Witaj szkoło! Czyli moje nowe studia!

werynia (4 of 6)

Dzień dobry,

Mam nadzieję, że mieliście piękny weekend!

Ja swój spędziłam w pałacu w Weryni, na nowych studiach. Oczywiście związanych z ziołami:). W czerwcu pisałam Wam o naborze na studia ziołoznawcze w Weryni (na Uniwersytecie Rzeszowskim), na które się zapisałam.

Stali czytelnicy wiedzą, że przez moment miałam trochę dylematów:

Czy naprawdę potrzebuję kolejnych studiów o ziołach? (jak wiecie ukończyłam już studia zielarskie na Uniwersytecie Rolniczym)?

Czy dam sobie radę z inwestycją czasu (studia odbywają się raz na dwa tygodnie i są jednak kawałek ode mnie)?

Czy dam sobie radę z inwestycją finansową? (przecież te studia byłyby tylko dla mojego rozwoju, nie przełożą się na moje zarobki, nie potrzebuję ich do pracy, to jednak spory wydatek etc.)

Zresztą, nie ja jedna.

Mój Pan i Rodzice pytali mnie: „Ale po co Ci te studia, miałaś już jedne przecież niedawno, jaki jest racjonalny cel?”.

Od początku jednak wiedziałam, że to są tzw. dylematy ze zdrowego rozsądku i pytania, które zdrowy rozsądek nakazuje zadać. Tyle, że ja często działam na granicy zdrowego rozsądku :-). Wiedziałam, że na studia chcę się zapisać i dopóki mam taką okazję i możliwość, chcę się dowiedzieć jak najwięcej. Dla siebie.

Kilka słów o ciekawości świata

Dawno, dawno temu, popełniłam tekst pod tytułem: dlaczego warto studiować? Ten tekst jest nadal aktualny, ale chciałam dołożyć do niego trzy grosze.

Wielu osobom studia zielarskie czy ziołoznawcze kojarzą się z praktyczną wiedzą. O taką, że po tych studiach absolwent (czyli konkretnie ja;)) będzie sypać jak z rękawa: a co na kaszel? a na depresję? a na zły sen? a w jakiej dawce? A co to za roślinka? Co ma w sobie? Jak to działa? Z czym reaguje?

To jednak tylko część góry lodowej.

Wiedza praktyczna jest często domeną wiedzy ludowej (tzw. folk knowledge) albo potocznej albo po prostu praktycznej. Wiemy z doświadczenia swojego lub innych, że coś nam pomaga w takiej i takiej dolegliwości albo ma takie i takie właściwości i już.

Tymczasem podejście bardziej naukowe pyta: „dlaczego tak jest?”. Więcej, może pytać też o rzeczy, które mogą ale wcale nie muszą mieć praktycznego zastosowania. Pytamy o coś tylko dlatego, że jesteśmy ciekawi świata, dla czystej ciekawości i to właśnie ta ciekawość jest jedną z unikalnych cech ludzkiego mózgu.

Weźmy takie piękne, jesienne liście. Przeciętnemu człowiekowi (w tym mi:)) wystarczy wiedza, że co jesień liście zmieniają kolor z zielonego na złoty, ogniście płomienny czy czerwony.

babie-lato (2 of 3)

Naukowiec jednak, wiedziony intuicją i ciekawością może zapytać: dlaczego tak się dzieje? Co takiego dokładnie wydarza się w liściu? Więcej, jest w stanie poświęcić kilka lub kilkanaście lat swojego życia, aby znaleźć odpowiedź.

Przeciętny człowiek zapytałby:

– Dlaczego to robisz? To tylko liście, to oczywiste, że przebarwiają się jesienią, wie to każde dziecko.

Polityk zapytałby:

– Jak przedłoży się to na gospodarkę? Czy dzięki tej wiedzy wzrośnie PKB? Czy wpłynie to na pozycję naszego państwa i regionu?

Inwestor zapytałby:

– Czy mogę tę wiedzę przekuć na zysk? Jak mogę to zrobić?

Dycydent z uczelnii zapytałby:

– Czy da się na to rozpisać grant i czy będziemy mieć pieniądze z publikacji?

