W jaki sposób zrobić kąpiel stóp, żeby czuć chłodek jak nad morzem?

Hej, hej

Gorąco?

Dziś pokażę Ci w jaki sposób poczuć na stopach chłodną morską pianę, nawet jeśli nie jesteś nad morzem.  Poważnie, tak jakbyś dopiero wyciągnęła nogi z zimnej, morskiej wody.

Kojarzysz tę chwilę, kiedy idziesz boso brzegiem morza, przychodzi fala i zaraz się cofa? Przez krótki moment obmywa Ci stopy. Czujesz łaskotanie piasku i chłód, który zostaje z Tobą na parę sekund. Do następnej fali.

Wiesz, że możesz to powtórzyć w domu? Nie tylko chłodek, ale też przyjemne, delikatne szczypanie, zupełnie jak na plaży. Piasku nie zapewnię, ale pokażę Ci w jaki sposób przygotować kąpiel stóp, żeby mieć podobne doznania.

Podekscytowana?

To zapnij pasy, bo to nie wszystko!

Dodamy do tego energię kwiatów!

Czy można chcieć czegoś więcej?

Zawsze można chcieć więcej! Upiększymy sobie tę kąpiel, żeby była dobra i dla ciała, i dla oczu. W jaki sposób?

Użyjemy energii żywych kwiatów, które możesz zebrać w mgnieniu oka.

Możesz to zrobić sama, z dziećmi, z chłopakiem, z Mamą. To prosta technika. Nauczyłam się jej niedawno i z wielką przyjemnością ją przekazuję. Ty też możesz puścić ją dalej.

W jaki sposób nauczyłam się używać energii kwiatów do relaksu?

Dwa miesiące temu siedziałam na konferencji aromaterapeutycznej w Edynburgu. Miejsce było przepiękne (Królewskie Ogrody Botaniczne), ale ja byłam zmęczona. Podróż samolotem, potem pociągiem i ta ciągła ekscytacja wszystkim co wokół (łącznie z robieniem setek zdjęć). Po prostu zużyłam za dużo energii.

No ale jak jej nie zużyć, jeśli jest się w takim miejscu?

 

Było wyjątkowo słonecznie jak na Wielką Brytanię. Byłam zmęczona, rozproszona i w dodatku skończyła się kawa.

Słowem: miałam zjazd.

Ale kiedy na scenę weszła Julie Seal, drobna kobieta ze srebrnymi włosami, i zaczęła mówić o energii roślin, od razu przykuła moją uwagę.

Powinniśmy zacząć korzystać z energii roślin, tej delikatnej i eterycznej, która wpływa na nasze ciało w subtelny sposób.  Mamy ją wokół siebie. Dlaczego więc nie połączyć aromaterapii z kwiatami i ziołami zebranymi prosto z pola?  Powinniśmy odbudować minimalną więź z zapachami, kwiatami, ziołami i innymi roślinami!

Pierwsze co pomyślałam:

“Ciekawa koncepcja, ale nienaukowe voodoo jest ostatnią rzeczą, jakiej dziś potrzebuję.”

Ale potem zaczęła pokazywać różne sposoby na użycie kwiatów. Kwiatów, które rosną wokół nas.

Możecie na przykład zebrać świeże kwiaty, takie jakie macie u siebie, zalać je zimną wodą, wystawić na słońce na 30 minut i… pozwolić im oddać Wam swoją energię, a potem podziękować.

Mam umysł naukowca (szalonego, ale naukowca) i nie mogę dyskutować z niewidzialnymi energiami. Ale wtedy od razu zobaczyłam w wyobraźni ten obrazek.

Tak, właśnie ten.

Starą emaliowaną miskę, którą mamy w domu, wodę ze studni i kwiaty z mojego ogrodu.

I wiedziałam, że MUSZĘ to zrobić. A potem pokazać Tobie.

 

Chcesz poczuć chłód, to użyj olejku miętowego

Nie byłabym sobą gdybym nie przeprowadziła testów polowych.

Najpierw wykąpałam się w samych kwiatach. Było to przyjemne, ładnie wyglądało i wiedziałam, że podbije Pinterest, ale… efektu “łał” nie było.

 

Delikatne esencje roślin, w porządku, ale dodajmy do tego trochę mocniejszego, “fizycznego” działania.

Mój umysł lubi, kiedy jego racjonalna część jest zaspokojona.

Wróciłam do ogrodu z pudłem mojego magnezu transdermalnego. Zaczęło się przyjemne szczypanie, ale to nadal nie było to.

“Czegoś” brakowało.

Czegoś, co by chłodziło.

Wtedy zapaliła mi się lampka w głowie: „Dodaj najzimniejszej mięty jaką masz!”.

