Wiosenno-świąteczna dekoracja stołu. Prosta, naturalna i efektowna. Zapraszam!:)

 

Dziś przygotowałam dla Was nieco inny, przedświąteczny post.
Razem z Mamą (dzięki Mamuś!), przygotowałyśmy kilka wiosenno-świątecznych dekoracji. Nie ukrywam, że przygotowałam je z myślą o artykule na portalu internetowym, jednak nie dostałam od strony portalu żadnej informacji zwrotnej (wystarczyłoby: “tak”, “nie”, “może”), co jest trochę przykre (żal mi zwłaszcza czasu Mamy, która jest b. zabieganą osobą), jednak nie ma tego złego..
Mam nadzieję, że będziecie mogli cieszyć się tymi dekoracjami! Dekoracje przygotowała Mama, ja jestem odpowiedzialna za stronę fotograficzną i edycyjną. Mam nadzieję, że znajdziecie tutaj nie tylko inspiracje wielkanocne ale także pomysły jak na co dzień upiększyć swój stół.Zapraszam serdecznie!

ps. jest to mój debiut w dziedzinie dekoracji, więc proszę o wyrozumiałość. Post jest dość długi (dużo zdjęć), więc zarezerwujcie sobie odrobinę czasu i kubek dobrej herbaty!:)

Na sam początek chciałam zaproponować Wam prostą ale zarazem niebanalną dekorację stołu. Tryskającą wiosną: co może być bardziej wiosennego, niż kieliszki z strzelającymi w górę cebulkami? Na zdjęciu: kłącza miniaturowych irysów.Prosto i elegancko:


Irysy spokojnie można zastąpić innymi roślinami cebulkowymi np. narcyzami, krokusikami. Oczywiście do kieliszków można nalać wody! Tak dekoracja wygląda w kontekście całego stołu.. Obok możecie zauważyć koszyczek z młodych witek brzozowych. Wystarczy wybrać młode gałęzie i zwinąć je w wianuszek: bardzo proste a jak ładnie wygląda! My mamy mnóstwo brzózek z tyłu ogrodu, więc nie musiałyśmy daleko szukać:)


Jeśli jesteśmy w temacie witek. Jest to naprawdę świetny materiał dekoratorski: łatwo dostępny, poddaje się formowaniu i wygląda niezwykle wiosennie.. z witek zapletłyśmy warkocze, które wykorzystałyśmy ozdobienia lampy.

Z warkoczy zwisają jajka przygotowane z rafii jajeczka (szczerze mówiąc zapomniałam w tej chwili jak nazywa się ta cieniutka rafia, ale możecie ją kupić zarówno w kwiaciarniach jak i w sklepach dla plastyków). Ozdoby formuje się bardzo łatwo i szybko a zawiesić można je w wielu miejscach w domu:)

 

Ozdobiona lampa nad stołem..


Jak możecie zauważyć, podstawą jest łańcuch spleciony z brzozowych witek..


Poniżej nieco szersza aranżacja w której wykorzystano brzozę. Zależało nam na tym, aby kompozycja była prosta i lekka. Oprócz kwietnych kieliszków i brzozowych warkoczy dodałyśmy sztućce ozdobione barwinkiem, wydało się nam, że tworzą śliczny, liliowy akcent!


Bardzo lubię barwinek, odkąd pamiętam Babcia wkładała mi go do koszyczka na święcenie pokarmów. Tutaj wybrałyśmy młode gałązki z kwiatkami. Jeśli chcecie zapytać w jaki sposób powstała “obręcz” na sztućce, odpowiedź jest prosta: są to kawałeczki kwietnej tapety ułożone w pierścień. Prawda, że efektowne?


Poniżej jedne z moich ulubionych dekoracji: ptaszki z niewypalanej gliny. Mama przygotowała je razem z moją siostrzyczką, więc można powiedzieć, że wykonanie jest dziecinnie proste: ot, formujemy ptaszka i nabijamy na długą wykałaczkę. Jest to świetna dekoracja wiosenno-letnia, myślę, że jeszcze nie raz Wam o tym na blogu przypomnę! Czyż nie są urocze?:)


Ptaszki bardzo się nam spodobały i zamieszkały w naszej kuchni:)


Jeśli przyjrzycie się doniczce powyżej, zauważycie zdobione jajko. Jest ono wykonane metodą decoupage. Tą samą metodą (naklejanie papierowego wzoru na wydmuszkę), jest wykonana poniższa dekoracja. W środku: rafia i suszone kwiaty.

I jeszcze raz, nie mogłam się powstrzymać!:)

Tutaj jedna z naszych ulubionych aranżacji. Po prostu jajka w gniazdkach z cienkiej rafii. Bez większego wysiłku (nawijamy jajka na palec i tworzymy gniazdko).

Śniadanie już podano…

 


Czy liczba jajek się zgadza?:)


Chyba tak.. Możemy spokojnie przygotować herbatę. Jeśli nie macie rafii, jajeczka ślicznie będą wyglądać w bukszpanowych gniazdkach. Po co kupować specjalnie ozdoby na jajka, skoro można przygotować je samemu z minimalnej ilości materiału? Dodatkowo, kwintesencja wiosny! Jeszcze tylko biały obrus..


Świeże pieczywo i parząca się w czajniczku gorąca herbata…


A jeśli nie macie do dyspozycji całego stołu?
Zachęcam wtedy do prostych rozwiązań.
Co powiecie na ubraną w koronkową sukienkę butelkę? Owszem, może i brzmi zabawnie. Jednak czy taki minimalistyczny flakon nie pasuje do rozkwitającego pędu wiśni? Jeden wazonik jeden pęd. Subtelna ozdoba, nie odciągająca wzroku od naturalnego piękna.


Wiem, że propozycji jest bardzo dużo: co najmniej na kilka postów. Ten artykuł nie był jednak planowany, ale mam nadzieję, że dobrze, iż zamieściłam go mimo wszystko na blogu. Mam nadzieję, że znajdziecie tutaj nie tylko świąteczne, ale także wiosenno-letnie inspiracje.

Jak podobały się Wam przedstawione przeze mnie propozycje? Macie jakiegoś faworyta?
Jeśli zamierzacie twórczo wykorzystać któryś pomysł, byłabym niezmiernie wdzięczna za zdjęcie: z przyjemnością umieszczę je u siebie na blogu, oczywiście wraz z adnotacją, kto jest autorem.

Teraz pomyślałam nawet o jakimś konkursie, szkoda ze tak późno na to wpadłam, czasu jest niewiele. Ale kto wie, może jeśli ktoś się odważy czeka go miła niespodzianka?:)

Miłych przygotowań!