Pilaw ze szparagów, bobu i mięty. Z nutką kardamonu.

 

Dzień dobry

 

Widzę, że pojawia się coraz więcej szparagów. Szparagi na blogach, w gazetach, w telewizji (ostatnio w porannym programie TVN poświęcili nawet trochę czasu na to, by opowiedzieć w jaki sposób szparagi przyrządzać) więc i ja pozwoliłam sobie szparagowo zaszaleć. Każdy ma swój ulubiony sposób. Ja również. Lubię szparagi po prostu lekko obgotowane i zgrillowane. Z parmezanem, czasem z odrobiną boczku. W tym przypadku prosto znaczy smacznie.

Co jednak zrobić, jeśli zostaliście sam na sam z całym pęczkiem szparagów i macie ochotę na coś innego, coś ekstra? Cóż, ja postanowiłam sięgnąć do sprawdzonej książki kucharskiej, padło na „Tender I”, Nigella Slatera. Nigell jak zwykle nie zawiódł i dlatego dzisiaj przedstawiam Wam szparagi z orientalnym ryżem. Danie jest bardzo proste w przygotowaniu i dlatego nie gubi się w nich smak warzyw.

Potrawa została podkręcona kardamonem, odrobiną cynamonu i kminu rzymskiego (tym razem to pomysł Slatera, nie mój:)). Od siebie postanowiłam dodać ziarna kopru włoskiego, które dodają jeszcze więcej orzeźwiającego smaku. Od siebie dodałam także nieco startego parmezanu. Gra smaku jest bardzo kompleksowa a równocześnie subtelna: zapraszam do zapoznania się z listą składników, jest bardzo inspirująca.

Połączenia aromatów wydaje się być dość zaskakujące, jednak razem z zielonym bobem i dymką otrzymujemy wibrującą smakiem, wyszukaną a zarazem smaczną potrawę! Nigel Slater proponuje podanie do ryżu sosu jogurtowo-miętowego, jednak ja uzupełniłam go młodym czosnkiem.

A jaki jest Wasz ulubiony pomysł na szparagi?

Zapraszam serdecznie!

ps. tutaj znajdziecie pomysły na bób i szparagi.
ps2. tutaj możecie znaleźć więcej informacji o książkach Slatera: Tender I i Tender II

Do przygotowania ryżu użyłam zielonych szparagów, jednak oczywiście mogą być równie dobrze białe (dowiedziałam się także, że bardzo rzadko można spotkać fioletowe, jednak nigdy nie widziałam ich na oczy). Danie jest bardzo proste do przygotowania, jednak trzeba pomyśleć strategicznie i zabrać się za nie z wyprzedzeniem:)

Podstawą są oczywiście świeże szparagi..


Po pierwsze Nigell Slater proponuje, aby ryż namoczyć na godzinę przed gotowaniem. Początkowo byłam sceptyczna, jednak posłusznie zaufałam instrukcji i się nie zawiodłam! Ryż moczony dłużej w wodzie nie tylko szybciej się gotuje, ale jest bardzo chrupiący i miękki. Ziarna po nasiągnięciu stają się łamliwe, dlatego należy uważać, kiedy je mieszamy ( mogłam uwierzyć, że nieomal same łamały się w palcach).

Podstawą ryżu ze szparagami jest aromatyzowany olej. Jest to jedna z moich ulubionych technik przygotowywania zup i mięs: najpierw podgrzewamy olej a potem dorzucamy przyprawy i gotujemy na niewielkim ogniu, tak długo, aż mieszanka stanie się cudownie aromatyczna. Wydaje mi się, że ten ryż, jest podobny w przygotowaniu z jednej strony do curry (aromatyzowany olej) z drugiej do rizotto (ryż dusi się w niewielkiej temperaturze). Do wszystkiego dodajemy obgotowane warzywa, duużo dymki, odrobinę sera, obficie polewamy oliwą z oliwek i pyszne, wiosenne danie gotowe:)
Link Dodatkiem do pilafu jest jogurt z miętą. Ja przygotowałam sos z miętą i świeżym czosnkiem. Tutaj znajdziecie przepis na mój ulubiony sos czosnkowy.

Przyznam, że przygotowałam nieco zbyt dużo ryżu (z 200g) i wcinałam tę potrawę na obiad przez trzy dni pod rząd, ale za każdym razem ze smakiem. To chyba o czymś świadczy:)

Zapraszam do zapoznania się z przepisem. W nawiasach zapisałam moje modyfikacje po to, żebyście mogli prześledzić jak wygląda oryginalny przepis Nigella, jeśli mielibyście ochotę spróbować odtworzyć właśnie oryginał:-)

Pilaf ze szparagów, bobu i mięty. Z nutą kardamonu.
(lekko zmodyfikowany przepis Nigella Slatera z „Tender I”).

(na około 4 porcje)
Składniki:

  • 125 g ryżu (użyłam 200 g basmati)
  • 12 cienkich szparagów, oczywiście można więcej
  • garść bobu, ugotowanego w osolonej wodzie, obranego ze skórki (nie trzeba tego robić, ale obrany jest ślicznie zielony). Użyłam mrożonego.
  • 50 g masła
  • 6 strąków kardamonu, lekko rozgniecionych (ja dość drobno utarłam w moździerzu)
  • laska cynamonu (skończył mi się cynamon w laskach, dodałam mielonego, ale niewiele, tak na czubek łyżeczki. Cynamon ma podkręcić smak, ale nie może zdominować potrawy)
  • 2-3 goździki (nie więcej!), można dać całe, ja utarłam w moździerzu
  • 3 listki laurowe (nie miałam pod ręką)
  • szczypta zmielonych ziaren kminu rzymskiego
  • szczypta zmielonych ziaren kopru włoskiego (mój dodatek, opcjonalnie)
  • solidna szczypta chilli w płatkach (także mój, opcjonalnie)
  • listki oderwane z kilku gałązeczek tymianku
  • dymka, pół pęczka
  • pietruszka, kilka pędów (pominęłam)

Do podania:

  • oliwa z oliwek
  • starty parmezan (również mój dodatek)

Dip:

  • 2 łyżki posiekanych liści mięty
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 200 g jogurtu naturalnego
  • dip doprawiłam solą i pieprzem oraz młodym czosnkiem.

Przygotowanie dipu: wszystko mieszamy i doprawiamy:)

Przygotowanie pilafu.

Ryż zalewamy zimną wodą. Płuczemy przez trzy razy, za każdym razem zmieniając wodę, zalewamy jeszcze raz wodą i odstawiamy na godzinę po czym odcedzamy. Nie wydaje mi się to konieczne, ale nadaje ryżowi fajnej tekstury, więc polecam ten sposób!

We wrzącej, osolonej wodzie gotujemy bób przez około 5 minut. Wyciągamy, odcedzamy. Kiedy lekko przestygnie, obieramy ze skórek.
Przygotowujemy szparagi: odłamujemy twarde końce, kroimy na kawałki, wrzucamy do wrzącej, osolonej wody na około 3 minuty (może być ta sama woda co z gotowania bobu). Odkładamy

Dużą patelnię, wok lub garnek z grubym dnem (takie naczynie, do którego mamy pokrywkę) rozgrzewamy na średnim ogniu, dodajemy masło. Kiedy masło się stopi, dorzucamy przyprawy. Lekko mieszamy i podrzewamy, aż mieszanka stanie się aromatyczna.

Dorzucamy ryż, dokładnie mieszamy, gotujemy przez chwilę na wolnym ogniu. Następnie dolewamy tyle wody, by warstwa ryżu była przykryta na około 1 cm. Ja dodałam już wrzącą wodę z czajnika, można dać zimną, jednak trzeba poczekać, aż się zagotuje na patelni. Dusimy przez 5 minut na średnim ogniu.

Ściągamy pokrywkę, dodajemy bób, dymkę, szparagi, pietruszkę. Gotujemy bez przykrycia kolejne 6-7 minut, aż ryż będzie dobrze ugotowany (ale nie przegotowany) a szparagi jędrne i chrupiące – jeśli to konieczne, wydłużcie czas gotowania o 3-4 minuty, ale ostrożnie, ryż jest już bardzo miękki, ponieważ nasiąkał.

Przed podaniem usuwamy laskę cynamonu, doprawiamy solą i pieprzem, posypujemy startym serem i gorące serwujemy na stole. Ja podaję z oliwą z oliwek, dipem miętowym oraz chłodną wodą z dodatkiem limonki.

Smacznego!

  • Emma

    >wszystko, co ma w sobie bób pochłaniam bez zastanowienia :))

  • wcinajto

    >Czy to straszny obciach, że ja świeżych szparagów jeszcze nigdy nie jadłam? :). Ciekawa jestem jak bardzo różni się smak świeżych od tych ze słoiczka ;)

  • Kini^^

    >ależ pięknie wygląda!
    a jak musiało smakować!

  • delikatessen

    >Zaszalałaś szparagowo! Bardzo fajny sposób na pilaw:) Ja też wszędzie natykam się teraz na szparagi, choć moją ulubioną ich odsłoną pozostają szparagi w maślanym sosie z koperkiem:)

  • Ola

    >ulubiony pomysł na szparagi? kosmicznie dużo szparagów! :) połączenie mięty i szparagów tak mnie intryguje, że chyba wyczaruję sobie takie cudo. pozdrawiam ciepło!

  • nat.

    >Fantastyczne danie!
    A jakie zdjęcia!…. Naprawdę cudna aranżacja, nie potrafię się napatrzyć… :)

    pozdrawiam ciepło!

  • Atria C.

    > Zielenino Białych nie jadłam wieki..:)
    Eftyhia Thanks! There is a google translator on a sidebar, feel free to use it:)

  • Eftychia

    >I am not able to read the recipe, but this dish really looks delicious!

  • Zielenina

    >wygląda bardzo interesująco :) Ja szparagi lubię najbardziej białe i w postaci bardzo gęstej zupy-krem, muszę koniecznie jutro ugotować :)

  • Atria C.

    > aga Było pycha!:)
    jest great Dzięki za link! zobaczymy co z tego wyjdzie:)
    Karmelitko Dzięki za odwiedziny:)
    Ania Dlatego zdjęcia muszą być sugestywne, aby móc poczuć smak i zapach..
    Panno Malwianno Dziękuję za odwiedziny!
    małgo Nie ma już co kraść:)
    Paula Szkoda, że znowu się nam wiosna schowała..
    hania kasia O! Właśnie ja chcę się nauczyć robić sos holenderski! :)
    Jadalnepijalne Podpowiem, że w Polsce niestety nie są wydawane, jest tylko wersja anglojęzyczna z Amazon.
    Trzcinowisko Ja użyłam mrożonego:)
    Usagi Chyba trochę przesadziłam z tym optymizmem wiosennym..

  • Usagi

    >To moje smakowe klimaty. A jakie piękne, pełne wiosennego optymizmu zdjęcie…

    Pozdrawiam

  • Trzcinowisko

    >Zestaw przypraw świetny…kardamon…moja miłość:)
    Niee…naprawdę bardzo mi się podoba…nie widizałam jeszcze młodego bobu ale jak sie pojawi to chyba się skusze:)

  • jadalnepijalne

    >Muszę się zainteresować książkami Slatera – dania, które zrobiłaś są bardzo zachęcające.

  • hania-kasia

    >Bardzo apetyczny ten pilaf i piękne zdjęcia!

    Ulubionych pomysłów na szparagi mam sporo; zapiekanie w szynce parmeńskiej, risotto ze szparagami, gotowane na parze, polane sosem holenderskim, zupa- krem, sałatki, a ostatnio smażone po azjatycku. Bardzo mnie pociąga odkrywanie nowych dań ze szparagami. Myślę, że do końca sezonu szparagowego to warzywo będzie dominować w mojej kuchni – trzeba się nim nasycyć dopóki nie zniknie ze sklepów i targów.

  • Paula

    >już sobie wyobrażam jego smak! z każdym kęsem intensywniej czułabym wiosnę :)

  • małgo.

    >Aaaaaaa!! Obłędne! Chętnie ukradłabym Ci całą miskę!
    Pzdr:*

  • Panna Malwinna

    >prawdziwa wiosna na talerzu. i te dodatki- pycha;)

  • Ania

    >Wspaniałe! Wyobrażam sobie zapach tego dania…:)

  • just-great-food.blogspot.com

    >Pasta na pewno wyjdzie Ci fajnie – bób stwarza dużo możliwości (robiliśmy kiedyś np. puree z oliwą, czosnkiem i cytryną – na grzance z jajkiem :)), pzdr!

  • Karmel-itka.

    >jak zielono!
    atrio, znów czarujesz w kuchni ;]
    pyszności!

  • just-great-food.blogspot.com
  • aga

    >co za danie:) takie polaczenia smakowe to musza byc pycha:)

  • Atria C.

    > goh Chyba trafne wrażenie:)

  • Atria C.

    > Kasiu Pachnie dość delikatnie, tzn pachniał:) Ale kardamon był wyczuwalny:)

    Agnieszko Wcześniej czy później na pewno znajdziesz coś dla siebie:) Warto się kiedyś odważysz na szparagi:)

    Kubełek Smakowy Przepraszam, że jestem niemożliwa:) Pozdrawiam!

    juest freat food wiesz, ja nigdy wcześniej ryżu nie namaczałam, więc zrobiłam tak jak sugerował autor.. kiedy wrzucicie zdjęcia, podeślijcie link!:)

  • just-great-food.blogspot.com

    >Wersja ze szparagami i dymką wygląda fantastycznie, musiała być pyszna :) Tylko to godzinne moczenie ryżu jest nieco dziwne – wg naszej praktyki wystarczy 15min… Anyway, Twoje danie danie wyszło super, aż ślinka cieknie! I faktycznie w trakcie przyrządzania lepiej dodawać wrzątek zamiast zimnej wody. BTW mamy nawet coś podobnego wśród naszych zdjęć, więc chyba też wrzucimy na bloga, bo zaraz pojawi się przecież świeży bób :) Pozdrawiamy!

  • goh.

    >cudna ta zieleń, ma się wrażenie że się je same witaminy:D

  • Kubełek Smakowy

    >Atria, te Twoje połączenia są niemożliwe. Naprawdę szczerze podziwiam.

  • Agnieszka

    >Ależ zielono! Ulubionego sposobu na szparagi nie mam, bo jeszcze nigdy ich nie jadłam, ale jak patrzę na Twoje danie, to mam ochotę biec do sklepu po pęczek szparagów i natychmiast je zrobić. :)

  • Kasia

    >Jak to danie musiało pachnieć! Szkoda, że nie można dodać załącznika w postaci zapachu :)