Ziołowy Zakątek. Kosmetyki, które zrobisz w domu. Premiera.

ziolowy-zakatek-kosmetyki-2216

Książkę możesz zamówić na stronie Wydawcy, w Empiku, Merlinie etc.!

klik

Dzień dobry,

Dzisiaj, 18 czerwca, jest oficjalna premiera mojej książki:-).

Oznacza to, że pojawia się już normalnie w księgarniach, zarówno większych jak i mniejszych.

„Ziołowy Zakątek, kosmetyki, które zrobisz w domu” można znaleźć min. w Empikach: „stoję” obok Perfekcyjnej Pani Domu. Naprawdę, zważywszy moje zarządzanie domowym chaosem, nie powinnyśmy stać obok siebie ;-). Książka będzie dostępna również w Matrasie oraz innych księgarniach. Przyjaciółka powiedziała mi dzisiaj, że jest nawet w małej księgarni w Tarnowie!

To dla mnie spory stres i ciągle nie mogę uwierzyć, że napisałam własną książkę. Nie sądziłam, że to tyle pracy (pisanie tekstu, opracowywanie receptur i fotografowanie) i powiem Wam szczerze, że to całkiem wyczerpujące zajęcie. Coś, co robi się dzień w dzień: często była to po prostu żmudna praca, przedzieranie się przez książki i artykuły, a potem próba wydobycia samego meritum sprawy:)

W tym miejscu podziękowania należą się Wam, czytelnikom Ziołowego Zakątka.  Gdybyście nie czytali mojego bloga, nie zadawali pytań (czasem trudnych) oraz nie wspierali mnie podczas całego procesu twórczego (ZAWSZE dostawałam od Was mnóstwo pozytywnej energii i ciepłych słów!) ta książka by nie powstała. Dzięki Wam wiedziałam, że mam dla kogo pisać. Dziękuję również szeregowi bliskich mi osób – one już wiedzą, ponieważ podziękowałam im osobiście. Dziękuję jeszcze raz zwłaszcza mojej Mamie, która bardzo mi pomagała oraz mojemu Panu (głównie za cierpliwość). I mojej siostrze, zawsze mnie rozbawia i ma ochotę robić ze mną najdziwniejsze rzeczy.

ziolowy-zakatek-kosmetyki-2198

O tym jak powstawała książka i jakie były jej głównie założenia, mogliście już przeczytać w poście gdzie piszę o tym jak przebiegał proces pisania oraz korekty książki.Więcej napisałam także w poście dotyczącym przedsprzedaży.

Dziś przygotowałam dla Was specjalny film w specjalnym miejscu. W miejscu, gdzie rok temu robiłam recenzję książki Łukasza Łuczaja „Dzika Kuchnia”.  Też kwitła wtedy lawenda! Gdybym nie przygotowywała zdjęć do jego książki, nie dostałabym propozycji napisania własnej w tym samym wydawnictwie. Życie jest pełne przypadków!.Jest to równocześnie miejsce, którego zdjęcie otwiera całą książkę.

Ziołowy Zakątek. Kosmetyki, które zrobisz w domu. Moja książka:)

 

 

Zauważcie, że podczas kręcenia filmu przypelętał się również nasz kocur-włóczęga, którego na pewno poznacie podczas przeglądania książki! Jak wiadomo, kota nie da się do niczego zmusić. Kiedy robiłyśmy zdjęcia (zdjęcia „mnie” robiła moja przyjaciółka Kasia Chudy, która jest świetną fotografką ślubną) kot sam do nas przybiegł i pozował. Po prostu musiał być w książce. Myślę, że to dobry znak!

Od dawna wiadomo, że koty robią co chcą.

ziolowy-zakatek-kosmetyki-2227w końcu są kotami

ziolowy-zakatek-kosmetyki-2236

Jak wygląda książka?

Jeśli jeszcze nie widzieliście, zapraszam do podglądu – wystarczy kliknąć tutaj.

ziolowy-zakatek-kosmetyki-2222

Gdzie można kupić książkę?

Tak jak pisałam, najlepiej szukać jej w księgarniach (na pewno Empik, obok Perfekcyjnego Ogrodu Perfekcyjnej Pani Domu). Jeśli chcecie kupić książkę taniej i lubicie zakupy online, radzę poszperać po sklepach internetowych, bo można upolować okazje (ceny nie są zależne ode mnie oczywiście, tylko od polityki cenowej księgarni).

