Poczuj miętę [Nowe olejki]

Dzień dobry,

Z wielką przyjemnością przedstawiam Ci nową kolekcję olejków w moim sklepie. Tym razem na tapecie.. odświeżająca mięta! Zapach olejku miętowego to jeden z tych zapachów, który towarzyszy nam od dzieciństwa. Krople żołądkowe, miętuski, czekolada z miętą, guma do żucia,  pasta do zębów, specyficzny, długo unoszący się zapach Amolu. Można go kochać, można go nienawidzić, olejek miętowy po prostu się zna.

W wielu wypadkach nie jest to już olejek miętowy, tylko aromat syntetycznego mentolu, który początkowo pozyskiwany był z mięt, teraz coraz częściej laboratoryjnie.  Można go kochać, można go nienawidzić.

Mi zapach mięty kojarzy się przede wszystkim z domem mojej Prababci, przy którym rosła dziko mięta polna. Przyjeżdżaliśmy tam na wakacje z Dziadkiem. Trzeba było rozpalić w piecu, przynieść wodę (tak, na polu nie było nawet studni! Wodę nosiliśmy ze źródła wybijającego z ziemi, w kankach), zagnieść ciasto na podpłomyki i przygotować rano herbatę miętową.   Herbatę, którą zawsze popijałam jako dziecko, kiedy było coś nie tak z żołądkiem.

To właśnie zapach dzikiej mięty zawsze kojarzy mi się z wakacjami i był jednym z tych, które bardzo chciałam mieć u siebie w sklepie. Tak, troszkę to samolubne ale hej, uroki własnego biznesu:-).

Olejek miętowy kojarzy się głównie z kroplami żołądkowymi jednak to wiele, wiele więcej…

Zapraszam Cię do krótkiej, aromaterapeutycznej podróży.

ps. pamiętaj, że wszystko co piszę ma charakter informacyjny, wynika z literatury, moich doświadczeń albo jest to wiedza, którą zdobyłam na kursach i szkoleniach.  To Ty jesteś odpowiedzialna/odpowiedzialny za swoje zdrowie, jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, zapytaj lekarza. W tym poście będziemy mówić też o problemach emocjonalnych, jeśli podejrzewasz u siebie albo u bliskiej Ci osoby depresję, koniecznie szukaj pomocy u profesjonalisty. To nie jest choroba, którą diagnozuje się czy „leczy” przez Internet. Pamiętaj też, że reakcje na zioła i olejki eteryczne są bardzo indywidualne, ponieważ ciało każdego z nas jest nieco inne. Słuchaj swojego ciała i swojej intuicji. Nie używaj olejku, na który masz uczulenie.

1001 mięt

Dla wielu osób mięta to mięta. Wszystko co pachnie miętą, to mięta i już. Tymczasem,  to tylko pozory! Mięta nie dość, że ma wiele gatunków, to jeszcze radośnie hybrydyzuje czyli tworzy nowe wariacje. To właśnie dlatego w handlu spotkasz „miętę ananasową”, „czekoladową”, „truskawkową”, „guma do żucia”. Często nawet bez nazwy łacińskiej, bo to zazwyczaj jakaś hybryda. Z tego powodu też jeśli posadzisz kilka różnie pachnących mięt obok siebie, po jakimś czasie ich zapach się ujednolici.

Jeden z moich znajomych, botanik i taksonom, od dwudziestu lat zajmuje się tylko miętami i z tego co mi wiadomo ma zajęcie na kolejne dwadzieścia lat.  Na marginesie, teraz przyszedł mi do głowy pomysł, żeby odwiedzić Attilę w Czechach i poprosić o możliwość spaceru po jego kolekcji mięt, to byłoby dość niesamowite:-).

W dużym skrócie, mięt w przyrodzie jest bardzo, bardzo dużo!

Z aromaterapeutycznego punktu widzenia, rozróżniamy głównie olejki z trzech mięt

  • mięty zielonej (spearmint), Mentha spicata – to intensywny zapach gumy do żucia, niektóych past do zębów etc.
  • mięty pieprzowej (peppermint), Mentha piperita lub Mentha x piperita, ta mięta jest hybrydą. To zapach cukierków miętowo-czekoladowych.
  • mięty polnej (corn mint), Mentha arvensis – to moja ukochana mięta, bardzo delikatna, połączenie dwóch powyższych.

Czasem natknąć się też na miętę bergamotkową (Mentha x citrata) czy jabłkową (Mentha suaveolens), jednak póki co ten olejek ma dla mnie status jednorożca, nie znalazłam destylarni, która oferowałaby ją w swoich zbiorach. Jeśli gdzieś spotkacie, myślę, że warto się  skusić. Czasami jako mięta bergamotkowa błędnie sprzedawana jest mięta pieprzowa.