Najzimniejsza mięta to olejek z mięty polnej, bo zawiera mentol w dużych ilościach. Mentol po aplikacji na skórę powoduje uczucie chłodzenia poprzez stymulację receptorów zimna, blokując kanał  Ca++.

Galeotti, N., Mannelli, L. D. C., Mazzanti, G., Bartolini, A., & Ghelardini, C. (2002). Menthol: a natural analgesic compound. Neuroscience letters, 322(3), 145-148.

To było TO. Gdy wyciągnęłam nogi z miski i je osuszyłam, poczułam morską bryzę. Wrażenia estetyczne, satysfakcja i radocha z wytaszczenia starej miski w pakiecie.

Rozważnie i romantycznie.

Plus chłodno.

Jak to zrobić? Prosto!

Estetyczna kąpiel stóp i chłodek morskiej bryzy

Składniki:

  • Miska
  • Woda
  • Naręcze kwiatów (patrz niżej)
  • 3 – 4 łyżki soli magnezu transdermalnego, może być do pół szklanki
  • 7 – 8 kropli olejku z mięty polnej (jeśli masz inną, to też styknie)

Krok 1

Zbierasz sobie bukiet kwiatów. Jakich? Takich jakie czujesz i wiesz, że nie masz na nie uczulenia (wiadoma sprawa). Chodzi o fantazję.

Ja uzbierałam dziką marchew, wykę, krwawnik, miętę, melisę, rozmaryn, trochę tymianku, różę.  Fantazja to słowo klucz.

Jeśli nadaje się na herbatę, to nadaje się również do esencji kwiatowej.

Krok 2

Wkładasz swoje kwiaty do miski, zalewasz zimną wodą, zostawiasz na pół godziny na słońcu. Albo w basku księżyca. Albo nie zostawiasz wcale, bo masz nadzieję, że woda, która je obleje, od razu wyciągnie eteryczną energię. Co za różnica, skoro i tak jej nie widać? Chodzi o koncepcję.

Podpowiedź:

Zrelaksuj się i zapomnij o odmierzaniu co do grama i mikrograma.

Zupełny luz.

 

Krok 3

Była część eteryczna, to teraz wyciągamy chemię.

Weź magnez transdermalny (od 2 – 3 łyżek do pół szklanki, ale jeśli masz mój, to wystarczy parę łyżek – jest mocny). Wkrop 7 – 8 kropli olejku miętowego. Dodaj do miski z kwiatami.

Jeśli nie masz magnezu i nie chcesz go mieć, to dodaj olejek do kefiru, wymieszaj i wlej go do miski! Efekt wizualny nie będzie najlepszy, ale odczucia będą te same.

Nie, nie możesz pominąć olejku miętowego.

Olejek miętowy = morski chłodek.

Brak olejku miętowego = fajna kąpiel, ale bez morskiego chłodku.

 

Krok 4

Znajdujesz fajne miejsce do siedzenia, wkładasz stopy. Jeśli używasz magnezu, to postaraj się posiedzieć chociaż 10 – 15 minut.

Cieszysz się morskim chłodkiem i relaksujesz się tak, jak lubisz.

Jeśli nie umiesz się relaksować, bo myślisz tylko o tym co jeszcze masz do zrobienia, to wcześniej przygotuj sobie jakąś rozrywkę. Gazeta, książka, oglądanie Instagrama…

Tylko bez oszukiwania, że niby relaks, a w głowie planujesz cały rok do przodu!

Nie martw się jednak, nawet jeśli myśli będą Ci nadal fruwać.

Pytania i odpowiedzi:

Czy muszę mieć olejek miętowy?

TAK!  Nie ma olejku, nie ma bryzy. Najlepszy będzie olejek z mięty polnej, który jest najzimniejszym olejkiem eterycznym. Jeśli masz ode mnie inne, np. z mięty pieprzowej, czy zielonej, to też spróbuj – dadzą radę!

Czy muszę zbierać kwiaty? Mieszkam w mieście, nie mam czasu, a chcę morski chłodek!
Są opcjonalne, to Twój projekt i Twoja decyzja czy ich użyjesz.
Czy mogę użyć kwiatów suszonych?

Z punktu widzenia idei energii kwiatów, nie ma to większego sensu. Ale od strony chemicznej – jak najbardziej! Przykładowo, jeśli Ci się pocą nogi, zaparz sobie herbatę z szałwii albo nagietka, schłodź, a następnie wlej do miski.

Czy muszę wystawiać na słońce?