Książkę na pewno możecie kupić online w Empiku z darmową dostawą do salonu, w Merlinie dostępna jest książka z autografem. Zauważyłam, że ceny zmieniają się dynamicznie, więc po prostu trzeba porównywać.

Macierzyste Wydawnictwo (Nasza Księgarnia) przygotowało dla Was kod rabatowy -30%, dzięki któremu książka będzie kosztować 45 złotych z groszami plus koszty wysyłki.

Kod rabatowy to, ziolowy1806 jest ważny do 30 czerwca.  Żeby go aktywować trzeba być zarejestrowanym i zalogowanym na stronie Księgarni. Jeden użytkownik może kupić raz dowolną liczbę książek.

Czytelniczka podsunęła mi także dyskont książkowy Aros , gdzie sprzedają książkę w podobnej cenie (plus wysyłka od 4 złotych), więc można sobie pogrzebać w sieci i poszukać ciekawych ofert.

ziolowy-zakatek-kosmetyki-2197

Recenzje książki.

Wisienka na torcie. Książka ma już pierwsze recenzje.

Jedną napisała Gosia Kalemba Drożdż (konsultant merytoryczny książki). Zajrzyjcie też do Moniki z Black Dresses

Masz już książkę?

Wiem, że niektórzy z Was książkę już mają:) Jeśli macie ochotę, możecie mi przesłać zdjęcie, gdzie Wasza książka aktualnie się znajduje. Na półce, na łące, a może czytacie ją siedząc na trawniku? Będzie mi bardzo miło!

ziolowy-zakatek-kosmetyki-2239

ps. w ramach celebracji wydania książki postanowiłam podtrzymać moje ostatnio chroniczne niewyspanie i jadę w góry na trzy dni. Dobry pomysł?:)

 

  • Jorgosova

    Właśnie dzisiaj do mnie przyszła. Dodałam recenzję w Matrasie: „Zastanawiałam się wcześniej nad tą książką, jednak przed zakupem powstrzymywało mnie złe doświadczenie z książkami wydawanymi przez blogerów. Dałam się skusić dwukrotnie na dość drogie książki i trochę żałowałam. Było mało treści, sporo zdjęć… Jednak zaryzykowałam w tym przypadku. Doszła do mnie pięknie wydana książka, z pięknymi zdjęciami. Takie kartki lubię – z cienkim, zwykłym papierem, przez co książka, mimo że gruba, jest lekka. Teksty są okraszone fajnym krojem pisma, bardzo czytelnym, nie za dużym, który sztucznie mógłby powiększać liczbę stron w książce. Sama treść jest bardzo konkretna. Niesamowite przepisy, porady, które na pewno zacznę sprawdzać. Od dzisiaj ta książka będzie jednym z ulubionych moich poradników.” Dziękuję!

  • Ja już mam. Jest przecudna! Jestem zaskoczona ile jest w niej wspaniałych przepisów! Myślałam że znajdę tam wiele informacji i przepisów które już znam jako że od dawna interesuję się naturalną, domową pielęgnacją. Ale ta książka to istna kopalnia wiedzy i odkąd ją mam czytam co chwilę, przeglądam, wracam do przepisów… a jutro lecę uzupełnić zapasy żebym w końcu mogła poeksperymentować :)

    Czekam na kolejną książkę z takimi przepisami! Mam nadzieję, że się pojawi?:)

  • Jo

    Pięknie wydana pozycja (właśnie zagościła i u mnie), po tym jak z zapałem dawno temu czytałam historię kosmetyki od czasów starożytnych w książce Ireny Rudowskiej „Kosmetykę wczoraj i dziś”, jest jej świetnym uzupełnieniem na czas teraźniejszy ;)

  • Aleksandra Mańka

    Książkę dostałam pod choinkę i pozwoliłam sobie ją zrecenzować: http://mydelnica.blogspot.com/2014/12/zioowy-zakatek-pod-moja-choinka.html
    Generalnie – super! Wciąga, inspiruje i zachęca do własnych eksperymentów. Przy okazji zadaję pytanie o którym wspomniałam już na moim blogu: dlaczego Twoje mydełka w książce mają tyle bąbelków? Używasz blendera czy miksera jak do ubijania piany? Bo piszesz o blenderze i już nie wiem…

    • Hej,hej.
      Dziękuję za recenzję, fajnie, że książka się podobała.
      Co do bąbelków to nie wiem dokładnie o co chodzi: na części zdjęć jest po prostu mydełko nie po wyjęciu z formy ale PO UŻYCIU czyli po prostu namoczyłam je, spieniłam i cyknęłam szybko zdjęcie, żeby pokazać jak wygląda w łazience, to nie są zdjęcia mydełek:). Robię blenderem.