Jeśli tylko macie ogród na pewno wiecie, że można sadzić przeróżne mięty, jednak olejek eteryczny zazwyczaj destyluje się z powyższych trzech.

Poczuj miętę.. To więcej niż krople żołądkowe!

Pierwsze skojarzenie z olejkiem miętowym to pewnie krople żołądkowe. Rzeczywiście, to nic innego jak olejek eteryczny, rozpuszczony w alkoholu i rzeczywiście, pomaga na niestrawność.

Inne to mocne uczucie odświeżenia, po użyciu płynu do płukania zębów albo żuciu gumy. Jest to zasługa odświeżającego mentolu, który ma ciekawą właściwość, wywoływania poczucia chłodu na skórze.

Olejki miętowe to jednak wiele więcej i dowiedziałam się o tym dopiero zajmując się aromaterapią.

Olejki miętowe wspierają cztery podstawowe systemy:

  • system trawienny (to wszyscy wiemy)
  • system nerwowy
  • system oddechowy
  • skórę i mięśnie

Dodatkowo, w mniejszym stopniu, system odpornościowy. Te cztery będą u samej góry.

Co to oznacza dla nas w praktyce?

Wykorzystanie olejków miętowych w praktyce

Olejku z mięty użyjemy w przypadku:

  • niestrawności (wiadomo)
  • po dużym wysiłku fizycznym, połączonym z bólem mięśni, na przykład po jeździe rowerem, rąbaniu drewna, pracy w ogrodzie. W przypadku bólu mięśni, dobrze jest połączyć miętę z olejkiem eukaliptusowym 
  • dużego wysiłku mentalnego, kiedy jesteśmy wycieńczeni psychicznie i potrzebujemy odświeżenia czyli na przykład po ciężkim dniu w pracy czy na uczelnii
  • bóli głowy spowodowanych przemęczeniem. Upewnijcie się, że na pewno pijecie dużo wody!
  • bardzo dobry olejek przeciwwirusowy, więc super do dyfuzji w sezonie wiadomo jakim
  • problemów z układem oddechowym, gdzie mamy gęstą flegmę, gęsty katar. Bardzo dobrze działa razem z eukaliptusem. Uwaga! To połączenie może sprawić, że zaczniecie kasłać albo katar zacznie dosłownie „lecieć” z nosa. To jest naturalne. Te olejki nie działają tak jak olejek tymiankowy, który u wielu osób odtyka nos.
  • niektórzy aromaterapeuci polecają kąpiele z dodatkiem olejku miętowego podczas przeziębień (w niezbyt gorącej wodzie), ponieważ dają uczucie schłodzenia ciała i odświeżenia.

Olejek miętowy i emocje

Jednym z fascynujących działów aromaterapii jest oddziaływanie olejków eterycznych na poziomie emocjonalnym.

Na poziomie psychicznym aromaterapeuci polecają go w momencie, kiedy czujemy jakąś stagnację np. emocjonalną i nie mamy energii do działania. To jest olejek, którego można używać na przykład po wyjściu z fazy mocnego stresu, kiedy już możemy się nieco skupić i nie jesteśmy tak zmęczeni, ale nadal brak nam ochoty do działania, siedzielibyśmy tylko i jedli czekoladę (ekhem, nie patrz na mnie;)). Mobilizuje do działania i porzucenia  prokastrynacji, czyli przekładania rzeczy na później. Tego ostatniego nie próbowałam:-).

Olejek miętowy działa stymulująco

Olejek miętowy będzie pierwszym wyborem dla kogoś, kto znajduje się w stanie apatii (uwaga, piszę tutaj o naturalnej apatii, nie depresji klinicznej!), pesymizmu, ogólnego rozbicia i stagnacji. Osobiście z automatu połączyłabym go wtedy z olejkiem pomarańczowym, który naturalnie poprawia nastrój i dodatkowo wzmacnia układ immunologiczny. to jest kombo idealne!

Tutaj małe rozróżnienie.

