Na ciepło – chałka

Lubię Święta. Ale nie Święta, które zaczynają się we wrześniu, w październiku albo na początku listopada. Ostatnio omijam szerokim łukiem galerie handlowe, które od końca października ( a po Wszystkich Świętych, jest już szaleństwo), przypominają mi o obowiązku kupowania prezentów.
Lubię świąteczny nastrój, lubię wybierać ozdoby, lubię piec. Jeszcze zanurzę się w tym przedświątecznym szaleństwie, ale nie teraz. Na wszystko przyjdzie czas;-)
Teraz chcę się cieszyć jesienią, jej kolorami i smakami. Dynią, białą rzodkwią, bakaliami..
Wczoraj pierwszy raz od dwóch tygodni zobaczyłam gwiaździste niebo, nie zasłonięte chmurami.
Tak przyzwyczaiłam się do deszczu, że nieomal uwierzyłam, że będzie tak jeszcze przez długie miesiące.. A tu proszę, taka niespodzianka pogodowa!
Dzisiaj chciałam Wam zaproponować coś, co nada mieszkaniu zapachu jesiennymi wieczorami.
Chałkę.
Przepis pochodzi z Forum Żydów Polskich i był wydrukowany w magazynie „Kuchnia”. Lekko go zmodyfikowałam i wyszło ciepłe, proste ciasto. Takie pasujące w sam raz do masła i kubka kakao. I ciepłego kocyka.

Chałka
Składniki:
40g drożdży
2-3 łyżki cukru
550g mąki pszennej
1/2 szklanki ciepłej wody
1 duże jajko
2 łyżki masła
4łyżki wody (lub więcej)
1 żółtko (ja użyłam całego jajka, nie mam co potem robić z białkami)
do posypania dowolnie: mak, sezam, kruszonka

Drożdże rozcieramy z łyżką cukru, zalewamy ciepłą wodą i mieszamy z 3łyżkami mąki. Zostawiamy aż rozczyn urośnie. Do miski wsypujemy mąkę, robimy w niej dołek, wlewamy wyrośnięty rozczyn drożdżowy, jajko rozmącone z pozostałym cukrem, rozpuszczone ciepłe masło i zagniatamy miękkie ciasto, aż zaczną się pokazywać pęcherzyki (jeśli będę w mieszkaniu, będę używała do tego celu maszyny do chleba)
Zostawiamy do wyrośnięcia by ciasto podwoiło objętość. Nie miałam zbyt wiele czasu więc rozgrzałam piekarnik do 50 C, tam wstawiłam ciasto, które podrosło błyskawicznie.
Ponownie zagniatamy i dzielimy na 3 części. Z każdej formujemy wałki równej długości, końce łączymy i podwijamy pod spód. Układamy chałę na wysmarowanej tłuszczem i wyścielonej papierem blasze.
Zostawiamy do wyrośnięcia ( wkładamy do nagrzanego 50 C piekarnika). Gdy podrośnie smarujemy wierzch jajkiem i posypujemy makiem, sezamem lub kruszonką. Pieczemy 25-30min w 200C. Jeśli chałka za szybko zacznie się rumienić, przykrywamy folią aluminiową.
Najlepsza jeszcze ciepła
Smacznego!