Paszteciki mojej Babci..

cdn. jutro, kiedy spiszę dokładny przepis..:)

Podaję obiecany przepis. Mama robi takie paszteciki bardzo często, z okazji świąt lub spotkań rodzinnych.
Są lekkie, chrupiące, aromatyczne. Cały dom pachnie, kiedy się je piecze:-)
Przepis pochodzi ze starej, mocno użytkowanej w naszym domu książki Olgi Klimowicz “Goście przy rodzinnym stole”. Podaję lekko zmodyfikowany, by było jeszcze smaczniej.

Chrupiące paszteciki

Składniki
Ciasto kruche:
400g mąki
200g masła lub margaryny
2 żółtka
sól
kilka łyżek gęstej, kwaśnej śmietany
białka do posmarowania
dowolnie:kminek

Farsz:
ugotowane mięso np. kurczaka, przemielone w maszynce do mięsa (ile mamy, może być ok 500g)
cebula
jajko
sól, pieprz do smaku

Wykonanie:

Kroimy zimną margarynę na drobne kawałeczki, dodajemy do mąki. Następnie dodajemy pozostałe składniki, możemy szybko posiekać nożem. Szybko zarabiamy ciasto (najszybciej jak to możliwe) i wstawiamy do lodówki na około pół godziny-godzinę.

W tym czasie przygotowujemy farsz: szklimy cebulkę, dodajemy do niej mięso i łączymy z jajkiem, solą, pieprzem.

Ze schłodzonego ciasta wycinamy prostokąty, kładziemy na środek farsz i zawijamy paszteciki. Wierzch smarujemy białkiem i posypujemy kminkiem (jeśli lubimy)
Pieczemy ok. 30 minut w rozgrzanym do 190C piekarniku.

Pyszne z filiżanką barszczu.
Smacznego!