Ricotta z serwatki – Zrób sobie ser!

Dzień dobry,

Dziś w Zrób Sobie Ser, chciałam Wam pokazać, w jaki sposób przygotować pyszny ser ricotta.

Będziemy do tego celu używać tego, co zostało z przygotowania innych serów: serwatki. Nie musicie więc specjalnie kupować mleka, wystarczy odstawić trochę serwatki np. po tym, jak zrobicie twarożek. Świeża, domowa ricotta jest nie-sa-mo-wita, w niczym nie przypomina bezsmakowej ricotty z kubełka w supermarkecie. Jest delikatna, kremowa,taka trochę jakby.. orzechowa? Gdybyście przygotowywali ją w zbyt wysokiej temperaturze, będzie miała taki charakterystyczny, lekko “dymny” posmak – mi to bardzo podpowiada, dlatego czasem specjalnie gotuję ją zbyt długo:-)

Tradycyjnie ricotta to właśnie ser przygotowywany z serwatki: często tej, która została porobieniu mozarelli. Przygotowywanie ricottty w porównaniu z innymi procesami serowarskimi jest bardzo proste, łatwe i przyjemne – ricotta jest dowodem  na ludzką pomysłowość oraz umiejętność zarządzania resztkami: pełną białka serwatkę skwasza się jeszcze raz (koagulatem jest tutaj sok z cytryny albo ocet winny) – efektem jest fantastyczny, delikatny serek o bardzo wielu zastosowaniach.

Zapraszam!

Z każdych 5 litrów sera jakie przetworzę zostaje mi około 4 – 4.5 litra serwatki – można wykorzystywać ją na wiele sposobów, ale ricotta jest chyba najfajniejszym i najprzyjemniejszym:-) Robię ją “na oko”, często dolewając litr lub półtorej mleka – wtedy otrzymuję większą ilość sera – oczywiście, możecie spróbować zrobić ricottę na samym mleku (pełnotłustym mleku pasteryzowanym), jeśli jednak macie dostęp np. do świeżego mleka od krowy, moim zdaniem dużo ekonomiczniej jest zrobić inny ser, a potem przygotować taką ricottę.

Zdecydowałam się na przepis serwatkowy też z innego powodu: w sieci można znaleźć dużo przepisów na ricottę z pełnego mleka (oczywiście ma to sens, ale jest pewnym wypatrzeniem idei ricotty, czyli “jedzeniowego recyklingu”) – jeśli ktoś z Was przygotuje chociaż jeden ser, prawdopodobnie zostanie z dylematem pt “co począć z serwatką” – ricotta jest bardzo fajną alternatywą.

Jedna uwaga: serwatka do ricotty powinna być świeża i słodka – skwaśniała się już do tego nie nadaje. Najlepiej jest wykorzystać jeszcze ciepłą serwatkę lub taką, która stała około 2 godziny (bardzo szybko się ukwasza).

Kiedy przygotowujemy ricottę, cały dom wypełnia się charakterystycznym, delikatnie migdałowym aromatem mleka.. dla mnie jest świetny!

Gorąco polecam spróbować!

Ser ricotta – przepis na ser ricotta na serwatce

ricottę można zrobić z mleka koziego, krowiego, owczego etc.

Składniki:

  • serwatka (ja używam tego, co mi zostało: około 4.5 litra)
  • mleko, najlepiej pełnotłuste, pasteryzowane w niskiej temperaturze (1 – 1.5 litra)
  • 2-3 łyżki octu winnego (5% kwasowości)
  • opcjonalnie: kultury bakterii mezofilnych

 

Serwatkę podgrzewamy z mlekiem do temperatury 90 stopni – jednym słowem, powinna być bardo gorąca, ale jeszcze nie wrzeć.

Dodajemy ocet winny, gotujemy przez około 5 minut ciągle mieszając, żeby serwatka się nie przypaliła. Jeśli doprowadzicie serwatkę do wrzenia, ricotta może mieć taki lekko dymny posmak, mi to pasuje!:)

Ostrożnie (!) przelewamy ricottę na chustę serowarską (chusta może być na durszlaku położonym na zlewie, lub nad wiadrem) – ja używam do tego celu grubo tkanej chusty serowarskiej albo takiego “rożka serowarskiego” z tworzywa. Pozwalamy,aby serwatka odciekła – kawałeczki ricotty są bardzo, bardzo małe.

Kiedy serwatka w miarę odcieknie (można podnosić chustę do góry, wtedy odcieka szybciej) ostrożnie unosimy chustę, zawiązujemy jej końce tak,żeby stworzyła się sakiewka i gdzieś ją zawieszamy – ja wkładam pomiędzy końce długą łyżkę, łyżkę opieram o wiaderko i pozwalam ricottcie odciekać kilka godzin lub całą noc.

Gotową ricottę możemy zjeść od razu, przechowywać w lodówce, lub, tak jak w przypadku creme fraiche, dodać do niej kultur bakterii, aby wzbogacić smak.

To tyle, proste, prawda?:)

Smacznego!