  • mięty pieprzowej i polnej użyjemy głównie w przypadku apatii, stagnacji spowodowanej zmęczeniem, wyczerpaniem , gdzie potrzebujemy delikatnego i ciepłego wsparcia

 

  • mięty zielonej użyjemy w przypadku stagnacji spowodowanej jakimś wewnętrznym konfliktem, natłokiem myśli, utknięciem w emocjach (np. kiedy w kółko w głowie odtwarzamy jedną i tę samą sytuację) rozproszeniem. Wtedy prawdopodobnie przyda się nam też jakiś olejek z serii „grounding” czyli łączący z ziemią, lasem i naturą, na przykład jodła himalajska. Z doświadczenia życiowego: jeśli masz podjąć trudną decyzję i dwie drogi wydają się dobrze, jakąkolwiek decyzję podejmiesz, wspieraj ją całą sobą. Jeśli już zdecydujesz, nie zastanawiaj się do końca świata „co by było gdyby”, ale weź odpowiedzialność za swoją decyzję i pozwól się sytuacji rozwinąć. Jeśli była błędna, przynajmniej się czegoś nauczysz i będziesz wiedzieć, że naprawdę próbowałeś/próbowałaś. Próbowanie „jedną nogą”, ciągłe zastanawianie się czy decyzja była słuszna i wiszenie w niepewności to nie jest żadna decyzja, tylko przeciąganie nieuniknionego.  „Osiołkowi w żłobie dano, w jednym owies w drugim siano” i osiołek zdechł z głodu. Coś w tym jest.

Jedna z moich ulubionych piosenek. ” Your worries and your fears Manipulating you. And you are turning into someone you don’t want to turn into (…) If you are not moving, to something” – „Twój strach i Twoje obawy Tobą manilpulują i zmieniasz się w kogoś, kim nie chcesz być. Jeśli nic się nie porusza (zmienia), zrób coś!”.

Praktyczne sytuacje, w których może się przydać. Jedne trywialne, inne mniej.

Po rozstaniu z bliską nam osobą, kiedy już przeszliśmy fazę opłakiwania, jednak nadal nie mamy na nic energii psychicznej. Albo po zerwaniu, kiedy jesteśmy w fazie obsesji i zastanawiania się „co by było gdyby”. Co by było to by było, życie samo się nie przeżyje i jeszcze trzeba posprzątać.

„Syndrom pustego gniazda”, kiedy zostajemy sami i nie chce się nam niczego robić.

Po długim przeziębieniu, kiedy fizycznie jest już w miarę OK, ale tak długo leżeliśmy w łóżku, że nic się nam nie chce,

Podczas egzaminów, kiedy mamy ochotę leżeć w łóżku i nic nie robić, a uczyć się trzeba (chociaż wtedy do wkuwania to olejek rozmarynowy lepszy).

[Tę część przygotowałam dla Ciebie na podstawie świetnej książki: Aromatica. A clinical guide to essential oil  therapeutics, Peter Holmes, MH. To nie tak, że sobie wymyślam z głowy albo mi się przyśniło;)]

Kiedy najlepiej używać olejku miętowego?

Moim zdaniem rano albo w momencie, kiedy chcemy się odświeżyć i jeszcze mieć na coś energię.

W skrócie.

Olejek miętowy po pracy, kiedy jesteśmy padnięci, ale trzeba jeszcze ugotować obiad albo poczytać coś ambitniejszego = dobrze.

Olejek miętowy po pracy, kiedy chcemy i możemy (bo to nie to samo przecież!) paść na twarz = potencjalne problemy ze snem.

Olejek miętowy po bieganiu, kiedy bolą nas mięśnie i jesteśmy padnięci = dobrze.

Olejek miętowy po pracy w ogrodzie, kiedy zaraz chcemy spać = możemy nie zasnąć, lepiej zostawić na rano.

Dużo zależy od Twojego własnego wyczucia organizmu:)

Jak używać olejku miętowego?

Oto kilka pomysłów:

  • 4 – 5 kropli do żelu do mycia/mydła w płynie, czy czym się tam myjesz pod prysznicem.
  • 10 – 30 kropli do szklanki mleka lub soli, dokładnie wymieszać i do wanny
  • dwie krople roztarte między dłońmi i lekkie wdychanie w przypadku zatkanego nosa
  • 5 – 10 kropli do dowolnego kremu lub mazidła typu lekki oddech  na klatkę piersiową w przypadku zatkanego nosa.
  • 5 – 1o kropli na dowolną bazę kremową lub olej kokosowy lub smalec (wystarczy nawet łyżka), wmasować w bolące mięśnie.
  • 5 – 10 kropli na miskę ciepłej wody, przykryć się ręcznikiem i zrobić parówkę, w przypadku zatkanych zatok. Uwaga! Tutaj radzę zacząć od 5 i nasmarować sobie buzię jakimś tłustym kremem wcześniej lub masłem shea. Olejek miętowy może być drażniący
  • 10 – 15 kropli na 5 łyżek oleju kokosowego i dokładnie smarowanie pleców, zwłaszcza tam gdzie są płuca, w przypadku zastojów flegmy. Uwaga, lepiej zacząć od mniejszej ilości, może wywoływać kaszel, odksztuszanie flegmy, rzadki katar. Osobiście lubię kiedy olej jest podgrzany do około 40 C. Przy dużych zastojach, warto połączyć z eukaliptusem. Jeśli nie masz jakichs dużych zastojów, katar jest już rorzedzony albo uważasz, że to inny problem, poczytaj sobie o olejku tymiankowym.
  • 1 – 2 kropelki na dowolny krem i delikatnie rozpasować dekolt
  • 3 – 5 kropli do dyfuzji, najlepiej  na zimno (np. w nawilżaczu powietrza)
  • z olejkiem miętowym można gotować:)

