Jak wybrać najlepszy olej do maceracji ziół? Kompletny przewodnik. Cz 1

Dzień dobry,

Jak mija Ci lato?

Jeśli podobnie do mnie, zapewne oprócz masy pracy zbierasz i przetwarzasz zioła! Jak jednak zachować je na dłużej? Jednym ze sposobów jest przygotowywanie ziołowych maceratów na olejach – chociażby takich jak słynny macerat z dziurawca albo macerat ze stokrotek albo gliceryt fiołkowy.

Są to tradycyjne metody, od których teraz nieco się odchodzi (pokażę Ci niedługo jak przygotować macerat z użyciem wolnowaru)

Ten wpis dołączam do cyklu Ziołowe 101

Teoretycznie sprawa jest łatwa: zalewasz posiekane zioło olejem, wystawiasz na słońce* i już, ziołowy olej gotowy! W praktyce pojawia się wiele pytań, zaś jedno z najczęściej zadawanych mi na warsztatach ziołowych brzmi:

  • Klaudyna, ile taki olej na macerat będzie dobry?

Wtedy za każdym razem odpowiadam to samo:

      • To zależy*. Przede wszystkim od tego, jakiego oleju użyjesz.

* Tak, wiem, wszyscy uwielbiają tę odpowiedź :-).

Pomyślałam, że być może przyda Ci się wiedza dotycząca tego, jakich tłuszczy używać dla swoich pieczołowicie zebranych ziół.

  • Ale ja jeszcze nie zbieram ziół!

Jeśli chcesz tak powiedzieć, to nic się nie martw, jeszcze sobie nazbierasz w tym roku, a jeśli nie, to kupisz susz i też Ci się ten post przyda!

Czego dowiesz się z mini – serii o macerowaniu?

Długo zastanawiałam się w jaki sposób przedstawić interesujące Cię informacje, dlatego temat potraktuję w dwóch lub trzech postach. Z tej mini serii dowiesz się:

  • Jak świadomie wybrać odpowiedni olej do macerowania

  • Na co zwracać uwagę przed wyborem oleju

  • Różne typy olejów stosowane dawniej i współcześnie do macerowania

  • Jakie są moje ulubione oleje do macerowania, a za którymi nie przepadam

Zapraszam!

Pytania, które dobrze sobie zadać zanim wybierzesz tłuszcz do maceratu ziołowego

Odpowiedni olej to według mnie połowa sukcesu dobrego maceratu ziołowego.

Zanim nazbierasz albo kupisz zioła i będziesz chcieć z nich przygotowywać macerat, dobrze jest jeśli usiądziesz na chwilkę przy herbacie i zanim sięgniesz po olej kokosowy czy lniany czy jakikolwiek inny, który wyczytasz w internecie, że jest dobry, zadasz sobie kilka pytań:

Do czego będzie mi potrzebny ten macerat?

Czy chcę go wykorzystać jako olejek do masażu, podstawę do maści, barwnik do mydeł, składnik domowego kremu (jeśli tak to czy ma to być krem do ciała czy do twarzy?) czy może serum olejowego? A może jeszcze nie wiesz do czego będzie Ci potrzebny? [Wtedy dobrze jest wybrać olej uniwersalny]

Czy to ma być macerat specjalnego przeznaczenia?

dziewanna-macerat (1 of 1)-2

 

 

Czy robisz ten macerat z myślą o specjalnym przeznaczeniu, na przykład skórze suchej/atopowej/przetłuszczającej się i trądzikowej? Jeśli tak, możesz świadomie manipulować olejami, aby zwiększyć ich działanie.

Klasyczny przykład: olej z czarnuszki dla skóry ze stanami zapalnymi.

Na zdjęciu powyżej widzisz macerat dziewannowy. Krople z dziewanną są tradycyjnym sposobem na stan zapalny uszu, dlatego macerat przygotowałam na przeciwzapalnym oleju sezamowym, aby wzmocnić ich działanie.

Jak długo chcesz przechowywać swój macerat?

stokrotki-0922

 

Zazwyczaj mamy możliwość zbioru świeżych ziół raz – dwa razy do roku i pewnie po to robisz macerat, żeby go zużyć przez resztę roku.

Jeśli zależy Ci na trwałym maceracie, wybieraj trwałe oleje: rafinowane lub z tłuszczy nasyconych.

Jeśli chcesz, żeby np. miał datę ważności dłużej niż trzy miesiące, odpuść sobie olej z nienasyconymi kwasami tłuszczowymi.

Pamiętaj, że mniej stabilne oleje zawsze możesz dodać na dalszym etapie tworzenia kosmetyku czy maści.

Niedawno przygotowywałam znajomej maść z olejkiem wiesiołkowym na ranki po wkłuwaniu insuliny. Olej z wiesiołka jest świetny jeśli chodzi o gojenie i nawilżanie skóry, ale nie nadaje się do maceracji, ponieważ jest zbyt delikatny i szybko jełczeje.

Inny klasyczny błąd:

Używanie oleju lnianego do maści i liczenie na to, że będzie miał swoje właściwości po trzech miesiącach.

