Naturalne odkażanie pomieszczeń - Klaudyna Hebda Blog

Naturalne odkażanie pomieszczeń za pomocą olejków eterycznych

Kategorie:
Podziel się z innymi:

Dzień dobry,

Zapraszam Cię dziś ponownie do świata aromaterapii.  Dzisiaj chciałam opowiedzieć Ci nieco o olejkach eterycznych i ich działaniu odkażającym powierzchnie. Brzmi poważnie? Może troszkę!

Teoretycznie chodzi o bardzo prostą sytuację. Mamy w domu kogoś chorego. Nasz chory kaszle lub odkasłuje, zatyka dłonią usta i zaraz potem dotyka szafki, klamek, umywalki etc. Olejki eteryczne mogą być świetnym, naturalnym sposobem na ograniczenie ilości bakterii w domu, zwłaszcza, kiedy mamy do czynienia z chorobą.

Początkowo myślałam, że przygotuję bardzo szybki i krótki post: ot, podstawowe olejki, co z czym wymieszać i voila! (Tak, wiem, wiele osób byłoby wdzięcznych za żołnierską informację). Temat jest jednak niezmiernie fascynujący: zahacza o antybiotykoodporność, walkę z “super bakteriami” w szpitalach czy badania nad nowoczesnymi dezynfekantami.

Olejki eteryczne i odkażanie domu. Wprowadzenie

O co chodzi?

Większość olejków eterycznych destylowanych parą wodną to skoncentrowana esencja danej rośliny. Wiele z nich (choć nie wszystkie) w mniejszym lub większym stopniu posiada właściwości:

  • antybakteryjne
  • przeciwwirusowe
  • uszkadzające biofilmy bakteryjne (o czym dalej)
  • grzybobójcze/pleśniobójcze

Bakterie, na które działają olejki eteryczne to między innymi:

  • Escherichia coli (olejki cytrusowe)
  • Pseudomonas aeruginosa
  • Staphylococcus aureus

Pamiętaj proszę, że w tym poście piszę o odkażaniu powierzchni. To, że jakiś olejek działa przeciwbakteryjnie np. na gronkowca złocistego, nie oznacza, że możesz go sobie wlać do nosa. Tutaj https://klaudynahebda.pl/olejek-z-oregano-robisz-to-zle/  przeczytasz dlaczego wlewanie olejku do nosa jest złym pomysłem.

Odkażanie za pomocą olejków eterycznych jest dość nowym pomysłem, ponieważ właściwie od kilkudziesięciu/kilkunastu lat olejki są łatwo i powszechnie dostępne. Przed wiekami też używano substancji zapachowych do oczyszczania, najczęściej w formie dymu czy kadzideł ziołowych (np. szałwia, rozmaryn, jałowiec).

Często odkażanie fizyczne było połączone z rytualnym. Co robił szaman, który okadzał chorego? Po części go leczył, po części realizował cel duchowy. Takie kadzidło i okadzanie rzeczywiście miało właściwości dezynfekcyjne.

Kadzidła  to starożytny sposób na dezynfekcję pomieszczeń, w których przebywali chorzy. Więcej na temat kadzideł przeczytasz w poście: Kadzidła – sposób na pachnący dom. W moim sklepie mam super olejek kadzidłowy (Boswelia sacra) oraz przedziwne kadzidła do palenia i wąchania i cały dział kadzidłowy!

składniki do kadzidła

Obecnie prowadzi się mnóstwo badań nad olejkami eterycznymi w kontekście odkażania (o czym dalej) i bardzo dobrze wiemy, że wiele z nich rzeczywiście jest skutecznych.

 

Które olejki eteryczne są odkażające?

Lista jest bardzo, bardzo długa i bardzo możliwe, że o większości można znaleźć badania, które potwierdzą pewne działanie antybakteryjne. Niektóre z nich są jednak wyjątkowo cenione i pojawiają się w badaniach naukowych częściej niż inne.

Tworząc listę olejków mocno odkażających skupiłam się na właściwościach przeciwbakteryjnych (nie przeciwgrzybiczych, o tym innym razem). Do grupy takich olejków należy między innymi (mówię tutaj o takich, które mają uznaną renomę, ale wiedz, że nie oznacza to, że lista jest wyczerpująca!):

O każdym z tych olejków napiszę kilka słów w dalszej części postu, ot tak, żeby pamiętać i mieć gotową ściągę.