      Co do reszty do było tak, że książka mogła mieć bezdyskusyjnie tylko 320 stron i ani jednej więcej: miałam część o dezodorantach, ale musieliśmy z niej zrezygnować, część o pastach do zębów celowo pominęłam ze względu na skomplikowane rzeczy związane ze ścieralnością szkliwa i nie chciałam brać odpowiedzialności za czyjeś zęby (np. po internecie krążą pasty oczyszczające home made z sodą, ja bym ich nie rekomendowała swoim nazwiskiem;)).

      Część mydlana też była do końca pod dużym znakiem zapytanie i wywalczyłyśmy ja w sumie z redaktorką: tak na prawdę o robieniu mydeł mogła być kolejna książka, ale kondensowałam jak mogłam:)

      Miłego!

      • Mam nadzieję, że powstanie druga część m. in. o dezdorantach i mydłach, a także proszę, jeśli to możliwe o receptury na kosmetyki dla naszych panów :)

    • Jorgosova

      To ekstra pomysł… książka na święta dla mojej sis i żony brata :)

  • Kasia Fiałkowska

    Mam, leży na półce z zakładkami porobionymi na kosmetykach, które chcę wyprobować. Od dawna stosuję peeling z oliwy z oliwek z cukrem i olejkiem eterycznym. Najlepszy peeling na świecie jak da mnie :)

  • Lutka

    od 3 dni jestem już na długo wyczekiwanej, upragnionej emeryturze, koleżanki spytały mnie na pożegnanie co chciałabym na pamiątkę………. jak to co????? książkę………a jaką ………. TAKĄ………
    i mam, dostałam, czytam, czytam, czytam…………..jak trochę „okrzepnę” z zapału budzenia się o 6.00 to zabieram się za robienie specyfików (już wybrałam co) z Twojej książki!

    Kiedy wydasz następną ??????? :)))

  • Kate

    Od jakiegoś czasu jestem szczęśliwą posiadaczką tego przepięknego wydania. Znalazłam tu kilka przepisów na kosmetyki, które samodzielnie przygotowywałam jako nastolatka kiedy chyba niekoniecznie były mi one potrzebne. Cudowne, kolorowe zdjęcia, które potrafią rozweselić i wprawić w dobry humor kiedy dopada mnie chandra. Brakuje mi w niej tylko kilku stron (na samym końcu książki), które mogłabym wykorzystać na notatki i umieścić ważne dla mnie przepisy np. na super prosty płyn do demakijażu oczu z oliwy, wody i olejku rycynowego (jedyny od którego nie pieką oczy a przetestowałam sporo różnych). Ta książka będzie miała swoje ważne miejsce w mojej biblioteczce i myślę, że tak jak zeszyt z przepisami mojej babci będę mogła przekazywać ją dalej z pokolenia na pokolenie :)
    Dobra robota i życzę powodzenia.

    • Klaudyna

      Bardzo się cieszę, że książka się podobała!
      Niestety 320 stron to było nieprzekraczalne maksimum wydawcy i i tak cudem upchnęłiśmy tam mnóstwo informacji:)
      Pozdrawiam serdecznie!

  • Anonim

    Witam serdecznie.
    gratuluję fantastycznej książki !
    Fantastycznie usystemayzowane informacje, piękne zdjęcia.
    Świetne , jsno podane reeptury, wykorzystałam już ponad połowę.
    pozdrawiam
    i zyczę kolejnej :)

    jola

  • socool

    Mam książkę od kilku dni, znalazłam o niej wzmiankę przez przypadek, tak jak i całego bloga;)
    o jej zakupie przekonała mnie Twoja współpraca z Ł.Łuczajem, którego jestem fanką od kilku lat.
    Muszę powiedzieć że cieszę się ogromnie z jej zakupu:) sama też zajmuje się ziołami, ale nie mam czasu ani cierpliwości tak mocno wnikać w różnego rodzaju teksty..
    Klaudyna dziękuję za przemielenie tak wielkiej ilości informacji i przedstawienie ich w tak piękny i przyzwoity sposób. Odwdzięczam się promocją Twojej książki, a ponieważ często mam zajęcia z różnymi grupami, już podczas tych kilku dni myślę że wpłynęłam trochę na ilość sprzedanych egzemplarzy;)