Ktoś kto interesuje się naturalnymi metodami leczenia zapytałby:

– Czy w tych liściach jest coś zdrowotnego? Ile mam pić na taką i taką dolegliwość? Czy dzięki Twojemu doświadczeniu się tego dowiemy? Czy jest tam lekarstwo na raka?

Tymczasem naukowiec, z czystej ciekawości, może po prostu chcieć wiedzieć co takiego u licha dzieje się z tymi liśćmi i już.

Takie pytanie zadał sobie na przykład żyjący prawie sto lat temu Michaił Cwiet, który poświęcił kilka lat życia badanie burego roztworu suszonych liści.

Jakie to może mieć zastosowanie praktyczne?

Wydaje się, że żadne.

Dopóki w 1903 roku nie wpadł na pomysł przesączania tego roztworu przez warstwę kredy: okazało się, że bury roztwór rozdzielił się wtedy na kilka kolorów (bo różne barwniki miały różną prędkość przepływu przez kredę).

Obecnie, Michaiła uznaje się za odkrywcę karotenoidów (grupy barwników roślinnych, o których słyszał prawie każdy) oraz metody analitycznej zwanej chromatografią, która po wielu udoskonaleniach jest obecnie najczęściej stosowaną metodą analizy min. ziół czy składników żywności. Chromatografy mogą kosztować kilka milionów złotych (więc napędzają gospodarkę), są w wielu laboratoriach i mają wybitnie praktyczne zastosowanie, natomiast to nieomal uboczny produkt badań, które z założenia wcale nie musiały być praktyczne.

Michaił tego nie zakładał, chciał po prostu wiedzieć co i  dlaczego dzieje się jesienią z liśćmi.

Dlaczego o tym piszę?

Dlatego, że mam świadomość, że każde studia – nawet te podyplomowe – po części będą studiami teoretycznymi. Gdybyście kiedyś chcieli się na tego typu studia zapisać, miejcie świadomość, że nie zawsze będzie tak, że wszystko czego się dowiecie będzie miało przełożenie na rzeczywistość.

Krótki spacer etnobotaniczny z profesorem Łuczajem. To tylko część zajęć, wcześniej mieliśmy kilka godzin wykładów.

werynia (1 of 1)
 Dla przykładu, w ten weekend mieliśmy wprowadzenie do biologii komórki (teoretycznie wiedza o tym, co przechowywane jest w części komórki zwanej wakuolą nie jest konieczna i niezbędna do tego, aby zajmować się ziołami), mówiliśmy o starych ankietach etnobotanicznych oraz mapach pokazujących rozmieszczenie roślin oraz o wspomnianej już chromatografii i różnych rodzajach chromatografów i ich zasadzie działania (na co mi to potrzebne? nie jestem chemikiem! teoretycznie mogłabym wiedzieć, że chromatograf istnieje).

To jednak jest według mnie jedna z rzeczy, która czyni naukę potężną i piękną. Nawet taką naukę w formie okrojonej (nie będę przecież pracować w laboratorium). Chcemy sięgnąć do istoty rzeczywistości a nawet, jeśli sami nie potrafimy i nie możemy tego zrobić, możemy spotkać się z ludźmi (chociażby na takich podyplomowych studiach), którzy sięgają poza tę praktyczną i namacalną warstwę, szukają gdzieś dalej.

To jest chyba jedna z tych rzeczy, dla których warto się uczyć, pytać, poznawać, nawet jeśli niekoniecznie będzie to przydatne.

All knowledge is worth having.

Dziękuję Ani, za zdjęcia z Weryni, to był piękny dzień!

werynia (5 of 6)

 

Skoro już zrobiło się tak patetycznie dodam, że zafundowałam sobie jeszcze jedną intelektualną przygodę, która nie wiem w jaki sposób się zakończy:-).

Dostałam się na studia doktoranckie (przeżywałam to chyba przez dwa tygodnie, 0 50 miejsc na całym wielkim wydziale ubiegało się prawie 90 osób) i chciałabym naukowo rozwijać się w kierunku tzw. etnofarmacji czyli bardziej lub mniej tradycyjnych sposobów wykorzystania substancji leczniczych pochodzenie naturalnego.