 

olejek drzewko herbaciane

 

Czy to nie jest placebo? Dlaczego te olejki eteryczne działają?

Kiedy mówię o olejkach eterycznych, bardzo często osoby niezwiązane z tematem pytają mnie, czy to nie jest placebo albo jakiś “eco trend”, bo niby jak taki olejek ma działać?

Otóż wiemy bardzo dokładnie, które części olejków eterycznych mogą być odpowiedzialne za ich właściwości odkażające. Między innymi “olejki działają” dzięki związkom takim jak (oczywiście w różnych olejkach są różne związki):

  • fenole: np. tymol/karwakrol (olejek z oregano/tymiankowy)  (pod linkiem https://klaudynahebda.pl/olejek-z-oregano/ dowiesz się, czym jest tymol i karwakrol oraz co oznacza, że są izomerami) albo też linalool (m.in. olejek lawendowy),
  • terpeny: np. 1.8 cineol (znajduje się np. w olejku eukaliptusowym, rozmarynowym), eugenol (olejek goździkowy),
  • adlehydy: np. cinnamaldehyd (olejek goździkowy).

Jeśli wiemy jaki jest pojedyńczy związek, to po co używać olejku eterycznego w ogóle? Można pójść do laboratorium, kupić sobie karwakrol (żrący/tani – gdyby ktoś pytał;)) i już? Otóż: niekoniecznie.

Olejki eteryczne są wieloskładnikowe i zawarte w nich związki działają na zasadzie synergii, wzmacniając swoje działanie. Dlatego mogą oferować większe możliwości odkażające niż jeden, syntetyczny związek chemiczny.

Byłam na międzynarodowej konferencji aromaterapeutycznzej ISEO i tam przedstawiano badania, które pokazywały, że sam eugenol nie był tak skuteczny jak olejek goździkowy (linki do różnych ciekawych badań znajdziesz na końcu artykułu).

 

Jak w domu odkazić powierzchnie?

Na trzy główne sposoby.

1. Dyfuzja (rozpylanie olejków eterycznych)

Przydatne w miejscu gdzie znajduje się chora osoba (np. sypialnia) ORAZ w miejscu gdzie wchodzi wiele osób, zostawiają odzież etc. (np. ganek, przedpokój).

Najskuteczniejsza jest dyfuzja na zimno, np. nawilżaczem ultradźwiękowym bądź jeszcze lepiej nebulizatorem (przeczytaj o różnicy między kominkiem zapachowym/nawilżaczem ultradźwiękowym/nebulizatorem pod linkiem https://klaudynahebda.pl/najlepszy-dyfuzor-do-olejkow-eterycznych-jaki-wybrac/).

Jeśli chcesz używać np. olejku cytrynowego, to tak naprawdę, jeśli ma działać, jedynym sposobem jest rozpylanie go na zimno. Podgrzanie w kominku całkowicie pozbawia go właściwości. Jeśli jednak masz tylko kominek, wybierz olejki, które są w miarę stabilne.

Olejki do dyfuzji na zimno (nebulizatorem):

  • wszystkie olejki z wymienionych jako przeciwzapalne
  • szczególnie przydatne do olejków cytrusowych (zwłaszcza cytryna)

Olejki do dyfuzji na ciepło:

  • tak naprawdę nie jest tak samo skuteczna, ale jeśli masz tylko tę metodę wybierz na przykład: olejek z liścia cynamonu, olejek z tymianku/oregano, drzewka herbacianego

Właściwie większość olejków wyżej wymienionych będzie mieć właściwości przeciwbakteryjne. Jeśli w domu borykasz się z infekcją wirusową, to najlepszy duet do dyfuzji to cytryna + liść cynamonu – mają oprócz działania przeciwbakteryjnego działanie antywirusowe.

2. Oczyszczanie za pomocą past z dodatkiem olejków eterycznych

Szczególnie przydatne w przypadku oczyszczania armatury, łazienki, płytek. Miejsca, które chcesz oczyścić to:

  • zlew/zlewy
  • płytki
  • miejsca wokół toalety (tam jest najwięcej bakterii)

Zlew warto czyścić z dodatkiem olejków eterycznych zwłaszcza, jeśli w domu używacie technik oczyszczających, takich jak:

Generalnie chodzi o sytuacje, gdzie na umywalce zbiera się większa liczba wydzielin (śluzu, śliny).