Nic nie musisz! :-)

Tak się robi esencje słoneczne, ale to zależy od Ciebie co chcesz sobie wziąć z tego pomysłu. Jeśli kręci Cię koncept energii,  to możesz nawet wystawić w nocy na działanie księżyca. Jeśli chodzi Ci tylko o estetykę, to zalej kwiaty wodą i też będzie dobrze.  Zresztą, niektórzy twierdzą, że żeby pozyskać energię z rośliny, wystarczy polać ją wodą.

Rób jak Ci się podoba. :-)

Czy jeśli dodam miętę z ogródka, to też uzyskam taki chłodek?
Nie. Może trochę, ale nie taki. Olejek miętowy = morska bryza na stopach.
Skąd mam wiedzieć jakie kwiaty włożyć?

Włóż takie jakie znasz i wiesz, że nadają się na skórę/do herbaty.  Byle nie jakieś toksyczny Barszcz Sosnowskiego, wiadomo. Nie spinaj się i nie zastanawiaj: „Ile gram tego zioła?” Zrelaksuj się i baw się dobrze!

Czy te kwiaty zanurzone w wodzie rzeczywiście coś dają oprócz ładnego wyglądu?

A czy istnieje mistyczna energia? Nie wiem i Ci nie powiem. Badania naukowe w tej materii byłyby niezłym przełomem.

Dlatego ja dodaję magnez i olejki eteryczne. Wtedy mam skoncentrowane działanie biochemiczne. Co poradzę, lubię kiedy jest choć trochę naukowo. 😉

Czy muszę mieć magnez?

Nie musisz, ale pytanie brzmi: dlaczego miałabyś go nie mieć?

Magnez przenika przez skórę, zwłaszcza przez stopy, relaksuje. Nie trzeba go dodawać dużo. Jeśli nie masz magnezu albo nie chcesz używać, to weź sobie olejek miętowy i szklankę jogurtu lub kefiru, wymieszaj i wlej wszystko do wody.

Dlaczego Twój magnez jest droższy od zwykłego?

Bo jest to najczystszy naturalny magnez na świecie, wydobywany z użyciem zaawansowanej technologii. Nie z Chin, nie wielokrotnie rafinowany , nie jest robiony w laboratorium, nie ma w nim ołowiu ani innych zanieczyszczeń, jakie znajdują się teraz w oceanach.

Wydobywa się go z Morza Zechsteńskiego, które powstało 250 mln lat temu. Nie było jeszcze wtedy na ziemi dinozaurów. ;-)

Ze złóż dawnego morza wyciąga się magnez wraz z wodą morską, która nie widziała cywilizacji. Lekko filtruje się ją za pomocą opatentowanej technologii i odparowuje. Potem każdą partię bada się z dokładnością do biliarda (kwadryliona) cząsteczek. W tym magnezie są też mikrostężenia innych pierwiastków, które były tam „od zawsze”.

Zechstein, to jedyne miejsce na świecie, które dysponuje opatentowanym procesem, żeby wyciągnąć tak czysty magnez. Ta technologia jest droga, ale daje świetne efekty.

Dla mnie ważne jest jeszcze coś. Wiem skąd pochodzi, bo zamawiam prosto ze źródła. Jestem oficjalną dystrybutorką w Polsce, każda partia, którą mam jest super czysta, przebadana z dokładnością do biliarda cząsteczek. Za każdym razem mogę prześledzić proces od wydobycia do zapakowania dla Ciebie.

Szczerze mówiąc, innego magnezu w sklepie bym nawet nie chciała mieć.

Jeśli i dla Ciebie takie rzeczy są ważne, to jest to najlepszy magnez transdermalny na świecie, jaki możesz zdobyć. Koniec. Kropka.

Gdzie mogę kupić magnez i olejki?
  Jeśli interesuje Cię moja sól magnezowa, to kupisz ją u mnie w sklepie, a dokładnie tutaj.  Tu znajdziesz całą serię magnezową, a tu olejek z mięty zielonej

Chciałabym poczytać coś więcej …

Jasne!

Z bloga:

Z mojego sklepu:

Co dalej?

Daj mi znać w komentarzu co sądzisz o energii kwiatów. “Coś w tym jest”, czy raczej “wymyślone”? No i, oczywiście, jak  już zrobisz swoją własną kąpiel, podeślij mi zdjęcie w komentarzu!

Ps. Znasz kogoś, komu przydałby się morski chłodek na stopach, ale nie może pojechać nad morze? Będzie mi miło, jeśli podrzucisz mu ten pomysł. Tak jak ja podrzucam Tobie!

Podobał Ci się ten wpis? Podaj dalej!

  • Jeżeli drzewa przekazują energię to kwiaty jak i inne rośliny też. U mnie już po upałach ale i tak taka kąpiel przynosi ulgę po ciężkim dniu.