Dzień dobry,
Na początku zdjęcie. Zdjęcie, które zobaczyłam dziś, przetrząsając archiwa w poszukiwaniu wspomnień. Przypomina mi, że kiedyś była wiosna: pełna nadziei, radości i życia. Chcę spać i spać, obudzić się dopiero, kiedy na powierzchnię wyjdą pierwsze kiełki.
Potem meritum:
– Dlaczego nie chcesz zgłosić bloga na blog roku?
Dostałam kilka wiadomości od czytelników (za które dziękuję i przepraszam, że nie mogłam na nie odpowiedzieć). To nie tak, że nie chcę czy nie chciałam zgłosić bloga. Po prostu nie miałam na to siły i była to jedna z ostatnich rzeczy na liście moich rzeczy do zrobienia ostatnimi czasy.
Jednak wbrew moim życzeniom nie mogę się zahibernować. Więc będzie krótko – bez agitacji i słodkich obrazków kotków. Jeśli podoba się Wam to co zrobiłam w tym roku w Ziołowym Zakątku (a trochę zrobiłam: o serach się solidną serię pisało (pisze), o fotografii kulinarnej, posadziło się trochę egzotycznych ziół, jest trochę kosmetyków naturalnych i informacji o aromaterapii.. zresztą, kto jest stałym czytelnikiem, ten wie, że różne dziwne pomysły chodzą mi po głowie), i macie taką ochotę, zagłosujcie SMSowo.
Dochód z SMSów jest tradycyjnie przeznaczony na cele charytatywne.
Dziękuję.
Życzę Wam miłego dnia: nie macie pojęcia, jak mocno Wam życzę, żeby był milszy niż mój. Trzymajmy się do wiosny.