Sesyjnie.

>Dzisiaj mamy ciche dni.
Nie odzywamy się do siebie praktycznie.
Tyle, co przygotowuję posiłki i po cichu je podaję.
Siedzimy obok siebie przez całe godziny w milczeniu.
Nie, nie pokłóciliśmy się.

Ja przy jednym laptopie piszę pracę z makrosocjologii.
Mój Pan przy drugim przygotowuje prezentacje.

Robi się gorąco.
Już się nie uczę, poczytuję sobie to i owo.

Na ten czas, piosenka, która wkręciła mi się w ucho.
Uwaga dla niepełnoletnich: ma niecenzuralne słowo.