Jeśli chodzi o armaturę, umywalki i zlewy, to gorąco polecam zrobić sobie po prostu naturalną pastę do czyszczenia z olejkiem cytrynowym lub innymi olejkami, jakie masz pod ręką – przepis na naturalną pastę do czyszczenia łazienki.

olejek cynamonowy

3. Naturalny środek do dezynfekcji z octem i olejkami eterycznymi

Możesz to zrobić nawet, jeśli nie masz dyfuzora. Za pomocą takiego środka możesz dezynfekować:

  • klamki i uchwyty
  • podstawy lampki nocnej/rzeczy przy łóżku chorego
  • miejsca, które dotyka często Twój chory, np. część drzwi do wspólnej szafki na buty i takie tam
  • powierzchnie płaskie, które nie są porowate i wymagają “przetarcia”

Są badania które wskazują że olejki eteryczne + kwas jabłkowy (występuje w naturalnych octach, nie tylko jabłkowym, ale też np. z kombuczy) to bardzo dobre kombo.

4. Miejsca, które chcesz zdezynfekować, ale nie używaj do tego celu olejków

Mnóstwo bakterii znajduje się na… ekranie smartfonów, tabletów oraz klawiaturach komputerów. Jeśli któreś z tych urządzeń jest użytkowane przez kilka osób, warto, zwłaszcza podczas choroby, je przeczyszczać.

Nie polecam tutaj olejków eterycznych z prostego powodu: mogą uszkodzić ekran, plastik, zmyć napisy na klawiaturze. To samo dotyczy zresztą wszystkich miejsc, gdzie coś jest “nadrukowane”. Ja np. zmyłam sobie przez przypadek nadruk na kuchence i teraz ustawiam temperaturę “na oko”, bo rozpuściły się napisy z temperaturą :D.

Tak tylko ostrzegam ;)

 

Naturalny, skuteczny środek do dezynfekcji z octem: przepis podstawowy

Do sprzątania używam octu herbacianego z kombuczy, bo robi się łatwiej i bardziej powtarzalnie niż ocet jabłkowy. Dowiedz się więcej o kombuczy oraz o occie jabłkowym. Ocet z kombuczy robię tak, że po prostu robię “zwykłą” kobuczę i zostawiam na długo, aż skwaśnieje. Proste i nie trzeba się bawić w pilnowanie czy jabłka nie wystają etc.

Składniki:

  • 100 ml naturalnego octu jabłkowego/winnego/ja używam octu z kombuczy
  • 15 – 30 kropli olejku cytrynowego
  • 15 – 30 kropli olejku z drzewka herbacianego

Wszystkie składniki mieszamy. Wstrząsamy buteleczką przed użyciem. Dezynfekujemy powierzchnie płaskie (klamki, uchwyty) 2 – 3 razy  dziennie.

Ile olejków eterycznych?

W przepisie podałam wyższą ilość olejków eterycznych niż zazwyczaj dodaje się do sprzątania.

W badaniach naukowych pojawiają się różne stężenia olejków od 0.7% do nawet 4 – 5% (drzewko herbaciane). Pamiętaj jednak, że są to badania nad konkretnymi szczepami bakterii w środowisku laboratoryjnym.

Czy mogę użyć czegoś zamiast octu?

Tak, alkoholu do 40%. Możesz też wymieszać ocet z alko 1:1

Czy mogę używać równocześnie innych środków czyszczących?

Tak! Jeśli chcesz dokładnie przemywać (ja nienawidzę sprzątać i unikam tego jak mogę :)) to odkaź, zostaw na 15 – 30 minut i przemyj łagodnym detergentem, mydłem kastylijskim, czy czego tam używasz.

Uważaj na meble!

Wiem, że w sieci krąży wiele przepisów na naturalne preparaty do czyszczenia z olejkami eterycznymi. Jeśli używasz olejków eterycznych, zwłaszcza mocnych, do czyszczenia mebli, gorąco polecam Ci najpierw zrobić test na małej powierzchni mebla. Możliwe, że nic się nie stanie, ale niektóre wzory/forniry mogą reagować z olejkami eterycznymi, zwłaszcza, jeśli masz powierzchnie lakierowane na wysoki połysk albo sztuczne/barwione.

Kiedyś na warsztatach wylałam trochę nierozcieńczonego olejku cytrynowego na ceratę (zawsze na warsztatach zakładam ceratę na drewniany stół) i kiedy go starłam, wzór całkowicie się rozpuścił i pozostała jedynie biała baza.

