Syrop z pędów sosny: zrób to dobrze!

pedy-sosny-syrop (2)

 

Dzień dobry,

Witam Was pięknie: stęskniliśmy się troszkę za sobą, prawda? (Ale pamiętajcie, że na Facebooku blogowym życie kwitnie!:-)).

Wraz ze środkiem maja, nadszedł idealny czas na przygotowanie syropu z pędów sosny. To chyba jedno z najbardziej znanych polskich remediów: podczas prowadzonych przeze mnie badań, kiedy pytam o używanie ziół, nawet respondenci, mający stosunkowo niewiele styczności z ziołami, kojarzą majowy syrop. Przyrządzany jest właśnie teraz, zaś używany w przypadku przeziębień, infekcji górnych dróg oddechowych etc.

Przyznam, że o syrop pytacie mnie od kilku lat: do tej pory jednak wzbraniałam się z podaniem przepisu na blogu (dlaczego? Dowiecie się dalej). Doszłam jednak do wniosku, że jeśli nie napiszę jak zrobić go poprawnie, zawsze znajdzie się źródło, pokazujące mniej poprawne przyrządzanie.

Dodam tutaj, że teraz podam recepturę tradycyjną, opartą na pędach sosny oraz cukrze. Jeśli chcecie uniknąć cukru, zajrzyjcie na bloga jutro, ponieważ będziemy robić syrop gemmo terapeutyczny, bez dodatku sacharozy.

Zaczynamy?

ps. nie jest to oczywście jedyny słuszny sposób na wykonanie syropu, mam nadzieję jednak, że rozwieje wątpliwości początkujących:)

Pędy i kwiatostany sosny w naturze: co trzeba wiedzieć?

Jakie pędy sosny do syropu?

Zacznijmy od tego, od czego trzeba zacząć.

Pędy sosny to jest roczny przyrost danego drzewa. Zerwiecie pęd, nie będzie gałązki, tak to działaJ. Właśnie dlatego wzbraniałam się z podaniem przepisu na ten syrop, ale w końcu stwierdziłam, że ktoś musi na to zwrócić uwagę.

Dlatego też jeśli chcecie syrop przygotować to:

  • Nie rwijcie wszystkich pędów z jednego drzewa (najlepiej jest znaleźć bogate stanowisko)
  • Zrywajcie tyle, ile potrzebujecie dla siebie i najbliższej rodziny (dla dalszej też oczywiście można, mam myśli, żeby nie robić zapasów zbyt dużych)
  • Przygotowujcie syrop w optymalny sposób

Dodajmy tutaj, że na sośnie możemy znaleźć kilka różnych części, które mają właściwości lecznicze:

  • Pędy sosny
  • Małe szyszeczki
  • Kwiatostany męskie, które wyglądają tak (również można je dodać do syropu, przygotować z nich nalewkę etc.: kwiatostany są o tyle fajne, że szybko spełniają swoją funkcję i można je śmiało zrywać)

pedy-sosny-syrop (5)

Kiedy zbierać pędy sosny?

Zdania są podzielone. Jeśli chcielibyście mieć klasyczny preparat gemmoterapeutyczny, to można zbierać pędy nawet w marcu albo kwietniu. Tradycyjnie jednak wybiera się pędy majowe, wielkości – cóż zdania znów są podzielone – od wielkości kciuka po palec wskazujący.

Im młodsze, tym mają więcej żywic, ale za to mniej soku. Dlatego ja preferuję takie „średnie”, długości od 7 do 10 cm. Mniej więcej:)

Dodam tutaj, że wielkość pędów bardzo się różni w zależności od stanowiska danego drzewka (z jednej strony mogą być już przerośnięte, a z drugiej, zacienionej: zupełnie malutkie jeszcze!) oraz w zależności od gatunku. Można bowiem wykorzystać też sosny ogrodowe i wiele z nich ma pokaźniejsze pędy niż te dziko rosnące.

pedy-sosny-syrop (4)

Czy obierać pędy sosny?

Szczerze mówiąc, mi nie przyszło do głowy nigdy, żeby je obierać, ale pytacie mnie w mailach, więc odpowiem:)

Moim zdaniem: nie.

Na „łupinkach: (tych kleistych i lepkich) zbierają się żywice, które mają wiele właściwości leczniczych (podobnych do propolisu, w uproszczeniu), zwłaszcza przeciwzapalnych. Obierając pędy dodajemy sobie niepotrzebnej pracy i pozbawiamy się na własną prośbę części substancji leczniczych.

Jeśli łupinki wybitnie Wam nie odpowiadają, można poczekać jeszcze tydzień, aż same odpadną.

Pędy przetwarzamy na świeżo.

Ważna sprawa. Jeśli zbierzecie pędy, to dobrze jest przygotować je możliwie od razu, albo zawinąć w wilgotną ściereczkę i przechowywać przez kilka dni w lodówce.