    • Klaudyna

      Bardzo dziękuję za miłe słowa!
      Mam nadzieję,że będę mogła z Łukaszem pracować teraz więcej na trochę innej (naukowej) płaszczyźnie:)
      Książkę starałam się napisać tak jak dla siebie:)

  • jana

    Rozpędziłam się troszkę z kremami :) i bardzo proszę o podpowiedź – czy mogę zastosować hydromanil w kremie na dzień jeśli będę go używała w czasie wiatru lub mrozu? Pozdrawiam serdecznie.

    • Klaudyna

      Niestety nie mam doświadczenia z tym składnikiem.

  • Gratuluję książki!!! I podziwiam :)

  • Agnieszka

    Książka wspaniała. Mam nadzieję, że to dopiero początek…

  • abrakadabra

    Pierwszy raz nie czytam książki od początku do końca, tylko skaczę po odnośnikach. Możesz być dumna ze swojego dzieła, bo jest NAPRAWDĘ PIĘKNE, MĄDRE I POŻYTECZNE. Gratulacje!

  • JOASIA

    wspaniała książka !!!!! :) Pozdrawiam czytelniczki i autorkę :)

  • Genialna książka, kupiłam dzisiaj i jestem zachwycona, wiele receptur wykorzystam u siebie w gabinecie kosmetycznym.

  • Asia Małecka

    Książka świetna! Gratuluję pomysłu! To już trzecia taka dobra pozycja na mojej półce (poza „Dziką kuchnią” i „Ziół z apteki natury”).Dziś były musujące mydełka….rewelacyjna zabawa dla dzieciaków… czekam na następną książkę …Pani autorstwa…kupię w ciemno , bo warto.

    • Dziękuję za miłe słowa!:)
      Na razie nie planuję kolejnej, ale zobaczymy kiedyś, kto wie..:)

  • herubin

    Taka ciekawostka Siedmioletnia córka mojej znajomej jest zafascynowana Twoją książką i uczy się na niej czytać! Jej ulubiony rozdział to „Domowe perfumy”. No i przy okazji nie daje mamie spokoju, żeby przetestować kilka przepisów. =).

  • Magda

    Prze przeciekawy blog, serdecznie gratuluje wydania ksiazki! Przy pierwszej wizycie w Polsce od razu lece do ksiegarni by ja kupic. Uwielbiam ludzi z pasja takich jak Ty. Zycze dalszych sukcesow i pozdrawiam.

  • Klaudyno!
    Odwiedzam Cię od trzech lat, jednak nie udzielałam się w komentarzach. Interesuje mnie to o czym piszesz, ale przede wszystkich wchodzę tu po to by zarazić się od Ciebie pozytywną energią (masz jej w sobie bardzo dużo!).
    Pamiętam Twój post pod koniec studiów, kiedy zastanawiałaś się jaką droga pójść, czy naukową czy własną. Wybrałaś tę drugą i jak widać wszystko Ci się udaje. Serdecznie gratuluję wydania książki! Jest to mój zakup obowiązkowy. Widziałam Cie tez w TV. Fajnie rozwijasz ziołowy zakątek, naprawdę teraz prezentuje się bardzo profesjonalnie.

  • Pingback: Własne produkty, na których możesz zarobić w sieci » BiznesoweInfo.pl()

  • Magda

    Kupiłam książkę dla siostry, ale raczej ten egzemplarz zostawię dla siebie, a jej kupię nowy, gdyż nie wypada dawać w prezencie „używane” rzeczy :)
    Polecam wszystkim niekoniecznie tylko do przeczytania…
    Gratulacje i powodzenia w tworzeniu kolejnych dzieł
    P.S. Już zrobiłam i użyłam majonezu do włosów :)

  • Karolina

    Gratulacje, świetna książka! Nie mogłam się od niej oderwać:) Przejrzyście napisana, piękne zdjęcia, cieszę się że trafiła w moje ręce.