Nie wiem co z tego wyjdzie, nie mam presji, nie muszę, po prostu chcę w ten sposób popracować sama dla siebie.

Zobaczymy!

Pięknego dnia!

ps. ogłoszenie parafialne z ostatniej chwili. Jeśli pragniecie sobie postudiować, to podobno w tym roku są jeszcze miejsca na Towaroznawstwo Zielarskie w Krośnie i myślę, że można się odpisać.

  • Justyna Za

    super, gratuluję i trzymam kciuki!

  • Oby więcej takich zajęć. Bardzo mi się podobało :)

  • AB

    Ależ Ty jesteś pracowita dziewczyna .
    Klaudyna, a na jakiej uczelni dostałaś sie na studia doktoranckie?

    • Klaudyna

      Na UJ:)

      • AB

        O, to chyba Twoja macierzysta uczelnia :).
        A na jakim kierunku, może na etnologii ?

  • Ilona Klein-Tragier jest z moich stron czyli z Pomorza, chyba ze jest więcej miejscowości o nazwie Wejherowo ;). I zgadzam się gdyby nie te kilometry…… Pozdrawiam ze słonecznego Trójmiasta ;)

    • Klaudyna

      To kawał drogi, rzeczywiście.

  • PeMat

    Super zdjęcia :) Co można robić po takich studiach mając ukończone studia rolnicze ale specjalność agronomia z agrobiznesem i stycznoscią nawet nie z ziołami, a z zielnikiem tylko na zaliczenie z łąkarstwa? ;) a jak z noclegiem? udało Ci się coś przyzwoitego załatwić? :)

  • Ilona Klein-Tragier a z ciekawośći, ską jesteś?

    • Ilona Klein-Tragier

      Pomorze :) Dokładniej Wejherowo.
      ps. dopiero dzisiaj i tooootalny przypadek znalazłam to pytanie. Wyszłam na niegrzeczną. Przepraszam.

  • anial

    I niech żyje grzywka ;-D

    • Klaudyna

      Czyli jednak;)

  • anial

    Gratulacje – nowe studia i doktoranckie to niełatwe zadanie – powodzenia!

  • Och pozazdrościć. Gdyby nie te kilometry. Miłego zgłębiania wiedzy i miłej zabawy przy tym.

  • marta

    Fajnie,ze ziola wracaja do łask.Dawniej luudzie tylko nimi sie leczyli i tak masowo nie chorowali.Szkoda tylko ze nikt czlowiekiem nie pokieruje,kazdy zazywa na wlasna odpowiedzialnosc.Moze w koncu cos by sie zmienilo w kwestii chorob,np.tej okropnej nowotworowej,na ktor mlodzi ludzie umieraja…serce pęka.Jest tyle ziol antyrakowcyh,ale ludzie boje sie tego stosowac na wlasna odpowiedzialnosc poprostu.

  • AB

    Człowiek, który uczy się dla jakiegoś celu i zysku najczęściej tego celu i zysku nie osiąga. Człowiek, który uczy się bo lubi, odnajduje nowe światy, frunie w nieznane przestworza i z mocą, której w sobie nawet nie przeczuwał czyni świat bogatszym i wspanialszym.

  • Marek Szabłowski

    Doskonale Cię rozumiem, chcesz być blisko swojej miłości, ale to beznadziejna sprawa…mam tak samo, tez się spóźniłem, ale o drobne 26 lat…;)

    • Klaudyna

      Podobno na miłość nigdy nie jest za późno, nie wiem:)
      Chociaż nie mam pojęcia jak to odnieść do podyplomówki:D

  • Uwielbiam Cię, istny człowiek demolka., albo inaczej skoro już wchodzimy w biochemiczne klimaty- jesteś jak elektron, niby wiadoma cząstka, która jest i ma się dobrze na swoim miejscu, ale jednak nie jesteśmy jej w stanie zobaczyć bo wciąż gdzieś lata w przestrzeni!
    Cudownie gratuluję pozdrawiam i życzę sukcesów!

