Orzechówka – nastawiamy nalewkę z orzechów:)

orzechowka (1 of 1)

 

Dzień dobry!

Właśnie trafiłeś/ trafilaś na bardzo dobry przepis na orzechówkę.  W tym poście znajduje się pierwsza część przepisu (nastaw). Drugą część znajdziesz w tym poście.

Ledwo wróciłam z wakacji i pierwsze co zrobiłam, to wyciągnęłam z lodówki zielone orzechy. Zielone, ponieważ takie właśnie potrzebne nam będą do nalewki o której nasłuchałam się wielu historii: orzechówki. Z lodówki, ponieważ, cóż, nie zdążyłam przed wyjazdem zrobić tego co trzeba:-). Mam nadzieję, że kilka dni czekania im nie zaszkodziło.

Orzechy na orzechówkę najlepsze są wtedy, kiedy da się je bez problemu przeciąć nożem (rzeczywiście tak jest, zobaczycie na filmie) – według znawców, najlepsze są dwa tygodnie po Świętym Janie/Nocy Kupały, zaś potem do 20 lipca.Wydaje mi się, że reguła nie jest sztywna i zapewne miękkość orzechów to cecha środowiskowa i zależna od każdego drzewa, dlatego i 22 lipca można pewnie znaleźć dobre orzechy:-). Dla przykładu rok temu (2013) wszystko rosło “później”, zaś w tym roku wegetacja jest szybsza. Trzeba sprawdzać!

Dlatego zapraszam Was do przyrządzenia orzechówki! Kolejny raz będziemy robić nalewkę inspirowaną przepisem Hieronima Błażejaka, znanego ze swoich fantastycznych receptur.  Tym razem mistrz nalewek się ulitował i podał dokładne stężenie spirytusu (nie zawsze podaje dokładnie stężenie w swoich przepisach), więc wszystko powinno pójść gładko!

Zapraszam!

 

Robimy orzechówkę:)

Skąd wziąć orzechy na orzechówkę?

Orzechów wszędzie jest w bród: ja zbierałam w okolicach mojego bloku (koniec Krakowa wita!) – dawniej były tutaj ogródki działkowe, teraz część już nie istnieje, ale pozostały po nich drzewa. Kiedy rozglądałam się po osiedlu, orzechów jest w brud (oczywiście trzeba zastosować jakieś podstawowe BHP: wolałabym nie zbierać orzechów z okolic krakowskich Alei. Ale jeśli mieszkacie w jakiejś sensownej okolicy, wystarczy tylko się rozejrzeć!

Nalewka jest dwuetapowa, jednak w przeciwieństwie do nalewki z kwiatów bzu, nie wymaga aż takiej uwagi i cudowania: nic nam tutaj nie sfermentuje, nie trzeba się martwić, że nagle przyjdą 30 stopniowe upały i z naszego nastawu zrobi się ocet.

Właściwie w pierwszym etapie zalewa się jedynie orzechy spirytusem.

W drugim dodajemy syrop cukrowy z przyprawami – orzechówka jest wymagająca i dopiero po roku jej smaki się harmonizują.

Od razu dodam, że robię z niewielkiej ilości (0.5 litra) – nie chcę całej rodziny rozpić tymi nalewkami potem:)

To co, zaczynamy?

orzechowka (1 of 1)-2

Orzechówka – nastaw. 

Aby zrobić nalewkę potrzebujemy:

  • 15 – 20 orzechów włoskich, zebranych w lipcu (do około 20 lipca): orzechy są dobre, jeśli dadzą się przekroić nożem\
  • ostrego noża do krojenia orzechów
  • pół litra:) (96% spirytusu, z surówki zbożowej najlepiej)
  • słoika
  • koniecznie rękawiczek – na drugim filmie zobaczycie dlaczego;) Orzech straszliwie barwi skórę.

Przygotowanie nastawu. 

Orzechy myjemy. Zakładamy rękawiczki gumowe i kroimy orzechy na ćwiartki. Hieronim Błażejak dodaje:

“Bardzo ważne, żeby użyć noża z dobrej stali, unikniemy wtedy metalicznego posmaku i nadmiernego zgorzknienia”. Bierzemy sobie tę radę do serca i nie kroimy orzechów tępym nożem z aluminium, ale porządnym narzędziem (tak wyglądają moje noże).

Wkładamy orzechy do słoika, zalewamy spirytusem.

Odstawiamy całość na tydzień.

Po tym czasie będziemy robić syrop cukrowy z przyprawami i dodawać go do nastawu.

I to chyba tyle na teraz.

Zrobiliście jakąś fajną nalewkę? (ja jutro nastawiam jeszcze ratafię:)

Nastaw jest gotowy. Co dalej? Zapraszam do następnych kroków w robieniu orzechówki.

 

orzechowka (1 of 1)-3

Tags from the story