Nie mówię, że koniecznie coś się zdarzy, ale jak mawiają: przezorny zawsze ubezpieczony, więc jeśli masz wątpliwości, po prostu sprawdź sobie gdzieś z tyłu. Niektóre olejki (np. pomarańczowy) mogą też zmieniać kolor surowego, niezaimpregnowanego drewna.

 

Bonusowo. Aromaterapia i koty

Jeśli oglądasz moje wideo na YouTube to wiesz, że mam dla Ciebie niespodziankowy temat, mianowicie kwestia aromaterapii i kotów.

Kochani Moi, koty są przedziwnymi zwierzętami i nie trawią w taki sam sposób jak ludzie czy psy. Zresztą z tego samego powodu, używa się czasem aromaterapii dla psów, ale już nie dla kotów. Weterynarze – aromaterapeuci na Zachodzie zajmujący się kotami, używają raczej hydrolatów czyli wód kwiatowych.

Niektóre olejki eteryczne są dla kotów bardzo toksyczne! Nie należy ich rozpylać w dużej ilości w miejscach i w czasie, gdzie przebywają nasi milusińscy.

Do olejków, które dyfuzowane w dużych ilościach są niebezpiecznie dla kotów należy cytryna oraz drzewko herbaciane.

Jak odkażać, jeśli mamy kota?

Problemem tak naprawdę jest odkażanie przy użyciu dużych ilości olejków eterycznych niebezpiecznych dla kotów w momencie, kiedy kot nie ma osobnego pomieszczenia, w którym mógłby posiedzieć.

Przestrzegaj kilku zasad:

  • jeśli decydujesz się na dyfuzję olejków eterycznych (za pomocą dyfuzora, nebulizatora etc), postaraj się wybrać takie, które kotom nie szkodzą, czyli np. liść cynamonu zamiast drzewka herbacianego,
  • nie trzymaj kota w pomieszczeniu, w którym akurat dyfuzujesz olejek. Niech sobie siedzi w drugim pokoju, najlepiej z uchylonym oknem.
  • po dyfuzji wywietrz dokładnie pomieszczenie, uchyl drzwi i niech sobie kot sam zdecyduje, gdzie chce siedzieć.
  • nigdy nie zamykaj kota w tym samym pomieszczeniu, w którym dyfuzujesz olejki eteryczne, zwłaszcza bez dostępu do świeżego powietrza.
  • jeśli wylejesz przez przypadek nierozcieńczony olejek eteryczny na podłogę, to porządnie ją umyj i przetrzyj WIELOKROTNIE. Koty mogą po nim przejść, potem liżą łapki i mogą spożyć olejek, który jest dla nich toksyczny. W małych ilościach (rozcieńczony) nie powinno być problemu, ale już rozbita buteleczka może być niebezpieczna.

Większość zatruć olejkami eterycznymi u kotów tak naprawdę nie wynikła z dyfuzji, ale z niewiedzy i dobrej woli właściciela, żeby na przykład “naturalnie pozbyć się kleszczy” u kotów. W literaturze znany jest przypadek kobiety, która postanowiła wykąpać kota w olejku z drzewka herbacianego, ponieważ, gdzieś przeczytała, że jest dobry na wszy. Jest dobry, ale nie jest dobry dla kotów).

Tak naprawdę odkażanie np. za pomocą octu z olejkami eterycznymi czy nawet dyfuzja raz na jakiś czas, kiedy kot jest w innym pomieszczeniu, nie powinna stanowić problemu. Największym problemem jest używanie olejków bezpośrednio na skórę kota, bez wiedzy na temat olejków eterycznych.

Ja wiem, że ludzie kochają zwierzęta, ale proszę, nie personifikujmy ich: to nie jest tak, że to co jest dobre dla nas, będzie automatycznie dobre dla innej żyjącej istoty. To, że coś jest naturalne, nie oznacza, że jest bezpieczne.

W dużym skrócie, przesada nie jest nigdzie wskazana.

olejek rozmarynowy

Dla dociekliwych: odkażanie olejkami i badania naukowe.

Jeśli czytasz ten post dalej i temat nadal wydaje Ci się błahy, ot na jakimś blogu czytasz sobie czym przetrzeć blat, może zadziała, może nie, na pewno nie zaszkodzi, zapraszam do tej części.

Od  kilku lat jeżdżę na międzynarodowe konferencje aromaterapeutyczne (naukowe) i tam odkażanie za pomocą olejków eterycznych jest bardzo poważnym tematem. Dlaczego? Nie chodzi o nasze czyste klamki :).

