nowalijkowego z chrzanu i botwinki :) http://gotowaniezpasja.pl/zupy/62-chlodnik-nowalijkowy-z-chrzanu-i-botwinki

  • Magdalena Kasprzyk Chevriaux no tak napisałam w sumie we wstępie;)

  • to jest bardoz dobra wiadomość :D

  • Magdalena Kasprzyk Chevriaux z Facebooka

    pyszny chłodnik, ale nie litewski :)

  • Monia

    nie ma piękniejszych zdjęć niż Twe :) ah