Miodne ciasto z kolendrą, orkiszem i pomarańczą

Dzień dobry,

Jeśli lubisz wilgotne, aromatyczne ciasta i chociaż trochę mi ufasz, koniecznie wypróbuj ten przepis.

To jedno z najlepszych ciast jakie kiedykolwiek jadłam. Aromatyczne, wilgotne, niezbyt słodkie i równocześnie rozpływające się w ustach.

Jestem dość leniwą osobą i nie mam cierpliwości do wszelkiego rodzaju mas i zdobień, dlatego zazwyczaj przygotowuję ciasta „jednogarnkowe”. Szczerze mówiąc, często zdarza się, że są nieco jednowymiarowe. To tutaj jest jednak wyjątkowe.

Najpierw dodajemy do niego aromatyczne, prażone ziarna kolendry oraz pomarańczę, potem zaś nasączamy kolendrowo-miodowym syropem i zostawiamy do naciągnięcia na dwa dni.  Tak, wiem, że to długo, ale zdecydowanie warto!

Potem, możesz przechowywać je w chłodnym miejscu nawet przez 10 dni!

Nie miałam pojęcia czego spodziewać się po prażonej kolendrze w cieście, jednak warto było zaufać Gillowi Mellerowi i jego przepisom z książki Gather (to ten sam pan, z którym robiliśmy karkówkę z miodem i polentą na rosole).

Aromat jest delikatny, jednak bardzo kompleksowy, a kolendra przyjemnie zaskakuje!

Czas na nową literaturę noworoczną!:)

A photo posted by Klaudyna (@klaudyna.hebda) on

Jeśli nie masz czasu na karnawałowe wypieki, gorąco polecam Ci to ciasto. Zrobisz raz, masz na potem!

Dodatkowo, wystarczy kawałeczek, aby być w zupełności usatysfakcjonowanym!

 

Uwagi techniczne:

W przepisie pojawia się pomarańczowy olejek eteryczny. Każdy olejek pomarańczowy nadaje się do pieczenia ciast i nadaje mu pięknego aromatu. Jednak nie musisz mieć tego olejku, aby ciasto dobrze wyszło, możesz zastąpić go spokojnie skórką pomarańczy. Aromat będzie może troszkę inny, ale to nic! Proszę upewnij się tylko wtedy, czy pomarańcza była ekologiczna.

Wykorzystałam także bardzo ciekawy w smaku miód cząbrowy, który znalazłam na Kleparzu. Oczywiście możesz użyć miodu, który masz pod ręką: wydaje mi się, że gryczany będzie jak najbardziej odpowiedni!

Miodne ciasto z kolendrą, orkiszem i pomarańczą

Składniki na ciasto:

  • 275 g masła w temperaturze pokojowej
  • 250g brązowego cukru
  • 3 łyżki płynnego miodu (użyłam miodu cząbrowego)
  • 1 łyżka nasion kolendry, całych
  • 4 duże jajka
  • 150g mąki orkiszowej
  • 1.5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 250g mielonych migdałów (można kupić od razu mielone, ja zmieliłam w blenderze)
  • 5 kropli olejku pomarańczowego lub skórka starta z 1 pomarańczy

Składniki na syrop miodowy:

  • 1 duża łyżka nasion kolendry, całych
  • 3 łyżki miodu
  • sok z 1 pomarańczy
  • 2 krople olejku pomarańczowego (opcjonalnie)

Przygotowanie:

Rozgrzej suchą patelnię. Wysyp na nią ziarna kolendry (razem to będzie jakieś 2 łyżki) i podpraż, do momentu, aż zaczną delikatnie pachnieć.  Utrzyj w moździerzu, blenderze lub w młynku (np. do kawy). Uwaga, jeśli używasz urządzeń elektrycznych, trzeba tak pulsacyjnie ucierać, kolendra jest dość twarda.

Nagrzej piekarnik do 175C.

Przesiej mąkę z proszkiem do pieczenia do miseczki, dodaj szczyptę soli, mielone migdały, łyżkę mielonej kolendry (resztę zostaw na później) zamieszaj.

W misce ubij masło, do momentu, aż będzie puchate.

Dodaj cukier, olejek pomarańczowy, skórkę pomarańczy (jeśli używasz) i ubijaj, aż się ładnie połączy. Dodawaj po jednym jajku i łyżce mieszanki mąka – orzechy i dokładnie mieszaj dużą łyżką (jedno jajko, łyżka mieszanki)/.

Dodaj po łyżce mąki z proszkiem i solą i delikatnie mieszamy, tak jak biszkopt. Jeśli nie wiesz jak się miesza biszkopt, to po prostu powoli, dokładnie i dużą łychą:).

Wyłóż tortownicę papierem do pieczenia (ja mam małą, średnica 23cm), delikatnie przełóż masę. Piecz w temperaturze 175C przez około 40 minut lub do czasu, aż patyczek włożony w środek wyjdzie czysty,

Uwaga! Piekarniki z termoobiegiem pieką szybciej! Jeśli ciasto się za mocno zrumieni, przykryj je folią. Ono musi się piec dość długo, żeby nie było płynne w środku.

W tym czasie weź sobie jakiś mały garnuszek, delikatnie podgrzej miód z sokiem pomarańczy (tak tylko, żeby miód się rozpuścił). Dodaj kolendrę, olejek eteryczny i wymieszaj.

Wyjmij ciasto z piekarnika, zostaw na około 30 minut. Kiedy lekko się przestudzi, zrób w cieście dziurki wykałaczką (tak ponakłuwaj jak Ci się podoba).

Odgoń domowników i powiedz im, że ciasto będzie dobre za dwa dni i tak, mówisz poważnie.

Polej ciasto syropem miodowym.

Przegoń jeszcze raz z kuchni wszystkich, którzy czyhają na efekty Twojej pracy.

Powiedz im, że ich kochasz i to dla ich dobra.

Zawiń ciasto w folię lub pergamin do pieczenia (nie musisz wyciągać z formy) i zakitraj dobrze w jakimś chłodnym miejscu, skąd ciasto w magiczny sposób nie wyparuje.

Po dwóch dniach wyciągnij, odwiń, wyciągnij z formy i wcinaj!

ps. na wierzchu będzie taka posypka z kolendry, to jak najbardziej jest jadalne.

Ciasto bardzo dobre jest z zieloną herbatą, przynajmniej według mnie.


To tyle, proste? Proste!

Podobał Ci się ten wpis? Podaj dalej!