Kiedy paruje woda tracimy też część olejków eterycznych.

 

Czy wystarczą pędy i cukier?

Teoretycznie tak.

Praktycznie lepiej jest zwilżyć nasze pędy alkoholem (spirytus będzie idealny, ale rumuńska palinka też da radę:) i zostawić na kilka godzin lub na całą noc, co zwiększy potem ekstrakcję. Większość pędów ma w sobie dość sporo wody (z ciekawości wyciskałam nawet kilka wyciskarką do soku), jednak dobrze jest dodatkowo zalać całość alkoholem jeszcze, żeby jednak ładnie się nam wyciągało.

To co, zaczynamy?:)

Jak zrobić syrop z pędów sosny?

 

Syrop z pędów sosny – tradycyjną metodą

 Składniki:

  • Pędy sosny (około słoiczka)
  • Kilka kwiatostanów męskich sosny, też może się tam znaleźć
  • Cukier (około słoiczka), preferuję naturalny cukier brązowy
  • 100 – 200 ml alkoholu (najlepiej spirytusu, palinki, brandy, rumy i inne tego typu też dają radę)

Przygotowanie:

Pędy sosny zbieramy. Najfajniejsza część:)

Zwilżamy je spirytusem (na filmie widzicie różnicę pomiędzy tymi zwilżonym a „prosto z drzewa”) i zostawiamy na kilka godzin lub całą noc.

Nie obieramy pędów, nie myjemy ich (zakładam, że zbieracie w sensownym miejscu).

Pędy najlepiej jest pokroić na kawałki (ja tego nie zrobiłam, ze względów zdjęciowo-estetycznych) i wymieszać z cukrem. Cukier brązowy daje smaczniejszy syrop moim zdaniem.

Wkładamy do czystego słoiczka (wymieszane z cukrem lub też warstwowo, lepiej jest wymieszać:) i na wierzch lejemy jeszcze trochę alkoholu. Jeśli pędy w miseczce puściły już soki, to również je dodajemy do syropu oczywiście. Ważne jest, aby górna warstwa była warstwą cukru.

Zakręcamy (ja zawsze delikatnie zakręcam, ale jest też taka szkoła, że zakręca się mocno i wietrzy po prostu codziennie) i zostawiamy na słońce przez około 3 tygodnie (może być nawet 4).

W tym czasie sprawdzacie: jeśli widzicie, że cukier jest suchy i nic nie idzie, trzeba polać alkoholu. Już po dniu powinniście zauważyć, że objętość pędów w słoiczku się zmniejszyła, bo pędy zaczynają puszczać soki. Jeśli Wasze pędy są mało jędrne, to można dodać około 50 ml ciepłej wody.

Powiem Wam szczerze, że tego roku obawiam się troszkę o syrop majowy: maj jest wyjątkowo zimny i mało słoneczny. Zobaczymy jak dalej pogoda będzie się miała (jeśli nijak, to podrasuję go w kąpieli wodnej, bo nie ma zbyt dużego wyboru).

Po tym czasie cukier powinien się Wam ładnie rozpuścić. Syrop będzie pachniał dość intensywną żywicą.

To właściwie tyle, syrop jest gotowy!

Innym sposobem jest zalanie pędów miodem, również można tak zrobić, jeśli cierpicie na nadmiar miodowy. Dodam jako ciekawostkę, że ze świerku na upartego też można robić syropy o podobnych właściwościach (chociaż łatwiej nalewkę, bo jednak mniej ma wilgoci:))

pedy-sosny-syrop (3)

 

Podobał Ci się ten wpis? Podaj dalej!

  • Ola

    Witam
    Pani Klaudyno potrzebuję rady.
    Pędy stoja w kilku słoikach na słonecznym parapecie, ale część pędów zrobiła się czarna, były porządnie przesypane cukrem i polane trocję wódka
    Czarne pędy usunęłam, ale czy to nie były początki pleśni? Czy mogę daç taki syrop dziecku?proszę o odp.pozdrawiam

  • Marta Dawidczyk

    Witaj Klaudyno :)

    Robię syrop według Twojego przepisu, dokładnie od tygodnia leżakuje. Dzisiaj go posmakowałam, zrobił się odrobinę kwaskowaty i pędy zbrązowiały. Czy to normalne?

  • kama

    A jeśli trochę się spóźniłam i pędy już się lekko rozwinęły. Można jeszcze zrobić, a jeśli nie to dlaczego?

