Naturalna pasta do czyszczenia łazienki [trzy składniki]

pastadolazienki (3 of 3)Dzień dobry,

Nie wiem czy wiecie, ale w mojej książce miał być rozdział poświęcony naturalnemu czyszczeniu domu za pomocą min. olejków eterycznych. Napisałam nawet wstęp, felieton, przygotowałam kilka pomysłów.. Okazało się jednak, że temat kosmetyków naturalnych jest tak obszerny (a i tak nie opisałam wszystkiego!), że naturalne sprzątanie musiało odejść, książkowo, na dalszy plan.

Wielokrotnie jednak prosiliście o pomysły na sprzątanie domu! Stąd też dzisiaj pierwszy z nich: o naturalnym sprzątaniu domu ogólnie powiemy sobie jeszcze innym razem, ale już teraz niech będzie Wam wiadomo. Nienawidzę sprzątać. Nie znoszę. Przepisy, które Wam pokażę nie są przepisami Perfekcyjnej Pani Domu. Wprost przeciwnie. Przygotowuję je z punktu widzenia osoby, która sprzątać nie znosi i zrobi wszytko, żeby było szybko, skutecznie, pachnąco i jeśli to możliwe – przyjemnie. Coby wnieść promień światła w tę dołującą czynność:)

Jeśli sprzątać lubicie, to będzie Wam jeszcze fajniej!

Dzisiaj pokażę Wam najłatwiejszy sposób na pastę do czyszczenia wanny i umywalki. Zrobicie ją w mgnieniu oka. Bardzo ładnie czyści zabrudzenia, takie po normalnym użytkowaniu, na przykład kąpieli. Nie wiem jak to wytłumaczyć, ale czyści też takie „tłuste smugi”, które czasem mi zostają, kiedy się wykąpię w olejkach:).

Stosuję taką pastę praktycznie cały czas i myślę, że Wam też przypadnie do gustu!

Wszystkie składniki kupicie w sklepie spożywczym (plus olejek eteryczny)

ps. mam jeszcze dwa miejsca na warsztaty kosmetyków naturalnych w Warszawie za tydzień:)

Naturalna pasta do czyszczenia łazienki

Uwagi techniczne:

Pokazuję Wam wersję minimum. Minimum czyli opartą na sodzie oczyszczonej. Jeśli macie gdzieś przeterminowane mleko w proszku (oczywście może też być dobre, jeśli Wam nie szkoda:-)) to nada się idealnie:). Mleko w proszku jest dodatkowym czyściwem i wanna po nim jest bardzo gładziutka: wiem, że to głupio brzmi, ale tak właśnie jest:).

Zamiast mleka w proszku możecie wykorzystać też mąkę ryżową (drobniutko zmielić ryż). Wydaje mi się, że całkiem niezła mogłaby być też skrobia kukurydziana, ale nie próbowałam jeszcze:)

Proporcje idealne to 3/4 kubka sody oczyszczonej i 1/4 kubka mleka lub mąki ryżowej.

Niemniej, sama soda jest w porządku!

Co do olejków: do sprzątania możecie dać „jakiekolwiek” w sensie, nie muszą być najwyższej jakości (bo przecież szkoda drogiego olejku leczniczego): takie olejki za kilka złotych zazwyczaj są okey (tylko błagam, nie kupujcie za parę złotych melisowego, skusiłam się i było to największe badziewo olejkowe tego roku, niby człowiek wie, że za tą cenę melisy nie otrzyma, ale to co dostałam, mnei przerosło psychicznie).

Tym razem użyłam eukaliptusowego ale bardzo dobry jest też np. olejek miętowy (z mięty zielonej albo pieprzowej), można dodać odrobinkę cytrynowego (w Polsce dość rzadko dostępny). Bardzo fajnie działa dobry olejek lawendowy.

Oczywiście, są też inne olejki, które będą dobre: sosnowy, rozmarynowy czy nawet goździkowy, ale z doświadczenia Wam powiem, że eukaliptusowy i miętowy są najbardziej zapachowo „neutralne”. To znaczy będą się podobać większości osób, które odwiedzą naszą łazienkę, bo kojarzą się ze świeżością, a nie z apteką:)

Do tego środka wykorzystuję zwyczajne mydło w płynie (Biały Jeleń) albo jak już nic nie ma to łagodny detergent do mycia naczyń (u nas używa się Ludwika). Możecie wykorzystać dowolne mydło w płynie np. marsylskie (tyle, że jest dużo droższe).