  • Gratuluję :) Nawet nie wiedziałam, że na UR jest taki fajny kierunek :)

  • Droga Klaudyno,
    idz tam gdzie Cie Twoje serce prowadzi!!!
    Jesli zdecydowalas sie na te studia,mimo obaw najblizszych,to jest to decyzja Twojego serca!
    To jest to co TY potrzebujesz!To jest TWOJE ZYCIE!Wiem co pisze!Mam 65 lat!!! Powtarzam z wlasnego doswiadczenia…Idz zawsze tam,gdzie Cie Twoje serce prowadzi!!!Nie tam gdzie swiecaa pieniaddze!

    Pozdrow LUKASZA i Jego DZIEWCZYNY serdecznie ode mnie!!!
    Przekaz mu ze,zastanawialam sie tez nad tymi studiami.Dzikie rosliny .ziola…sa dla mnie czyms ,co mnie fascynuje od czasow wczesnego dziecinstwa!Kieda z moja Mama…
    Tu w Niemczech ,gdzie zyje od 26 latl mialam moznosc odkrycia nowych horyzontow na ten temat.To sa cenne dary,ktore przyniosl mi moj los,ale to nie sa te odczucia,doswiadzenia. mojego dziecinstwa.
    Szkoda,ze dla mnie do Rzeszowa jest troche za daleko.Szkoda—Moze jednak kiedys…
    Pozdrawiam od serca,Bogunila

    • Klaudyna

      Dziękuję za miłe słowa.
      Bogumiło, Łukasz też ma swojego bloga (luczaj.com), możesz go sama pozdrowić:)
      W Niemczech jest wiele bardzo ciekawych książek, niestety nie czytam po niemiecku:(

  • Nasza doba ma tylko 24 godziny więc gratuluję takiego połączenia. Dla mnie brzmi pięknie. Ja też jeśli wyjeżdżam to zawsze … po roślinki lub , aby zwiedzić ciekawe ogrody. O jest jeden wyjątek Mielno z dietą dr Dąbrowskiej i warsztaty tanga argentino w tym samym czasie i wówczas nie ma roślinek. Pozdrawiam.

  • Hmm, myślę, że to jest różnie, ale zazwyczaj osoby, które pracują naukowo robią to w dużej mrze dlatego, że to jest związane z ich pasją:). Co do podróży, cóż. Tego roku wszystkie większe wyjazdy na których byłam i będę (Estonia, Rumunia, wkrótce Kordoba) były powiązane z nauką:)

  • każdemu co innego sprawia przyjemność poznawanie tajników przyrody dla takich osób jak Klaudyna to wielka przyjemność więc nie ma poczucia , że coś traci, ale wręcz przeciwnie, że się wzbogaca o kolejną tajemną wiedzę tego świata. Jeśli robi to z pasją i zamiłowaniem to ta pozytywna myśl jest cenniejsza od nudnego wyjazdu. ( przynajmniej ja tak myślę o sobie ).

  • Ale czad!

  • Magdalena Kowalska może zmieszczę gdzieś w między czasie;)

  • Rozrywki, podróże, miłość, smakowanie i cieszenie się życiem….

  • Elitarne studia dla bezrobotnych nie każdy może sobie na to pozwolić.

    • Klaudyna

      Nie każdy może sobie pozwolić też na własny samolot i lotnisko albo willę z basenem, a wiele osób by chciało (ja bym chciała!), ale jakoś nie piszę tego osobom, które mają własne samoloty bo to zupełnie niczego nie wnosi do mojego ani do ich życia;).

  • Magdalena Kowalska jakich na przykad?

  • Mloda, mądra kobieta uczy się bezustannie i z pasją zdobywa cenną wiedzę a tylko glupia kobieta żaluje na to czasu!!! Brawo! i szacunek dla MĄDREJ kobiety!!!

  • Jeśli lubisz się uczyć i nie utrudnia Ci to życia to ok…ale czy warto marnować czas i najlepsze lata na siedzenie z nosem w książkach? czyż nie ma rzeczy ważniejszych na których młoda kobieta powinna się skoncentrować?

