Rowerowe wycieczki.





Chwilowo nie dokończę posta indyjskiego – znów mam problemy zdrowotne i nie bardzo mogę patrzeć na pyszne jedzenie.. p0za tym, muszę dokończyć raport..

Z kulinarnych nowinek: zamówiłam podpuszczkę i zobaczymy jak mi wyjdą sery:-)

Ale póki co – chciałam wam pokazać dwa zdjęcia, kwiatów, które absolutnie mnie zachwyciły – jeżdżąc rowerem można ujrzeć o tej porze roku mnóstwo pięknych, kolorowym ogródków, ale ile razy przejeżdżałam obok tego domu mówiłam sobie „muszę zrobić to zdjęcie”. Nie jest to żaden fotoreportaż, ale zdjęcia powstałe pod wpływem chwili..

Dla mnie kwintesencja późnego lata..


Pozdrawiam i miłego weekendu!