Jesienna foccacia z winogronami

winogrona-foccacia-7457-2

Dzień dobry,

W ostatnich podrygach jesieni dojrzewają winogrona – tego roku mamy ich tak dużo, że właściwie wcinamy je codziennie i zaczynam szukać urozmaicenia, jakby to winogrona przemycić. Wiem ,że najłatwiejszym rozwiązaniem byłoby wino, ale tego roku Tato jakoś nie może się do niego zabrać (myślę, że winny może być mój alembik, sezon na destylowanie wód kwiatowych się już zakończył..).

Dlatego też od miesiąca szukam nowych zastosowań dla winogron. Jednym z moich ulubionych jest połączenie słodko-kwaskowatych winogron z ciepłym pieczywem i duuużą ilością oliwy (wtedy też zdrowiej wychodzi). Winogronowa foccacia jest rozrywana jeszcze na ciepło!

Ulubioną przekąską mojej Mamy (pokażę Wam innym razem:)) są też winogronowe sakiewki z serem pleśniowym.

Dzisiaj zapraszam na szybką, winogronową foccacię.

Najlepiej użyć winogron „ogrodowych”, o wyrazistym smaku.

winogrona-foccacia-7449

Foccacia z jesiennymi winogronami

W podobny sposób przyrządzałam foccacię z jarzębiną.  Prosty i szybki, najlepszy na świeżo, podawany z oliwą oraz ewentualnie deską serów i lampką wina, a co!*

*ale tak naprawdę to jemy tylko z oliwą, bo zazwyczaj piekę kiedy dzień jeszcze młody i nie ma czasu na winko (zwłaszcza, że ktoś musi być „kierowcą – załatwiaczem spraw”).

Składniki:

  • 500 pszennej mąki (użyłam typu 720)
  • solidna szczypta soli morskiej
  • 10 g drożdży suchych (lub 21 g świeżych)
  • 30 g masła
  • 330 g wody
  • kiść winogron
  • + dodatkowo mąka do podsypania

Przygotowanie:

Mąkę przesiewamy, dodajemy sól i drożdże.

Jeśli używamy drożdży świeżych, trzeba je najpierw rozpuścić z 1/2 szklanki wody, łyżeczką cukru i drożdży oraz poczekać, aż zaczną ładnie wyrastać. Nie zapomnij, żeby potem użyć mniej wody w przepisie podstawowym (czyli 330 ml – 100 ml czy jaką tam masz sklankę, ok?).

Masło topimy w kąpieli wodnej lubi w garnku z grubym dnem. Chcemy, żeby było stopione, nie musi być bardzo gorące.

Do mąki z drożdżami i solą dodajemy masło i 1/3 wody, zagniatamy palcami. Dodajemy po troszkę pozostałą wodę, ciągle lekko zagarniając ciasto. Może się zdarzyć, że będziesz musieć dodać troszkę wody lub mąki – chcesz, żeby ciasto było miękkie, ale nie wodniste.

Ciasto wykładamy na stolnicę i porządnie wyrabiamy przez 10 – 15 minut. Mikserem planetarnym wystarczy około 7. Mi ostatnio się popsuł, więc została siła mięśni:)

Po 10 minutach ciasto powinno być błyszczące i elastyczne.

Przekładamy do naoliwionej miseczki i przykrywamy ściereczką. Zostawiamy do wyrośnięcia na 2 – 3 godziny lub do czasu, aż podwoi objętość.

Wykładamy ciasto na formę do pieczenia, lekko ubijamy dłonią. Dodajemy obrane winogrona (ściągnięte z szypułek). Spryskujemy oliwą i przykrywamy ściereczką na około 40 minut do drugiego wyrośnięcia.

Nagrzewamy piekarnik do 180C.

Pieczemy przez około 25 – 30 minut (uwaga, w piekarnikach z termoobiegiem wszystko może dziać się szybciej). Jeśli zacznie się zbytnio rumienić, przykrywamy folią aluminiową.

Zostawiamy do przestygnięcia. Smakuje dobrze zarówno kiedy jest lekko ciepłe (pamiętaj, lekko to nie znaczy, że kroimy gorące prosto z pieca i zjadamy zanim ostygnie, chociaż tak też się u mnie zdarza:)) jak i na chłodno.

Najlepsze tego samego dnia.

Polecam podawać z oliwą.

Smacznego!

ps. a tak wyglądają nasze winogrona dziś. Wystarczyło kilka tygodni, żeby liście całkowicie opadły..
maslo-dyniowe-2292

Podobał Ci się ten wpis? Podaj dalej!