A co z dziećmi i Mamami karmiącymi?

Olejki miętowe nie powinny być używane u dzieci poniżej 3 r.ż. Dawniej nikt się tym nie przejmował, bo niejednego z nas nasmarowała Babcia Amolem, ale mówię Wam jak się uczę na kursie aromaterapeuty klinicznego. U niektórych dzieci mięta może powodować trudności z oddychaniem, stąd to wskazanie.

Zdecydowanie tego olejku nie powinno się używać u niemowląt poniżej 6 miesiąca życia! Jeśli np. zdyfuzujesz w pokoju i wniesiesz tam Dzidziusia to raczej nic się nie stanie, ale nie kładź dyfuzora z miętą brzy buzi dziecka, nie kąp go w tym olejku czy nie smaruj go miętą.

Mięty nie powinno się także używać w ciąży, chociaż niektórzy pozwalają powąchać troszkę kiedy ma się nudności. Natomiast niekoniecznie szłabym w stronę pełnych, regularlnych kąpieli.

Mamy karmiące piersią: mięta u większości kobiet powoduje zmniejszenie laktacji. Jeśli taki jest Twój zamiar, bo np. chcesz zakończyć karmienie, wtedy w porządku. Pamiętaj, żeby wtedy w mięcie np. samej się kąpać, ale nie smarować sobie piersi, którą potem będziesz karmić. Generalnie olejek miętowy nie powinien się znaleźć bezpośrednio przy buzi/nosku małego dziecka.

Który olejek miętowy wybrać?

 

 

Który olejek wybrać?

Mięty mają zbliżone właściwości, więc polecałabym wybierać pod kątem własnych preferencji.

  • Lubisz bardzo ostry, miętowy zapach, podobny do gum do żucia (tych zielonych, gdzie jest napisane „spearmint”). Wybiez miętę zieloną. Ten olejek jest bardzo, bardzo intensywny.
  • Lubisz słodko pachnącą miętę, marzy Ci się peeling cukrowy z miodem o zapachu czekoladowych cukierków miętowych? Wybierz miętę pieprzową. W kroplach żołądkowych najczęściej znajdziesz tę miętę.
  • Szukasz czegoś pomiędzy? Wybierz miętę polną. Osobiście uwielbiam tę konkretną miętę, jednak dla wielu osób jest zbyt łagodna.
  • Nie możesz się zdecydować? Możesz się skusić na cały zestaw mięt.
  • Nie chce Ci się samodzielnie mieszać? Możesz skusić się na gotową sól Lekki Oddech (możesz też śmiało podpatrzyć skład, to żadna tajemnica..:)), według mojej receptury albo też na cały zestaw.  Zauważ, że to zestaw bardziej przeziębieniowy:)
  • Jesteś w ciąży i marzy Ci się mięta? Chyba najlepiej przez jakiś czas zostać jednak przy hydrolacie borowinowo-miętowym.. 
  • Olejki uzupełniające. Jeśli potrzebujesz odświeżenia, masz problemy z bólami mięśniowymi po pracy fizycznej albo gęstą wydzielną, sięgnęłabym po eukaliptus .  Jeśli mięta ma być stosowana głównie przy wycieńczeniu psychicznym, apatii i zmęczeniu emocjonalnym, zdecydowanie połaczyłabym ze słodką pomarańczą. Praktycznie nie da się jej przedawkować, więc spokojnie można dawać po 5 – 1o kropli, albo do masażu albo do dyfuzora.

To oczywiście nie jedyne olejki..

W sklepie znajdziesz też geranium różane (świetne do regulacji hormonów kobiecych, to jest niestety olejek z serii drogich), ylang ylang extra fine (używany w przypadku stresu spowodowanego nagłą traumą) czy przeciwkomarową cytronellę (o słudziutkim zapachu, do jesiennych kąpieli też będzie super!), jednak to już zupełnie inne historie..

Podobał Ci się wpis? Podaj dalej!