Dodam, że biały jeleń nie jest wegetariański.  Innym razem pokażę Wam zresztą, jak zrobić sobie płynne mydło do sprzątania z mydła w kostce: to tani, łatwy i w sumie dający dużo frajdy proces!

Jeśli interesują Was takie tematy, to polecam Wam malutką książeczkę „the naturally clean home„, Karyn Siegiel-Maier, z której kilka lat temu dużo się nauczyłam:)

pastadolazienki (1 of 1)

Składniki:

 

  • 1 kubek sody oczyszczonej (lub 3/4 kubka sody + 1/4 kubka mleka w proszku)
  • 1/8 kubka łagodnego mydła w płynie
  • 5-8 kropli olejku eterycznego (cytrynę + rozmaryn/goździk/tymianek/drzewko herbaciane (do wyboru))
  • około łyżeczka wody

 

Przygotowanie:

Do sody dodajemy mydełko oraz olejki. Mieszamy łyżką. Do pasty dajemy troszeczkę wody, tak, żeby stworzyć gładką papkę (mi wchodzi zazwyczaj łyżka).

Mieszamy, mieszamy i już pastę mamy:).

Opłukujemy wannę (tak, żeby była trochę mokra), nakładamy pastę i sobie troszkę szorujemy wilgotną gąbką. Jeśli są duże zabrudzenia, to trzeba je zwilżyć i jeszcze raz przepastować (po prostu musi być troszkę mokra pasta).

Na koniec dokładnie spłukujemy, żeby nam soda nie została i już!

Bardzo proste, pachnące i nawet ja daję radę:)

pastadolazienki (1 of 3)

ps. mam jeszcze dwa miejsca na warsztaty kosmetyków naturalnych w Warszawie za tydzień:)

Podobał Ci się ten wpis? Podaj dalej!

 

  • ja taką pastę robię z sody i wywaru z orzechów piorących, polecam

  • Latea

    Polecam do czyszczenia wanny sodę kalcynowaną – jeszcze lepsza od sody oczyszczonej. Można użyć zamiennie do tego przepisu

  • Mam nadzieję, że powstanie druga część Twojej genialnej książki właśnie z takimi świetnymi eliksirami.

  • fajne rozwiązanie! może dzięki temu czyszczenie łazienki będzie w końcu przyjemniejsze? ;)

  • Aga

    Chyba się skuszę na takie czyściwo :) A jak wygląda sprawa przechowywania tej pasty. Pozdrawiam.

  • Lax nax

    Oj ja bym nie wykorzystała nawet kropli olejku do mycia wanny, szkoda po prostu! Zamiast tego można zastąpić wodę z przepisu mocnym naparem lub wywarem z goździków czy szałwi, a może nawet mydlnicy, dla piany (i może zamiast mydła? Generalnie sama soda to mocne czyściwo, wszystko domyje! :))

    • Na pewno!:) Olejki do sprzątania są tak tanie (8-10 zł), że mi by się nie chciało z naparem bawić jednak, a buteleczka starcza na bardzo długo. Pewnie nawet taniej wyjdzie niż goździki, a taniej niż mydlnica to na pewno (wziąwszy pod uwagę, że takie 5ml eukaliptusa ma około 300kropli, a mydlnicę jak nie mam swojej to musiałabym gotować, zaparzać, przecedzać, czekać:). I bardzo pięknie w łazience mi pachnie, dodatkowo jest dość mocno antybakteryjne, dla tego ja używam olejków:). Ale pomysł bardzo fajny też!:)

  • ania

    Klaudyno czy możesz polecić olejki eteryczne dobrej jakości i w miarę przystępnej cenie? :-) pozdrawiam Ania

    • Ale do czyszczenia czy do leczenia?
      Nie znam takich, żeby były i na pewno super i tanie, niestety.
      Ale czyścić to każde się nadadzą, tylko nie kupuj melisowego:).
      Więcej pisałam tutaj:http://klaudynahebda.pl/aromaterapia-3/ :)
      Generalnie chcę sama konfekcjonować olejki i na razie to wydałam tyle pieniążków na badania w różnych miejscach próbek, że głowa mała – nie zdarzyło mi się jeszcze znaleźć zgodnego z tym co producent napisał mi w dokumentach (np. jakość farmakopealna nie jest farmakopealna wcale..).