Nie zdążyłam.

Kochani,

Od piątku jestem niedostępna – jestem w żałobie po stracie najbliższej osoby.
Nie zdążyłam upiec jej jeszcze raz ulubionego ciasta marchewkowego.
Ani zrobić przetworów z ogórków, które robiłyśmy razem co roku, co roku też eksperymentując i robiąc coś nowego.
Pokazać zdjęć z Poznania, które obiecałam przed wyjazdem, ani obejrzeć wszystkich zdjęć z Gruzji.
Nie zdążyłam pomieszkać na dłużej.

Myślę, że szybko wrócę do pracy, ponieważ to jest coś, co trzyma mój umysł w ryzach i bardzo mi pomaga, ale póki co: proszę o cierpliwość w kwestii maili etc.