  • Brawo!Gratulacje!Zobaczysz, będziesz autorką książek i tv się o Ciebie upomni proponując program. Life is what you make it;)

  • Taka wyprawa harcerska z najwyższej półki (y)

  • patrycjapieguska

    Ogromnie Ci gratuluję! Czytawszy Twą książkę jestem 200% przekonana o słuszności Twych poczynań – ot tak po prostu;)
    Mnie się także marzą tego typu studia kto wie może jeszcze kiedyś…:)
    Powodzenia, świetnie napisane, tymi słowami wielu powinno poczuć chęć zgłębiania wiedzy, choćby w domowym zaciszu na początek…

    pozdrawiam ciepło
    :)

  • Klaudyna, czytam Twój blog regularnie i „namiętnie” :) ale to pierwszy komentarz, który zostawiam. Tak mnie zauroczyło to, co napisałaś o ciekawości świata i początkach chromatografii, że postanowiłam się odezwać. Gratuluję dostania się na doktorat i życzę Ci wspaniałej przygody intelektualnej na jednych i drugich studiach.

  • aż żałuję, że studiuję na Zalesiu, a nie w Werynii :) dlaczego te wydziały są tak porozrzucane? Daleko masz do Rzeszowa?

    • Klaudyna

      No, zależy przecież skąd jadę:)

  • Jacek Walkiewicz odpowiedziałby po co są marzenia , czy się opłacą i czy warto. Nie opłaci się , ale warto .https://www.youtube.com/watch?v=ktjMz7c3ke4

  • uśmiech mowi wszystko :D (Y)

  • Kaja Nowakowska mi też się bardzo podobało, aczkowlwiek byłam trochę przeziębiona chyba i poza swoim naturalnym poziomem energetycznym:). Doszłam do wniosku, że jak komuś chce się telepać na ten koniec świata to musi być zapaleńcem;)

  • Moje gratulacje :)

  • Fajnie było Klaudyno zobaczyć cię w końcu na żywo. Ja jestem pierwszym zjazdem zachwycona. Pięknym terenem i ludźmi. Nie uważasz że są świetni? Pasjonaci i zapaleńcy. Częścią merytoryczną oczywiście też:) P.s. Mnie też kiedyś pytali po co mi kolejne:studia,szkoła,studium,kurs…ale przestali…teraz pytają co teraz;) mam nadzieję że mi ta ciekawość nie minie.
    Pozdrawiam Cię serdecznie. Miłego tygodnia.

  • Chętnie poszłabym na farmację (wytrwała powtórka do matury w tym roku…), a później na specjalizację lek roślinny. Kwestia tego czy się dostanę w przyszłym roku i czy wytrwam ;)

    • Klaudyna

      Farmacja to jest poważna sprawa! Powodzenia!

      • Dzięki! Wytrwale się uczę! Podoba mi się praca technika w aptece, ale to nie to samo co studia – tam byłyby przygody! :)

  • A dla mnie przypominają się ćwiczenia terenowe z botaniki na UwB. I kolokwium z fizjologii roślin w strugach deszczu.

  • ale pamiętać o Wiedzy tej , której nie ma w książkach;) pozdrowienia.

  • Podobają mi się studia związane ze spacerowaniem po lesie . Powodzenia!

  • i ja!:)

  • Ja też mam takie studia w planie na przyszłość :)

  • o ! tak to juz pażdziernik :) piekna fotka pozdrowka rownież :)

  • miła wycieczka

  • czy to prawda że kropki na muchomorach malują krasnoludki ? :)

    • patrycjapieguska

      Mój syn twierdzi, że prawda;)

  • Super:)

  • Jaką piękna sala wykładowa ! :)

  • więcej prosze:)

    • Nalewka

      Ja też poproszę o więcej!!!
      Może jakiś opis tematów zgłębianych na wykładach (na uczelni i jeszcze chętniej poza nią :))?
      Albo linka do skryptów? Nie wiem, czy tak można, ale to baaardzo ciekawe, a dla mnie niedostępne z wielu względów…
      Proszę :)

      • Klaudyna

        Nie mamy skryptów, wszystkie wykłady są autorskie:)
        Natomiast jeśli coś mi wpadnie w ucho i będzie pasować do Ziołowego Zakątka to na pewno tutaj przemycę:)