  • jana

    Robiłam wczoraj „krem zielarki” z lekko mieszanymi uczuciami bo jakoś nie czułam połączenia zapachów nagietkowego maceratu, lawendy i czekolady. A tu niespodzianka – dzisiaj testuję od rana kremik- nie tylko cudownie się wchłania ale pachnie po prostu rewelacyjnie! Zamiast lawendowego zapachu użyłam lawendowego hydrolatu przygotowanego samodzielnie w ciśnieniowej kawiarce.

    Od tygodnia też używam do twarzy kremu neroli – moja 60-letnia buzia posmarowana wieczorem NIE krzyczy od samego rana że jest sucha.! No i zapach, ach, zapach. Wynagrodzony cały trud przygotowywania kremów.

    Wspaniała książka, naprawdę wspaniała. A za kota na kolanach dodatkowe punkty :)))

    • Dziękuję za miłe słowa! Ja też lubię ten krem, zrobiłam go ostatnio na hydrolacie z kadzidłowca, bardzo fajny:)

  • Mee

    Kupiłam, przeczytałam i jestem absolutnie zachwycona! Spodziewałam się, że będzie dobra, ale szczerze mówiąc nie spodziewałam się, że aż tak niesamowicie zarazi pasją, entuzjazmem i odkryje przede mną całkowicie nie znane dla mnie obszary, w które chcę teraz tak bardzo wejść!

    Klaudyna – kawał genialnej roboty, za równo pod względem graficznym i jak i merytorycznym. Mnóstwo niezwykle praktycznej wiedzy, sama esencja, ale też dużo fajnych mądrych myśli o tym jak dobrze żyć generalnie. Niesamowicie budująca lektura, pokazująca świat który jest na wyciągnięcie ręki, a który został tak mocno zepchnięty na drugi plan przez wszechobecny konsumeryzm i duże koncerny.

    Ale to co najważniejsze – z książki bije tyle pasji, że z każdą stroną coraz bardziej nie mogłam doczekać się kiedy wreszcie wrócę do Polski (a byłam w Prowansji, więc idealnie czytało się ją w słońcu południa Francji) i zacznę bawić się w robienie kosmetyków. Chce mi się teraz widzieć jeszcze więcej, czytać o tym, wchodzić w tematykę chemii (która w szkole kojarzyła mi się z nudnym przepisywaniem wzorów), ziołolecznictwa i wszystkiego co z tym związane. Czegoś takiego mi było trzeba!

    A nie sądziłam nigdy że ta tematyka mnie zainteresuje. Kupiłam bardziej z ciekawości i chęci poznania czegoś nowego.

    Jak tylko zrobię swój pierwszy kosmetyk, na pewno się pochwalę.

    Klaudyna, jesteś jedyna w swoim rodzaju. Gdyby każdy wkładał tyle serca w to co robi co Ty, świat byłby lepszym miejscem!

    Mam nadzieję, że to nie jest Twoja ostatnia książka. Każdą następną (jakakolwiek byłaby jej tematyka) kupię z zamkniętymi oczami.

    Dziękuję jeszcze raz!

    Mee

  • Jakiś tydzień temu miałam urodziny i jednym z moich prezentów na okrągłe lecie jest właśnie Twoja książka. Właśnie kurier mi ją przywiózł i … nie mogę się od niej oderwać. Jest super. Czekam na więcej. Pozdrawiam

  • (Y)

  • to ksiegarnia font tutaj ci podaje link mozesz sama zobaczyc:) jak ja ja zobaczylam to nie moglam uwierzyc i odrazu ja zamowilam sobie:) teraz juz nie moge sie doczekac az mi przyjdzie:)http://ksiegarniafont.co.uk/pl/uroda-kosmetyka/205494-ziolowy-zakatek-kosmetyki-ktore-zrobisz-w-domu-9788310126221.html

  • Marta Borowiec byc moze bedzie, natomiast nie moge dac gwarancji.

  • Akurat mam zniżkę do Matrasa, a Twojej książki, jak na złość tam nie ma! Będzie? Czy to jakieś przeoczenie? :/

  • Alicja

    już zamówiona :) Teraz wszystko w rękach poczty :)

    • Alicja

      poprawka – książka właśnie dotarła i .. nic mnie nie zaskoczyło, czyli jest genialna!! Urzekająco piękne zdjęcia, mnogość (MNOGOŚĆ) przepisów i te osobiste wstawki na stronach parzystych sprawiły że dzisiejszy dzień choć całkiem nędznie się zaczął, ma szansę się uratować :)) Gratuluję dobrej książki :)

  • Książka rewelacyjna :) Chwalę się u siebie na blogu.

