Szwedzkie letnie ciasto migdałowe z czernicami (jeżynami), kardamonem i szafranem.


Dzień dobry,

Wygląda na to, że w końcu opuściły nas iście śródziemnomorskie upały. Można w końcu wziąć głębszy oddech i włączyć bez większych konsekwencji piekarnik. Mam nadzieję, że lato nie odeszło na dobre i moja ulubiona pora roku: babie lato, pełne słońca, owoców, chłodnych wieczorów i porannej rosy dopiero się zaczyna:)

Dzisiaj chciałam przedstawić Wam przepis na jedno z najlepszych  i bardzo łatwych do zrobienia ciast letnich jakie kiedykolwiek jadłam: ciasto migdałowe z czernicami (jeżynami). Ciasto jest delikatne w smaku, niezbyt słodkie, bardzo wilgotne ale równocześnie lekkie.  Do jego przygotowania potrzebujecie zaledwie kilku składników oraz ulubionych owoców jagodowych: tak samo dobrze jak czernice sprawdzą się maliny czy borówki. Dodatkowo, ciasto jest lekko aromatyzowane kardamonem oraz odrobiną szafranu.

Przepis pochodzi z książki Scandalicious. Secrets of Scandinavian Cooking, która pełna jest prostych przepisów, wkrótce mam nadzieję napisać o niej więcej!

Zapraszam na krótki, letni post!

Kuchnia skandynawska kojarzy mi się głównie z Ikeą, łososiem i prostymi ciastami. Jednym z ciast które od razu wpadły mi w oko kiedy wertowałam książkę był właśnie przepis na ciasto migdałowe. Jest bardzo proste w przygotowaniu i praktycznie nie może się nie udać – opiera się na zasadzie utrzyj, wymieszaj i zamieszaj. Nie mam dużej wiedzy na temat skandynawskich kulinariów ale intuicyjnie wydaje mi się, że właśnie jest to kwintesencja tamtych terenów: minimalizm, prostota i maksymalny efekt.

Jak możecie zauważyć do przygotowania użyłam dziko rosnących czernic (w moich stronach tak mówi się na jeżyny). Na rynku dostępne są również jeżyny ogrodowe, jednak moim zdaniem smakują zupełnie inaczej niż dzikie. Jeżyny ogrodowe są większe, bardziej soczyste i mniej słodkie (chociaż słodkość zapewne zależy od odmiany). Nie wiem jak to określić, ale czasem po prostu wiadomo, że owoce dojrzewały wystarczająco długo i “pachną słońcem”. Czernice dzikie rosną w olbrzymich, kolczastych krzakach i trzeba się nieźle namęczyć aby się do nich dobrać (kolce przyczepiają się dosłownie wszędzie!), ale kiedy dzień jest słoneczny są wyjątkowo słodkie (i ta radość, że coś zebraliśmy sami!)

Kilka krzaków czernic rośnie koło polnej drogi niedaleko domu moich rodziców: wokół nich wydeptane są już ścieżeczki i zawsze można zboczyć z drogi i nazbierać garść czy dwie:) Tym razem przyznaję, że robiąc ciasto w Krakowie  kupiłam czernice od starszej Pani na rynku (sprzedawała ponad litr za kilka złotych). Wiem, ile trzeba się męczyć, żeby uzbierać taką ilość, zwłaszcza że czernice są malutkie, więc nie zastanawiając się długo kupiłam co miała.

W tym przepisie słodkie dzikie czernice z chrupiącymi pestkami (wcale mi nie przeszkadzają!) bardzo fajnie kontrastują z delikatnie sypkim ciastem migdałowym. Pierwszy raz przygotowywałam ciasto migdałowe bez dodatku mąki i muszę powiedzieć, że efekt był bardzo bardzo dobry. Dlatego, jeśli macie chwilę  jakieś letnie owoce, migdały i trochę kardamonu do wykorzystania polecam Wam przygotowanie właśnie migdałowego ciasta z czernicami. 

Szwedzkie letnie ciasto migdałowe z czernicami (jeżynami), kardamonem i szafranem.

(lekko zmodyfikowany przepis z książki Scandilicious, Signe Johansen)

Składniki:

125 g masła

200 g brązowego cukru

1 łyżeczka `ekstraktu waniliowego (użyłam robionego samodzielnie)

3 średnie jajka

250g mielonych migdałów (zmieliłam je w malakserze)

2 łyżeczki proszku do pieczenia

1 łyżeczka zmielonego zielonego kardamonu (utłukłam całe ziarna w moździerzu)

kilka nitek szafranu namoczonych wcześniej w odrobinie wody (opcjonalnie)

1/4 łyżeczki soli morskiej

200 g świeżych lub mrożonych owoców jagodowych (użyłam czernic) plus trochę owoców do posypania wierzchu

Przygotowanie:

Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni, przygotowujemy formę do pieczenia: idealna będzie tortownica o małej średnicy ok 23 cm.

Ucieramy masło z cukrem aż masa stanie się dość pulchna, dodajemy ekstrakt z wanilii i szafran (jeśli używamy), jajka i kilka łyżek zmielonych migdałów i ucieramy jeszcze przez chwilę.

Pozostałe migdały mieszamy z proszkiem do pieczenia, zmielonym kardamomen, solą i mieszamy. Dodajemy wszystko do mikstury z masłem i mieszamy delikatnie (mieszałam mikserem na wolnych obrotach). Dodajemy owoce i jeszcze raz delikatnie mieszamy.

Wykładamy masę na tortownicę i pieczemy około 45 minut – ciasto ma lekko podróść i być sprężyste w dotyku. Czekamy aż ciasto się schłodzi, wykładamy je na talerzyk lub paterę i posypujemy owocami.

Ciasto (bez owoców)  zachowuje świeżość przez kilka dni, pod warunkiem że przykryjemy je folią aluminiową.

Smacznego!