Biofilmy bakteryjne i antybiotykoodporność to potężny problem medycyny konwencjonalnej i naturalnej.

Głównym problemem są biofilmy bakteryjne (które jest bardzo, bardzo trudno usunąć za pomocą “konwencjonalnych” środków) oraz antybiotykoodporne bakterie, które rozwijają się zwłaszcza w szpitalach. Jest to idealne środowisko dla bakterii, które z czasem tworzą tzw. “Super bugs” czyli “Super bakterie”. Przykładem tego typu bakterii jest MRSA: odporny na penicylinę gronkowiec złocisty (“normalny” żyje sobie w naszych nosach i zdrowemu człowiekowi nie szkodzi) albo CRE, enterobakterie odporne na tzw. “antybiotyki ostatniej szansy”. Na początku 2017 roku okazało się, że zakażenia nimi są coraz częstsze, jeśli interesuje Cię ten temat, gorąco polecam Ci artykuł o CRE.

Między innymi dlatego prowadzi się badania nad olejkami eterycznymi, aby stworzyć skuteczne dezynfekanty w takich trudnych przypadkach. Prawdopodobnie byłyby oparte na pewnych frakcjach OE (olejków eterycznych). Olejki eteryczne bardzo różnią się w składzie w zależności od miejsca pochodzenia, roku, nasłonecznienia, a jeśli chcielibyśmy mieć dezynfekant, którego używa służba zdrowia, to musi być nie tylko skuteczny, ale i powtarzalny.

Olejki eteryczne bada się pod kątem biofilmów oraz potencjalnego niszczenia tzw. “super bakterii”, które są problemem zwłaszcza w szpitalach.

Byłyby też zapewne używane w kombinacji ze środkami konwencjonalnymi oraz prawdopodobnie w rotacji np. olejki eteryczne mogą uszkodzić biofilm i wtedy jest się łatwiej do niego “dobrać”. Pamiętaj, że mówimy tutaj o skrajnie niebezpiecznych bakteriach i sytuacji szpitalnej. W jednym z badań zauważono, że bakterie zaczęły wykazywać adaptację na olejek tymiankowy, więc dobrym pomysłem byłaby zmiana olejków co jakiś czas.

W każdym razie, jest bardzo wiele obiecujących badań, dotyczących między innymi olejków cytrusowych, korzennym (cynamon, goździk), tymiankowego i oregano, które są w stanie uszkodzić biofilm bakteryjny.

Mam nadzieję, że przekonałam Cię do używania olejków eterycznych w oczyszczaniu i odkażaniu domu!

Lektura na dobranoc:

Na temat olejków eterycznych i ich właściwości odkażających możesz znaleźć mnóstwo opracowań, podrzucam Ci kilka na dobry początek. Starałam się umieścić takie, które są dostępne w pełnej wersji, bez konieczności posiadania dostępu do akademickich baz danych:

Nostro, A., Roccaro, A. S., Bisignano, G., Marino, A., Cannatelli, M. A., Pizzimenti, F. C., … & Blanco, A. R. (2007). Effects of oregano, carvacrol and thymol on Staphylococcus aureus and Staphylococcus epidermidis biofilms. Journal of medical microbiology, 56(4), 519-523.

Kavanaugh, N. L., & Ribbeck, K. (2012). Selected antimicrobial essential oils eradicate Pseudomonas spp. and Staphylococcus aureus biofilms. Applied and environmental microbiology, 78(11), 4057-4061.

Drug-Resistant “Nightmare Bacteria” Are Quickly Spreading Through US Hospitals

Kim, Y. G., Lee, J. H., Gwon, G., Kim, S. I., Park, J. G., & Lee, J. (2016). Essential Oils and Eugenols Inhibit Biofilm Formation and the Virulence of Escherichia coli O157: H7. Scientific reports, 6.

Pamiętaj proszę, że wiele olejków ma działanie przeciwbakteryjne. Bardzo możliwe, że niektóre z nich masz już pod ręką! Jestem zwolenniczką wykorzystywania tego, co się już posiada! Jeśli nie masz żadnych olejków z wymienionych, możesz zaopatrzyć się w nie w moim sklepie. Szczególnie do tego celu polecałabym mieć chociaż cytrynę plus jakiś wzmacniający (drzewko herbaciane/liść cynamonu/rozmaryn). Generalnie dwa powinny wystarczyć.

Podobał Ci się ten wpis? Podaj dalej!