Chcesz przechować macerat na dłużej, wybierz stabilne oleje (przybliżę Ci je dalej): tłuszcze zwierzęce, olej kokosowy, shea, stabilne oleje rafinowane (migdałowy, ryżowy, ewentualnie oliwa pomace) czy olej (wosk) jojoba.

Jakie uczucie na skórze lubisz?

dziurawiec (1 of 1)-3

OK, może trochę przesadzam, ale dla mnie to ważne.

Są osoby, które nie znoszą tłustości jaką daje olej kokosowy albo masło shea.

Ja na przykład nie znoszę w jaki sposób wchłania się oliwa z oliwek i nic na to nie poradzę :-)

Ile jesteś w stanie przeznaczyć na macerat ziołowy?

Szybkie, ale istotne pytanie.

Oleje mają przeróżną cenę.

Jeśli wiesz dokładnie, czego oczekujesz możesz ją zminimalizować.

Może nie ma potrzeby kupowania świeżego oleju lnianego i zamiast niego kupisz dużo więcej np. bardzo fajnego oleju ryżowego?

Bardzo dobrym olejem (właściwie woskiem) do maceracji jest olej jojoba. Niezwykle stabilny, biozgodny z ludzką skórą. Minus: cena około 250 zł za litr.

Przyznam tutaj od razu, że jestem nieco oderwana od cen detalicznych olejów, ponieważ ze względu na warsztaty czy różne projekty (np. mydła – teraz planuję mydła propolisowe:)), kupuję je w dziesiątkach litrów, ale nawet wtedy różnice cenowe są znaczne.

Zastanów się ile jesteś w stanie przeznaczyć na olej i jakie są Twoje potrzeby, a na pewno znajdziesz coś dla siebie!

Jaką techniką chcesz wykonać swój macerat?

 

Jeśli to ma być klasyczna, tradycyjna technika słoneczna, jak macerat z dziurawca (tutaj znajdziesz przepis na tradycyjny koralowy olej dziurawcowy) wybierz stabilny olej, który to dobrze zniesie.

Jeśli będzie to technika wolnowarowa (o niej za dwa – trzy dni), możesz sobie pozwolić na coś mniej stabilnego.

 

Chcesz mieć olej rafinowany czy nierafinowany?

Jeśli koniecznie upierasz się przy oleju nierafinowanym, zastanów się nad tym dlaczego tak jest i sprawdź dwa razy jego trwałość.

Np. nierafinowany olej kokosowy jest całkiem stabilnym wyborem, ale już nierafinowany lniany, rzepakowy czy słonecznikowy (świetny olej!) krzyczą do Ciebie: „Mam krótką datę ważności i nie łudź się, że jak włożysz do mnie zioła to będziemy zdrowotne przez kolejne pół roku czy rok”.

O rafinacji napiszę Ci jeszcze przy okazji omawiania oleju lnianego (bo jest to dość szczególny i często poruszany przypadek), ale teraz tak na szybko.

Co jest lepsze?

  • Rafinowany olej w którym zanurzysz swoje zbierane w pocie czoła zioła i będzie stać na półce i z rok
  • Nierafinowany olej lniany o którym naczytasz się miliony rzeczy w internecie, a potem go podgrzejesz, utlenisz, po miesiącu straci właściwości lecznicze, ale będzie ładnie wyglądał na etykietce i „na papierze”?

stokrotki-0907

 

Wybieraj olej odpowiedni dla Ciebie!

Jestem zwolenniczką ekstremalnej użyteczności i zawsze zadawania sobie pytania: „Po co i dlaczego?”.

Odpowiedź: „Bo gdzieś przeczytałam/przeczytałem, że jest dobry i nie wiem w sumie dlaczego, inni tak mówią” nie jest odpowiedzią.

Nazwij mnie ekstremistką, ale uważam że wszystko w życiu: od miłości po olej do maceracji;) powinno przede wszystkim być dobre dla Ciebie. Jeśli nie służy Twoim potrzebom, to nie ma znaczenia, że wszyscy inni są zadowoleni. Ma pasować Tobie i Twoim najbliższym, koniec, kropka.

Jeśli jeszcze nie znasz swoich potrzeb (przynajmniej w przypadku olejów do maceracji;)), jestem tutaj, żeby Ci pomóc!:-)

dziewanna-macerat (1 of 1)-2

W kolejnej części cyklu omówiny:

  • Cześć II: stabilne i trwałe oleje i tłuszcze nasycone (tłuszcze zwierzęce oraz ich roślinne „alternatywy”, jeśli tak można mówić:)) oraz ich plusy i minus
  • Część III: Inne oleje roślinne, które łatwo dostaniesz w sklepie (oliwę, lniany, migdałowy, ryżowy, słonecznikowy i takie tam)
  • Część IV: Szybki i skuteczny sposób na macerację ziół z wykorzystaniem wolnowaru

Zapraszam!

Podobał Ci się ten wpis? Podaj dalej!

Written By
More from admin

Zimowe pralinki z białej czekolady ( z pysznymi dodatkami!:))

Witajcie, Zacznę od ciekawostki: Boże Narodzenie powinno wypadać dzisiaj tj. 22 grudnia...
Read More

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *