Zapachy raju czyli nowe olejki cytrusowe w kolekcji!

Dzień dobry,

Dwa lata temu o tej porze odwiedzałam ogród botaniczny w Kordobie, który szczyci się największą w Europie oraz jedną z największych na świecie kolekcją drzew cytrusowych.

Wtedy miałam też okazję pierwszy raz zobaczyć na żywo bergamotkę, kwiaty neroli, przeróżne egzotyczne cytrusowe krzyżówki. Najważniejszy jednak był aromat. Nie skłamię, jeśli powiem, że do tej pory mnie prześladuje. Drzewa cytrusowe, granaty oraz papugi w koronach drzew…

Rok później spędziłam nieco czasu w gajach pomarańczowych na Sycylii, gdzie zapach pomarańczy towarzyszył mi na każdym roku. Jak łatwo się domyślić, jestem olbrzymią fanką zapachów cytrusowych i co roku staram się sprowadzać świeżutkie olejki cytrusowe.

ps. ogłoszenie świąteczne: cytrusy zamówione do środy, nadam do czwartku:)

Cytrusowy zawrót głowy, czyli jak mogą Ci pomóc olejki cytrusowe?

Olejki cytrusowe pomogą Ci się zrelaksować*, pobudzić do działania, wzmocnić odporność, wstawać rześko z łóżka lub się spokojniej kłaść.

(w zależności od olejku oczywiście:))

Co ciekawe, w listopadzie na kursie aromaterapeuty klinicznego poświęciliśmy pół tygodnia omawianiu tylko i jedynie olejków cytrusowych i to zaskakujące ile  taki „tylko cytrus” ma wspaniałych właściwości: od poprawiania nastroju i podnoszenia na duchu, po wzmacnianie układu nerwowego, odpornościowego czy detoksykację. Dlatego też dziś chciałam przedstawić Wam piękne olejki cytrusowe, które lubię nazywać zapachami raju.

Wiem, że zawsze późną jesienią o nie pytacie i za każdym razem odpowiadam: „będą już zaraz”. Sezon destylacyjny zaczyna się dość późno, więc zazwyczaj tydzień przed Świętami siedzę jak na szpilkach.

Tutaj znajdziesz olejki cytrusowe

Natomiast, kiedy już się pojawią, zawsze przynoszą ze sobą dużo ciepła, radości i jakoś zapomina się o całym stresie!

Dzisiaj pokrótce opowiem Ci o nowych olejkach eterycznych oraz, na samym końcu o wyniku małego eksperymentu😊.

Zacznijmy od klasyków. Jeśli nie miałeś do czynienia z olejkami eterycznymi, zawsze polecam pomarańczę. Jest piękna, uniwersalna i „zrobi Ci” zimę. W sklepie jest też znów dostępna cytryna, olejek odkażający oraz działający wykrztuśnie.

Jeśli jednak czujesz, że chcesz troszkę poeksperymentować, polecam zestaw dla odważnych lub cytrusowych maniaków.

Poniżej kilka pomysłów na olejki cytrusowe:).

Olejek z mandarynki: dla relaksacji i radzenia sobie z obawami

Olejek z dojrzałej mandarynki mam u siebie w ofercie pierwszy raz, ponieważ zakochałam się w nim w marcu, na kursie aromaterapii dla dzieci i kobiet w ciąży i to nie tylko przez piękny zapach, który kojarzy mi się z ciepłem i bezpieczeństwem.

Ten olejek przyda Ci się, kiedy potrzebujesz relaksacji, zwłaszcza wieczorem. W tym aspekcie jest nieco podobny do bergamotki, ponieważ bardziej relaksuje, niż energetyzuje.

Olejek z mandarynki jest nazywany najbardziej relaksującym olejkiem cytrusowym

Olejek z mandarynki pomaga także łagodzić lęki i podenerwowanie wynikające np. ze strachu przed nową sytuacją (na przykład związane ze zmianą klasy, wizytą u lekarza etc.) lub ogólnej obawy.  Nie jest to olejek stricte uspokajający, więc jeśli potrzebujesz takiego efektu, połącz go z lawendą lub wiele mocniejszą szałwią muszkatołową.

To olejek dla Ciebie, jeśli chcesz wprowadzić aromaterapię dla swoich pociech. Fantastyczne jest to, że dzieci go uwielbiają i co ważniejsze, jest bezpieczny dla najmłodszych. Można go używać już od 6mca życia, natomiast oczywiście tak delikatnie, kropelkę, rozcieńczenie etc.

Tu znajdziesz olejek z mandarynki

Olejek mandarynkowy przyda Ci się również, jeśli interesuje Cię prewencja rozstępów. Dodam tutaj, że oczywiście nie prowadzi się badań na kobietach w ciąży i mamach karmiących, natomiast wedle mojej najlepszej wiedzy, jest to olejek bezpieczny do stosowania (gwiazdka/gwiazdka dla prawnika-> skonsultuj się z lekarzem prowadzącym;)).

Oraz oczywiście, oprócz olejku pomarańczowego, to pierwszy olejek na zimową szarówę.

Olejek z zielonej mandarynki dla odwagi i dobrego trawienia

To już inna para kaloszy. Ten olejek jest pozyskiwany z niedojrzałych mandarynek i ma ostrą, zadziorną nutę. Pachnie kwaskowato – gorzkawo – cytrusowo, bardzo nie oczywiście. To mój ulubiony olejek cytrusowy, natomiast hej, jestem osobą, która ostatnio kupiła sobie perfumy pachnące oudem i fermentowanym cydrem, więc..;-).

Ten olejek przyda Ci się, jeśli potrzebujesz nowej energii w Twoim życiu.

Olejek z zielonej mandarynki dodaje odwagi  do realizowania zamierzonych celów

Pięknie orzeźwia i energetyzuje natomiast to od Ciebie zależy co zrobisz z tą energią. Możesz ją przeznaczyć na coś pozytywnego, możesz też przeglądać koty w Internecie;-).

Z bardziej przyziemnych rzeczy: reguluje trawienie i poprawia łaknienie. Tak się zrymowało, natomiast w praktyce wiele osób kiedy tylko go powącha albo kilkoma kropelkami na oliwie posmaruje brzuch, po krótkim czasie czuje ślinę napływającą do ust.

Tutaj znajdziesz olejek z zielonej mandarynki

To bardzo dobry olejek na system trawienny oraz poprawiający odporność.

Rzadko spotykany, bardzo specyficzny. Jeśli lubisz tradycyjne, słodkie aromaty, może nie być dla Ciebie. Wtedy zostań przy pomarańczy lub mandarynce klasycznej:).

Przez przypadek odkryłam, że niezwykle pięknie komponuje się z jodłą himalajską. Jeśli masz jakieś inne olejki drzewne w swoim repertuarze, też możliwe, że się polubią~!

Gdybym miała wybrać dla siebie jeden cytrusowy olejek eteryczny, to byłby ten.

Olejek grejpfrutowy dla poruszenia energii, detoksykacji i zmniejszenia apetytu na słodycze

Ten olejek przyda Ci się na kilku płaszczyznach. Po pierwsze (i to jest akurat bliskie mojemu sercu w tym roku) jeśli masz problemy przy wstaniu z łóżka. Jednak nie tylko takim „normalnym” (bo wiadomo, jak ktoś jest sową to zawsze będzie cierpiał), ale ogólnie w stanie takiej apatii czy znieczulenia. W dniach, kiedy się wydaje, że wszystko jest bez sensu albo po prostu jest taki etap w życiu, że człowiekowi po prostu nie chce się zedrzeć z łóżka i już.

W częstszych okolicznościach po prostu dodaje energii do działania, ale nie jest cudownym lekiem na lenistwo.

Ma mocne właściwości detoksyfikujące, więc czasem używa się go po zakończeniu długotrwałej terapii lekami, żeby usunąć toksyny z organizmu. Tutaj taka uwaga, ważna:

Grejpfruta nie używaj, jeśli zażywasz lekarstwa, które nie pozwalają Ci pić tego owocu (tak, nawet soku). Nie używaj go także, jeśli jesteś w trakcie antybiotykoterapii, ponieważ teoretycznie może usunąć część leku zbyt szybko z organizmu i tego nie chcemy. Natomiast po, to już inna sprawa.

Olejek grejpfrutowy ma potencjalną możliwość obniżania poziomu cukru we krwi (nie wiadomo jak kto zareaguje, prawda?), więc osoby z cukrzycą proszę zwrócić na to uwagę.  Nie oznacza to, że nie można wtedy stosować grejpfruta, natomiast warto wiedzieć jak może działać😊.

Tutaj znajdziesz olejek grejpfrutowy i inne:)

Na kursie aromaterapii dowiedziałam się też, że olejek grejpfrutowy reguluje łaknienie i może zmniejszać apetyt na słodycze, jednak mówię szczerze, że tego na sobie nie testowałam i też nie wiem czy zastąpi silną wolę😊.

Natomiast takie zastosowanie jest i Wam je przekazuję!

Olejek bergamotkowy dla wzmocnienia nerwów

Na sam koniec, klasyk nad klasykami, czyli olejek bergamotkowy o aromacie Earl Grey (to znaczy teraz nie każdy EG ma prawdziwą bergamotkę😉). Przyda Ci się, jeśli potrzebujesz relaksacji bardziej w kierunku „odżywienia” systemu nerwowego. Jest to olejek delikatnie uspokajający, wzmacniający układ nerwowy.  Pięknie łączy się z lawendą czy szałwią muszkatołową.

Na temat tego olejku napiszę kiedyś cały post  (jest świetny np. dla cery trądzikowej ALE trzeba wiedzieć jak go używać ze względu na fototoksyczność).

Tutaj znajdziesz olejek bergamotkowy i inne:)

Jak eksperymentować z cytrusami?

Najłatwiejszy sposób: wąchać z buteleczki, chusteczki, dodać do dyfuzora (najlepiej na zimno), skropić szarfę wieńca świątecznego, dodać kilka kropli do kąpieli, do olejku do masażu etc., kilka kropelek do kremu do masażu etc.

Olejki cytrusowe mają status GRAS to oznacza, że można z nimi teoretycznie gotować, używać ich jako przyprawę, wiele osób dodaje kropelkę czy dwie do soku lub drinka. Proszę pamiętajcie jednak, że olejki stężone nie nadają się do bezpośredniego spożycia (i tak jest napisane na buteleczce, bo zdarzały się w historii przypadki, że ktoś sobie zapomniał i połknął  kilka łyżek (!) nierozcieńczonego olejku eterycznego: definitywnie nie jest to ilość do spożycia) i nie wolno ich używać w stylu: „Co z butelki to do buzi”.

Jeszcze jedna rzecz. Uważaj na słońce!

Pamiętaj tylko o jednej rzeczy. Niektóre olejki są fototoksyczne to oznacza, że nie można się nimi nasmarować i potem wyjść na pełne słońce (książkowo przez 14 godzin). Zwłaszcza bez rozcieńczenia. Jesienią, zimą, wiosną to nie jest problem, ale latem, zwracaj na to uwagę. Oczywiście, jeśli wybierasz się na egzotyczne wakacje albo do solarium, tak samo. Zwłaszcza uważaj na  bergamotkę i cytrynę, żadnego tak smarowania buzi i wychodzenia na pole:-).

Dotyczy to sytuacji, kiedy olejek zostaje nam na skórze. Jeśli używasz w soli do kąpieli, peelingu, mydle i generalnie go spłukujesz, to sprawa oczywiście jest zamknięta:-).

Olejki cytrusowe z mojej oferty, które nie są fotouczulające i nie musisz się martwić  (piszę to w roku 2017, jeśli przeczytasz za kilka lat, sprawdź w sklepie:-)): olejek ze słodkiej pomarańczy oraz mandarynki.

Drobna uwaga: to nie jest tak, że olejków eterycznych z grupy fotouczulających nie można nigdy używać do kremów etc., po prostu wymaga to nieco bardziej zaawansowanej wiedzy (może kiedyś zrobimy sobie webinar czy coś) Dla porządku zakładam, że są „fotouczulające”, bo lepiej dmuchać na zimne, wiem jak jest. Ktoś sobie zapomni, pomyli jeden z drugim i może być problem:). Zimą na luzie, latem warto pamiętać😊

Tutaj znajdziesz olejki cytrysowe)

Jeśli już macice jakieś cytrusy pamiętajcie proszę, żeby po prostu ich używać!

Niekoniecznie trzeba od razu kupować dziesięć innych: to nie ma sensu, jeśli nie używasz ani jednego.

Wykorzystaj to co masz i daj mu szansę!

Jedno jest pewne: cytrusy na zimową szarówę są niezastąpione.

Podoba Ci się ten wpis? Podaj dalej!

ps. cytrusy pakuję do środy, więc spokojnie dotrą przed Świętami.