  • Krzychu

    Witam. Ile syropu można uzyskać (w przybliżeniu) z 1 kg pędów i 0,75-0,8 kg cukru? Czy cukrowa skorupa na powierzchni ma utrzymywać się aż do odlania syropu? Gdy miejscami się rozpuszcza podsypuję cukrem, ale nie wiem czy tak robić do końca. Czy można jakoś rozpoznać, że syrop już jest gotowy? U mnie na drugi dzień cukier (poza warstwą na wierzchu) rozpuścił się, a dzień później pod pędami pojawiła się brązowa ciecz, rozumiem że to syrop. Pozdrawiam

  • dwunastymarca

    Mam kłopot. Zrobilam syrop z pędów i cukru. Pedy sok puściły ale na częsci nad sokiem pojawila sie plesn. Czy ktos ma pomysl dlaczego? Co robie zle? Okolo 3 cm ubitych pedow przesypywalam cukrem i tak do konca sloika. Sloik stoi na slonecznym parapecie okiennym lekko zakrecony.

    • perpetua

      Ja w tamtym roku też zrobiłam z pędów i cukru i tak samo jak Tobie – pojawiła się pleśń. Dlatego tym razem próbuję z alkoholem. Mam nadzieję, ze się uda.

  • Darekml

    Może wiecie czy sosna czarna (pinus nigra goldberg) nadaje się na syrop

  • Brukselka

    Syrop po miesiącu (robiłam z przepisu 5-tygodniowego) zaczął fermentować, czy to już po ptakach?

  • Elżbieta

    Syrop zrobiłam zgodnie z przepisem tylko nie wiem jak go stosować, ile dla dzieci a ile dla dorosłych i jak często i długo :) Czy ktoś wie :)

    • perpetua

      Dorośli po 1 łyżce 3- 4 razy dziennie
      Dzieci po 1 łyżeczce 3 razy dziennie

      takie coś znalazłam kiedyś gdzieś;)

  • Małgorzata Niksa-Krukowska

    Czy robiąc syrop z myślą o podawaniu go dzieciom dodawać alkohol? Czy on odparuje czy będzie w „produkcie” koncowym?

    • kama

      Alkoholu nie podajemy dzieciom! Nigdy!

  • Michał

    Bez cukru się nie da?

  • Majka

    Witam
    Czy syrop pasteryzujemy? i czy gotowy juz syrop wyciskamy przez gaze, czy tylko zlewamy sok?
    Bardzo prosze o jak najszybsza odpowiedz, pozdrawiam

    • Nie, tylko zlewasz:) Ja przecedzam przez gazę, mocno odciskam (bo więcej wtedy masz soku) i zlewasz do czystego wyparzonego słoiczka:)

      • Majka

        DZIĘKUJĘ:*

      • Ania

        a czy mozna odcisniete pedy przecisnac jeszcze przez wyciskarke wolnoobrotowa by wydusic je na maxa????

  • Karolina

    Moje słoiczki już są gotowe, wyszło dwa i pół słoiczka ;-) mam nadzieję, że wyjdą, a syrop z pokrzywy robi się tak samo? A czy po tych kilku tygodniach, kiedy już pojawi się ekstrakt z pędów, należy wyparzyć słoiki i pasteryzować, tak jak np w przypadku soku z malin? Czy nie jest to konieczne? Bo później odcedza się te pędy od płynu tak?

    • Nie, nie musisz, tutaj jest bardzo dużo cukru. Apteczne syropy mają około 64% cukru w recepturze, tutaj wychodzi więcej:)

  • Nasza Polana

    w tym roku już niestety z różnych powodów nie zdążę ale za rok taki syrop znajdzie się i u mnie na bank. pozdrowienia i podziękowania za inspiracje

  • Paulina Baran

    No, a odcedzanie? Przez sito, czy jak? Tzn po tych 3-4 tygodniach co zrobić ? Jak długo przechowywać?

    • Przez gazę najlepiej, mocno wyciskasz i masz:). Trzyma się tradycyjnie w spiżarce ciemnej, ale możesz też w lodówce:)

  • Barbara Chronowska

    Dzięki za przepis :) A jak długo i w jakich warunkach można taki syrop przechowywać?

    • Tradycyjnie przechowuje się w spiżarnii do roku nawet.

      • pauka

        czyli tylko zlać do butelek i niepasteryzować? A jak zrobić nalewkę. Czytałam, że po zlaniu syropu wystarczy zalać pozostałe pędy alkoholem?

        • Kamil

          czytać nie umiecie? Patrz wyżej. Tam juz sa odpowiedzi.

      • Żanna Białecka

        Tzn. wystarczy go przecedzić, wlać do słoika zakręcić i tak można go przechowywać do roku?

  • Art

    Syrop jak syrop. Winko z pedow sosny polecam zrobic – jest niesamowite w smaku.

    • Ale tak na samych pędach?

      • Art

        Woda, cukier, pędy sosny, drożdże winiarskie. Można dodać trochę odżywki dla drożdży lub trochę białych winogron. Po pierwszym zlaniu znad osadu wino smakuje jak bimber, ale po półrocznym leżakowaniu jest rewelacyjne.