  • świetny blog i świetna książka:) Gratulujemy:)

  • Anna Definska Szewczyk tak? A jaką?:)

  • Hej Klaudyna.Chcialam ci powiedziec ze twoja ksiazke mozna juz takze nabyc w Angli:)przez polska ksiegarnie internetowa:)

  • Marta

    Biłam się z myślami, czy zamawiać już teraz, czy dopiero po przyjeździe do Polski (bo że kupię, to było już postanowione odkąd tylko na blogu napomknęłaś o pisaniu książki), ale kupiłaś mnie tym kodem rabatowym! Już się nie mogę doczekać, domówiłam od razu też Dziką kuchnię :). To kiedy następna książka?

  • Gratuluję wydania książki! Jeszcze nie mam. Jeszcze! :)

  • Książki jeszcze nie mam, ale zainspirowana blogiem, stworzyłam dziś własną maseczkę: z herbaty Matcha i świeżego ogórka, efekt powalający. Dzięki z natchnienie!

  • Olinka

    Olbrzymie i serdeczne gratulacje!
    Kawał wielkiej i dobrej roboty!
    Podziwiam zapał, konsekwencję i doprowadzenie dzieła do wspaniałego finału!!!

  • Znalazłam nawet tanio Twoją książkę http://www.nieprzeczytane.pl/Ziolowy-Zakatek-Kosmetyki-ktore-zrobisz-w-domu,product653691.html
    Kupuję i biorę się za czytanie! Gratuluję sukcesu :)

    • Miłego czytania!

      • Przejrzałam na razie i bardzo mi się podoba! Przepisy bardzo chętnie wykorzystam :) Przeglądałaś może książkę pani Mowszowicz pt „Ziołowe SPA”? Niedawno wyszła (mniej więcej w tym samym czasie co kosmetyki z Ziołowego Zakątka), zawiera w sobie pospolite przepisy w sam raz dla amatorów. Jednak brakuje mi tam: ziołowych anegdotek, dokładnych opisów, własnych zdjęć… Wiedziesz prym :D Bardzo chętnie w wolnym czasie dokonam recenzji na blogu – sama przyjemność!

        • PRzejrzałam tylko, ale wydaje mi się, że są tam same receptury:)
          Bardzo się ciesze, że Ci się książka podobała!

    • Właśnie ceny są przeróżne, można wygrzebać dużo taniej:)

  • Asashimia

    O, musze powiedziec jakiemus mikołajowi:) ktory robi prezenty latem:):):)

  • herubin

    Link do podglądu książki nie działa =).

  • Ela B.

    Premiera książki wypadła akurat w moje imieniny więc zrobiłam sobie prezent i zamówiłam książkę przez internet :) Już nie mogę się doczekac dostawy. Pozdrawiam serdecznie i gratuluję pierwszej własnej książki!

  • Gratulację! To taka wisieńka na torcie, jeśli chodzi o twoją twórczość. Zdjęcia bajecznie, treści jeszcze nie znam, ale znając Twój blog, przypuszczam, że będzie co czytać. Na pewno książka będzie u mnie na półce:)

  • Anonim

    Ja już zamówiłam, odbieram w poniedziałek. Nie mogę się doczekać. Gratuluję już dziś Tobie ,wydania własnej książki !!!! to wielka sprawa! Klaudyno bądź dumna z Siebie !! pozdrawiam

  • na pewno kupię Twoją publikację ! :D

  • Ja muszę dopisać książkę do mojej listy prezentów ;).

  • Bardzo Pani gratuluje – świetny blog:) A teraz miło będzie mieć go „pod ręką” w książkowym wydaniu.

  • A jesli sie jest za granica, to gdzie kupic? Na Amazon nie ma :(

    • Nie, nie ma na Amazonie, bo też nie bardzo jest sens wystawiać tam polską publikację.. Trzeba pytać konkretnych księgarnii czy wysyłają.

  • Też już mam :) kawał swietnej roboty, gratulacje :) nawet gdybym nie miała nic z niej zrobić, to warto ja mieć dla tych pięknych zdjęć :)

  • też już mam ;)

  • Mam od kilku dni – czytam drugi raz :) Jest absolutnie wspaniala! znalazlam w niej odpowiedzi na wszystkie pytania, a do tego zdjecia sa przepiekne. Gratulacje! :)